Microsoft ostatnimi czasy przykłada dość dużą wagę do emotikonek obecnych w jego Windows 10 – czy to desktopowym czy mobilnym. Można by wręcz dość do wniosku, że poświęca im zbyt dużo czasu i uwagi, przez co niejednokrotnie to właśnie one były na pierwszym planie jeśli chodzi opisywanie nowości w danej kompilacji, a niestety pomijano te ważniejsze zmiany. Końca tego szaleństwa jak na razie nie widać o czym Microsoft znów nam ostatnio przypomniał.ninja-cat-emoji-windows-10-emojipedia-569x630Tym razem rozchodzi się nie o „zwyczajne” emotikonki, gdyż postanowiono stworzyć kilka ekskluzywnych dla Windows 10. Przeciętny użytkownik raczej nie będzie w ogóle ich kojarzył, lecz konsumenci korzystający z programu Windows Insider na pewno będą wiedzieć o co chodzi – w końcu przedstawiają ich ulubioną postać. Mowa tutaj o emoji symbolizujących nikogo innego jak Kota Ninja, który to ostatnimi czasy stał się swego rodzaju maskotką Windows 10. Oczywiście trzeba tutaj nadmienić, iż osoby posiadające na swoich urządzeniach najnowsze kompilacje z gałęzi Redstone już mogą z nich skorzystać, a cała reszta poczekać będzie musiała do wakacji bieżącego roku, kiedy to zadebiutować ma Anniversary Update.

Każda firma, która chce liczyć się na rynku musi wciąż reagować na zachodzące w nim zmiany. Konkretne ruchy konkurentów oraz oczekiwania klientów powinny być bezpośrednim motywatorem do działania, o ile nie chce się być zapomnianym. Nie inaczej jest w przypadku firmy Microsoft, a mimo to i tak boryka się z dużym problemem spadku popularności.

W Redmond jednak się tym nie zrażają i raz za razem raczą nas kolejnymi zmianami. Tym razem padło na wyszukiwarkę Bing – teraz będzie znacznie atrakcyjniejsza, gdyż otrzymała wsparcie dla Emoji (symboli). Oczywiście na razie tylko na rynkach anglojęzycznych, jednakże w przyszłości zasięg powinien zostać poszerzony na kolejne języki. Co ciekawe, silnik odpowiedzialny za ich rozpoznawanie nie będzie ograniczał się tylko do określenia znaczenia danego Emoji. Wpisując ich kilka algorytm postara się zrozumieć je całościowo i pod tym kontem przeszuka sieć.

emoji-one-bing

Jak widać jest to całkiem zabawna funkcja, acz raczej średnio przydatna w codziennym życiu. Choć z drugiej strony, na tak specyficznym rynku jak Japonia (z którego de facto Emoji pochodzi) może się to przyjąć.