Drastyczne zmiany w interfejsie Windows 8 spowodowały wysyp oprogramowania wpasowującego się w długoletnie przyzwyczajenia użytkowników. Dzięki temu ogromną popularność zdobył Classic Shell, którego zadaniem jest przywrócenie menu start znanego z Windows 7. Idea ekranu startowego nie bardzo spodobała się desktopowym użytkownikom, w końcu od początku projektowano go z myślą o ekranach dotykowych. Przez długi czas wspominana aplikacja była regularnie uaktualniania, czego początkowo nie zmienił nawet Windows 10. W końcu przywrócono w nim wcześniej usunięty element, a mimo to wciąż niektórzy użytkownicy preferowali stare rozwiązanie.Classic Shell

Niestety, kolejne ograniczenia stawiane przez Microsoft doprowadziły do tego, że deweloper stojący za Classic Shell musiał odpuścić. Niedostatki wolnego czasu oraz częste aktualizacje Windows 10 zadecydowały o oddaniu Classic Shell w ręce społeczności. W tym celu całość, na licencji MIT, wrzucono na portal Sourceforge. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że każdy zainteresowany będzie mógł skorzystać z dotychczasowej pracy, dowolnie ją przerobić i w razie chęci sprzedawać zainteresowanym konsumentom. Jeśli ktoś się tego podejmie i decyzja ta okaże się sukcesem, to niewątpliwie użytkownicy jeszcze długo nie zapomną o Classic Shell.

 

Już od dłuższego czasu pewnym jest, iż wraz z uaktualnieniem Redstone 3 zadebiutuje niejaki Project NEON. Ma on przynieść spore odświeżenie wyglądu Windows 10, który w swoim obecnym wydaniu pozostawia wiele do życzenia. Aktualnie wykorzystywany Microsoft Design Language 2 niestety w wielu miejscach jest dość niekonsekwentny. Wraz ze wspomnianą wcześniej aktualizacją ma się to diametralnie zmienić, czego przedsmak zapewnił nam portal MSPowerUser.

Patrząc na udostępnione zrzuty zauważyć można zmieszanie Aero Glass znanego z Windows 7 oraz debiutującego wraz z Win8 interfejsu. Jak wspominają redaktorzy MSPU, stworzono przy tym nowy, występujący w wielu formach, komponent o nazwie „Acrylic  – „Side-Nav Acrylic”, „Background Acrylic” oraz „In-App Acrylic”. Project NEON przyniesie również masę animacji mających cieszyć oko użytkowników, tak jak to było za czasów świetności Windows Phone.

Trudno jest wysuwać jakieś daleko idące wnioski na podstawie przedstawionych danych, gdyż są to jednie wczesne projekty. Niemniej już teraz można dojść do wniosku, iż firma zdaje się przeginać w przeciwną niż dotychczas stronę. Obecnie mamy nadmiar płaskiego, jednokolorowego interfejsu z małą ilością przejść, jednakże wraz z Redstone 3 Windows 10 zyska znacznie więcej dynamiki.

Jak ważnym czynnikiem podczas tworzenia oprogramowania jest społeczność przekonał się swego czasu Microsoft, którego, skądinąd pod pewnymi względami innowacyjnego, Windows 8 zalała ogromna fala niezadowolenia. Zaowocowało to wręcz tragiczną adopcją na konsumenckich urządzeniach, toteż postanowiono całkowicie zmienić swoją strategię.uservoiceWraz z rozwojem prac nad Windows 10 powołano do życia program Windows Insider, który daje wszystkim zainteresowanym użytkownikom dostęp do wczesnych kompilacji tegoż systemu. Przy tej okazji utworzono aplikację Feedback, dzięki czemu mogliśmy zgłaszać ewentualne problemy oraz sugestie – co w sumie było powodem powstania projektu znanego jako Windows Insider. Sęk w tym, że do tej pory obecna była inna platforma, która w zasadzie miała identyczne zadanie – UserVoice. Do całkowitego zamknięcia pozostał nam zaledwie tydzień, toteż jeśli chcemy jeszcze zrobić coś za jej pośrednictwem to powinniśmy się pośpieszyć.

Oczywiście nie ulega wątpliwości, że jest to ciąg dalszy przeprowadzanych porządków. Microsoft co jakiś czas wygasza jedne usługi, by zastąpić je innymi – po co obie mają egzystować równolegle? Spowoduje to większą przejrzystość, co nie będzie bez znaczenia dla wszystkich obecnych, jak i przyszłych użytkowników Windows. W końcu niewątpliwie prościej jest znaleźć coś ciekawego pośród materiałów zebranych w jednym miejscu, niż gdyby było to „poukrywane” w różnych zakamarkach sieci.

Od dłuższego czasu wprost się mówi, że Windows 10 w dniu swojej premiery nie wyglądał tak jak powinien. Choć od tamtego czasu minęło już trochę czasu, to jednak wciąż posiada od wiele braków. Sytuacja ta ulegnie lekkiej poprawie wraz z nadejściem listopada, gdyż właśnie wtedy zadebiutować ma aktualizacja zwana Threshold 2. Insiderzy od września mogą się jej powoli przyglądać i właśnie dzięki nim wiemy, że jest na co czekać – przyniesie ona szereg pomniejszych zmian, których zabrakło w momencie debiutu.

Jednak prawdziwą bombą ma być dopiero przyszłoroczne uaktualnienie rozwijane pod tajemniczą nazwą Redstone, w którym wielu konsumentów pokłada swoje nadzieje. Wielu spekuluje, iż prawdopodobnie będzie to coś w stylu wersji 8.1 wydanej dla Windows 8 – spodziewać się więc możemy naprawdę dużej ilości poprawek i zmian, które wniosą Windows 10 na kolejny poziom. Niestety wciąż nie mamy żadnych konkretnych informacji dotyczących tego, co tak naprawdę znajdziemy w jej wnętrzu, lecz powoli coś się zaczyna w temacie ruszać. Dzięki znanemu na Twitterze koncie BuildFeed dowiedzieliśmy się, iż wewnątrz Microsoftu ruszyła cała machina odpowiedzialna za rozwój nowych kompilacji z linii RS1 (rs1_onecore_mqbase), czyli Redstone właśnie. Cała reszta danych wciąż spowita jest mgłą tajemnicy i taki stan utrzyma się zapewne jeszcze przed długi czas.

Wraz z premierą Windows 8 Microsoft sprezentował swoim użytkownikom dodatkowy panel odpowiedzialny za ustawienia systemowe. Początkowo był on odrębnym bytem, który przez swoją budowę miał ułatwiać konfigurację przy pomocy mało precyzyjnego dotyku. Niestety, pomysł nie został zbyt entuzjastycznie przyjęty, gdyż brakowało w nim wielu przełączników obecnych w klasycznym Panelu Sterowania, toteż i tak często trzeba było do niego sięgać. Kolejne aktualizacje Windows powoli niwelowały ten problem i w obecnym Windows 10 relatywnie rzadko trzeba z niego skorzystać. Do nowych Ustawień systematycznie dodawane są kolejne opcje, toteż zaczęto się zastanawiać kiedy całkowicie pożegnamy się z ich poprzednikiem.

Choć wciąż nie poznaliśmy choćby przybliżonego terminu tegoż „wydarzenia” to jednak potwierdzono, że takowe faktycznie nadciąga. Cała sytuacja rozegrała się za pośrednictwem Twittera, na którym napisano wiadomość do Gabriela Aula z zapytaniem o przyszłość Panelu Sterowania oraz Ustawień. Choć nie otrzymano od niego żadnej zadowalającej odpowiedzi, to jednak w pewnym momencie do rozmowy dołączył się inny przedstawiciel Microsoftu – Brandon LeBlanc. Z jego wypowiedzi można odczytać, iż już w obecnym stanie nowe rozwiązanie jest bardzo wygodne w obsłudze zarówno dotykiem jak i myszką oraz klawiaturą, jednak wciąż jeszcze wiele pozostało do zrobienia. Do czasu przeniesienia wszystkich funkcji Panelu Sterowania w nowe miejsce Windows 10 nie zostanie go pozbawiony.

Microsoft przy okazji premiery Windows 10 ostudził nieco zapał wszystkich tych, którzy swego czasu zdecydowali się na platformę Windows RT. Okazało się wtedy, że nie dostaną oni aktualizacji do pełnego Windows 10, a zamiast tego przy pomocy drobnej aktualizacji ich system zostanie nieco przybliżony do najnowszej odsłony okienek. Jak firma obiecała tak też zrobiła i w poprzednim tygodniu udostępniła aktualizację Update 3, która przyniosła nam możliwość korzystania z menu start, ale i kilka pomniejszych usprawnień.Start-MenuCo ciekawe, ta najbardziej wyczekiwana funkcja okazała się nie być wierną kopią tej znanej z ostatecznej wersji Windows 10. Zamiast tego zdecydowano się skorzystać z DirectUI, które wykorzystywane było we wczesnych, testowych kompilacjach – ma ono większość opcji znanych ze stabilnego wydania, choć wygląda nieco inaczej. W łatwy sposób zorganizujemy sobie przestrzeń przy pomocy naszych kafelków, dzięki czemu poprzez krótkie spojrzenie dowiemy się wszystkiego o przegapionych / nadchodzących powiadomieniach. Oczywiście w łatwy sposób możemy powrócić do typowego dla Windows 8, pełnoekranowego menu start – w tym celu musimy udać się do ustawień paska zadań, gdyż to właśnie tam znajdziemy odpowiedni przełącznik. Co jednak wprowadzono prócz tego kluczowego dla wielu osób elementu? W zasadzie niewiele – Microsoft wspomina o tym, że wymieniono kwadratowe obramowania naszych awatarów na okrągłe. Poza tym poczyniono szereg pomniejszych poprawek w kodzie, mających na celu zwiększenie naszego bezpieczeństwa oraz samej niezawodności systemu.

Widać więc jak na dłoni, że Microsoft w zasadzie powtórzył sytuację znaną z Windows Phone 7.8 – czego duża część użytkowników się obawiała. Dodano kilka smaczków, które mają upodobnić stary system do nowej odsłony, jednak o jakiś konkretnych nowych funkcjach możemy zapomnieć. Jest to o tyle zabawne, że nawet dodane menu start nie jest identyczne z tym obecnym w Windows 10, więc ciężko w tym momencie nie mieć pretensji do tegoż giganta. Firma poszła na łatwiznę, co w przyszłości może przełożyć się na bardzo negatywne konsekwencje – konsumenci raczej nie są zbyt zadowoleni z opisywanego Update 3 dla Windows 8.1 RT.

Microsoft ostatnimi czasy stara się jak może, by zalety opracowanych przez niego uniwersalnych aplikacji zostały dostrzeżone przez twórców oprogramowania. Choć w swojej początkowej fazie nie oferowały zbyt wiele, to jednak z czasem wyrosły one na dość ciekawy twór. Dla niektórych deweloperów może to być wciąż niewystarczający argument, dlatego firma za pośrednictwem bloga postanowiła poinformować nas o najnowszych nowościach dotyczących zunifikowanego sklepu Windows.universal appsTym razem padło na obsługę specjalnych kodów promocyjnych, których implementacja do tej pory leżała w indywidualnym geście programisty. Od teraz jest to opcja dostarczana przez Microsoft, więc skorzystać z niej będziemy mogli na każdej platformie wyposażonej w ich autorski sklep – czyli zarówno WP i późniejsze, jak i Windows 8.x oraz 10. Od teraz każdy zainteresowany raz na 6 miesięcy będzie mógł wygenerować do 250 takowych kodów, które rozpoznawane są jako zakup darmowej aplikacji. Warto o tym pamiętać, ponieważ taki obrót sprawy przekłada się na to, że za tak nabytą aplikację nie otrzymamy żadnych pieniędzy. Oczywiście wypadałoby przy okazji nadmienić, iż ich użycie jest banalnie proste – wystarczy udać się na specjalnie przygotowaną witrynę, by w odpowiednio okienko wpisać posiadany ciąg znaków.

Niestety, samo wprowadzenie takowej funkcji jeszcze o niczym nie świadczy, ponieważ to deweloperzy muszą zdecydować się na jej użycie. Z może być jednak różnie, gdyż do tej pory raczej nie kwapili się oni zbytnio do wykorzystywania wszystkich nowości serwowanych prze Microsoft. Miejmy nadzieję, że tym razem będzie inaczej, ponieważ wprowadzenie wspomnianych kodów promocyjnych daje szerokie pole do popisu – w ten sposób deweloper może chociażby dystrybuować „wewnętrzne” dodatki zamiast całej aplikacji (nie jest to jednak wymóg), co powinno zachęcić deweloperów do tworzenia ciekawych promocji.

Windows 10 jest często krytykowany za zbieranie i przesyłanie potężnych danych na temat aktywności użytkownika. Microsoft-Windows-Update-Symbol-Logo-f630x378-ffffff-C-dd14778-38149298Pamiętać jednak trzeba że odpowiednia aktualizacja może spowodować to samo w systemach Win7,8,8.1 . Aktualizacje te mają nazwę KB3075249 oraz KB3080149. Są one opcjonalne, ale zawierają one elementy umożliwiające Microsoftowi zbieranie informacji o użytkowniku komputera dokładnie w taki sam sposób jak jest to w windows 10, który jest obecnie podejrzewany o bycie zaawansowanym narzędziem do szpiegowania. Podobne podejrzenia krążą wokół aktualizacji do systemów Windows 7, 8, 8.1 o nazwach KB2505438, KB2670838, KB2952664, KB2976978, KB3021917, KB3035583, KB3075249. Ogólnie rzecz mówiąc w wcześniejszych systemach można zapobiec „szpiegowaniu” przez Microsoft uważając i sprawdzając aktualizacje podtykane pod nos przez MŚ, a w przypadku Windowsa 10 można to zrobić za pomocą m.in. programu shutup10.

 

Microsoft swego czasu zbierał dość poważne baty za informację o zaprzestaniu wsparcia dla Windows RT. Była to jak najbardziej przemyślana i logiczna decyzja, jednak wielu jego użytkowników poczuło się z tego powodu oszukanych. By szybko uratować sytuację zapowiedziano, że i on otrzyma dość sporą aktualizację, jednakże nie mamy co liczyć na klasycznego Windows 10. Do tej pory nie znaliśmy jednak żadnej przybliżonej daty tego uaktualnienia, jednak dzięki oficjalnej stronie giganta stan ten uległ zmianie.Microsoft-Surface-264343-446x250Jeszcze przed premierą Windows 10 została przygotowana specjalna witryna, która zbiera w sobie najczęściej zadawane pytania wraz z odpowiedziami – tzw. FAQ. Jego najnowsza aktualizacja zapewniała nam masę ciekawych danych, w tym tą najbardziej pożądaną, bo dotyczącą Windows RT. Oczywiście poprzednie stanowisko pozostało bez zmian, tj. nie zaktualizujemy Windows RT do Windows 10, jednak poznaliśmy przybliżoną datę premiery prawdopodobnie ostatniej aktualizacji tego systemu. Jej udostępnienie przypadnie na okolicę 29 lipca, czyli w niedługiej obsuwie względem Win10. Niestety wciąż nie wiadomo co tak naprawdę będzie ona zawierać, jednak możemy spodziewać się czegoś pokroju Update 2 dla Windows 8.1.

Pozostaje mieć nadzieję, że Microsoft stanie na wysokości zadania i nie uraczy nas wyłącznie subtelnymi zmianami. Byłby to potężny cios w kierunku osób, które zaufały tejże firmie i weszły w posiadanie ich (jak się okazuje) eksperymentu. Gdyby jednak zapowiadana aktualizacja choć trochę przybliżyła Win8.1 do Win10, to myślę, że konsumenci będą jak najbardziej zadowoleni – chociaż może być z tym różnie.

Microsoft od dłuższego czasu stara się nas przekonać, iż z wersji na wersję Windows działa coraz lepiej na coraz słabszym sprzęcie. Mogliśmy się o tym przekonać już przy okazji premiery Windows 8, gdyż działał on zauważalnie lepiej od swojego poprzednika, którym był Windows 7. Przy okazji opracowywania Windows 10 postanowiono pójść tą samą drogą, co można zaobserwować już w jego wersjach poglądowych. Choć są to jedynie testowe wydania, to jednak można odczuć zauważalny wzrost wydajności systemu.CaptureW związku ze zbliżającą się premierą, która została zaplanowana na 29 lipca, Microsoft postanowił zapoznać nas z wymaganiami sprzętowymi swojego nowego produktu.

  • Jeśli chcemy dokonać uaktualnienia musimy posiadać Windows 7 SP1 lub Windows 8.1
  • Procesor minimum 1 GHz lub układ odpowiedni układ SoC
  • 1 GB RAM dla systemu 32-bitowego lub 2 GB dla 64-bitowego
  • Do instalacji będzie wymagane 16 GB wolnej przestrzeni dla 32-bitowej wersji oraz 20 GB dla 64-bitowej
  • Nasza karta graficzna powinna wspierać DirectX 9 lub nowsze wraz ze sterownikiem WDDM 1.0
  • Rozdzielczość ekranu co najmniej 1024×600

 

Jak więc widać wymagania nie są zbytnio wygórowane, zatem każdy zainteresowany powinien teoretycznie móc zainstalować Windows 10. Oczywiście wciąż pozostaje sprawa kompatybilności reszty podzespołów, jednak jeśli radziły sobie one z poprzednią wersją Windows, to i z nową odsłoną nie powinno być żadnych problemów.