Microsoft wraz z oficjalną zapowiedzią Creators Update wskazał nam kilka nowości, które wraz z nim zadebiutują. Poza tym, cyklicznie udostępniane kompilacje w programie Windows Insider również zapewniają nam spore dawki informacji. Trudno się jednak oprzeć wrażeniu, iż nie są to wszystkie rzeczy jakie zadebiutują w przyszłym roku. Choć dotychczas były to jedynie domysły, to ostatni wpis na blogu Windows potwierdził te podejrzenia.

Wszystko za sprawą artykułu napisanego przez dyrektora działu Windows Enterprise and Security, czyli Roba Leffertsa. Postanowił on wyjawić nam najważniejsze nowości, które w zauważalny sposób mają wpłynąć na bezpieczeństwo naszych danych. Mowa tutaj między innymi o mechanizmie Windows Defender Advanced Threat Protection (WDATP), mającym wykrywać zagrożenia dotyczące pamięci oraz samego jądra systemu.

Kolejną nowość nazwano Bring your own device (BYOD) i jak nazwa wskazuje, zapewnia ona możliwość wykorzystywania w firmie swojego własnego urządzenia. Dzięki temu administrator IT danego przedsiębiorstwa będzie w stanie udostępniać zasoby na prywatne sprzęty pracowników. W związku z tym pracownicy otrzymają stały dostęp do najpotrzebniejszych plików, a przy tym nie będą narażać newralgicznych danych firmy.

Ostatni opisany mechanizm to niedawno zaprezentowany mechanizm UUP, którego wykorzystanie zmniejszy ilość danych pobieranych podczas uaktualniania systemu. Dzięki temu nie tylko odciążymy nasze łącze internetowe, ale i cała procedura zajmie zdecydowanie mniej czasu.

Czy powyższe nowości wystarczą, by przekonać niezdecydowanych do skorzystania z Windows 10? Trudno jednoznacznie ocenić, jednakże trzeba przyznać, że przy okazji Creators Update Microsoft mocno się postarał. Choć wciąż trudno powiedzieć, by ich system był idealny, to mimo wszystko powoli eliminowane są wszystkie niedociągnięcia.