Powoli pojawiają się pierwsze doniesienia dotyczące obsługi rozszerzeń przez Microsoft Edge

Microsoft wiąże dość duże nadzieje ze swoją najnowszą przeglądarką – Microsoft Edge. Ma ona reprezentować nowo obrany przez firmę kierunek, który nastawiony jest na aktywne wspieranie ogólnoprzyjętych standardów i to nie tylko tych webowych. Czy to się udało? Po części na pewno, aczkolwiek ów produkt wciąż ma wiele niedociągnięć względem swoich konkurentów, z czego najczęściej przytaczanym jest brak wsparcia dla jakichkolwiek zewnętrznych rozszerzeń.

Oczywiście już dawno zapowiedziano ich obsługę, lecz w dalszym ciągu się jej nie doczekaliśmy. Na lipcową premierę się nie wyrobiono, a i listopadowe uaktualnienie również było pozbawione tejże funkcji. Następnym w kolejce jest aktualizacja roboczo nazwana Redstone i co ciekawe, wszystko wskazuje na to, iż w wakacje przyszłego roku wreszcie ujrzymy rozszerzenia w Microsoft Edge. Pewności w dalszym ciągu nie ma, aczkolwiek warto odnotować, że pierwsza, niedawno wydana kompilacja z gałęzi Redstone już wstępne wsparcie posiada. Za pośrednictwem Twittera niejaki „Walking Cat” sprezentował nam pierwszy zrzut prezentujący nowy panel.

Na chwilę obecną nie można nic z nim zrobić, jednak sama jego obecność dobrze wróży na przyszłość. Ciekawe jak długo będziemy czekać na jego oficjalne pojawienie się w programie Insider – zapewne pierwsze rozszerzenia ujrzymy już początkiem przyszłego roku.

Pozostając dalej w tym temacie Microsoft „przez przypadek” uruchomił witrynę internetową mającą na celu promowanie opisywanej funkcjonalności. Z racji popełnionej pomyłki strona bardzo szybko została z sieci zdjęta, lecz w Internecie nigdy nic nie ginie, dlatego też podziwiać możemy jej piękne zrzuty. Jako pierwsze zaprezentowane zostały produkty od twórców portali Pinterest i Reddit, a dodatkowo nawet osoby stojące za AdBlockiem zapowiedziały wsparcie ze swojej strony.extensions-2Nie ulega wątpliwości, że firmie bardzo trudno będzie odzyskać zaufanie konsumentów, którzy od samego początku raczeni są niepełnoprawnym produktem. Z miesiąca na miesiąc coraz więcej użytkowników decyduje się zrezygnować z Microsoft Edge i trudno powiedzieć, czy uda się cokolwiek zmienić przyszłorocznym uaktualnieniem. Jeśli Microsoft nie zaprezentuje niczego naprawdę godnego uwagi to jego przeglądarka z czasem straci całkowicie na znaczeniu, a to z kolei źle wpłynie na zainteresowanie zewnętrznych deweloperów – w końcu kto jak nie oni napisze wspomniane wcześniej rozszerzenia?