Czytnik linii papilarnych zatopiony w wyświetlaczu opatentowany przez Microsoft

Wiele firm technologicznych lubuje się w nadmiarowym patentowaniu różnych oczywistych rzeczy. Dzięki temu w przyszłości zapewnią sobie stałe źródło dochodu, jeśli ktoś będzie chciał licencjonować ich własność. Problem z tego typu wnioskami jest jednak taki, iż niejednokrotnie nie mają one żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Istnieją więc wyłącznie jako koncepcja przelana na papier w formie stosownego rysunku.

patent

Co prawda nie wiadomo jak będzie tym razem, jednakże Microsoft zdecydował się na opatentowanie dość interesującego rozwiązania. Otóż wedle zaprezentowanego przez nich schematu czytnik linii papilarnych miałby być częścią wyświetlacza smartphonu. Niwelowałoby to wymóg jego implementacji na obudowie, co z kolei mogłoby podnieść walory estetyczne urządzenia. Ponadto, dowolny fragment przedniego panelu mógłby służyć do autoryzacji odblokowania ekranu, co byłoby szczególnie wygodne podczas obsługi jedną ręką.

Jak jednak miałoby to działać? Wszystko rozchodzi się emitowanie fal o odpowiedniej długości, które przy współpracy specjalnego filtra byłyby w stanie wykrywać nasz palec. Co dodatkowo ciekawe, technologia ta mogłaby zostać użyta w parze z obecnie produkowanymi wyświetlaczami. Oczywiście w tym miejscu warto jednak nieco ostudzić atmosferę, gdyż, jak wspomniano na początku, jest to na razie wyłącznie koncept. Otrzymanie stosowanego patentu wcale nie oznacza, że technologia będąca jego przedmiotem zostanie kiedykolwiek wykorzystana.