Microsoft niedawno zdecydował się udostępnić testową wersję programu Xbox Game Pass. W jego ramach zapłacimy miesięczny abonament w zamian za dostęp do wcześniej zdefiniowanej biblioteki gier. Co ciekawe, nie będzie wymagane posiadanie konta Xbox Live Gold, choć oczywiście nie skorzystamy wtedy z trybu wieloosobowego. Nie podano nam pełnej listy wspieranych tytułów, jednakże Microsoft planuje zapewnić graczom dostęp do około 100 gier z najpopularniejszych gatunków. Warto w tym momencie zaznaczyć, że co miesiąc mają pojawiać się nowe, choć firma zaznacza również, że niekiedy może jakieś usunąć.

Xbox Game Pass

Cena Xbox Game Pass została ustalona na poziomie 9,99$ i trzeba mieć na uwadze, że anulowanie subskrypcji jest równoznaczne z utratą dostępu do nabytej w ten sposób biblioteki gier. Microsoft poszedł jednak graczom odrobinę na rękę, gdyż zarówno osiągnięcia jak i zapisane stany rozgrywki zostaną zachowane na naszym koncie. Dzięki temu w momencie powrotu do danego tytułu nie będziemy musieli zaczynać do nowa. Jeśli zdecydujemy się na zakup konkretnej gry, to otrzymamy 20% zniżki na podstawkę oraz 10% na każdy dodatek do niej.

Jakiś czas temu świat obiegła informacja, jakoby Microsoft miał porzucić wsparcie dla Minecraft: Pocket Edition. Jak nie trudno się domyślić, wywołało to spore niezadowolenie ze strony konsumentów, a zwłaszcza tych, którzy są fanami tej produkcji. Takowy ruch z ich strony byłby jednoznacznym przekazem mówiącym o definitywnej „śmierci” Windows 10 Mobile. Nie ulega wątpliwości, że pociągnęłoby to za sobą masę konsekwencji. W końcu kto chciałby tworzyć aplikacje dla systemu, który został zapomniany przez samego producenta?

Minecraft

Dziś już wiemy, że wspomniane porzucenie było lekkim nieporozumieniem. Co prawda jest w tym wszystkim trochę racji, jednakże wyłącznie dla części użytkowników. Otóż Microsoft zdecydował się wydać spore uaktualnienie dla tej wersji Minecrafta, co zrównało ją z edycją dostępną od dawna na Windows 10. Jak nie trudno się domyślić, wymusiło to zaprzestanie wsparcia dla Windows Phone 8.1, co było źródłem rzeczonego nieporozumienia.

Nowości

Co wiec zyskamy wraz z nowym uaktualnieniem? Przede wszystkim kolejne regularne aktualizacje, identyczne dla desktopów i smartphonów /  tabletów. Pojawiło się wsparcie dla kontrolera wprowadzonego wraz z Xbox One S (bluetooth), a przy tym już wreszcie zagramy z użytkownikami posiadającymi Androida lub iOS. Ponadto, pojawiły się również osiągnięcia Xbox, co dla wielu graczy może być niewątpliwą zaletą.

Choć Xbox One od Microsoftu radzi sobie coraz lepiej na rynku, to jednak w dalszym ciągu zauważalnie odstaje od swojego konkurenta pod względem sprzedaży. Braki stricte programowe są sukcesywnie łatane, więc i słupki rosną – lecz wciąż trochę im brakuje do PlayStation 4. Co ciekawe, gigant z Redmond nie poprzestaje jedynie na rozwoju konsoli Xbox One, gdyż jak się okazuje, w opracowaniu jest jej mniejszy odpowiednik nastawiony wyłącznie na cyfrową rozrywkę.

„I have heard from internal sources that the company is considering plans for a lightweight Xbox One that may only be for Windows store games and would compete with the Apple TV, but it’s not clear if these plans have been scrapped. A similar device was rumored around the initial Xbox One launch and those plans were put on hold but this device is said to be from a similar vein. If this device does materialize, it will not launch until the second half of the year and have a much lower price-point than the Xbox One.”

Nowe urządzenie byłoby pozbawione napędu optycznego i reprezentowałoby sobą to, czym miał być XO na samym początku. Gry byłyby do zdobycia wyłącznie ze sklepu, więc by w nie pograć mielibyśmy je wcześniej pobrać – w końcu płyty CD / DVD zostaną wyeliminowane. Odchudzona wersja byłaby więc czymś na kształt Apple TV, czyli niczym więcej jak typową przystawką telewizyjną. Niestety, poza tymi strzępkami informacji nie wiemy w zasadzie nic konkretnego i wiele wskazuje na to, że przyjdzie nam jeszcze chwile na to poczekać – niemniej nowy sprzęt zapowiada się interesująco.

Microsoft obecnie stawia na multiplatformowość – nie ma sensu się z tym sprzeczać. Wychodzi mu to różnie, aczkolwiek większość jego oprogramowania jest dostępna na wszystkich wiodących platformach mobilnych. Idąc tym tokiem bardzo wielu konsumentów zaczęło się zastanawiać, czy firma zdecyduje się wydać swoje aplikacje w wersji na desktopowy system od Apple – głównie sprawa rozchodziła się o skądinąd ciekawy program do obsługi ekosystemu Xbox.

Dlatego tez długo nie trzeba było czekać na zadanie odpowiedniego pytania na Twitterze, które równie szybko otrzymało odpowiedź. Okazuje się, iż Microsoft nie ma w planach stworzenia wersji dla OS X, gdyż nie ma zbyt wielu chętnych na to. Phil Spencer odpowiedzialny za markę Xbox dodatkowo zasugerował stworzenie odpowiedniego tematu na portalu feedback.xbox.com, aby mogli się przekonać o tym, ilu faktycznie osobom na tym zależy – wtedy być może zmieniliby zdanie.

Sytuacja może wydawać się dziwna, gdyż urządzenia Apple mają dość silną pozycję na rynku, więc i teoretycznych użytkowników jest sporo. Problem jednak w tym, że podobna prośba została już umieszczona na wspomnianej witrynie i jak na razie zebrała zaledwie 1,347 głosów – wydaje się to dość śmieszną ilością. Czy nowa głosowanie mogłoby coś zmienić w tej sprawie? Marne na to szanse.

Microsoft na swojej styczniowej konferencji dość poważnie zaskoczył spore grono osób. Zaprezentowano wtedy gogle Hololens oraz całą platformę Windows Holographic. Choć długo wydawało się, iż firma samodzielnie będzie próbować coś zawojować na rynku to jednak okazało się, że postanowiono dodatkowo nawiązać współpracę z korporacją stojącą za urządzeniem Oculus Rift.

Jej długofalowe konsekwencje mogą być dość zaskakujące, choć na razie nie możemy obserwować niczego spektakularnego. Obecnie ograniczono się do sprzedawania Oculus Rifta wraz z Xbox One, co niestety nie zostało zbyt dobrze przyjęte przez rynek – prawdopodobnie podniesie to już i tak wysoką cenę tego urządzenia. Poza tym, podczas konferencji firmy Oculus na scenie pojawił się Phil Spencer (odpowiedzialny w Microsofcie za dział Xbox) i zapowiedział, że ich konsola umożliwi strumieniowanie gier wprost na gogle do wirtualnej rzeczywistości. Niestety, zaprezentowane demo nie napawa optymizmem, gdyż w takiej kombinacji zamiast spoglądać bezpośrednio oczami poruszanej postaci, po prostu zasiądziemy na wirtualnej kanapie i będziemy spoglądać na zawieszony przed nami ekran. Wygląda to dość komicznie, gdyż siedząc na rzeczywistej kanapie będziemy oddawać się rozgrywce na jej wirtualnym odpowiedniku.

Pozostaje mieć nadzieję, iż w przyszłości wspomniana współpraca zostanie jeszcze bardziej zacieśniona, co przełoży się na udoskonalenie opisywanego rozwiązania. W obecnej formie wywołuje ono jedynie uśmiechy politowania ze strony konsumentów, którzy raczej nie czegoś takiego się spodziewali. Nie dość, że przyjdzie im zapłacić więcej za takowy zestaw, to jeszcze nic konkretnego w zamian nie otrzymają.

Aplikacja Xbox znana jest wielu użytkownikom desktopowego Windows 10 . Ta sama aplikacja ma wkrótce trafić na telefony z Windows 10, które uczestniczą w programie Windows Insider. Telefon na którym przedstawiono nową aplikację Xbox  to Nokia Lumia 1320.

Nowości, jakie zawiera nowa aplikacja Xbox:

  • Możliwość wglądu na wszystkie osiągnięcia Xbox Live,
  • Oglądanie klipów wideo Twitch,
  • Rozmowa grupowa z przyjaciółmi z Xbox Live,
  • Gry DVR

Nie wiadomo jeszcze, czy aplikacja Xbox na telefony dostanie funkcję tworzenia klipów z gier (funkcja ta jest dostępna w aplikacji Xbox w Windows 10 dla PC i na konsoli Xbox One).

Ostatnia wersja Windows 10 dla telefonów miała nr komplikacji 10052, a udostępniona została około 3 tygodnie temu. Możliwe, że już w następnej komplikacji zostanie udostępniona nowa aplikacja Xbox wraz z m.in. nowym mobilnym pakietem Office.

xbox-windows-10-phone-screen

 

xbox-windows-10-phone-screen2

 

 

Źródło: windowscentral.com; windowscenter.ir

Niedawno odbyła się dedykowana elektronicznej rozrywce konferencja Game Developers Conference, na której jak nie trudno się domyślić pokazał się i Microsoft ze swoim Windows 10. Nie było to dla nikogo wielkim zdziwieniem, gdyż już na styczniowej konferencji kładziono duży nacisk na gry podczas tworzenia nowego systemu i to niezależnie od jego docelowej platformy – czy to konsola, PC lub urządzenie mobilne. Wszystko zostało obudowane w oparciu o uniwersalne aplikacje, których główną zaletą jest dostępność na wszystkich wymienionych urządzeniach pracujących pod kontrolą Windows 10.universal appsPrzy okazji swojego wystąpienia postanowiono poinformować wszystkich zgromadzonych, iż Xbox LIVE już praktycznie w 100% zostało zintegrowane z nowym systemem, a odpowiednie SDK jakiś czas temu trafiło już do partnerów Microsoftu. Wszystkie funkcje mają być obsługiwane poprzez uniwersalną aplikację, dzięki czemu możliwa będzie integracja usługi Live z Windows Store. Co ciekawe, gigant z Redmond postara się jak będzie mógł by zachęcić deweloperów do tworzenia gier w oparciu o swoje najnowsze rozwiązania. W tym celu powołano do życia portal Universal Development Center, w którym będzie można znaleźć wszystko co potrzebne do efektywnego tworzenia oprogramowania na Windows 10 – począwszy od narzędzi programistycznych, a skończywszy na łatwym wglądzie w wyniki aplikacji osiąganych na danym sprzęcie. Oczywiście nie omieszkano również wspomnieć o DirectX 12, który to został zaprezentowany na przykładzie Fable Legends. Dzięki niemu udało się osiągnąć 20% spadek obciążenia sprzętu względem jego poprzedniej odsłony. Pochwalono się przy tym, iż najnowsze Unreal Tournament będzie korzystać właśnie z DX12.

Jak więc widać, Microsoft nie rzuca słów na wiatr i naprawdę zamierza stworzyć dość przyjazną platformę, która będzie sprzyjać pojawianiu się nowych gier. Postanowiono to osiągnąć nie tylko dzięki wydajnym narzędziom, ale i poprzez łatwy dostęp dla wszystkich zainteresowanych – zwłaszcza tych początkujących. Osobiście nie spodziewam się jednak jakiegoś większego przewrotu na rynku gier, jednakże kolejne solidne rozwiązanie na pewno będzie z korzyścią dla konsumentów.

Zaprezentowany niedawno Windows 10 ma wprowadzić mobilne, konsolowe oraz pecetowe granie w całkowicie nowy wymiar – tak przynajmniej twierdzi Microsoft. Specjalnie stworzone na tę okazję nowe odsłony aplikacji Xbox mają się do tego znacząco przyczynić. Na PC integrować się ona będzie nie tylko z grami tworzonymi dla trybu Modern, ale i z tytułami typowo desktopowymi – użytkownicy Steam nie będą w żaden sposób pokrzywdzeni. Szybkie tworzenie zdjęć czy nagrywanie urywków z rozgrywki ma być prostsze niż kiedykolwiek wcześniej, a to zwiększy ilość czasu poświęcanego na rozrywkę. Zrzut ekranu (16)Oczywiście nic nie daje tak dużej radości jak możliwość dzielenia się wyżej wspomnianymi materiałami z innymi, jednakże jeszcze większą frajdę sprawia wspólna gra ze znajomymi. Przyjemny multiplayer potrafi przynieść wiele zabawy, przez co nawet po przejściu singleplayera spędzamy z danym tytułem wiele godzin. Zdaje się to rozumieć sam Microsoft, który właśnie poprzez wprowadzenie Windows 10 zamierza znacząco usprawnić algorytm wyszukiwania osób, które lubią oddać się wirtualnej rozgrywce. Ma działać to nieco podobnie do tablicy od Facebooka, czyli pokazywać sugestie osób, które potencjalnie mogą być dla nas interesujące oraz wyświetlać nam ostatnią aktywność naszych kumpli. Co ciekawe, otrzymamy też rekomendacje osób, których rozgrywka jest warta obejrzenia – ma być to swoiste podsumowanie i zebranie w jednym miejscu użytkowników, którzy lubują się w strumieniowaniu gier, jak i tworzeniu z nich ciekawych klipów.

Jak więc widać Microsoft wciąż nie ustaje w polepszaniu wrażeń z korzystania z jego konsoli, ale i nie zapomina o posiadaczach desktopowego Windows. To właśnie oni wbrew pozorom stanowią największą grupę odbiorców, dlatego też tak mile widziana przez nich jest możliwość pogrania ze znajomymi wyposażonymi wyłącznie w Xbox One. Pierwszą tego typu grą będzie Fable Legends, które przy okazji w pełni wykorzysta możliwości nadchodzącego DirectX 12.

W zeszła środę odbyła się długo wyczekiwana przez wielu konferencja. Microsoft zaskoczył wszystkich oglądających prezentacją całkowicie nowych kategorii urządzeń, ale i o przyszłości Windows 10 wspomniał co nieco. Sprezentowano nam kolejną kompilację jego desktopowej wersji oraz pokazano jak mocno połączona jest ona ze swoją mobilną odsłoną. Niestety, poza tym nie poznaliśmy praktycznie żadnych konkretnych informacji dotyczących funkcji następcy Windows Phone, przez co polało się wiele gromów w sieci. Na szczęście Microsoft postanowił poprawić swój błąd, zatem udostępnił listę zmian (mam nadzieję, że jeszcze nie ostateczną) w Windows 10 for Phones.

Ekran-startowy-Windows-101

Przede wszystkim zmiany opierają się na wprowadzeniu uniwersalnych aplikacji gdzie się da. Dlatego też Office (notabene darmowy), Outlook, Kalendarz, Ludzie, Mapy oraz Xbox Music zostały wprowadzone do Windows 10 właśnie jako tego typu programy, dzięki czemu nawigacja po nich nie będzie się znacznie różnić pomiędzy różnymi wersjami Windows 10. Taka zmiana oczywiście wymusiła gruntowne zmiany w interfejsie, a przy okazji dodano też co nieco ciekawych funkcji. Nawet ustawienia systemu są teraz uniwersalną aplikacją, która ma bardzo podobny wygląd do analogicznego panelu z desktopowej wersji – ładnie posegregowane ikonki, a nie tylko czysty tekst. Lista aplikacji również doczekała się małego udoskonalenia, które objawia się tym, iż na samej jej górze mamy podgląd na najczęściej używane. Zmiany nie ominęły też klawiatury, która zyskała możliwość zmiany rozmiaru oraz położenia, co ma znacznie ułatwić pisanie na większych urządzeniach. Poza tym, dodano do niej przycisk odpowiedzialny za dyktowanie tekstu, dzięki czemu będziemy mogli z tego skorzystać we wszystkich aplikacjach, a nie tylko systemowych. Lekko przebudowano również wiadomości, które teraz zintegrują się bez problemu ze Skype, jak i innymi dostawcami IP. Ekran startowy zyskał możliwość ustawienia tapety na całym ekranie, a nie tylko pod samymi kafelkami. No i na zakończenie warto wspomnieć o przeglądarce Spartan, która prócz radykalnych zmian w interfejsie przynosi kilka mniejszych lub większych udogodnień. Tryb czytania znany z Internet Explorera zostanie rozszerzony o wsparcie dla trybu offline, a ponadto zaimplementowano w niej obsługę rysika oraz Cortany. windows-10-mobile-calendar-720x480Tak przedstawia się oficjalna lista zmian podana przez sam Microsoft. Wygląda ona dobrze, ale na pewno każdy zauważy brak jakiejś pożądanej funkcji. Dlatego miejmy nadzieję, iż nie jest ona pełna i wraz z udostępnieniem w lutym wersji beta dowiemy się znacznie więcej odnośnie Windows 10 for Phones, który dla Microsoftu jest w zasadzie ostatnią deską ratunku na rynku mobilnym.

Temat gier jest zawsze drażliwym tematem dla firmy Microsoft, gdyż stoi ona w rozkroku pomiędzy wspieraniem dedykowanego grom Xboxa a Windowsem, na którego również powstaje wiele świetnych tytułów. Dlatego też gigant dość poważnie podszedł do niego i jak sugeruje Mary Jo Foley z ZDNet od dawna opracowuje nową usługę chmurową. Ma ona być oparta o Microsoft Azure (co chyba oczywiste) i działać bardzo podobnie do niedawno anulowanego projektu Rio. Rozwiązanie to zakładało strumieniowanie gier z konsoli Xbox na inne urządzenia, jak np. tablety i smartphony. Co ciekawe jego następca ma wspierać również uruchamianie wybranych aplikacji i nie będzie ograniczony wyłącznie do produktów Microsoftu. Naprowadza nas na to niedawno zamieszczona oferta pracy przez firmę z Redmond, w której prócz typowych wymagań jest wzmianka, że nie zaszkodzi również znajomość innych platform mobilnych. Oczywiście nie jest to żaden pewny wyznacznik, więc trzeba go potraktować z przymrużeniem oka.howtosaveheader2-ab34ee44a462c76,630,0,0,0Takie zaangażowanie we wspieranie innych platform wpisywałoby się w obecną politykę giganta, która zakłada dotarcie ze swoimi usługami do jak największej liczby użytkowników i nieograniczanie się wyłącznie do własnego „podwórka”. Co ciekawe, Mary Jo Foley wychodzi w swoich przemyśleniach dość daleko i sugeruje, iż w ten sposób Microsoft chciałby dostarczyć aplikacje z Androida i iOS na urządzenia pracujące w oparci o Windows Phone. Wydaje się to dość nieprawdopodobne, aczkolwiek na razie są to jedynie przypuszczenia, których nie można ani potwierdzić, ani jednoznacznie odrzucić.