Wraz z rozpoczęciem testów Redstone 4 Cortana zyskała możliwość kontroli odsłuchiwanych poprzez Spotify utworów. Wystarczyło dodać swoje konto w ustawieniach tegoż asystenta, by zyskać dostęp do nowych funkcji. Oczywiście przy założeniu, że w naszym regionie w ogóle jest on dostępny. Jeśli spełniliśmy ten warunek, to wystarczyło już tylko zainstalować aplikację Spotify ze sklepu Windows Store.

Spotify

Dotychczas zarezerwowane było to wyłącznie dla Insiderów i wiele wskazywało na to, że do reszty użytkowników trafi wraz z oficjalną premierą Redstone 4. Ostatecznie zdecydowano się dokonać tego ciut wcześniej, toteż już teraz z opisywanych możliwości skorzystają posiadacze darmowych oraz płatnych kont Spotify. Zaletą tego mechanizmu jest jego działanie również spod ekranu blokady, co znacznie upraszcza proces przeskakiwania pomiędzy utworami.

Już od jakieś czasu pewnym jest, że desktopowy Paint zostanie wycięty z Windows 10. Zamiast niego domyślnym narzędziem stanie się znacznie bardziej rozbudowany Paint 3D. Warto przy tym pamiętać, że tę klasyczną aplikację wciąż będziemy mogli pobrać z Microsoft Store. Tak więc Microsoft pójdzie z duchem czasu i jednocześnie pozostawił furtkę niezadowolonym z tego konsumentom.

Paint

Choć wciąż nie dowiedzieliśmy się kiedy to nastąpi, to wiele wskazuje na to, że omawiana zmiana przyjdzie wraz z Redstone 4. Założono tak dlatego, że w ostatniej testowej kompilacji (build 17063) pojawiło się przypomnienie o rychłym zastąpieniu Painta. Co ciekawe, na chwilę obecną nie wyskakuje ono samoczynnie, gdyż wywołuje je kliknięcie w przycisk oznaczony jako „Product alert”. Może to również oznaczać, iż przyszłoroczne uaktualnienie jedynie wprowadzi omawiany komunikat. Sam Paint 3D mógłby więc stać się domyślną aplikacją dopiero w kolejnym uaktualnieniu. W dalszym ciągu pytań jest więcej niż odpowiedzi, lecz jedno jest pewne – od tej decyzji nie ma już odwrotu.

 

 

Niedawny wpis na blogu Windows mocno rozbudził wyobraźnię fanów Windows 10. Zapowiedziano w nim pojawienie się długo wyczekiwanego mechanizmu Windows Timeline oraz tzw. Sets. Debiut tego pierwszego już od dawna był przesądzony, dlatego też ta druga rzecz wywołała większe poruszenie. Dzięki niemu aplikacje będą wyświetlane w ramach jednego okna, podobnie jak ma to miejsce w przeglądarce. Pozwoli to na lepszą organizację pracy, co szczególnie docenią osoby wykorzystujące wiele programów na raz.

Niestety, o ile Windows Timeline pojawił się w ostatniej testowej kompilacji Windows 10, o tyle Sets udostępniony został wyłącznie wąskiej grupie Insiderów. Już to dało wielu osobom do myślenia, iż jej finalny debiut nie odbędzie się zbyt prędko. Teraz wiemy już na pewno, iż w Redstone 4 nie trafi on do szerszej publiczności. Dopiero jego następca (Redstone 5?) sprawi, że zagości on na komputerach wszystkich testerów, a później reszty konsumentów.

Duża baza użytkowników jest niezaprzeczalną zaletą, zwłaszcza, gdy staramy się znaleźć rozwiązanie trapiącego nas problemu. Między innymi dlatego stworzono aplikację Feedback Hub, w zasobach której znajdziemy sugestie i opisy mankamentów pojawiających się w Windows 10. Niestety, przez długi czas nie mogliśmy wchodzić w interakcje z innymi użytkownikami, gdyż brakowało mechanizmu odpowiedzi na ich komentarze.

Feedback Hub

Tym większe zadowolenie wywołała niedawna aktualizacja wspomnianego programu, ponieważ wniosła tę wyczekiwaną funkcję. Jak to zwykle bywa, w pierwszej kolejności trafiła do Insiderów korzystających z szybkiego kręgu. Reszta osób otrzyma ją nieco później, jak Microsoft upewni się, iż nie sprawia ona żadnych problemów.

Nie ulega wątpliwości, że w trakcie rozwoju Redstone 4 duży nacisk kładziony jest na interfejs Windows 10. Wiele jego poszczególnych elementów zostało uaktualnionych na modłę Fluent Design, lecz Microsoft wciąż ma jeszcze wiele do zrobienia. Co ciekawe, firma nie dzieli się z nami wszystkimi swoimi postępami. Niedawno udowodnili nam to redaktorzy Aggiornamenti Lumia, który odnaleźli zaszyty w systemie, nowy wygląd wyszukiwarki. To jednak nie wszystko co skrywa w sobie kompilacja 17046, o czym dowiedzieliśmy za pośrednictwem portalu Thurrott.

Game Bar

Otóż odkryto w kodzie systemu pewne wskazówki dotyczące uaktualnionego Game Bar. On również zostanie dotknięty przez Fluent Design, choć trzeba przyznać, że w obecnej formie wielkiego wrażenia nie robi. Poszczególne elementy są dość luźno rozmieszczone, przez co pomiędzy nimi jest masa niezagospodarowanej przestrzeni. Na chwilę obecną nie znajdziemy na nim naszego awatara, w zamian wyświetlana jest nazwa profilu. Widocznych zmian jest sporo, choć pozostaje mieć nadzieję, że jego ostateczna forma zostanie doprowadzona do porządku.

Uaktualnienie Redstone 4, choć rozwijane od stosunkowo niedawna, zdążyło już przynieść wiele ciekawych zmian. Większość z nich jest stricte wizualna, gdyż dotyczą one mozolnego wdrażania założeń Fluent Design. Poza tym, Microsoft przekierowuje część swoich sił w stronę szeroko rozumianej komunikacji, czego efektem jest powstanie mechanizmu Near Share. Co jednak ciekawe, jego obecność sprawia, że Microsoft prawdopodobnie pokusi się o zaimplementowanie Bluetooth Quick Pair.

Bluetooth Quick Pair

Jak nietrudno się domyślić, Near Share do przesyłania danych wykorzystuje moduł Bluetooth. Ten kanał komunikacji, co raczej nikogo nie zaskoczy, wymaga wcześniejszego sparowania dwóch urządzeń ze sobą. Dopiero po tej procedurze będą one w stanie wymieniać między sobą dane. Sęk w tym, że wielu użytkowników uważa ten proces za zbyt uciążliwy. Jednak przy wykorzystaniu wspomnianej funkcji nie musimy już przedzierać się przez jakiekolwiek ustawienia. Samo zbliżenie akcesorium wspierającego szybkie parowanie w pobliże sprzętu wyposażonego w Windows 10 będzie wystarczające. Ujrzymy wtedy stosowne powiadomienie, po którego kliknięciu cały proces zostanie przeprowadzony automatycznie.

Niedawno przedstawione stanowisko Microsoftu względem Windows 10 Mobile nie przypadło do gustu fanów tej platformy. Oficjalnie przyznano się, iż jego rozwój odsunięto na dalszy plan, czego widocznym efektem jest Fall Creators Update. W uaktualnieniu tym znajdziemy w zasadzie same poprawki i co ciekawe, tak już prawdopodobnie pozostanie. W najbliższym czasie nie pojawią się żadne większe aktualizacje, które wniosłyby od dawna wyczekiwane funkcjonalności.

W związku z tym nie ma co się dziwić, iż pod znakiem zapytania stanął Windows Insider. Skoro FCU ma być ostatnią odsłoną Windows 10 Mobile, to program ten niejako stracił rację bytu. Na szczęście Microsoft zdaje się mieć inne zdanie na ten temat i nie zamierza porzucić Insiderów. Należy się jednak pogodzić z tym, że nawet tam nie ujrzymy żadnych nowości. Będąc jego uczestnikami zyskamy jedynie ciut szybszy dostęp do wszelakich poprawek. Dlatego też bycie członkiem opisywanego programu nie jest już tak atrakcyjne jak kiedyś.

Wraz z Fall Creators Update, za sprawą Fluent Design, Windows 10 zyskał nieco odświeżenia. Choć zdania na jego temat są podzielone, to jednak trzeba przyznać, że jest dość efekciarski. Niestety, jego wdrażanie jest bardzo powolne, a wspomniane uaktualnienie wprowadziło jedynie jego przedsmak. Wciąż jeszcze wiele przed Microsoftem do zrobienia, dlatego też niedawno udostępniano Insiderom nową odsłonę systemowej aplikacji do obsługi poczty.Fluent Design

Nie trudno się domyślić, że jej interfejs został dostosowany do założeń Fluent Design. Pojawiły się przezroczystości i animacje poruszania kursorem po interfejsie oraz jego kliknięcia. Zrezygnowano z mocno odznaczającego się paska tytułowego na rzecz zintegrowania go z resztą okna. Pod względem czysto użytkowym nie zmieniło się kompletnie nic. Warto jednak nadmienić, iż mimo posiadania omawianej wersji, czyli (co najmniej) 8700.40315, nie wszyscy Insiderzy zaobserwują wspomniane zmiany. Wszystko wskazuje na to, że Microsoft nie jest jeszcze gotowy by nowy wygląd udostępnić wszystkim zainteresowanym.

 

Początkiem bieżącego roku w sieci pojawiła się informacja, jakoby Microsoft miał przemianować obecny w Windows 10 sklep na Microsoft Store. Obecnie nazywa się on po prostu Windows Store, co jest dość logiczne z racji miejsca jego występowania. Tak to przynajmniej dotychczas wyglądało, jednakże firma dąży do unifikacji swoich usług i produktów. Jeśli wierzyć plotkom, Microsoft ma w planach sprzedawać poprzez w/w sklep nie tylko oprogramowanie, ale i sprzęt.

Microsoft Store

Od czasu pierwszych przecieków na ten temat nic w zasadzie się nie działo, więc spekulacje prawie całkowicie ucichły. Wszystko zmieniło się w zeszłym tygodniu, kiedy to udostępniono aktualizację klienta Windows Store. Okazało się, że nieoczekiwanie zmieniono jego nazwę oraz logo, choć tylko w kanale Release Preview (Windows Insider). Oczywiście brak jest jakichkolwiek oficjalnych informacji, więc nie wiadomo, czy są to jedynie chwilowe testy, czy zostanie tak już na stałe.

Niedawno Microsoft udostępnił niecierpliwym Insiderom opcję „Skip Ahead”, dzięki której mogą porzucić Redstone 3 i przejść na kolejną gałąź rozwoju. Choć początkowo pojawiło się to wyłącznie na desktopach, to coraz więcej osób donosi o pojawieniu się jej mobilnego odpowiednika. Zaczęto więc spekulować, czy aby Microsoft nie planuje wreszcie przyśpieszyć prace nad Windows 10 Mobile. 

Wszystkie te nadzieje postanowiono bardzo szybko zgasić, czego dokonał, za pośrednictwem Twittera, sam Brandon LeBlanc. Jeśli wierzyć jego słowom, widoczność wspomnianego mechanizmu jest jedynie pomyłką i nie powinien on trafić na smartphony. Potwierdzeniem tego jest fakt, że nawet niczego on nie zmienia i w dodatku nie pojawił się u wszystkich użytkowników. W związku z tym przyszłość mobilnego Windows 10 wciąż stoi pod ogromnym znakiem zapytania.