Problem lichych baterii naszych inteligentnych urządzeń jest wszystkim bardzo dobrze znany. Naładowane rano często proszą o dokładkę już wieczorem, a co bardziej wymagające osoby już w środku dnia muszą doładowywać swoje zabawki. Częściowym rozwiązaniem problemu dla wielu okazał się standard bezprzewodowego ładowania Qi, który można było wykorzystać w dość kreatywny sposób. Małe podstawki ładujące w strategicznych miejscach pozwalały na doładowywania urządzenia w momencie, w którym z niego akurat nie korzystaliśmy. Ma to swoje oczywiste wady, więc niewiele osób się na to decydowało – czy słusznie? Nie mnie oceniać.

Jednak wciąż nie rozwiązywało to całkowicie omawianego problemu, dlatego firmy nie ustają w próbach opracowania innowacyjnego sposobu ładowania. Tym razem padło na firmę Microsoft, której dział Microsoft Research przygotował coś nadzwyczaj ciekawego, a przy tym użytecznego. Ich najnowszy wynalazek nazwany AutoCharge w teorii ma umożliwić ładowanie smartphonów za pomocą wiązki światła. Trzeba przyznać, iż nie brzmi to zbyt realnie, jednakże już teraz powstał pierwszy prototyp spełniający owe zadanie. Należy przy tym wspomnieć o jednej ważnej rzeczy – AutoCharge nie wykorzystuje energii emitowanej przez nasze słońce, a jedynie sztuczną wiązkę światła.  autochargeCzyli tak w skrócie – po odłożeniu smartphone byłby on wykrywany dzięki czujnikom zamontowanych w domu, po czym zostałby on zbombardowany przy pomocy wspomnianej wyżej wiązki światła. Wszystko to bez użycia żadnych kabli i w zasadzie całkowicie automatycznie. Pierwsze teksty wskazują, iż prototyp jest w stanie w ciągu kilku sekund znaleźć oraz rozpocząć ładowanie urządzenia, a przy tym cały proces nie trwa dłużej niż wtedy gdy używamy zwyczajnej ładowarki sieciowej.

Pozostaje mieć nadzieję, iż wersja konsumencka ukaże się możliwie najszybciej i nie będzie zbyt droga. Mimo wszystko cena będzie tutaj kluczową sprawą, bo choć samo urządzenie zapowiada się nad wyraz interesująco, to jednak zbyt duży koszt kupna skutecznie zniechęci wielu potencjalnych odbiorców.