Pewnym jest, że Microsoft, we współpracy z Qualcommem, opracowuje urządzenie wyposażone w procesor ARM. Dzięki połączeniu sił tych dwóch firm powstanie konstrukcja wykorzystująca zalety pełnego Windows 10 oraz energooszczędnych mobilnych układów. Obiecano przy tym całkowicie bezkompromisowe podejście, co dawało spore nadzieje osobom od dawna wyczekującym takiego sprzętu. 

Windows 10 on ARM

Niestety, pozyskane zrzuty ekranu mocno ostudzają początkowy entuzjazm. Windows 10 on ARM, w chwili obecnej, nie stanowi żadnego wyzwania dla konstrukcji wykorzystujących Androida. Osiągane wyniki są praktycznie dwukrotnie mniejsze, odpowiednio 1202 (kontra 2200) w teście jednego rdzenia oraz 4068 (kontra 7700) przy wielu rdzeniach. Warto przy tym pamiętać, że cały czas mowa jest o prototypie. Ostateczna odsłona może radzić sobie znacznie lepiej, choć wciąż niepewnym jest, czy uda jej się dorównać konkurencji.  

Temat Windows 10 on ARM rozpala wyobraźnię wielu fanów produktów Microsoftu. W końcu, w przeciwieństwie do swojego poprzednika, jest on pełnym systemem pracującym na typowo mobilnym procesorze. Nie ma tutaj mowy o ograniczaniu się wyłącznie do UWP i Microsoft Store – zachowana zostanie obsługa środowiska win32. Jednak nie ta cecha ma być jego największą zaletą.

Windows 10

Firma obrała sobie za cel optymalizację systemu w taki sposób, by jego zarządzanie energią było możliwie najbliższe ideału. Prawdopodobnie udało jej się to osiągnąć, o czym świadczy zabawna sytuacja, która wyszła na jaw podczas niedawnego wywiadu przeprowadzonego przez portal ZDNet. Jeśli wierzyć na słowo, pierwsi testerzy Windows 10 on ARM mieli zgłaszać nieprawidłowe działanie wskaźnika stanu naładowania baterii. Miał on wręcz niemożliwie rzadko zmieniać swoją wartość. Okazało się jednak, że odpowiadała za to ogromna oszczędność w konsumpcji energii. Oczywiście nie wiadomo, jak wykorzystywany był omawiany system ani tym bardziej na jakiej konfiguracji pracował.

Należy przy tym pamiętać, że na chwilę obecną są to wyłącznie zwykłe deklaracje. Rzeczywistość może być (jak to często bywa) zgoła inna, więc do momentu pojawienia się pierwszych recenzji warto zachować umiarkowany entuzjazm.

Niedawno w Internecie pojawiła się informacja zapowiadająca tajemniczą konferencję Microsoftu. Wypada ona pod koniec października, co idealnie wpasowuje się w termin pojawienia się pierwszego urządzenia wyposażonego w Windows 10 on ARM. Nieubłagane zbliżanie się tej daty sprawia, że plotek na ten temat pojawia się coraz więcej. Co bardziej zainteresowani konsumenci węszą gdzie tylko mogą, co zaowocowało nieoczekiwanym odkryciem.Co prawda nie daje nam ono niczego konkretnego, choć potwierdza wcześniejsze spekulacje. Otóż na serwerach Microsoftu, pośród plików aktualizacji systemu, odnaleziono fragmenty dotyczące Windows 10 on ARM. Odpowiada za to portal MSPowerUser i jak zauważyli tamtejsi redaktorzy, wszystko zaczęło się od kompilacji 16281. Stworzyło to całą masę nowych spekulacji, na czele z uruchomieniem programu Windows Insider dla nowej odsłony Windows 10. Wszystko są to jednak domysły, więc ostatecznie może być całkowicie inaczej. Niemniej, wszystkiego dowiedzieć się powinniśmy już niebawem.

 

W ciągu kilku ostatnich tygodni stosunkowo często dyskutowano na temat systemu Windows 10 on ARM. W sumie nie ma co się temu dziwić, skoro stanowi on niemałą rewolucję. Wszystko przez to, że jest on pełnym, desktopowym wydaniem uruchamianym na typowo mobilnym procesorze. Co prawda Microsoft eksperymentował już nieco na tym polu, jednakże Windows RT, z powodu absurdalnych ograniczeń, nie zdobył dużego uznania. W oczach wielu Windows 10 on ARM jawił się jako druga szansa dla Windows 10 Mobile, lecz nadzieje te zostały niedawno zniszczone.

Podczas trwania Windows Insider Mixer Broadcast (około 47 minuty) stwierdzono jednoznacznie, iż obecna generacja smartphonów nie otrzyma go. Głos w tej sprawie zabrał sam Joe Belfiore, który wytłumaczył wszystkim zainteresowanym dlaczego tak się stało. Mniej więcej chodzi o to, że od samego początku projektowany jest on z myślą o zapewnieniu typowo desktopowych doświadczeń. Nie trzeba przekonywać nikogo, że urządzenia o małej przekątnej nie nadają się do obsługi klasycznego interfejsu. Żeby było ciekawiej, jednym z wymienionych powodów była również nieopłacalność jego dostosowania do smartphonów przez wzgląd na niską popularność Windows 10 Mobile.

Na niedawnych targach Computex 2017 Microsoft oraz Qualcomm zorganizowali wspólną konferencję. W głównej mierze dotyczyła ona Windows 10 on ARM, choć pojawiła się też informacja o nadchodzących urządzeniach. Dowiedzieliśmy się chociażby, że ASUS, HP i Lenovo to pierwsze firmy, które stworzą sprzęt wykorzystujący w/w system. Będzie on lekki, energooszczędny, a przy tym wykorzysta wszystkie zalety płynące ze stałego połączenia z siecią LTE.

Dokładne podzespoły nie są znane, jednakże wykorzystany zostanie aktualnie najmocniejszy procesor Qualcomma, czyli Snapdragon 835. Dzięki mechanizmowi Connected Standby (specjalny tryb stanu czuwania) nowe urządzenia będą zachowywać się podobnie do klasycznych smartphonów. Użycie energii na wyłączonym ekranie zostanie zminimalizowane, a mimo to i tak zareagują na nasze komendy głosowe. Ponadto, połączenie z siecią nie będzie automatycznie przerywane, co zapewni stałą synchronizację danych.

Zastosowanie Windows 10 on ARM pozwolić ma na czterokrotne wydłużenie czasu działania w trybie czuwania oraz zwiększenie o 50% długości pracy na jednym ładowaniu. W teorii wygląda to bardzo zachęcająco, jednakże na weryfikację przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać.