Pobieranie aktualizacji poprzez Windows Update potrafi być ogromną mordęgą. Usługa ta, choć regularnie usprawniana, nie do końca radzi sobie z ogromem użytkowników Windows. Jest to szczególnie odczuwalne w momencie posiadana słabszego łącza. Jeśli dodatkowo nałoży się na to niestabilne, często przerywane połączenie, to otrzymamy obraz prawdziwej rozpaczy.

Windows Update

W końcu Windows Update nie oferuje wznawiania przerwanego pobierania, więc za każdym razem musimy rozpocząć cały proces od nowa. Na całe szczęście zdradzono, że firma planuje wyeliminować ten irytujący mankament.  Niestety nie podano żadnych terminów, więc nie wiadomo jak długo przyjdzie nam na to czekać. Mówi się jednak, że zadebiutowałoby to wraz z premierą Redstone 5, który pojawi się w drugiej połowie tego roku.

Dotychczas było tak, że chcąc korzystać z wczesnych wydań Windows 10 i jego aplikacji musieliśmy zapisać się do programu Windows Insider. Z czasem nieco go rozbudowano, by w pewnym momencie uruchomić „testy w testach”. Mowa tutaj o wybieraniu losowej grupy Insiderów, którzy zyskują mechanizmy niedostępne dla całej reszty. Niedawno postanowiono pójść o krok dalej i oddzielono udostępnianie poglądowych wersji systemowych aplikacji od samego Windows Insider. 

Windows InsiderPierwsze do tego przymiarki przeprowadzono w oparciu o Zdjęcia, choć wtedy zastosowano całkowitą losowość i przymus. Obecnie sprawa ma się całkowicie inaczej i osobom wybranym przez Microsoft wyświetli się stosowne powiadomienie. Jest ono oczywiście interaktywne, toteż z jego poziomu możemy potwierdzić naszą gotowość do testów. Na razie nie wiadomo jednak, na jakiej zasadzie dobierani są użytkownicy i jak ewentualnie wycofać się z tego. 

Nie jest niczym nadzwyczajnym, że będąc na finiszu rozwoju danej wersji oprogramowania rozpoczyna się równoległe prace nad jej następcą. Dlatego też niezbyt dużym zaskoczeniem było ostatnie odkrycie opublikowane na portalu BuildFeed. Dzięki osobom za niego odpowiedzialnym wiemy, że Microsoft prężnie pracuje nad następcą Redstone 4.

Oczywiście nie poznaliśmy żadnych szczegółów na jego temat, a jedynie numer pierwszej stworzonej kompilacji – 17600.1000. Spekuluje się, że z racji wiosennej premiery Redstone 4 niebawem w Skip Ahead powinna pojawić się nowa gałąź – Redstone 5. Mówi się, że mogłoby się to odbyć jeszcze przed końcem lutego. Niestety, nowi Insiderzy nie będą w stanie wejść w jej posiadanie, gdyż jakiś czas temu osiągnięto górny limit testerów.

 

Microsoft względnie systematycznie wypuszcza obrazy płyt kompilacji udostępnianych za pośrednictwem programu Windows Insider. Raz na jakiś czas przydają się one do przeprowadzenia czystej instalacji. W końcu testowe kompilacje niejednokrotnie mogą wprowadzić spore zamieszanie, dlatego też warto mieć utworzony awaryjny nośnik.

Niestety, od dłuższego czasu nie wydano żadnego obrazu przechowującego kompilację z najnowszej gałęzi rozwoju. Okazuje się, że winny temu jest błąd uniemożliwiający czystą instalację z zewnętrznego nośnika. Dlatego też użytkownicy wciąż muszą posiłkować się bardzo starym, trzymiesięcznym wydaniem o numerze 17025. Nie wiadomo przy tym, jak długo potrwa wyeliminowanie wspomnianego mankamentu.

Mimo, że aplikacja Groove Music zadebiutowała już kilka lat temu, to wciąż wiele jej brakuje by zrównać się z konkurencją. Microsoft bardzo wolno niweluje wszelkie braki, co nie pomaga budować jej popularności. Dotychczas użytkownicy nie mieli nawet dostępu do equalizera, który pozwoliłby im wycisnąć więcej z ich sprzętu. Na szczęście ta długo wyczekiwana funkcja w końcu trafiła do programu Windows Insider.

Groove Music

Prócz typowej, dowolnej konfiguracji otrzymaliśmy kilka predefiniowanych profili, m.in. wzmocnienie basów i wysokich tonów, laptop, przenośne głośniki, słuchawki itp. Zabrakło jednak profili odnoszących się do konkretnych gatunków muzycznych, tj. rock, pop itd. Poza tym, w przyszłości pojawią się również wizualizacje, które znane są wiernym użytkownikom odtwarzacza Windows Media Player.

Sytuacja mobilnego Windows od dłuższego czasu nie jest do pozazdroszczenia. Wszyscy zaczęli go masowo porzucać – deweloperzy, uzytkownicy, a nawet sam Microsoft. Początkowo jednak twierdzono, że, poza regularnymi łatkami bezpieczeństwa, otrzymywać będzie uaktualniania w ramach programu Windows Insider. Jednak czas nieubłaganie upływał, a te wciąż się nie pojawiały.

Postanowiono więc zapytać o to na Twitterze, by nieco wyklarować sytuację. Okazało się, że nie są planowane żadne testowe kompilacje Windows 10 Mobile. Nie udzielono przy tym jakichkolwiek wyjaśnień, co raczej nie łagodzi powstałego napięcia. Pewnym pocieszeniem dla Insiderów może być fakt, że za jego pośrednictwem w dalszym ciągu mają dostęp do wczesnych wydań systemowych aplikacji. Przynajmniej do grudnia 2019, gdyż właśnie tyle trwa zadeklarowane wsparcie tego systemu.

Osoby regularnie korzystające z dobrodziejstw programu Windows Insider zapewne zdają sobie sprawę z tego, że część zmian jest poukrywanych. Nie wiadomo czym jest to spowodowane, niemniej, ich odkrycie wymaga niemałej gimnastyki. Dzięki modyfikacjom kluczy rejestru swego czasu mogliśmy odblokować nowy interfejs OneDrive czy systemowej wyszukiwarki. Trudno jest sobie wyobrazić w jaki sposób ludzie dochodzą do tego, co i gdzie należy wpisać by osiągnąć spodziewany efekt.

Czcionki

Dzięki redaktorom portalu Thurrott dowiedzieliśmy się, że najnowsza testowa kompilacja o numerze 17074 również co nieco przed nami ukrywa. Otóż udało im się uruchomić nową kartę w ustawieniach, z poziomu której zarządzać można systemowymi czcionkami. Co ciekawe, wygląda ona tak jak jej odpowiednik znany z Panelu Sterowania, a przy tym zapewnia dokładnie te same funkcje. Obecna tam wyszukiwarka umożliwia łatwe przeszukiwanie posiadanych zasobów, a w razie odkrycia braków znajdziemy nad nią odnośnik do sklepu. Ponadto, kliknięcie w daną czcionkę przenosi do jej zaawansowanych ustawień, z poziomu których również ją odinstalujemy.

Wraz z rozpoczęciem testów Redstone 4 Cortana zyskała możliwość kontroli odsłuchiwanych poprzez Spotify utworów. Wystarczyło dodać swoje konto w ustawieniach tegoż asystenta, by zyskać dostęp do nowych funkcji. Oczywiście przy założeniu, że w naszym regionie w ogóle jest on dostępny. Jeśli spełniliśmy ten warunek, to wystarczyło już tylko zainstalować aplikację Spotify ze sklepu Windows Store.

Spotify

Dotychczas zarezerwowane było to wyłącznie dla Insiderów i wiele wskazywało na to, że do reszty użytkowników trafi wraz z oficjalną premierą Redstone 4. Ostatecznie zdecydowano się dokonać tego ciut wcześniej, toteż już teraz z opisywanych możliwości skorzystają posiadacze darmowych oraz płatnych kont Spotify. Zaletą tego mechanizmu jest jego działanie również spod ekranu blokady, co znacznie upraszcza proces przeskakiwania pomiędzy utworami.

Już od jakieś czasu pewnym jest, że desktopowy Paint zostanie wycięty z Windows 10. Zamiast niego domyślnym narzędziem stanie się znacznie bardziej rozbudowany Paint 3D. Warto przy tym pamiętać, że tę klasyczną aplikację wciąż będziemy mogli pobrać z Microsoft Store. Tak więc Microsoft pójdzie z duchem czasu i jednocześnie pozostawił furtkę niezadowolonym z tego konsumentom.

Paint

Choć wciąż nie dowiedzieliśmy się kiedy to nastąpi, to wiele wskazuje na to, że omawiana zmiana przyjdzie wraz z Redstone 4. Założono tak dlatego, że w ostatniej testowej kompilacji (build 17063) pojawiło się przypomnienie o rychłym zastąpieniu Painta. Co ciekawe, na chwilę obecną nie wyskakuje ono samoczynnie, gdyż wywołuje je kliknięcie w przycisk oznaczony jako „Product alert”. Może to również oznaczać, iż przyszłoroczne uaktualnienie jedynie wprowadzi omawiany komunikat. Sam Paint 3D mógłby więc stać się domyślną aplikacją dopiero w kolejnym uaktualnieniu. W dalszym ciągu pytań jest więcej niż odpowiedzi, lecz jedno jest pewne – od tej decyzji nie ma już odwrotu.

 

 

Niedawny wpis na blogu Windows mocno rozbudził wyobraźnię fanów Windows 10. Zapowiedziano w nim pojawienie się długo wyczekiwanego mechanizmu Windows Timeline oraz tzw. Sets. Debiut tego pierwszego już od dawna był przesądzony, dlatego też ta druga rzecz wywołała większe poruszenie. Dzięki niemu aplikacje będą wyświetlane w ramach jednego okna, podobnie jak ma to miejsce w przeglądarce. Pozwoli to na lepszą organizację pracy, co szczególnie docenią osoby wykorzystujące wiele programów na raz.

Niestety, o ile Windows Timeline pojawił się w ostatniej testowej kompilacji Windows 10, o tyle Sets udostępniony został wyłącznie wąskiej grupie Insiderów. Już to dało wielu osobom do myślenia, iż jej finalny debiut nie odbędzie się zbyt prędko. Teraz wiemy już na pewno, iż w Redstone 4 nie trafi on do szerszej publiczności. Dopiero jego następca (Redstone 5?) sprawi, że zagości on na komputerach wszystkich testerów, a później reszty konsumentów.