W zeszłym tygodniu wspominaliśmy, że w Microsoft Store pojawiła się zakładka dedykowana rozszerzeniom do Microsoft Edge. Stanowi ona spore ułatwienie dla użytkowników tej przeglądarki, gdyż choć jest ich niewiele, to ich wyszukiwanie jest mało komfortowe. Co jednak ciekawe, to nie jedyna nowość jaką uraczy nas Microsoft. Firma pójdzie za ciosem i doda kolejną zakładkę, tym razem odnoszącą się do sprzętu.

Microsoft Store

Będzie ona kopią internetowego sklepu, więc pod względem funkcjonalności niczego nie powinno jej brakować. Znajdziemy w niej wszystkie oferty Microsoftu, w tym i urządzenia należące do partnerów OEM – o ile znajdują się w ofercie tegoż giganta. Problemu nie będą również stanowić wszelkiej maści przedsprzedaże. Całość jest na tyle dobrze przemyślana, że bez otwierania przeglądarki od razu dokonamy płatności i wybierzemy miejsce dostawy. Na koniec warto nadmienić, że poszczególne urządzenia skryte są w przejrzystych kategoriach w stylu „Akcesoria”, „Sklep Surface”, „Sklep Xbox” itp.

Tak jak w przypadku zakładki dedykowanej rozszerzeniom, tak i ta obecnie omawiana nie jest widoczna u wszystkich użytkowników. Z czasem powinno się to zmienić, choć nie bez znaczenia jest wsparcie danego regionu przez Microsoft.

Od czasu otrzymania wsparcia dla Microsoft Store przez Xbox One pojawiło się wiele różnorakich aplikacji. Jedne są lepsze, inne gorsze – uzytkownicy mają w czym wybierać. Niedawno dołączyła do nich propozycja od Facebooka, która służy do przeglądania filmików zamieszczanych za pośrednictwem portalu.

Facebook Video

Jej nazwa nie jest jakoś szczególnie wyszukania, po prostu Facebook Video. Dzięki niej możemy w wygodny sposób przeglądać transmisje na żywo oraz wideo umieszczane na śledzonych przez nas stronach. Żadnego problemu nie stanowi również przeglądanie materiałów, które my sami udostępniliśmy w serwisie. Aplikacja nie jest więc zbyt rozbudowana, lecz na wypadek wystąpienia trudności przygotowano dedykowaną stronę wsparcia. Niestety, na chwilę obecną nie jest ona dostępna w języku polskim.

Coroczna konferencja E3 rozpala serca wielu graczy na całym świecie. To właśnie na niej prezentowane są nowości interesujące tę konkretną grupę odbiorców, głównie wysokobudżetowe tytuły AAA. W trakcie jej trwania swoje produkty przedstawia również Microsoft, który jest jedną z firm aktywnie działających na tym polu. Nadchodzące E3 2018 rozpocznie się 12 czerwca i potrwa 3 dni, jednakże Microsoft zaszczyci nas swoją konferencją już 10 czerwca.

Dzięki redaktorowi portalu The Verge dowiedzieliśmy się jeszcze, że ta tegoroczna będzie całkowicie inna. Co prawda nie podano żadnych szczegółów, lecz trudno oprzeć się wrażeniu, że w zeszłym roku mówiono to samo. Na chwilę obecną jedynymi pewnikami data oraz fakt, że mimo wcześniejszego niż E3 terminu konferencja odbywa się pod patronatem Entertainment Software Association. Nie powinniśmy jednak oczekiwać premiery kolejnej generacji konsoli Xbox, gdyż względnie niedawno zaprezentowano Xbox One X. W związku z tym większość spekulacji skupia się wokół usług oraz gier, ponieważ jest to jedyny logiczny wybór.

Microsoft lubuje się w tworzeniu edycji specjalnych swojego pada dedykowanego konsoli Xbox One. Jest to znacznie prostsze przedsięwzięcie niż wyprodukowanie edycji kolekcjonerskiej całego zestawu, a i ewentualna grupa odbiorców jest zdecydowanie większa. W końcu skorzystać na tym będą mogli również posiadacze desktopów.

Xbox One

W każdym razie – tym razem stworzono wariację o nazwie Combat Tech. Jego wygląd utrzymano w tzw. militarnym stylu, tj. posiada ciemnozielony kolor z czarnymi i srebrnymi wstawkami. Nie mogło zabraknąć gumowanych elementów na uchwytach, by kontroler pewniej leżał w dłoni. Jak wspomniano powyżej, wykorzystanie do łączności modułu bluetooth sprawia, że bezproblemowo używać go mogą również desktopowi gracze.

Zainteresowani już teraz mogą zapłacić 69,99 dolarów za preorder. Wysyłka i oficjalna sprzedaż ruszyć ma dopiero 27 marca.

 

Swego czasu w sieci pojawiało się sporo doniesień dotyczących smartwatcha Microsoftu. Mimo, ze udostępniano je nad wyraz często, to koniec końców żadnego urządzenia nie ujrzeliśmy. Zamiast tego firma stworzyła bardzo dobrą, choć już zapomnianą opaskę Microsoft Band. Temat ten już dawno zostałby zapomniany, gdyby nie niedawne zdjęcia przestawiające prototyp inteligentnego zegarka.

Wedle plotek nazywać się miał Xbox Watch i jak widać na załączonych zrzutach, nie jest zbyt okazały. Mało atrakcyjna, kwadratowa koperta posiadała ekran o przekątnej 1,5 cala, całościowo mocno przypominał więc Apple Watch. Interfejs tworzą standardowe, znane wszystkich użytkownikom Windows, kafelki. W fazie rozwoju jaką osiągnięto posiadał zaledwie 4 preinstalowane aplikacje – ćwiczenia, GPS, ustawienia oraz debugowanie USB. Premiera przypaść miała na okres próby wyjścia z marką Xbox poza gry – kiedy to debiutowały aplikacje Xbox Music oraz Xbox Video.

Prawdopodobnie największą zaletą najnowszej generacji konsol od Microsoftu jest program kompatybilności wstecznej. Dzięki niemu, przy odrobinie zaangażowania twórcy, możliwym jest uruchomienie gier pisanych z myślą o Xbox 360, a nawet pierwszym Xbox. Od czasu wprowadzenia tej funkcji diametralnie zmieniło się postrzeganie Xbox One, toteż deweloperzy często sięgają po dane im narzędzia.

Electronic Arts

Dzięki temu do grona klasyków dołączyła strzelanka Electronic Arts o nazwie Black. Ten 12-letni tytuł dostępny jest zarówno w ramach abonamentu EA Access, jak i w normalnej cyfrowej dystrybucji. W tym drugim przypadku przyjdzie nam za niego zapłacić równowartość 9,99 dolarów. Oczywiście nie omieszkano przy okazji przystosować ją do obecnie panujących standardów, dzięki czemu wspiera wysokie rozdzielczości.

Na konferencji E3 w 2015 roku Microsoft zaprezentował światu swój elitarny kontroler (Elite Controller). Jego powstanie stanowiło ukłon w stronę zapalonych graczy, którzy cenią sobie sprzęt zapewniający duże możliwości. Taki właśnie jest wspomniany pad, którego praktycznie każdy element można dowolnie skonfigurować. Od tamtego dnia minęło już sporo czasu, toteż nie ma co się dziwić, że porzucono nadzieje na pojawienie się jego następcy.

Elite Controller

Wszystko wskazuje jednak na to, że takowy koniec końców zostanie zaprezentowany. Wedle portalu źródłowego, wyposażony zostanie w USB-C, moduł bluetooth, możliwość wyboru jednego z trzech profili działania oraz trzypoziomowe triggery. Pokuszono się nawet o opublikowanie kilku ogólnikowych zdjęć, z których niestety niewiele wynika. Spodziewa się, że o ile opisywane przecieki okażą się zgodne z prawdą, to nowy kontroler zostanie zaprezentowany na czerwcowym E3.

Asystent głosowy Microsoftu nie zdobył zbyt dużego uznania pośród użytkowników. Choć nie odbiega on możliwościami od swoich czołowych konkurentów, to jednak mocno ograniczona dostępność robi swoje. Główna w tym zasługa blokad regionalnych, gdyż Cortana najlepiej czuje się wyłącznie na komputerach amerykanów.

Cortana

W zakresie ilości obsługiwanych języków pewnie niewiele się zmieni w nadchodzącym czasie, ponieważ firma zamierza podejść do tematu od całkiem innej strony. Pomóc w tym ma zaprezentowane niedawno Cortana Devices SDK, które zainteresowanym przedsiębiorstwom pozwoli budować sprzęty wykorzystujące tego asystenta. Celem Microsoftu jest dostępność Cortany na dowolnym urządzeniu, tj. PC, konsolach Xbox, smartphonach, goglach rozszerzonej rzeczywistości, inteligentnych głośnikach, termostatach itp. Nie bez znaczenia jest tutaj partnerstwo z wieloma firmami, pośród których wymieniono Qualcomm oraz Synaptics.

Microsoft zdaje się jednak zapominać, że to nie wsparcie urządzeń, a bariera językowa jest największą wadą ich asystenta. A przynajmniej takie wrażenie sprawia.

Jedną z ciekawszych funkcji najnowszych konsoli Microsoftu jest niewątpliwie kompatybilność wsteczna. Nawet pomimo tego, iż nie jest ona „pełnowymiarowa” i wymaga pewnej ingerencji ze strony dewelopera. Lista tego typu gier stale się powiększa, co mocno wpływa na popularność tego mechanizmu. Niestety, nie ujrzymy żadnych nowości przed początkiem 2018 roku, o czym za pośrednictwem Twittera poinformował nas Larry Hryb.

Przy okazji zdradzono, że na Xbox One zadebiutowało już 130 gier pierwotnie stworzonych z myślą o Xbox 360. Warto przy tym odnotować, że już 7 z nich przystosowano do niedawno zaprezentowanego Xbox One X. Do tego dochodzi 13 tytułów pochodzących z pierwszego Xbox, co również jest niemałym osiągnięciem. Przedstawione wyniki pochodzą jedynie z 2017 roku, a całościowo mowa jest o 400 różnych grach.

Warto pamiętać, że przerwa ta wynika ze świątecznego okresu i niedługo po sylwestrze prace zostaną wznowione.

Xbox One jest niewątpliwie mocno kontrowersyjną konsolą. Widoczne to było szczególnie w okresie jej premiery, kiedy to zmieniono wiele pierwotnych, źle przyjętych przez konsumentów, założeń. Wraz z upływem czasu jej odbiór znacznie się poprawił, szczególnie za sprawą kompatybilności wstecznej. Dzięki niej, przy odrobinie pracy deweloperów, gracze mogą uruchamiać wybrane tytuły wydane z myślą o Xbox 360. Jakby tego było mało, niedawno Microsoft poszedł o krok dalej.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami dodano wsparcie dla gier dostępnych na pierwszą generację Xbox. Należy przy tym pamiętać, że mechanizm ten wciąż nie jest idealny. W dalszym ciągu wymaga on zaangażowania twórcy, by jego produkty były dostępne dla posiadaczy Xbox One oraz Xbox One X. Jednak niesie to za sobą pewne plusy, a mianowicie przeróbki będą wyglądać lepiej niż oryginały. W chwili obecnej wspieranych jest wyłącznie 13 gier, a kolejne pozycje pojawią się już wiosną 2018 roku.