W ciągu kilku ostatnich tygodni stosunkowo często dyskutowano na temat systemu Windows 10 on ARM. W sumie nie ma co się temu dziwić, skoro stanowi on niemałą rewolucję. Wszystko przez to, że jest on pełnym, desktopowym wydaniem uruchamianym na typowo mobilnym procesorze. Co prawda Microsoft eksperymentował już nieco na tym polu, jednakże Windows RT, z powodu absurdalnych ograniczeń, nie zdobył dużego uznania. W oczach wielu Windows 10 on ARM jawił się jako druga szansa dla Windows 10 Mobile, lecz nadzieje te zostały niedawno zniszczone.

Podczas trwania Windows Insider Mixer Broadcast (około 47 minuty) stwierdzono jednoznacznie, iż obecna generacja smartphonów nie otrzyma go. Głos w tej sprawie zabrał sam Joe Belfiore, który wytłumaczył wszystkim zainteresowanym dlaczego tak się stało. Mniej więcej chodzi o to, że od samego początku projektowany jest on z myślą o zapewnieniu typowo desktopowych doświadczeń. Nie trzeba przekonywać nikogo, że urządzenia o małej przekątnej nie nadają się do obsługi klasycznego interfejsu. Żeby było ciekawiej, jednym z wymienionych powodów była również nieopłacalność jego dostosowania do smartphonów przez wzgląd na niską popularność Windows 10 Mobile.

W grudniu zeszłego roku Microsoft ogłosił światu, iż jest w trakcie opracowywania wersji Windows 10 pracującej na procesorach ARM. Od tamtej pory nie mieliśmy zbyt wielu informacji na ten temat, przez co entuzjazm wielu osób znacznie osłabł. Dlatego też z tak dużym zapałem przyjęto niedawne słowa CEO firmy Qualcomm, który zdradził co nieco faktów o w/w projekcie.

Już w czwartym kwartale mielibyśmy zobaczyć pierwszą odsłonę Windows 10 przeznaczoną dla chipów ARM, co ma być efektem bliskiej współpracy obu firm. Warto w tym momencie wspomnieć o tym, iż nowe rozwiązanie nie będzie w niczym przypominać Windowsa RT. Ten mógł uruchamiać jedynie aplikacje pisane dla tego typu procesorów, jednakże nowa wersja Windows 10 ma w pełni emulować środowisko x86. Oczywiście umożliwi to uruchamianie klasycznych, desktopowych programów. Już to powinno wystarczyć, by nie została powtórzona porażka Windows RT. W końcu jego największym problemem była właśnie nikła baza oprogramowania.

Jak wszyscy dobrze wiemy Microsoft wraz z wydaniem Windows 10 postanowił porzucić wsparcie dla Windows 8.1 RT, przez co wielu jego posiadaczy pozostało w zasadzie na lodzie. Co prawda na zakończenie została wydana ostatnia większa aktualizacja, jednak była ona w zasadzie dobrą miną do złej gry i nie przynosiła konsumentom żadnych konkretnych nowości. Od tamtego czasu minęło już sporo czasu, lecz okazuje się, że moderzy pasjonaci nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. surface-rt-windows-10-mobileOtóż jeden z forumowiczów z XDA twierdzi, iż znalazł on lukę umożliwiającą instalację Windows Phone 8.1 oraz Windows 10 Mobile na każdym urządzeniu, które pierwotnie pracowało w oparciu o Windows RT. Chwilowo użytkownik ten nie podzielił się z nami jak dokładnie tego dokonał, lecz wiele wskazuje na to, że wykorzystał on jakąś lukę w mechanizmie Secure Boot. Jeśli wierzyć jego słowom, Windows Phone 8.1 został już przez niego sprawdzony i funkcjonuje on bez problemu, więc można śmiało założyć, że w najbliższym czasie ujrzymy więcej informacji z tego zakresu. Jeśli cała procedura nie będzie zbyt skomplikowana to może ona być realnym ratunkiem dla wszystkich tych, którzy „utknęli” z niewspieranym już Windows RT.

Microsoft przy okazji premiery Windows 10 ostudził nieco zapał wszystkich tych, którzy swego czasu zdecydowali się na platformę Windows RT. Okazało się wtedy, że nie dostaną oni aktualizacji do pełnego Windows 10, a zamiast tego przy pomocy drobnej aktualizacji ich system zostanie nieco przybliżony do najnowszej odsłony okienek. Jak firma obiecała tak też zrobiła i w poprzednim tygodniu udostępniła aktualizację Update 3, która przyniosła nam możliwość korzystania z menu start, ale i kilka pomniejszych usprawnień.Start-MenuCo ciekawe, ta najbardziej wyczekiwana funkcja okazała się nie być wierną kopią tej znanej z ostatecznej wersji Windows 10. Zamiast tego zdecydowano się skorzystać z DirectUI, które wykorzystywane było we wczesnych, testowych kompilacjach – ma ono większość opcji znanych ze stabilnego wydania, choć wygląda nieco inaczej. W łatwy sposób zorganizujemy sobie przestrzeń przy pomocy naszych kafelków, dzięki czemu poprzez krótkie spojrzenie dowiemy się wszystkiego o przegapionych / nadchodzących powiadomieniach. Oczywiście w łatwy sposób możemy powrócić do typowego dla Windows 8, pełnoekranowego menu start – w tym celu musimy udać się do ustawień paska zadań, gdyż to właśnie tam znajdziemy odpowiedni przełącznik. Co jednak wprowadzono prócz tego kluczowego dla wielu osób elementu? W zasadzie niewiele – Microsoft wspomina o tym, że wymieniono kwadratowe obramowania naszych awatarów na okrągłe. Poza tym poczyniono szereg pomniejszych poprawek w kodzie, mających na celu zwiększenie naszego bezpieczeństwa oraz samej niezawodności systemu.

Widać więc jak na dłoni, że Microsoft w zasadzie powtórzył sytuację znaną z Windows Phone 7.8 – czego duża część użytkowników się obawiała. Dodano kilka smaczków, które mają upodobnić stary system do nowej odsłony, jednak o jakiś konkretnych nowych funkcjach możemy zapomnieć. Jest to o tyle zabawne, że nawet dodane menu start nie jest identyczne z tym obecnym w Windows 10, więc ciężko w tym momencie nie mieć pretensji do tegoż giganta. Firma poszła na łatwiznę, co w przyszłości może przełożyć się na bardzo negatywne konsekwencje – konsumenci raczej nie są zbyt zadowoleni z opisywanego Update 3 dla Windows 8.1 RT.

Microsoft już jakiś czas temu zapowiedział, że Windows 10 w żadnej formie nie zostanie udostępniony posiadaczom urządzeń wyposażonych w Windows 8.1 RT. Na ich nieszczęście będą oni musieli obejść się jedynie smakiem, co bardzo przypomina sytuacją znaną użytkownikom Windows Phone 7. Otóż otrzymali oni jedynie protezę w postaci wersji 7.8 zamiast pełnoprawnej 8.0, co nie obyło się bez szerokiej fali niezadowolenia. Nie inaczej będzie i tym razem, kiedy to wspomniane osoby dostaną jedynie możliwość instalacji Update 3 przeznaczonego dla Windows RT.Windows 10 menu startMożna by oczekiwać, że skoro Microsoft raz mocno nadwyrężył zaufanie konsumentów, to tym razem postara się ciut bardziej. Nic jednak bardziej mylnego i jak wynika ze wstępnych informacji znów uraczeni zostaniemy jedynie protezą. Czego więc powinniśmy oczekiwać po wspomnianym uaktualnieniu? Przede wszystkim dwóch, głównych nowości – odświeżonego ekranu start oraz ekranu blokady. Co ciekawe, ten pierwszy element nie będzie nawet identyczny do tego znanego z Windows 10, choć będzie do niego dość podobny. Poza tym nie wiadomo czego w zasadzie możemy się po Update 3 spodziewać, jednak już wiemy, czego na pewno w nim nie ujrzymy – już teraz możemy zapomnieć o wsparciu dla Uniwersalnych Aplikacji.

Jak więc widać Microsoft zbytnio nie postarał się, by w jakiś szczególny sposób udobruchać osoby niezadowolone z braku wsparcia dla Windows 10. Zamiast tego jak zwykle postanowiono pójść po najmniejszej linii oporu i zamiast się trochę wysilić jedynie upodobniono starsze, niewspierane wydanie do tego nowszego. Niewątpliwie ruch ten nie spodoba się zbytnio konsumentom, co może negatywnie odbić się na tejże firmie w przyszłości.

Microsoft swego czasu zbierał dość poważne baty za informację o zaprzestaniu wsparcia dla Windows RT. Była to jak najbardziej przemyślana i logiczna decyzja, jednak wielu jego użytkowników poczuło się z tego powodu oszukanych. By szybko uratować sytuację zapowiedziano, że i on otrzyma dość sporą aktualizację, jednakże nie mamy co liczyć na klasycznego Windows 10. Do tej pory nie znaliśmy jednak żadnej przybliżonej daty tego uaktualnienia, jednak dzięki oficjalnej stronie giganta stan ten uległ zmianie.Microsoft-Surface-264343-446x250Jeszcze przed premierą Windows 10 została przygotowana specjalna witryna, która zbiera w sobie najczęściej zadawane pytania wraz z odpowiedziami – tzw. FAQ. Jego najnowsza aktualizacja zapewniała nam masę ciekawych danych, w tym tą najbardziej pożądaną, bo dotyczącą Windows RT. Oczywiście poprzednie stanowisko pozostało bez zmian, tj. nie zaktualizujemy Windows RT do Windows 10, jednak poznaliśmy przybliżoną datę premiery prawdopodobnie ostatniej aktualizacji tego systemu. Jej udostępnienie przypadnie na okolicę 29 lipca, czyli w niedługiej obsuwie względem Win10. Niestety wciąż nie wiadomo co tak naprawdę będzie ona zawierać, jednak możemy spodziewać się czegoś pokroju Update 2 dla Windows 8.1.

Pozostaje mieć nadzieję, że Microsoft stanie na wysokości zadania i nie uraczy nas wyłącznie subtelnymi zmianami. Byłby to potężny cios w kierunku osób, które zaufały tejże firmie i weszły w posiadanie ich (jak się okazuje) eksperymentu. Gdyby jednak zapowiadana aktualizacja choć trochę przybliżyła Win8.1 do Win10, to myślę, że konsumenci będą jak najbardziej zadowoleni – chociaż może być z tym różnie.

Microsoft wraz z Windows 10 postanowił, iż całkowicie pozbędzie się Windows RT. Takowe informacje docierały do nas już od bardzo dawna, zatem oficjalna zapowiedź nie zdziwiła nikogo. Okazało się, iż Windows 10 Mobile całkowicie go zastąpi na urządzeniach do 7,99″, jednakże jak dotąd nie mieliśmy w tej materii żadnych dodatkowych informacji. StartCałe szczęście Internet nie lubi pustki, dlatego też portal WinBeta sprezentował nam bardzo ciekawe zdjęcia przedstawiające Windows 10 Mobile, który został uruchomiony na tablecie. Jak można by się spodziewać nie różni się on praktycznie niczym od swojego odpowiednika dla smartphonów. Oczywiście zaobserwować możemy różnice wynikające ze znacznie większego ekranu, przez co aplikacje mogą wyświetlać więcej danych – w zasadzie w większości przypadków tyle samo co na desktopie. Ponadto ekran startowy wreszcie doczekał się trybu horyzontalnego, który był od bardzo dawna wyczekiwany przez wielu fanów Windows Phone. VRA-620x349Jak więc widać Microsoft nie ustaje w swoich próbach dostarczenia jak najlepszego środowiska do pracy na małych tabletach (do 7,99″). Niewypał w postaci Windows RT został ostatecznie pogrzebany, a na jego zgliszczach ma wyrosnąć lepszy (przynajmniej w teorii) i przyjaźniejszy dla użytkownika Windows 10 Mobile. Choć pierwotnie stworzony z myślą o smartphonach, to jednak w miarę upływu czasu zyskał wiele funkcji, które znacząco wpłyną na komfort pracy – zwłaszcza w pakiecie Office. Duży ekran w połączeniu z bezprzewodową myszką i klawiaturą dla wielu może się okazać jedynym sprzętem jakiego będą potrzebować do pracy, tym bardziej, że znajdą na nim tak często wykorzystywane przez siebie aplikacje (Word, Excel, PowerPoint oraz OneNote). Oczywiście należy przy tym pamiętać, iż zrzuty ekranu zaprezentowane wyżej pochodzą z wersji testowej, więc nie należy się nimi zbytnio sugerować. Przedstawiają one jedynie ogólną koncepcję interfejsu, jednakże może on się znacząco różnić w swojej finalnej odsłonie – dlatego też nie pozostaje nam nic innego jak czekać.

Przy okazji Windows 10 okazało się, iż Windows RT podzieli los podobny do Windows Phone 7. Dostanie on małą „aktualizację pocieszenia”, jednakże o pełnej wersji następcy użytkownicy WinRT będą mogli tylko pomarzyć. Wielu przy tej okazji zastanawiało się, co stanie się z urządzeniem produkowanym przez Microsoft i napędzanym właśnie tym systemem – Surface 2. Microsoft-Surface-264343-446x250Jak się okazało w Redmond postanowiono całkowicie wstrzymać jego produkcję, co powinno być dla nas jednoznacznym potwierdzeniem bezsensowności zakupu sprzętu pracującego na Windows RT – przynajmniej w obecnym świetle wydarzeń. Nie ma co się temu dziwić, gdyż ta odsłona Windows była w sumie dość nieprzemyślana i nie można oprzeć się wrażeniu, iż została wydana na szybko, by jakoś zaspokoić rynek. Miała to być odpowiedź na tanie tablety konkurencji, jednakże dość krótkim czasie przekonano się, że coś nie wypaliło. Sprzedaż była marna, do czego w znacznym stopniu przyłożyła się mała baza aplikacji oraz brak obsługi trybu desktop mimo jego teoretycznej obecności.

Miejmy jednak nadzieję, iż Microsoft tym razem postąpi trochę lepiej, niż przy historii z Windows Phone 7.8. W jego przypadku otrzymaliśmy nie tyle wydmuszkę, co jedynie dostosowano wygląd zewnętrzny by nie odbiegał w żaden sposób od swojego następcy. Tym razem oczekuje się wprowadzenia części funkcji znanych z Windows 10, tak by zbytnio nie zrazić do siebie klientów, ale by przy okazji subtelnie zachęcić ich do kupna nowego urządzenia.

Windows 9, Windows One, Windows X, a może po prostu Windows? Nazwy te pojawiały się w internecie ostatnio coraz częściej. Chyba nikt nie spodziewał się, że dzisiejszego dnia zostanie zaprezentowany nam system oznaczony liczbą 10.

VRG_1062

W Windows 10 ponownie uświadczymy znane wszystkim menu start, które możemy dopasować do siebie jak pokazuje nam to wideo. Jest to z pewnością ważna zmiana dla użytkowników, którzy dotychczas szerokim łukiem omijali ekran startowy. Ale właśnie? Co z kafelkami wyświetlanymi na pełnym ekranie? Nadal są i to w odświeżonej formie. Nowy ekran startowy prezentuje się następująco:

Windows 10 start

Możemy zauważyć, że Microsoft cały czas próbuje połączyć środowisko „desktopowe” z kafelkami. Dlatego również zmianie uległy ikony systemowe…choć nie wszystkie, a może raczej tylko kilkanaście.

Windowws 10 appsKolejną zaprezentowaną nowością jest możliwość uruchomienia aplikacji metro w oknie oraz umieszczania ich w dowolnym miejscu na ekranie. Funkcja ta budzi tyle samo przeciwników jak i zwolenników. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? :)

 

 

Windows 10 menu start

 

Menu Start oprócz faktu, że istnieje i posiada dużo opcji personalizacji zawiera również wyszukiwarkę znaną z ekranu startowego Windows 8. Możemy dzięki niej przeszukać zasoby komputera, ale również internetu.

 

W systemie Windows 10 pojawia się w końcu obsługa wielu pulpitów. Jest to funkcja znana użytkownikom systemu OS X czy Linuxa. Dodatkowo wbrew wszelkim plotkom charmbar jednak pozostaje w systemie Windows. Zniknie za to funkcja przełączania aplikacji metro z lewego górnego rogu. Zastąpi ją nowy przycisk otwartych programów.

VRG_1095Czy wiemy już wszystko? Właściwie to nie. Z pewnością dowiemy się więcej jutro, ponieważ w dniu jutrzejszym Microsoft ma udostępnić testową wersję Windows 10. Niestety nadal owiane tajemnicą są tematy dotyczące przybliżonej daty premiery oraz ceny (lub jej braku) systemu.