Samsung ostatecznie zdecydował się wrócić do produkcji smartphonów z Windows

Od dłuższego czasu jesteśmy świadkami komedii, w której Microsoft raz za razem stara się przekonać kolejnych producentów, by Ci produkowali urządzenia z jego systemem. Z jednymi się udaje, inni cały czas są nieugięci i ani myślą stworzyć jakikolwiek sprzęt z mobilnym Windowsem. Światełko w tunelu dla firmy stanowił Samsung, z którym od dłuższego czasu były prowadzone rozmowy. Głównym warunkiem powtórnego nawiązania współpracy było porozumienie patentowe dotyczące Androida. Przez długi czas nie było żadnej konkretnej informacji w tej sprawie, jednakże milczenie wreszcie zostało przełamane.samsung-omnia-7-phone

Samsung and Microsoft are pleased to announce that they have ended their contract dispute in U.S. court as well as the ICC arbitration. Terms of the agreement are confidential.” – Samsung’s Jaewan Chi, Executive Vice President and Global Legal Affairs & Compliance Team and Microsoft’s David Howard, Corporate Vice President and Deputy General Counsel.

Microsoft oraz Samsung podpisały odpowiedni kontrakt, dzięki czemu Koreańczycy zgodzili się wyprodukować smartphony oparte o Windows 10 Mobile. Gigant z Redmond ma przez to powód do świętowania, ale i konsumenci niewątpliwie na tym skorzystają. Kolejny producent zwiększy wachlarz urządzeń na rynku, a to przełoży się na większy wybór, którego ta kupujący pragną. Nie ma nic gorszego niż niemożność znalezienia urządzenia odpowiadającego naszym upodobaniom, dlatego też tak ciężko jest przełamać dominację Androida – multum urządzeń w różnych specyfikacjach i kategoriach cenowych.

Wciąż jednak nie wiemy, kiedy tak naprawdę moglibyśmy oglądać pierwsze owoce wspomnianego porozumienia. Spekuluje się, iż wstępna prezentacja mogłaby odbyć się już na zbliżającym się wielkimi krokami MWC, a i nie brakuje głosów, iż pierwsze urządzenie z Windows 10 Mobile byłoby wariacja Samsunga Galaxy S6. Czy którykolwiek z tych scenariuszy okaże się prawdą? Tego dowiemy się dopiero na wspomnianych targach, o ile wcześniej ktoś nie uraczy nas jakimiś przeciekami.