Outlook w wersji webowej niebawem zyska wsparcie dla zewnętrznych rozszerzeń

Jak już nie raz pisałem, Microsoft obecnie boryka się z raczej niezbyt dobrym postrzeganiem przez rynek konsumencki. Lata nieczystych praktyk i lekceważenia klientów szczególnie teraz dają o sobie znać, gdyż pojawiło się kilku godnych konkurentów dla sprzętu z Windowsem. By trochę ocieplić swoje postrzeganie owa firma poczyniła wiele kroków, takich jak tworzenie Windows 10 w otoczce pracy w oparciu o sugestie społeczności oraz otwieranie swoich API na zewnętrzne platformy.

Po niedawnym zmianach poczynionych w Office 365 (upublicznienie API), przyszła teraz kolei na Outlooka oraz resztę pakietu Office Online dostępnego z poziomu przeglądarki internetowej. Trudno ocenić czy jest to bezpośredni odzew na możliwości, jakie już jakiś czas temu dało Google deweloperom. Nie można jednak oprzeć się wrażeniu, iż Microsoft pozazdrościł wsparcia przez niezależnych programistów, stąd zmiany jakie już poczynił oraz te jakie planuje wprowadzić. Oczywiście taka sytuacja wyjdzie na dobre również konsumentom, gdyż udoskonalenia w/w usług będą wprowadzane szybciej przez bezpośrednio nie związanych z nimi twórców, aniżeli sam gigant miałby je wdrożyć. 1018_sharing690pxDzięki temu ma zostać zapewniony pewien stopień współpracy pomiędzy kalendarzem i formularzem tworzenia nowego maila. Nie trudno się domyślić, iż w znacznym stopniu ułatwi to planowanie spotkań w oparciu o nasz organizer. Niestety rozszerzenia nie zostaną udostępnione konsumentom wcześniej, niż przed wiosną przyszłego roku. Pewnym pocieszeniem jest jednak fakt, że deweloperzy już teraz otrzymali odpowiednia narzędzia, także na starcie Microsoft powinien zapewnić konsumentom bogaty wachlarz dodatków (przynajmniej w teorii, gdyż wszystko w rękach niezależnych programistów). Oczywiście działać one będą po stronie serwera, zatem nie będziemy musieli pobierać żadnych dodatkowych wtyczek.