W czasach świetności Windows Phone 8.1 Microsoft wydał interesującą aplikację, o nazwie Live Lockscreen. Mimo, ze była dostępna jedynie w wersji poglądowej, to jednak wywołała mocno entuzjastyczne reakcje. Dzięki niej mogliśmy zauważalnie odmienić domyślny ekran blokady i uczynić z niego, np. interaktywny zegar. Nigdy nie została zaktualizowana i jej wydajność pozostawiała sporo do życzenia, lecz i tak miała swoje wierne grono użytkowników.Live LockscreenPo miesiącach stagnacji zadecydowano o wycofaniu jej ze sklepu, co, w oczach fanów, było niezrozumiałym posunięciem. W końcu posiadała spory potencjał i wystarczyło ją regularnie aktualizować, by Windows Phone sporo zyskał. Być może firma zamierza naprawić ten błąd, ponieważ Live Lockscreen nieoczekiwanie powrócił. Co ciekawe, bez problemu działa również z Windows 10 Mobile, co świadczy o tym, że i ten system posiada odpowiednie wsparcie. Skoro do tej pory go nie wycięto, to być może Microsoft ma co do tego mechanizmu jakieś konkretne plany.

Już jakiś czas temu zapowiedziano, że aplikacja Play24 utraci wsparcie dla mobilnej platformy Microsoftu. Nie podano jednak żadnych konkretnych terminów, przez co nie wiadomo było, jak odległa jest to przyszłość. Niemniej, już wtedy profilaktycznie uspokajano konsumentów, że wciąż będą mogli zarządzać swoim kontem z poziomu portalu. Dla wielu osób była to jawna kpina z abonentów, lecz nic nie można było z tym zrobić.Trochę zajęło firmie przedstawienie nam ostatecznego terminu, jednakże dzień ten wreszcie nadszedł. W związku z tym wiemy już, że mobilny Play24 zostanie wyłączony wraz z nadejściem września. Z jednej strony jest to dość zaskakujące, ponieważ początkowo sugerowano, że aplikacja po prostu przestanie być aktualizowana. Postanowiono jednak od razu pójść na całość i natychmiastowo odciąć jej użytkowników.

Użytkownicy mobilnego Windows 10 od nie mają lekkiego życia. Nie dość, że sam Microsoft ma lekceważący stosunek do nich, to jeszcze zewnętrzni deweloperzy powoli się od nich odwracają. Tylko w tym roku ze sklepu Windows zniknęło kilka większych aplikacji, w tym dość popularne Endomondo. Jak się później okazało, nie było to celowe zagrania, a jedynie wynik nieoczekiwanego błędu.EndomondoW związku z tym kwestią czasu miało być jego znalezienie i wyeliminowanie. Problem w tym, że okrągły miesiąc zajęło firmie uporanie się z nim. Można przypuszczać, że nie miało to zbyt dużego priorytetu. Koniec końców jest to dobra informacja, gdyż ze świecą szukać podobnego oprogramowania. Warto jednak mieć na uwadze, że niczego to nie zmienia w sprawie jego przyszłego rozwoju. Jego wstrzymanie zostało ogłoszone w zeszłym roku i tak już pozostanie.

Przyszłość Windows 10 Mobile od dłuższego czasu stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Microsoft nabrał wody w usta, a swoimi decyzjami zdecydowanie nie poprawia zaistniałej sytuacji. W programie Windows Insider od dawna nie pojawiło się nic ciekawego, a największą zmianą w aktualnej gałęzi rozwoju są Emoji 5.0. Nie dziwi więc, że fani niejednokrotnie starają się dopytać o przyszłość tego systemu, lecz jak na razie bez większego rezultatu.

Jakby tego było mało, sam Brandon LeBlanc, piastujący stanowisko członka drużyny odpowiedzialnej za Windows Insider, zabrał głos w tej sprawie. Stwierdził jednoznacznie, że Microsoft wyjaśni wszystkie nieścisłości dopiero wtedy, gdy będzie na to gotowy. Jak odpisano mu, że „wtedy może już nie pozostać żaden użytkownik” to odpowiedział, iż „bardzo dobrze rozumieją całą sytuację”. Nie ulega wątpliwości, że słowa te stworzyły jeszcze więcej pytań i nie udzieliły jakiejkolwiek odpowiedzi. Pojawiła się masa spekulacji, przez co naprawdę trudno jest się dziwić mocnemu zawiedzeniu fanów Windows 10 Mobile.

Niedawno Microsoft udostępnił niecierpliwym Insiderom opcję „Skip Ahead”, dzięki której mogą porzucić Redstone 3 i przejść na kolejną gałąź rozwoju. Choć początkowo pojawiło się to wyłącznie na desktopach, to coraz więcej osób donosi o pojawieniu się jej mobilnego odpowiednika. Zaczęto więc spekulować, czy aby Microsoft nie planuje wreszcie przyśpieszyć prace nad Windows 10 Mobile. 

Wszystkie te nadzieje postanowiono bardzo szybko zgasić, czego dokonał, za pośrednictwem Twittera, sam Brandon LeBlanc. Jeśli wierzyć jego słowom, widoczność wspomnianego mechanizmu jest jedynie pomyłką i nie powinien on trafić na smartphony. Potwierdzeniem tego jest fakt, że nawet niczego on nie zmienia i w dodatku nie pojawił się u wszystkich użytkowników. W związku z tym przyszłość mobilnego Windows 10 wciąż stoi pod ogromnym znakiem zapytania. 

W ciągu kilku ostatnich tygodni stosunkowo często dyskutowano na temat systemu Windows 10 on ARM. W sumie nie ma co się temu dziwić, skoro stanowi on niemałą rewolucję. Wszystko przez to, że jest on pełnym, desktopowym wydaniem uruchamianym na typowo mobilnym procesorze. Co prawda Microsoft eksperymentował już nieco na tym polu, jednakże Windows RT, z powodu absurdalnych ograniczeń, nie zdobył dużego uznania. W oczach wielu Windows 10 on ARM jawił się jako druga szansa dla Windows 10 Mobile, lecz nadzieje te zostały niedawno zniszczone.

Podczas trwania Windows Insider Mixer Broadcast (około 47 minuty) stwierdzono jednoznacznie, iż obecna generacja smartphonów nie otrzyma go. Głos w tej sprawie zabrał sam Joe Belfiore, który wytłumaczył wszystkim zainteresowanym dlaczego tak się stało. Mniej więcej chodzi o to, że od samego początku projektowany jest on z myślą o zapewnieniu typowo desktopowych doświadczeń. Nie trzeba przekonywać nikogo, że urządzenia o małej przekątnej nie nadają się do obsługi klasycznego interfejsu. Żeby było ciekawiej, jednym z wymienionych powodów była również nieopłacalność jego dostosowania do smartphonów przez wzgląd na niską popularność Windows 10 Mobile.

LinkedIn jest jedną z popularniejszych platform przeznaczonych pracodawcom i ludziom poszukującym pracy. Jakiś czas temu przejął ją Microsoft, co automatyczne spowodowało pojawienie się wielu wątpliwości. W głównej mierze dotyczyły one jej przyszłego rozwoju. Nikt jednak nie spodziewał się niedawnego obrotu spraw, gdyż zdecydowano się porzucić wsparcie dla Windows 10 Mobile oraz Windows Phone.

 

Informacje te zostały ogłoszone przez rzecznika prasowego i co ciekawe, pokuszono się również o podanie mocno kulawej argumentacji. Wszystko przez to, że przesunięto wszystkie siły w kierunku rozwoju klienta przeznaczonego dla Windows 10. Dlatego też 30 sierpnia bieżącego roku ze sklepu zostanie wycofana mobilna wersja. Osobom korzystającym z LinkedIn nie pozostanie więc nic innego jak używać przeglądarki.

Wraz z Creators Update zadebiutowała mocno zmodernizowana wersja klasycznej aplikacji Paint – Paint 3D. Jak wskazuje nazwa, został on opracowany w zgodzie z aktualnymi trendami, tj. grafiką i drukiem 3D. Nikogo przy tym nie zdziwił fakt, iż firma nie wydawała wtedy jego mobilnej wersji. Powodem takiego stanu rzeczy było to, iż znajdował się on wtedy na zbyt wczesnym etapie rozwoju. Niemniej, za sprawą portalu AggiornamentiLumia dowiedzieliśmy się, że prace nad nią wciąż nie ustały.Paint 3D

Potwierdzili to tamtejsi redaktorzy, którym udało się zainstalować Paint 3D na Lumii 950 XL. Jego możliwości zdają się być identyczne do tych obecnych na desktopie, więc przynajmniej o to nie musimy się martwić. Pewną niewiadomą wciąż pozostaje fakt, kiedy zostanie on udostępniony Insiderom. Raczej mała jest szansa na to, że stanie się to jeszcze przed wydaniem jesiennego uaktualnienia.

Choć desktopowa aplikacja Zdjęcia co rusz dostaje nowe funkcje, to jednak jej mobilny odpowiednik od dawna stoi w miejscu. Jest to o tyle dziwne, że Universal Windows Platform miało temu przeciwdziałać. Niestety, jego założenia nie do końca zostały spełnione i tak naprawdę nie wiadomo nawet dlaczego.ZdjęciaW każdym razie, ostatni wyciek dotyczący wspomnianego programu do przeglądania zdjęć daje szanse na poprawę tej sytuacji. Najnowsze grafiki przedstawiają ponoć nadchodzące nowości, które od dawna są dostępne na desktopach. Mowa tutaj o zaawansowanej edycji zdjęć, tj. nakładaniu filtrów, odpowiednim przycinaniu, dostrajaniu kolorów, a nawet rysowaniu. Ponadto, nieco zmieniono interfejs, wyzbywając się dolnego paska nawigacyjnego. Znajdujące się na nim przyciski przeniesiono na górną belkę i ukryto w rozwijanym menu.

Wraz z Creators Update na desktopach zawitał mechanizm o nazwie Night Light. Jest on odpowiedzią na rosnącą popularność aplikacji redukujących ilość niebieskiego światła wydzielanego przez wyświetlacz. Dzięki niemu nasze oczy mniej się męczą po zmroku, co nie jest bez znaczenia dla ludzi pracujących w nocy.

Night Light

Niestety, Microsoft potwierdził, że funkcja ta nie zawita w mobilnym wydaniu Windows 10. Jest to już kolejny cios wymierzony w stronę użytkowników, co zwiastuje rychłe zakończenie rozwoju tego systemu. Wszystko wskazuje na to, iż firma pragnie skupić się wyłącznie na powłoce CShell. To właśnie ona stanowić ma trzon następcy Windows 10 Mobile, który wyeliminować ma wszystkie dotychczasowe braki. Niedawne przecieki wskazują na to, iż Microsoft może w końcu dopiąć swego i stworzy prawdziwie uniwersalny system.