O tym do czego dąży Mozilla powinien wiedzieć każdy, kto choć trochę interesuje się tematami dotyczącymi różnorakich technologii. W skrócie rzecz ujmując firma ta wyobraża sobie świat, w którym Internet będzie prawdziwie wolny, a wszystkie jego zasoby będą dostępne dla każdego – bez żadnych dodatkowych wtyczek czy modyfikacji. Oczywiście bramą miałyby być przeglądarki internetowe, które wciąż ulepszane stają się coraz komfortowe w użytkowaniu. Dużą w tym zasługę ma mieć specjalny język programowania dla przeglądarek (asm.js), który jest niczym innym jak tylko konkretnym podzbiorem JavaScriptu. Dzięki niemu aplikacje webowe swoją wydajnością są w stanie dorównać tym natywnym, więc nie trudno się domyślić jak poprawi to wspomnianą wcześniej wygodę korzystania z sieci.asm-jsOczywiście asm.js sam w sobie nie zdziała nic, jeśli dana przeglądarka nie będzie z nim kompatybilna. Jak nie trudno się domyślić jako pierwszy wsparcia dorobił się Firefox w odsłonie 22, a z czasem dołączył do niego Chrome 28. Jak do tej pory próżno było oczekiwać od Microsoftu jakiejkolwiek zmiany w zakresie obsługi omawianego języka przez Internet Explorera, jednakże wraz z Windows 10 ulegnie to zmianie. Za pośrednictwem platformy User Voice wielu użytkowników wyrażało swoje zdanie, dotyczące asm.js w kontekście IE. Gigant z Redmond wreszcie postanowił wysłuchać głosu konsumentów i zapowiedział, że wprowadzi odpowiednie modyfikacje do swojego silnika Chakra, który właśnie odpowiada za uruchamianie kodu JavaScriptu w ich przeglądarce. Dzięki temu taki Unreal Engine 3 czy Unity będzie w stanie bezproblemowo działać w przeglądarce i to bez żadnych wcześniejszych zmian. Choć wciąż nie wiadomo czy dotyczy to wyłącznie Spartana czy również IE 12, to jednak można śmiało założyć, iż obie przeglądarki zostaną uwzględnione. Można tak przypuszczać głównie dlatego, gdyż oba produkty dzielą silnik skryptowy w 100%.Microsoft-SpartanJak więc widać Microsoft naprawdę zaczął się przykładać przy tworzeniu Windows 10. Wraz z jego premierą prawdopodobnie zostanie zlikwidowana większość obecnie występujących braków, które w oczach wielu dyskwalifikują produkty tej firmy. Lata stagnacji nie wyszły firmie na dobre, przez co teraz bardziej niż kiedykolwiek musi zabiegać o zainteresowanie wśród konsumentów. Widać to dobitnie w segmencie mobilnym, gdzie Microsoft stanowi w zasadzie margines.