Prawdopodobnie największą zaletą najnowszej generacji konsol od Microsoftu jest program kompatybilności wstecznej. Dzięki niemu, przy odrobinie zaangażowania twórcy, możliwym jest uruchomienie gier pisanych z myślą o Xbox 360, a nawet pierwszym Xbox. Od czasu wprowadzenia tej funkcji diametralnie zmieniło się postrzeganie Xbox One, toteż deweloperzy często sięgają po dane im narzędzia.

Electronic Arts

Dzięki temu do grona klasyków dołączyła strzelanka Electronic Arts o nazwie Black. Ten 12-letni tytuł dostępny jest zarówno w ramach abonamentu EA Access, jak i w normalnej cyfrowej dystrybucji. W tym drugim przypadku przyjdzie nam za niego zapłacić równowartość 9,99 dolarów. Oczywiście nie omieszkano przy okazji przystosować ją do obecnie panujących standardów, dzięki czemu wspiera wysokie rozdzielczości.

Kinect, wraz z upływem czasu, coraz bardziej traci na znaczeniu. Nigdy nie zdobył zbyt wielkiej popularności pośród graczy, choć osoby go wykorzystujące były z niego zadowolone. Słabnące zainteresowanie spowodowało zakończenie jego produkcji, a teraz przyszła kolej na adapter umożliwiający jego podpięcie do konsoli. Warto przy tym nadmienić, że Xbox One pierwotnie wymagał do działania Kinecta, toteż posiadał stosowny port. Po mocnych protestach graczy wycofano się z tego, więc Xbox One S oraz Xbox One X już go nie posiadają.

Oczywiście pojawiła się spora grupa niezadowolonych osób, które zauważyły, że zauważalnie podniosło to ceny adapterów tworzonych przez inne firmy. Skoro Microsoft zamierza skupić się na innych akcesoriach, to dlaczego miałyby one na tym nie skorzystać? Stawia to w nieciekawej sytuacji wszystkie deweloperskie studia, które mimo wszystko tworzyły gry wspierające Kinecta. W końcu nowi gracze niekoniecznie zechcą dopłacać do adaptera, gdyż jego ceny już teraz potrafią osiągnąć pułap samego Kinecta.

Choć Xbox One projektowany był jako uniwersalne centrum multimedialne, to jednak pod naporem graczy mocno zmieniono pierwotną koncepcję. Wycofano się z wielu kontrowersyjnych posunięć i wrócono do korzeni, skupiając się głównie na grach. Z czasem, gdy emocje nieco opadły, powoli zaczęto kierować się w stronę początkowych założeń. Coraz bardziej rozbudowywano multimedialny aspekt tej konsoli, dzięki czemu już niewiele odróżnia ją od typowego desktopu.

Kodi

Mocno pomaga w tym Windows Store i choć nie pęka on w szwach od ilości dostępnego w nim oprogramowania, to jednak kilka perełek w nim znajdziemy. Jedną z nich jest niedawno tam udostępniony duchowy następca Xbox Media Center, czyli Kodi. Z racji wydania go w formie aplikacji uniwersalnej, wszyscy zainteresowani mogą go bez problemu pobrać. Pobrać go można za darmo, dzięki czemu każdy zainteresowany może zmienić najnowsze konsole Microsoftu w prawdziwe centra multimedialne. Wsparcie dla wielu wtyczek jest jego ogromną zaletą, dzięki czemu bez problemu dostosujemy go pod swoje potrzeby.

W październiku Microsoft zaskoczył wielu graczy, gdy spostrzegli oni, że ich Xbox One nieoczekiwanie zaczął obsługiwać mysz i klawiaturę. Na ten temat spekulowano od dawna, jednak brak było oficjalnych informacji. W tamtej chwili stało się jasne, że nie są to jedynie bezpodstawne domysły i rzeczywiście coś jest na rzeczy. Niestety, do tej pory nie wiadomo, kiedy tak naprawdę omawiane wsparcie oficjalnie zadebiutuje.

Choć wciąż jest to dla nas wielką tajemnicą, to jednak dzięki Microsoft Polska wiemy, że już niewiele oczekiwania pozostało. Wszystko za sprawą, prawdopodobnie nieumyślnie, opublikowanego artykułu zatytułowanego „Nowy wymiar grania na konsoli”. Nim zareagowano i zdjęto go z witryny, znaleźć mogliśmy w nim potwierdzenie kompatybilności z „akcesoriami z komputerów osobistych”. W związku z tym można oczekiwać, iż już początkiem przyszłego roku do deweloperów trafią nowe możliwości. Trzeba w końcu pamiętać, że to właśnie do nich będzie należeć ostateczna decyzja w tym temacie.

Wraz z premierą Xbox One S gracze w końcu otrzymali sprzęt zdolny udźwignąć rozdzielczość 4K. Choć w przypadku gier nie jest to aż tak odczuwalne, o tyle podczas oglądania wideo robi sporą różnicę. W związku z tym mocno dziwiła opieszałość Google, który przez bardzo długi czas nie uaktualniał aplikacji YouTube. Na wysokości zadania stanęli jednak deweloperzy odpowiedzialni za konkurencyjne programy, dzięki czemu konsumenci nie pozostali całkowicie na lodzie.

YouTube

Można przypuszczać, że to właśnie ich rosnąca popularność zadecydowała o pojawieniu się wyczekiwanego uaktualnienia dla oficjalnego YouTube. Wniosło ono obsługę rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę. Niestety, w dalszym ciągu nie uświadczymy wsparcia dla trybu HDR, przez co produkt Google wciąż jest nieco wybrakowany. Oczywiście należy pamiętać, że sama aktualizacja to nie wszystko i wciąż musimy posiadać stosowny sprzęt (co najmniej Xbox One S oraz odpowiedni wyświetlacz).

Jedną z ciekawszych funkcji najnowszych konsoli Microsoftu jest niewątpliwie kompatybilność wsteczna. Nawet pomimo tego, iż nie jest ona „pełnowymiarowa” i wymaga pewnej ingerencji ze strony dewelopera. Lista tego typu gier stale się powiększa, co mocno wpływa na popularność tego mechanizmu. Niestety, nie ujrzymy żadnych nowości przed początkiem 2018 roku, o czym za pośrednictwem Twittera poinformował nas Larry Hryb.

Przy okazji zdradzono, że na Xbox One zadebiutowało już 130 gier pierwotnie stworzonych z myślą o Xbox 360. Warto przy tym odnotować, że już 7 z nich przystosowano do niedawno zaprezentowanego Xbox One X. Do tego dochodzi 13 tytułów pochodzących z pierwszego Xbox, co również jest niemałym osiągnięciem. Przedstawione wyniki pochodzą jedynie z 2017 roku, a całościowo mowa jest o 400 różnych grach.

Warto pamiętać, że przerwa ta wynika ze świątecznego okresu i niedługo po sylwestrze prace zostaną wznowione.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że temat Xbox One X jeszcze przez długi czas będzie eksploatowany do granic możliwości. W końcu wywołuje on spore emocje, w czym duża zasługa kampanii reklamowej Microsoftu. Konsola ta przedstawiana jest jako najmocniejsza na rynku, która powinna być traktowana jako jedyny słuszny wybór. Oczywiście nie są to wyłącznie puste słowa, gdyż w jego wnętrzu znajdziemy naprawdę mocne podzespoły. Wystarczy zerknąć na suche liczby – nowy Xbox zapewnia moc na poziomie 6 teraflopów, gdzie w przypadku PlayStation 4 Pro jest ich jedynie 4.

Xbox One X

Wyższość produktu Microsoftu potwierdzają również wyniki osiągnięte w pierwszym tygodniu sprzedaży. Mowa jest o 80 tysiącach sztuk, podczas gdy PlayStation 4 Pro, w analogicznym przedziale, trafiło do 50 tysięcy nabywców. Pozostaje pytanie, czy w przypadku innych regionów Microsoft będzie mieć równie dobrą passę. Jeśli trend ten zostanie zachowany, to odwrócona zostanie sytuacja z walki pomiędzy Xbox One oraz PlayStation 4, kiedy to Amerykanie odnieśli sromotną porażkę.

Przy okazji zapowiedzi Xbox One X zdradzono, że wiele starszych gier będzie na niej wyglądać znacznie lepiej. Co prawda nie podano żadnych konkretnych tytułów, jednakże pewnym było, że mówiono wtedy o rozdzielczości 4K oraz HDR. Na szczegóły musieliśmy poczekać aż do rozpoczęcia sprzedaży, co niedawno miało miejsce.

Xbox One X Enhanced

Wraz z tym wydarzeniem uaktualniono wiele starszych gier, by jak najlepiej wykorzystywały możliwości nowej konsoli. Stabilniejsza i większa liczba klatek na sekundę, poprawiona rozdzielczość oraz zauważalne usprawnienia w szacie graficznej – właśnie tego mogą oczekiwać jej nabywcy. Na chwilę obecną tyczy się to przeszło 130 różnorakich tytułów, lecz ich ilość ma stale wzrastać. Oczywiście produkcje od początku tworzone z myślą o Xbox One X już na starcie zapewnią najwyższą jakość rozgrywki.

Osoby będące aktywnymi uczestnikami programu Xbox Insider dotychczas napotykały jeden, niemały problem. Brakowało im centralnego miejsca, w którym mogłyby zapoznać się z wszelakimi oficjalnymi materiałami. Co prawda stosowna aplikacja dla Xbox One była dostępna od jakiegoś czasu, jednakże do konsumowania treści bardzo często wykorzystywane są smartphony. Dlatego też wręcz wymagane było utworzenie dedykowanej witryny, co niedawno uczyniono.

Xbox Insider logo

Na portalu Xbox Wire Microsoft utworzył dedykowanego programowi Xbox Insider bloga. Jak można się domyślić, znajdziemy na nim wszystkie najnowsze informacje o nim traktujące. Dzięki temu osoby zainteresowane tym tematem nie ominą już żadnych potencjalnie interesujących zagadnień. Przy tej okazji przypomniano również o aplikacji Xbox Insider Hub, która jakiś czas temu zadebiutowała na Windows 10. Za jej pośrednictwem bez problemu zgłosimy wszystkie trapiące nas problemy oraz odpowiemy na podesłane ankiety, jeśli akurat nie będziemy korzystać z konsoli.

Xbox One jest niewątpliwie mocno kontrowersyjną konsolą. Widoczne to było szczególnie w okresie jej premiery, kiedy to zmieniono wiele pierwotnych, źle przyjętych przez konsumentów, założeń. Wraz z upływem czasu jej odbiór znacznie się poprawił, szczególnie za sprawą kompatybilności wstecznej. Dzięki niej, przy odrobinie pracy deweloperów, gracze mogą uruchamiać wybrane tytuły wydane z myślą o Xbox 360. Jakby tego było mało, niedawno Microsoft poszedł o krok dalej.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami dodano wsparcie dla gier dostępnych na pierwszą generację Xbox. Należy przy tym pamiętać, że mechanizm ten wciąż nie jest idealny. W dalszym ciągu wymaga on zaangażowania twórcy, by jego produkty były dostępne dla posiadaczy Xbox One oraz Xbox One X. Jednak niesie to za sobą pewne plusy, a mianowicie przeróbki będą wyglądać lepiej niż oryginały. W chwili obecnej wspieranych jest wyłącznie 13 gier, a kolejne pozycje pojawią się już wiosną 2018 roku.