Ostatnimi czasy w sieci pojawia się dość dużo przecieków dotyczących nadchodzących urządzeń ze stajni Sony. Pośród nich pojawił się dość tajemniczy model o nazwie Xperia M Ultra, który ze względu na pewien fragment swojej specyfikacji zapowiada się dość interesująco. Zanim jednak do tego przejdziemy warto opisać ją całą, gdyż całościowo sprzęt ten również nie wygląda jakoś szczególnie odpychająco.Sony-Xperia-M-UltraMowa tutaj o 6” ekranie (stąd przydomek „Ultra”) wykonanym w technologii o zagmatwanej nazwie WhiteMagic IPS-Neo TRILUMINOS, która przy okazji zapewnia częstotliwość odświeżania na poziomie 120 Hz. Jeśli chodzi o procesor i pamięć operacyjną, to o ile 3GB RAM robi pewne wrażenie, o tyle Qualcomm Snapdragon 652 dla wielu może okazać się niemałym rozczarowaniem. Choć jednostka ta jest dość mocna i w zasadzie wystarczająca większości użytkownikom, to jednak niższy numerek działa na wyobraźnię (vide Snapdragon 820). Jeśli chodzi o nasze pliki, to otrzymamy na nie 32 GB pomniejszone o zainstalowany nań system, natomiast do transferu danych pomiędzy komputerem a smartphonem posłuży port USB Typu C. Przedni moduł ma posiadać 16 MPx oraz przysłonę f/2.0, natomiast tylny jest właśnie tym, o czym wspominałem na początku – „interesującym fragmentem specyfikacji”. Otóż na tylnej obudowie mają znaleźć się dwa obiektywy, które wspólnie mają zapewnić zdjęcie o rozdzielczości 23 MPx – jeden ma posiadać przysłonę f/2.0, natomiast drugi f/2.2.

Czy to wystarczy, by opisywane urządzenie znalazło swoich nabywców? W normalnych okolicznościach mogłoby tak się stać, lecz znając Sony cena będzie taka, że raczej stosunkowo mało ludzi się na zakup zdecyduje. Oczywiście w dalszym ciągu pozostaje kwestia tego, czy ów model w ogóle na rynku się pojawi, gdyż trzeba pamiętać, że może on pozostać na zawsze w świecie plotek.