Już jakiś czas temu zapowiedziano, że aplikacja Play24 utraci wsparcie dla mobilnej platformy Microsoftu. Nie podano jednak żadnych konkretnych terminów, przez co nie wiadomo było, jak odległa jest to przyszłość. Niemniej, już wtedy profilaktycznie uspokajano konsumentów, że wciąż będą mogli zarządzać swoim kontem z poziomu portalu. Dla wielu osób była to jawna kpina z abonentów, lecz nic nie można było z tym zrobić.Trochę zajęło firmie przedstawienie nam ostatecznego terminu, jednakże dzień ten wreszcie nadszedł. W związku z tym wiemy już, że mobilny Play24 zostanie wyłączony wraz z nadejściem września. Z jednej strony jest to dość zaskakujące, ponieważ początkowo sugerowano, że aplikacja po prostu przestanie być aktualizowana. Postanowiono jednak od razu pójść na całość i natychmiastowo odciąć jej użytkowników.

Coraz większa ilość programistów decyduje się porzucić wsparcie dla Windows Phone. Choć jego posiadaczom może się to wydawać niesprawiedliwe, to jednak ruch ten nie jest niczym nadzwyczajnym. W końcu jego rozwój wstrzymano już jakiś czas temu, w związku z czym nie ma sensu tracić na niego swoje zasoby. Dlatego też wczoraj ogłoszono, iż w przyszły czwartek z jego sklepu zniknie klient Evernote.Evernote

Warto przy tym pamiętać, że jeśli zawczasu zainstalujemy go na swoim urządzeniu, to cały czas będziemy mogli z niego skorzystać. Nie otrzyma on jednak żadnych uaktualnień, a także nie pobierzemy go w przypadku przywrócenia ustawień fabrycznych. Firma zaznacza przy tym, że zsynchronizowane notatki nie zostaną w żaden sposób dotknięte opisywaną zmianą. Wciąż uzyskamy do nich dostęp z innych, wspieranych urządzeń.

 

Windows Phone już jakiś czas temu powinien odejść w zapomnienie, a mimo to wciąż dzielnie utrzymuje się na rynku. Choć wciąż ma on spore grono fanów, to deweloperzy i tak stopniowo się od niego odwracają. Nie inaczej jest w przypadku Microsoftu, który postanowił zakończyć wsparcie dla aplikacji Bing Rewards. Jeśli mieszkamy we wspieranym regionie i spróbujemy ją teraz uruchomić, to powita nas komunikat o nieuchronnym, majowym końcu. Nie wiadomo jednak, czy zostanie ona wtedy całkowicie usunięta ze sklepu, czy jedynie nie otrzyma nowych uaktualnień.

Bing Rewards

Decyzja ta podyktowana jest przeobrażeniem Bing Rewards w Microsoft Rewards, co w sumie stało się już jakiś czas temu. Stary klient już dawno zniknął z App Store oraz Google Play, więc aż dziw bierze, że tak długo utrzymał się na Windows Phone. Warto przy tym wspomnieć o tym, że na chwilę obecną nie powstała aplikacja dedykowana nowej odsłonie programu lojalnościowego od Microsoftu. W zamian możemy z niego korzystać poprzez przeglądarkę, Cortanę lub aplikację Bing.

W zeszłym tygodniu rozpisywano się o tym, iż niemożliwym stało się uaktualnienie do Windows 10 Mobile poprzez aplikację Doradca Uaktualnienia. Sytuacja ta była o tyle kuriozalna, że Windows Device Recovery Tool na większości smartphonów wciąż pobiera starą wersję oprogramowania. Zatem nie trudno było sobie wyobrazić, iż w razie jakichkolwiek problemów z systemem otrzymywaliśmy bilet w jedną stronę.

Gdyby nie uprzejmość jednego z użytkowników to prawdopodobnie nikt by nie zauważył, że stan ten uległ zmianie. Co prawda firma nabrała wody w usta, niemniej wielu użytkowników potwierdziło przywrócenie działania w/w aplikacji. Jakiegokolwiek oficjalnego oświadczenia brak, więc nie wiadomo nawet, czy był to chwilowy błąd, czy też celowe działanie. Najważniejsze jest jednak to, iż ostatecznie wszystko działa tak jak powinno i nie trzeba się już martwić powrotem na Windows Phone 8.1.

W ciągu ostatnich kilku tygodni niejednokrotnie przeczytać mogliśmy o popularnych aplikacjach, których twórcy zaniechali wsparcia dla mobilnego Windows. Powodem takiego stanu rzeczy jest raczej mierna i stale zmniejszająca się jego popularność. Dodatkowo, wcale nie pomagają w tym kolejne niedociągnięcia ze strony Microsoftu, o czym regularnie przekonują się Insiderzy. W pewnych momentach trudno jest oprzeć się wrażeniu, że firma po prostu nie radzi sobie z jego rozwojem.

Opera Mini

Podobnego zdania są prawdopodobnie deweloperzy stojący za Operą Mini, która niedawno została wycofana ze sklepu Windows. Ich decyzja zdaje się być ostateczna i dobrze przemyślana, gdyż przy okazji usunięto wszystkie odnośniki obecne na głównej witryny. Przeglądarka ta znana była przede wszystkim ze swoich możliwości oszczędzania transmisji danych, co zapewniło jej rzeszę fanów na całym świecie. W chwili obecnej mają oni w zasadzie tylko dwa wyjścia – zmiana systemu lub skorzystanie z dość podobnego UC Browser.

Facebook poinformował ostatnio na swoim blogu, iż niebawem zamierza zakończyć wsparcie dla starych wersji swoich aplikacji. Tyczy się to zarówno Windows 8.x, Windows Phone 8.x, iOS jak i Androida. Niemniej to w przypadku mobilnego Windows będzie to najbardziej dotkliwe, gdyż system ten jest znacznie popularniejszy niż Windows 10 Mobile. Ten oczywiście nie zostanie pozbawiony dostępu do programów wspomnianej firmy, więc jego nieliczni posiadacze nie mają się czym martwić.

Facebook

Wsparcie zakończone ma zostać wraz z końcem marca, więc użytkownikom nie pozostało już zbyt wiele czasu na reakcję. O ile jeszcze z portalu społecznościowego można bez większego problemu skorzystać poprzez przeglądarkę, o tyle w przypadku komunikatora nie jest już tak łatwo. Zamienników w zasadzie nie ma, w związku z czym duża ilość użytkowników niebawem zostanie na lodzie.

Mobilny Windows comiesięcznie traci swoje udziały rynkowe. Powodu takiego stanu rzeczy upatrywać można się w wielu niezbyt udanych decyzjach Microsoftu, które od dłuższego czasu zbierają swoje żniwo. Choć firma niejednokrotnie potwierdziła, że nie zamierza porzucić tegoż systemu, to jednak deweloperzy, producenci oraz konsumenci stracili już swoją cierpliwość. Smutnym tego wyrazem są najnowsze prognozy przedstawione przez IDC, wedle których do 2021 Windows Phone „osiągnie” 0% rynkowych udziałów.

WIndows Phone IDC

Co prawda są to jedynie przewidywania powstałe w oparciu o aktualne trendy, aczkolwiek sytuacja mobilnego Windows jest dość klarowna. W związku z tym można śmiało założyć, iż prędzej czy później staną się one faktem. Jeśli obserwowana dynamika spadków nie ulegnie zmianie, to już niebawem system ten pozostanie jedynie wspomnieniem obecnym na starych smartphonach. Nie zmienią tego nawet wierni fani, którzy mimo wielu kłód rzucanych im pod nogi przez sam Microsoft w dalszym ciągu z powodzeniem korzystają z tego systemu.

Microsoft ostatnimi czasy lubuje się w uruchamianiu otwartych testów wczesnych wydań swoich aplikacji i usług. Ta swoista moda została zapoczątkowana wraz z pierwszą publiczną kompilacją Windows 10, kiedy to do życia powołano program Windows Insider. Z czasem oczywiście rozszerzono go o smartphony oparte o Windows Phone. Nie musieliśmy długo czekać, by z identyczną inicjatywą firma wyszła w stronę konsumentów korzystających z ich produktów na Androidzie. W tym kontekście warto wspomnieć o asystentce Cortana, której otwarte testy cieszą się dość dużą popularnością.

Co jednak ciekawe, ten asystent głosowy był trochę po macoszemu traktowany jeśli chodzi o wersję przeznaczoną dla iOS. Mimo, iż to właśnie ten system bardzo często ma pierwszeństwo podczas tworzenia nowego oprogramowania, to na testowe wersje Cortany przyszło nam czekać aż do teraz. Niestety, ograniczono się wyłącznie do użytkowników z regionu Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii. Jakby tego było mało, przewidziano miejsce dla wyłącznie tysiąca testerów, choć nie do końca wiadomo, czy to właśnie kolejność zgłoszeń będzie brana pod uwagę przy ich wybieraniu.

Niemniej, jeśli spełniacie powyższy warunek i chcecie pobrać wczesne wersje Cortany dla iOS, to powinniście się udać tutaj.

Już od dłuższego czasu pewnym jest, iż wraz z uaktualnieniem Redstone 3 zadebiutuje niejaki Project NEON. Ma on przynieść spore odświeżenie wyglądu Windows 10, który w swoim obecnym wydaniu pozostawia wiele do życzenia. Aktualnie wykorzystywany Microsoft Design Language 2 niestety w wielu miejscach jest dość niekonsekwentny. Wraz ze wspomnianą wcześniej aktualizacją ma się to diametralnie zmienić, czego przedsmak zapewnił nam portal MSPowerUser.

Patrząc na udostępnione zrzuty zauważyć można zmieszanie Aero Glass znanego z Windows 7 oraz debiutującego wraz z Win8 interfejsu. Jak wspominają redaktorzy MSPU, stworzono przy tym nowy, występujący w wielu formach, komponent o nazwie „Acrylic  – „Side-Nav Acrylic”, „Background Acrylic” oraz „In-App Acrylic”. Project NEON przyniesie również masę animacji mających cieszyć oko użytkowników, tak jak to było za czasów świetności Windows Phone.

Trudno jest wysuwać jakieś daleko idące wnioski na podstawie przedstawionych danych, gdyż są to jednie wczesne projekty. Niemniej już teraz można dojść do wniosku, iż firma zdaje się przeginać w przeciwną niż dotychczas stronę. Obecnie mamy nadmiar płaskiego, jednokolorowego interfejsu z małą ilością przejść, jednakże wraz z Redstone 3 Windows 10 zyska znacznie więcej dynamiki.

Niektórzy z Was patrząc na tytuł na pewno pomyśleli o tym, że coś takiego powinno być oczywiste – w końcu nie każda z Lumii posiada wbudowany moduł NFC. Problem jednak w tym, że nie o jego obecność chodzi, a o zarządzające nim oprogramowanie, co dla niektórych może być nie lada zaskoczeniem. Portal WindowsCentral pokusił się o dokładne rozeznanie w działaniu funkcji NFC Tap to Pay i dotarł do informacji, jakoby do swojego poprawnego funkcjonowania potrzebowała wersji co najmniej 08.01.22 (NFC firmware), podczas gdy w ogóle nie będzie działać na odsłonie 1.xx.hce-banking-approve

Wszystko rozbija się o to, że nie każdy bank wspiera standardy certyfikacyjne użyte w Host Card Emulation (HCE), który to wykorzystywany jest w Microsoft Wallet 2.0 oraz w NFC Tap to Pay. Idąc dalej, nie każda Lumia została zatwierdzona przez przedsiębiorstwa pokroju MasterCard, co doprowadziło do opisywanej, nieciekawej sytuacji. Mamy więc dość ciekawie zapowiadającą się funkcję, która nie wspiera większości Lumii, co w niezbyt dobrym świetle stawia sam Microsoft – zresztą nie po raz pierwszy.