W ciągu ostatnich kilku tygodni przez sieć przelała się prawdziwa fala informacji dotyczących WannaCrypt. Raczej nikogo nie powinno to dziwić, gdyż specyfika jego działania jest mało komfortowa dla użytkownika. W końcu jego jedynym przeznaczeniem jest zaszyfrowanie wszystkich plików i wyświetlenie komunikatu dotyczącego okupu. Dodatkowo, ten konkretny robak rozpowszechnia się samoczynnie poprzez sieć i nie wymaga uruchomienia żadnego podejrzanego dokumentu.WannaCrypt

Microsoft oczywiście wydał stosowne biuletyny bezpieczeństwa i co ciekawe, udostępnił je również dla użytkowników niewspieranego Windows XP. Dla firmy to jednak było zbyt mało, dlatego też podjęto decyzję o usunięciu protokołu sieciowego SMB1. Należy mieć jednak na uwadze, że przytoczone zmiany na razie podjęto jedynie w kanale Windows Insider. Problematyczny element zniknie ze stabilnej odsłony Win10 dopiero na jesień, wraz z wydaniem Fall Creators Update.

Choć Microsoft od dłuższego czasu pracuje nad Redstone 3 dla Windows 10, to jednak Windows 10 Mobile wciąż tkwi na innej gałęzi rozwoju. Roboczo nazwano ją Feature2 i niestety nie pojawiły się w niej żadne znaczące nowości. Początkowo mówiło się o tym, iż ma to być jedynie okres przejściowy, przygotowujący system do przejścia na Redstone 3. Niedawno otrzymaliśmy jednak oficjalną informację, jakoby nigdy nie miało do tego dojść.

Windows Insider

Słowa te padły na niedawnym podcaście, podczas którego zapytano o przyszłość Windows 10 Mobile. To właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, iż firma nie zamierza przenieść tego systemu na nową gałąź rozwoju. Spekuluje się, iż Feature2 będzie czymś na wzór Windows Phone 7.8, czyli uaktualnieniem oficjalnie kończącym wsparcie dla obecnej generacji urządzeń. Nie zadebiutują w raz z nim żadne konkretne nowości, gdyż głównie postawiono na eliminację dotychczas wykrytych błędów.

Coroczna konferencja Microsoft BUILD skupia na sobie spojrzenia wielu ludzi z całego świata. Jej duża popularność jest niepodważalna, o czym świadczy chociażby fakt, w jak wielu miejscach w sieci jest komentowana. Firma nie chce jednak poprzestać wyłącznie na prezentacjach organizowanych w ich rodzimym kraju, w związku z czym już w czerwcu ruszy Microsoft Build Tour 2017.

Microsoft Build Tour

Dedykowany jest on szczególnie tym konsumentom, którzy nie mogli sobie pozwolić na wyjazd na BUILD 2017. W końcu już sama cena wejściówki jest spora, a do tego trzeba doliczyć koszt transportu, noclegu oraz wizy. Dlatego też Microsoft postanawia wyjść naprzeciw oczekiwaniom swoich fanów i organizuje cykl konferencji w różnych miejscach na całym świecie. Zaprezentowane tam będą dokładnie te same technologie co na ostatniej konferencji w Seattle, więc jest to nie lada gratka dla entuzjastów nowych technologii.

Co dodatkowo interesujące, wzorem poprzedniego roku, Microsoft Build Tour znów zostanie zorganizowany w Warszawie.

Ostatnie testowe kompilacje Windows 10 obfitują w ciekawe nowości. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że w większości są one tylko uaktualnieniem dawno zaimplementowanych komponentów. Redstone 3 jak na razie nie przyniósł nam żadnych radykalnych zmian, jednak wiele wskazuje na to, że niebawem może się to zmienić. Takowe spekulacje pojawiły się po niedawnym wycieku, którym był zrzut przedstawiający niejaki Control Center.

Control Center

Odpowiedzialna za niego jest nowa ikonka w zasobniku systemowym, której kliknięcie powoduje wysunięcie jego panelu. Na powyższym zrzucie łatwo można zauważyć, iż stanowi on rozbudowaną wersję tego, co obecnie znane jest jako Action Center. Znajdziemy więc w nim nie tylko przełączniki w formie kafelków, ale i suwak jasności ekranu oraz kilka odnośników do ustawień. W związku z tym można przypuszczać, iż znikną one ze swojego pierwotnego miejsca. Pociągnąć to powinno również zmianę jego nazwy na Notification Center.

Należy przy tym mieć na uwadze, że opisywana nowość wcale nie musi pojawić się w wydaniu przeznaczonym dla Insiderów. Na razie Microsoft jedynie rozważa różne scenariusze i ostatecznie może dość do wniosku, że coś takiego nie powinno ujrzeć światła dziennego.

Ostatnie decyzje Microsoftu zdają się być nakierunkowane na powolne wygaszanie rozwoju Windows 10 Mobile. Nie dość, że użytkownicy masowo od niego odchodzą, to jeszcze sam twórca sztucznie ogranicza jego dostępność. Idealnym tego przykładem jest niedawne wycofanie ze sklepu Doradcy Uaktualnienia. Jego zadaniem było umożliwienie aktualizacji Windows Phone 8.1 do stabilnego Windows 10 Mobile, co bez niego jest całkowicie niemożliwe.

Upgrade Advisor

Co dodatkowo ciekawe, nawet jeśli ktoś miał ten program zainstalowany na swoim urządzeniu, to i tak niczego za jego pomocą nie pobierze. Sytuacja ta jest o tyle kuriozalna, iż w przypadku problemów z urządzeniem często jedynym ratunkiem jest ponowne wgranie systemu poprzez Windows Device Recovery Tool. W takim momencie otrzymujemy starszy system (Windows Phone) bez szansy na uaktualnienie.

Warto jednak wspomnieć o tym, iż w dalszym ciągu możliwym jest pobranie Windows 10 Mobile poprzez program Windows Insider. Co prawda z czasem i ten sposób najpewniej zostanie zablokowany, niemniej z jego pomocą można obejść niekorzystną decyzję Microsoftu.

Jakiś czas temu Microsoft wyraził chęć powołania do życia program Windows Insider for Business, który miał być rozszerzeniem klasycznego Windows Insider. Deklaracje te pojawiły się w trakcie trwania konferencji Ignite w Australii, jednakże potem sprawa jakby przycichła. Niemniej, ostatecznie zdecydowano się wywiązać z wcześniejszych zapowiedzi, co niedawno ogłosiła sama Dona Sarkar.

Z oficjalnej strony dowiemy się, iż Windows Insider for Business został zaprojektowany z myślą o jak najlepszym wsparciu profesjonalistów IT. Umożliwi to użytkownikom biznesowym dołączenie do społeczności Insiderów. Oznacza to ni mniej ni więcej, iż administratorzy będą mogli w swoich firmach testować nowe rozwiązania, co pozwoli im z wyprzedzeniem przygotować się na nadchodzące uaktualnienie. Przyłączyć się do programu można na dedykowanej witrynie, wystarczy skorzystać z korporacyjnych danych uwierzytelniających – Azure Active Directory.

Wraz z pierwszą publiczną kompilacją Windows 10 powołano do życia program Windows Insider. Dzięki niemu zainteresowane osoby mogły wchodzić w posiadanie wczesnych wydań tegoż systemu. Forma ta przyjęła się na tyle dobrze, iż z czasem Microsoft zapewnił podobną możliwość dla reszty swoich produktów – Office Insider, Skype Preview czy Xbox Insider. Jego fenomen jest o tyle zaskakujący, iż użytkownicy poświęcają swój wolny czas i całkowicie za darmo sprawdzają stabilność przyszłych wersji Windows 10.

Od pierwszego października 2014 roku raz po raz raczeni jesteśmy danymi dotyczącymi popularności wspomnianego programu. W związku z tym wiemy, iż do marca 2015 roku zarejestrowało się w nim aż 3 miliony osób, natomiast dokładnie rok później liczba ta wzrosła do 7 milionów. Niedawno Microsoft pochwalił się, że obecnie jest już 10 milionów aktywnych Insiderów.

Patrząc na powyższe dane trudno oprzeć się wrażeniu, że, pomimo wielkiej fali krytyki, Windows Insider jest ogromnym sukcesem Microsoftu. W końcu, w zasadzie za darmo, firma pozyskała całą masę entuzjastów zapewniających jej masę informacji zwrotnych. W oparciu o nie Windows 10 może być lepiej dopasowany do obecnie panujących trendów, by idealnie trafiać w gusta odbiorców.

 

Nie ulega żadnej wątpliwości, że program Windows Insider okazał się być sporym sukcesem. Dzięki niemu fani produktów Microsoftu są w stanie testować ich wczesne wydania. Typowemu użytkownikowi daje on dostęp do przedpremierowych odsłon Windowsa 10. Ci bardziej wtajemniczeni zyskują również możliwość dokładnego sprawdzenia sprzętów sygnowanych logo Microsoftu. Z racji swojej specyfiki program ten nie był dotychczas skierowany do klientów biznesowych, dla których liczy się stabilność i niezawodność działania.

Niedawno firma postanowiła jednak zmienić swoje podejście, o czym dowiedzieliśmy się na konferencji Ignite, która odbyła się w Australii. Ogłoszono wtedy utworzenie programu Windows Insider for Business, skrótowo nazywanego WIP4Biz. Dzięki niemu wszelacy specjaliści IT wreszcie zyskają dostęp do pożądanych, testowych kompilacji. Zapewnione im zostanie przy tym stosowne wsparcie w postaci nowych narzędzi oraz funkcji dotychczas niedostępnych dla Insiderów. Nie podano niestety dnia jego wdrożenia w życie, jednakże pokuszono się o stworzenie dedykowanej witryny, gdzie znaleźć można kilka dodatkowych informacji.

Jedna z niedawnych desktopowych kompilacji Windows 10 wprowadziła mechanizm redukcji niebieskiego światła, czyli Night Light. Jest on niewątpliwie przydatny ludziom pracującym już po zmroku, kiedy to najbardziej odczuwamy zgubny wpływ wyświetlacza na nasze oczy. Niestety, Microsoft jak zwykle poskąpił tej funkcji posiadaczom Windows 10 Mobile i tak naprawdę nie wiadomo, gdzie leży tego przyczyna. Wszystko za sprawą braku oficjalnego oświadczenia z ich strony.

We do know that these features are very important, so we want to unveil them at the right time for the audience… For us, it’s all about the quality. We don’t want to add features when we don’t love the quality of the build yet, so we’d rather focus on building up quality than figuring out when to roll features.

Dlatego też nie powinna dziwić inicjatywa portalu Neowin, na łamach którego pojawił się wywiad z Doną Sakar. Osoby śledzące temat programu Windows Insider zapewne zdają sobie sprawę z tego, iż to właśnie ona stoi na jego czele. To dlatego zdecydowano się na ten wywiad, który dostarczył nam wielu ciekawych danych. Co prawda jej odpowiedź nie jest w żaden sposób satysfakcjonująca, choć potwierdza pojawienie się mobilnego Night Light.

W październiku zeszłego roku pojawiła się testowa kompilacja Windows 10, która przyniosła możliwość usuwania systemowych aplikacji. Nie trzeba nikogo przekonywać do tego, iż nowość ta spotkała się z ciepłym przyjęciem. W końcu nie każdy korzysta z preinstalowanych narzędzi, gdyż istnieje masa dobrego, zewnętrznego oprogramowania. Niestety, stan błogiego, swobodnego wyboru nie potrwał zbyt długo.

Zmiana nastąpiła wraz z wydaniem o numerze 15014, które niespełna 1,5 tygodnia temu trafiło na urządzenia Insiderów. Co prawda nie pociągnęło to za sobą żadnego oficjalnego stanowiska Microsoftu, więc ciężko cokolwiek więcej na ten temat napisać. Oczywiście nie jest wykluczone to, że zniknięcie opisywanej funkcji jest jedynie wynikiem błędu. Niemniej wszystkiego dowiemy się w nadchodzących tygodniach, kiedy to zadebiutuje ostateczna, stabilna wersja Creators Update.