Gigant z Redmond daje nam coraz więcej argumentów za używaniem Microsoft Edge

Microsoft już jakiś czas temu zaprezentował swoją przeglądarkę Microsoft Edge (pierwotnie znana jako Project Spartan), która ma całkowicie zrywać ze złą sławą Internet Explorera. Jej rozwój ma być znacznie szybszy poprzez jej oddzielenie od systemu, a jako że jest aplikacją uniwersalną może być aktualizowana poprzez sklep. Już teraz w wielu testach wypada znacznie lepiej od swojego poprzednika i nie ustępuje konkurencji, dzięki czemu jej aktualny odbiór przez rynek jest jak najbardziej pozytywny.g_-_-x-_-_-_63304x20150527125226_0Oczywiście firma nie chce spoczywać na laurach i w każdej kolejnej kompilacji dodaje mniej lub bardziej pożądane funkcje, które niewątpliwie przełożą się na jej popularność już po rynkowym debiucie. Niedawno do ich grona dołączyło wsparcie dla Dolby Digital Plus, dzięki czemu podczas korzystania z tej przeglądarki uzyskami znacznie wyższą jakość odtwarzanego dźwięku – przynajmniej w teorii. Co ciekawe, jej konkurencja takowej obsługi nie zapewnia (choć po takim kroku zapewne niebawem ją wprowadzą), zatem na pewno będzie to jego kartą atutową w oczach wielu osób. W ramach ciekawostki warto wspomnieć, iż na potrzeby promocji tej funkcji przygotowano specjalną witrynę, za pośrednictwem której możemy na własne uszy usłyszeć różnicę – oczywiście o ile mamy na tyle dobry sprzęt, by w ogóle móc ją wychwycić.

Mimo wszystko wiele osób uważa tego typu rozwiązania za zwykłe placebo, aczkolwiek odpowiednie logo w specyfikacji potrafi działać na wyobraźnię. Na pewno poprawi to odbiór produktu Microsoftu na dość nieprzychylnym rynku, który to zazwyczaj nie pozostawia na nim suchej nitki. Jeśli w ostatniej chwili nie zawalą sprawy to ich Microsoft Edge ma realne szanse na otwartą walkę z konkurencją, do której Internet Explorer z wielu względów przystąpić nie mógł – a szkoda, bo jego 11 odsłona to już całkiem przyzwoity produkt.