Najnowsza strategia firmy Microsoft zakłada dojście do jak najszerszego grona odbiorców nie poprzez swój system operacyjny lecz poprzez multiplatformowe usługi, które co rusz wypuszczane są na platformy konkurencji. Początkowo nie było widać w tym żadnego większego sensu, jednak z czasem ten zaczął być dostrzegany. Zdecydowano się zbudować bazę aplikacji mogących bez problemu konkurować z produktami Google (największy rywal), by potem poprzez umowy partnerskie spróbować wyprzeć je z niektórych urządzeń. Na początku efekt takowego obrotu spraw mogliśmy zaobserwować przy okazji premiery najnowszych flagowców Samsunga, które to posiadały preinstalowany pakiet oprogramowania od Microsoftu. Jego zaletą jest fakt, że można go usunąć bez żadnych problemów w przeciwieństwie do aplikacji od Google, które do takiej operacji wymagają zrootowania urządzenia. PowerPoint-Hero-Landscape-2-640x462Oczywiście na Koreańczykach nie poprzestano i właśnie się okazało, że lista partnerów zawiera już przeszło 20 różnych firm. Tak jak w przypadku Samsunga, tak i tutaj otrzymamy dostęp do pakietu Office (Word, Excel, PowerPoint oraz OneNote), OneDrive, a także Skype. Co ciekawe, nie wiadomo dokładnie na jakich zasadach odbywa się wspomniana kooperacja, jednak można podejrzewać, że w jej ramach wspomnianym firmom zostały obniżone opłaty licencyjne / patentowe. Kto wie, czy ma być to zwyczajny prztyczek w nos konkurencji, czy również zachęta dla użytkowników do skorzystania z całej mobilnej platformy Microsoftu.

Pełna lista zawiera następujące firmy:

 

Jak więc widać gigant konsekwentnie realizuje strategię „mobility of the experience, not the device”, która zakłada możliwość korzystania z tych samych aplikacji niezależnie od posiadanego urządzenia czy systemu. Prawdopodobnie w domyśle najlepiej mają one funkcjonować w ekosystemie Microsoftu, jednak w obecnej sytuacji różnie z tym bywa – dopiero Windows 10 coś w tej materii zmieni. Na razie wygląda to tak, że wiele rozwiązań jest dostępnych u konkurencji, gdzie na Windows Phone wciąż są one nieobecne, co skutecznie zniechęca obecnych i potencjalnych nowych użytkowników.

Microsoft wraz z Windows 10 postanowił, iż całkowicie pozbędzie się Windows RT. Takowe informacje docierały do nas już od bardzo dawna, zatem oficjalna zapowiedź nie zdziwiła nikogo. Okazało się, iż Windows 10 Mobile całkowicie go zastąpi na urządzeniach do 7,99″, jednakże jak dotąd nie mieliśmy w tej materii żadnych dodatkowych informacji. StartCałe szczęście Internet nie lubi pustki, dlatego też portal WinBeta sprezentował nam bardzo ciekawe zdjęcia przedstawiające Windows 10 Mobile, który został uruchomiony na tablecie. Jak można by się spodziewać nie różni się on praktycznie niczym od swojego odpowiednika dla smartphonów. Oczywiście zaobserwować możemy różnice wynikające ze znacznie większego ekranu, przez co aplikacje mogą wyświetlać więcej danych – w zasadzie w większości przypadków tyle samo co na desktopie. Ponadto ekran startowy wreszcie doczekał się trybu horyzontalnego, który był od bardzo dawna wyczekiwany przez wielu fanów Windows Phone. VRA-620x349Jak więc widać Microsoft nie ustaje w swoich próbach dostarczenia jak najlepszego środowiska do pracy na małych tabletach (do 7,99″). Niewypał w postaci Windows RT został ostatecznie pogrzebany, a na jego zgliszczach ma wyrosnąć lepszy (przynajmniej w teorii) i przyjaźniejszy dla użytkownika Windows 10 Mobile. Choć pierwotnie stworzony z myślą o smartphonach, to jednak w miarę upływu czasu zyskał wiele funkcji, które znacząco wpłyną na komfort pracy – zwłaszcza w pakiecie Office. Duży ekran w połączeniu z bezprzewodową myszką i klawiaturą dla wielu może się okazać jedynym sprzętem jakiego będą potrzebować do pracy, tym bardziej, że znajdą na nim tak często wykorzystywane przez siebie aplikacje (Word, Excel, PowerPoint oraz OneNote). Oczywiście należy przy tym pamiętać, iż zrzuty ekranu zaprezentowane wyżej pochodzą z wersji testowej, więc nie należy się nimi zbytnio sugerować. Przedstawiają one jedynie ogólną koncepcję interfejsu, jednakże może on się znacząco różnić w swojej finalnej odsłonie – dlatego też nie pozostaje nam nic innego jak czekać.

Microsoft na swojej styczniowej konferencji przedstawił nam przedsmak nowej odsłony autorskiego mobilnego systemu – Windows 10 Mobile. Obiecano wtedy rychłe wypuszczenie pierwszej testowej odsłony, jednakże gdy już się to stało nie obeszło się bez wielkiego niezadowolenia ze strony społeczności. Okazała się ona nad wyraz niestabilna, a i niewiele różniła się od Windows Phone 8.1.1 – w niektórych aspektach była wręcz okrojona względem niego. Nawet niedawna kompilacja 10051 (i kolejna mniejsza 10052) nie wniosła niczego konkretnego – szczególnie, że większość osób oczekiwała sprezentowanego w styczniu nowego Office.

Na całe szczęście już nie będziemy musieli na niego zbyt długo czekać, gdyż takowy pojawić ma się już niebawem – jeszcze przed końcem kwietnia. Oczywiście wciąż nie będzie to ostateczna wersja, jednakże da nam ona pewien pogląd na aktualny postęp prac. Jeśli ktoś pokusił się potestować Office w wersji na Windows 10 to powinien się bardzo szybko odnaleźć w nowym tworze, gdyż owe produkty są w zasadzie jednością – jest to po prostu aplikacja uniwersalna (Windows App). Co ciekawe, w ich przypadku Microsoft postanowił całą wstążkę umieścić w panelu wysuwanym z dołu, przez co aktywni ostatnio bojownicy przeciwko hamburger menu powinni być bardzo zadowoleni.

Miejmy nadzieję, iż gigant dotrzyma tego terminu i nowe aplikacje z pakietu Office (Excel, Word, PowerPoint oraz OneNote) sprezentuje nam już podczas nadchodzącej konferencji BUILD 2015. Nie wiadomo niestety nic odnośnie tego, czy będzie to w ramach nowej kompilacji czy po prostu będzie można je pobrać ze sklepu – chociaż w przypadku pełnego Windows 10 sprawdziła się ta druga opcja.

Jak ważna jest wygodna klawiatura rozumie chyba każdy, kto musiał kiedykolwiek napisać jakiś dłuższy tekst przy jej pomocy. Ich tworzenie może być zarówno przyjemne jak i dość męczące – zależnie od wykorzystywanego sprzętu. Nie inaczej jest w przypadku tych dotykowych, z których korzystanie jest wyjątkowo utrudnione. Brak jakiejkolwiek informacji po dotknięciu klawiszy stanowi bardzo dużą barierę, która dzieli użytkowników od wygodnego pisania. By choć trochę zniwelować tą ich główną wadę stworzono chociażby popularny SWYPE, który umożliwia pisanie przy poprzez przeciągnięcia od klawisza do klawisza. Tym razem zawalczyć postanowił Microsoft, który wydał na Androida dedykowaną Excelowi klawiaturę, które wedle zapewnień twórcy ma znacząco usprawnić pracę z tym arkuszem kalkulacyjnym.g_-_-x-_-_-_61340x20150226173941_0Jak nie trudno się domyślić nie jest to żaden główny projekt firmy, a jedynie poboczny wykonany przez zespół Microsoft Garage. Stworzył on wiele ciekawych i przydatnych aplikacji na tę platformę, więc kwestią czasu było powstanie tego typu oprogramowania. Jak zapewniają twórcy przy jej tworzeniu szczególną wagę zwrócono na wygodne wprowadzanie danych numerycznych, co objawia się wydzieleniem klawiatury numerycznej (w widoku poziomym) oraz dodaniem klawisza TAB. Co ciekawe nie posiada ona nawet słownika, co ewidentnie potwierdza, że nie została stworzona z myślą o wprowadzaniu tekstu. Warto przy tym wspomnieć o jednej, dość komicznej rzeczy. Pobrać ją mogą osoby przebywające wyłącznie na terenie USA (lub CI, którzy ustawią w urządzeniu odpowiedni region) i jednoczenie mające ustawiony język angielski systemu. Jest to o tyle dziwne, że przecież omawiana klawiatura nie posiada wbudowanego słownika, więc nawet nie wiadomo czym tak naprawdę jest podyktowane to ograniczenie. Można było się tego spodziewać po Microsoft Garage, gdyż zazwyczaj tak robią – jednak i tak jest to dla wielu (w tym mnie) niepojęte.

Czy ta klawiatura będzie oblegana przez użytkowników? Śmiem w to wątpić, gdyż choć wygląda zachęcająco to jednak tablety powstały w całkowicie innym celu, aniżeli edycja arkuszy kalkulacyjnych. Pominę już nawet beznadziejnie ograniczoną dostępność,  gdyż zainteresowane osoby mogą na własną rękę ją zainstalować poprzez odpowiedni plik APK. Niby dobrze, że Microsoft rozwija nowe produkty, jednak swoją siłę roboczą mógłby przeznaczyć na coś bardziej konkretnego, aniżeli wątpliwej potrzeby klawiaturę.