Choć Microsoft od dłuższego czasu pracuje nad Redstone 3 dla Windows 10, to jednak Windows 10 Mobile wciąż tkwi na innej gałęzi rozwoju. Roboczo nazwano ją Feature2 i niestety nie pojawiły się w niej żadne znaczące nowości. Początkowo mówiło się o tym, iż ma to być jedynie okres przejściowy, przygotowujący system do przejścia na Redstone 3. Niedawno otrzymaliśmy jednak oficjalną informację, jakoby nigdy nie miało do tego dojść.

Windows Insider

Słowa te padły na niedawnym podcaście, podczas którego zapytano o przyszłość Windows 10 Mobile. To właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, iż firma nie zamierza przenieść tego systemu na nową gałąź rozwoju. Spekuluje się, iż Feature2 będzie czymś na wzór Windows Phone 7.8, czyli uaktualnieniem oficjalnie kończącym wsparcie dla obecnej generacji urządzeń. Nie zadebiutują w raz z nim żadne konkretne nowości, gdyż głównie postawiono na eliminację dotychczas wykrytych błędów.

Microsoft już jakiś czas temu zapowiedział, że Windows 10 w żadnej formie nie zostanie udostępniony posiadaczom urządzeń wyposażonych w Windows 8.1 RT. Na ich nieszczęście będą oni musieli obejść się jedynie smakiem, co bardzo przypomina sytuacją znaną użytkownikom Windows Phone 7. Otóż otrzymali oni jedynie protezę w postaci wersji 7.8 zamiast pełnoprawnej 8.0, co nie obyło się bez szerokiej fali niezadowolenia. Nie inaczej będzie i tym razem, kiedy to wspomniane osoby dostaną jedynie możliwość instalacji Update 3 przeznaczonego dla Windows RT.Windows 10 menu startMożna by oczekiwać, że skoro Microsoft raz mocno nadwyrężył zaufanie konsumentów, to tym razem postara się ciut bardziej. Nic jednak bardziej mylnego i jak wynika ze wstępnych informacji znów uraczeni zostaniemy jedynie protezą. Czego więc powinniśmy oczekiwać po wspomnianym uaktualnieniu? Przede wszystkim dwóch, głównych nowości – odświeżonego ekranu start oraz ekranu blokady. Co ciekawe, ten pierwszy element nie będzie nawet identyczny do tego znanego z Windows 10, choć będzie do niego dość podobny. Poza tym nie wiadomo czego w zasadzie możemy się po Update 3 spodziewać, jednak już wiemy, czego na pewno w nim nie ujrzymy – już teraz możemy zapomnieć o wsparciu dla Uniwersalnych Aplikacji.

Jak więc widać Microsoft zbytnio nie postarał się, by w jakiś szczególny sposób udobruchać osoby niezadowolone z braku wsparcia dla Windows 10. Zamiast tego jak zwykle postanowiono pójść po najmniejszej linii oporu i zamiast się trochę wysilić jedynie upodobniono starsze, niewspierane wydanie do tego nowszego. Niewątpliwie ruch ten nie spodoba się zbytnio konsumentom, co może negatywnie odbić się na tejże firmie w przyszłości.

Przy okazji Windows 10 okazało się, iż Windows RT podzieli los podobny do Windows Phone 7. Dostanie on małą „aktualizację pocieszenia”, jednakże o pełnej wersji następcy użytkownicy WinRT będą mogli tylko pomarzyć. Wielu przy tej okazji zastanawiało się, co stanie się z urządzeniem produkowanym przez Microsoft i napędzanym właśnie tym systemem – Surface 2. Microsoft-Surface-264343-446x250Jak się okazało w Redmond postanowiono całkowicie wstrzymać jego produkcję, co powinno być dla nas jednoznacznym potwierdzeniem bezsensowności zakupu sprzętu pracującego na Windows RT – przynajmniej w obecnym świetle wydarzeń. Nie ma co się temu dziwić, gdyż ta odsłona Windows była w sumie dość nieprzemyślana i nie można oprzeć się wrażeniu, iż została wydana na szybko, by jakoś zaspokoić rynek. Miała to być odpowiedź na tanie tablety konkurencji, jednakże dość krótkim czasie przekonano się, że coś nie wypaliło. Sprzedaż była marna, do czego w znacznym stopniu przyłożyła się mała baza aplikacji oraz brak obsługi trybu desktop mimo jego teoretycznej obecności.

Miejmy jednak nadzieję, iż Microsoft tym razem postąpi trochę lepiej, niż przy historii z Windows Phone 7.8. W jego przypadku otrzymaliśmy nie tyle wydmuszkę, co jedynie dostosowano wygląd zewnętrzny by nie odbiegał w żaden sposób od swojego następcy. Tym razem oczekuje się wprowadzenia części funkcji znanych z Windows 10, tak by zbytnio nie zrazić do siebie klientów, ale by przy okazji subtelnie zachęcić ich do kupna nowego urządzenia.

Windows Phone w wersji 7 jest już z nami od dłuższego czasu. Od samego początku był on systemem bardzo ograniczonym względem konkurencji, jednakże wyróżniający się niebywałą szybkością i stabilnością, o jakiej użytkownicy Androida mogli tylko marzyć. Wiele się jednak od tamtego czasu zmieniło – system Google wreszcie zaczął nadawać się do użytku, a i mobilny Windows znacznie się rozwinął. android_windows_phoneNic co dobre jednak nie trwa długo, dlatego też w zeszłym miesiącu zakończyło się wsparcie dla Windows Phone 7.8. Wydawać by się mogło, iż jest to zła wiadomość dla jego użytkowników, lecz jest gorzej niż mogłoby się wydawać. Tak naprawdę realne wsparcie zakończyło się praktycznie 1.5 roku temu, gdyż to właśnie wtedy została wydana ostatnia aktualizacja dla tego systemu. Mimo tego wciąż wiele osób go używa i ani myślą zmienić swojego smartphone.

Dodatkowo niedawno Microsoft zaczął rozsyłać maile z informacją, która jest kolejnym gwoździem do trumny tej wersji Windows Phone. Oficjalnie poinformowano, iż z dniem 31 grudnia deweloperzy utracą możliwość odblokowywania swoich urządzeń. Firma z Redmond zachęca zatem wszystkich zainteresowanych, by zrobili to przed tą datą, gdyż jeśli tego nie zrobią to całkowicie stracą taką możliwość. Oczywiście jeśli ktoś nie zdąży przed to wciąż będzie mógł przetestować swoje aplikacje przy pomocy Windows Phone Emulator.