Wyszły na jaw kolejne informacje dotyczące potencjalnej Lumii 940 XL

Microsoft zbiera od dłuższego czasu na siebie gromy ze strony konsumentów, ponieważ od dnia premiery Lumii ICON nie wydał on żadnego nowego flagowca. Choć co rusz obiecywano, że sytuacja ta zmieni się wraz z nadejściem 2015, to jednak jak na razie nic się w tej materii nie zmieniło. Powodem takiego stanu rzeczy prawdopodobnie jest nadchodząca prezentacja Windows 10 Mobile, w którym firma upatruje swoją ostatnią deskę ratunku. To właśnie on ma być pokazem możliwości Microsoftu i to dzięki niemu jego topowe smartphony mają wznieść się na wyżyny technologiczne.gfxbench-400x282Jak się okazuje, takowy scenariusz jest jak najbardziej prawdopodobny. Wiemy to dzięki benchmarkowi GFXBench, na łamach którego zostało przetestowane urządzenie o nazwie kodowej RM-1100. Oczywiście ciężko po nazewnictwie domyślić się o co tak naprawdę chodzi, jednakże wielu uważa, że jest to właśnie nadchodząca Lumia 940 XL. Choć takowe informacje na pewno ucieszą wielu wyczekujących na tego typu urządzenie z logo Microsoftu, to jednak posiada ono coś, co niekoniecznie może im się spodobać – przegrzewającego się Snapdragona 810. Poza tym jednym mankamentem reszta przedstawia się nad wyraz dobrze i wydaje się, że smartphone ten powinien bez problemu odnaleźć się pośród konkurencji. Posiadać on ma ogromny, bo 5,7” ekran o rozdzielczości QHD. Ponadto wyposażony będzie w 3GB RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej (nie zależy sugerować się tutaj wynikiem z GFXBench, gdyż pokazuje on wyłącznie niezagospodarowane zasoby). Za zdjęcia mają odpowiadać dwa aparaty – tylny 20 MPx z możliwością nagrywania w 4K oraz przednia matryca 5 MPx.

Widać więc idealnie, że Microsoft wreszcie nie zamierza zbytnio odstawać od swojej konkurencji. Niestety, Snapdragon 810 może nieco zepsuć cały efekt, gdyż przez jego zbytnie nagrzewanie się urządzenie to może nie zdobyć takiej popularności jaka będzie spodziewana. Pozostaje mieć nadzieję, że do czasu jego premiery problem ten zostanie zażegnany, gdyż szkoda byłoby być na „spalonej” pozycji już na starcie.