Microsoft wraz z premierą Windows 8 wprowadził na desktopy sklep, który do tej pory kojarzył się raczej z mobilną odsłoną Windows. Początkowo jednak pozostawiał on bardzo dużo do życzenia, gdyż jego zasoby nie były zbyt imponujące, a i sam wygląd znacznie odrzucał użytkownika. Z czasem poprawioną tą drugą kwestią, jednak podstawowy problem wciąż pozostawał bez zmian – deweloperzy zbytnio nie kwapili się do pisania aplikacji na ten system. Przy okazji powstawania Windows 10 Microsoft znów postanowił pochylić się nad tym problemem, co zaowocowało powstaniem nowej odsłony uniwersalnych aplikacji oraz całkowicie przebudowanego sklepu. microsoft-Windows8-storeOczywiście aplikacje klienckie to nie wszystko, dlatego też postanowiono gruntownie przebudować jego webową odsłonę, która choć bywała pomocna, to jednak miała niezbyt zachęcający interfejs. Od niedawna możemy oglądać jego nową wersję, która została z grubsza upodobniona do tego co możemy znaleźć w jego aplikacji. By dodatkowo całą sytuację wyklarować Microsoft postanowił, że za pośrednictwem swojego bloga przekaże nam kilka interesujących informacji – głównie nakreślających nam poczynione zmiany. Na czym więc się skupiono? Przede wszystkim na poprawionych algorytmach wyszukiwania oprogramowania, które do tej pory bardzo kulało. Jeśli jednak dalej nie będą one dla nas wystarczające, to otrzymamy możliwość sortowania wyników ze względu na oceny i recenzje innych użytkowników. Co ciekawe, jeśli o te ostatnie chodzi, będą one poddawane dodatkowemu podziałowi – posiadacze Windows / Windows Phone 8 / 8.1 będą widzieć wszystkie wpisy, natomiast posiadacze Windows 10 / Windows 10 Mobile zobaczą tylko te, które odnoszą się do ich systemu. Warto też odnotować, że Microsoft przywróci możliwość podglądu aktualnej wersji aplikacji oraz jej ostatniej aktualizacji – niby nie jest to pierwszej potrzeby funkcja, jednak wielu osobom (w tym mi) niekiedy się przydaje. W ramach ciekawostki warto wspomnieć również o tym, że firma usunie wszystkie oceny aplikacji napisane z testowych wersji Windows 10 (wszystko do 15 lipca), ponieważ wiele problemów powstałych w tym okresie było spowodowanych stricte przez system.

Jak więc widać Microsoft nie ustaje w ciągłym rozwoju swoich usług. Choć wiele zmian już poczynili, to jednak wciąż długa droga przed nimi. Oczywiście firma nie byłaby sobą, gdyby przy okazji nie usunęła kilku przydatnych i dość często wykorzystywanych opcji. Dlatego też nie będziemy już w stanie zdalnie instalować aplikacji na naszym mobilnym urządzeniu przeglądając sklep na desktopie, a i pobranie pliku do ręcznej instalacji jest aktualnie niemożliwe. Nie wiadomo czy i ewentualnie kiedy wspomniane funkcje powrócą, jednak dobrze by było, gdyby w ogóle to nastąpiło – jednak znając Microsoft nie jest to takie oczywiste.