Próby uruchomienia pełnej wersji Windows 10 na smartphonach z serii Lumia nie są niczym nowym. W zasadzie raz po raz raczeni jesteśmy informacji dotyczącymi aktualnymi postępami prac, dzięki czemu zainteresowane osoby mogą być w miarę na bieżąco z tym tematem. Niedawno opublikowano kolejne wideo, na którym zaprezentowano uruchomienie Windows 10 oraz dojście do ekranu jego konfiguracji.

Osoba stojąca za tym osiągnięciem musiała sprostać szeregom barier, szczególnie tej dotyczącej wymogu obecności środowiska secure boot. Wymagało to napisania sterowników umożliwiających uruchomienie mechanizmu UEFI. Oczywiście nie przepisano wszystkiego, a jedynie minimalną ilość niezbędną do w miarę bezproblemowego działania. Koniec końców udało się uzyskać pożądany efekt, choć wciąż pozostało wiele pracy do wykonania przed uzyskaniem pełnej sprawności.

Na koniec warto wspomnieć o twitterowym koncie Bena, tj. dewelopera, stojącego za tym projektem. Publikowane są na nim wszystkie najnowsze osiągnięcia w tym zakresie, więc chcąc śledzić ten temat najlepiej udać się właśnie tam.

Kilkanaście dni temu Twitter uaktualnił swojego klienta dla Windows 10 zamieniając go z UWP na PWA. Zastanawiano się wtedy, czy podobny ruch zostanie wykonany w stosunku do Windows 10 Mobile, który nie do końca wspiera nowe rozwiązanie. Niestety, ostatecznie zdecydowano się na takowy krok i choć teoretycznie jest to dobrą informacją, to jednak niesie za sobą szereg wad.

Twitter

Wszystko przez to, że nowa aplikacja do pełnego działania wymaga mechanizmu Service Workers. Ten niestety nie jest obsługiwany przez mobilną platformę Microsoftu. W związku z tym, użytkownicy tej sieci społecznościowej utracili dostęp do żywego kafelka oraz powiadomień. Choć zabrakło również trybu nocnego, to koniec końców znajdziemy i kilka pozytywów. W nowej odsłonie zwiększono limit znaków na jeden wpis, a także pojawił się mechanizm zakładek.

Windows Phone odchodzi w zapomnienie, nie jest to dla nikogo żadną tajemnicą. Powoli traci on wsparcie dla poszczególnych usług i aplikacji, przez co korzystanie z niego jest coraz bardziej uciążliwe. Jego wciąż spore grono użytkowników jest dla Microsoftu „balastem”, dlatego też firma stara się jak może by przekonać opornych na zmianę użytkowników.

Microsoft Teams

Dlatego też, począwszy od 20 maja, z zasobów sklepu znikną wszystkie biznesowe aplikacje rozwijane przez Microsoft. Mowa oczywiście o Skype for Business, Microsoft Teams oraz Yammer. Jeśli ktoś mimo wszystko wciąż będzie chciał z nich korzystać, to musi liczyć się z brakiem jakiejkolwiek oficjalnej pomocy. W zamian Microsoft poleca zapoznanie się z webowymi odpowiednikami, które zapewniać mają równie wysoki komfort pracy. Co jednak ciekawe, Microsoft Teams nie jest dostępny w formie progressive web application, przez co uruchomić go możemy jedynie na desktopie.

Przy okazji po raz kolejny przypomniano, że rozwój Windows 10 Mobile nie jest już priorytetem. Niemniej, wspomniane wcześniej aplikacje w dalszym ciągu będą na nim wspierane i aktualizowane.

W zeszłym tygodniu sieć obiegła informacja, jakoby Microsoft zakończył sprzedaż smartphonów opartych o Windows 10 Mobile. Jak nie trudno się domyślić, bardzo szybko ogłoszono to ostatnim gwoździem do trumny tej platformy. Jak się jednak okazuje, zbyt szybko wysunięto tak daleko idące wnioski.

Microsoft Store

Sam Microsoft musiał zabrać głos w tej sprawie, by uspokoić fanów wspomnianego systemu. Obecna niedostępność HP Elite X3 oraz Alcatel Idol 4S ma być jedynie chwilową niedogodnością, która niebawem zostanie wyeliminowana. Podkreślono przy tym, że firmie zależy na tym, by konsumenci mieli możliwość odkrycia, kupienia i używania urządzeń opartych o Windows 10.

Pozostaje jednak pytanie, dlaczego w ogóle doprowadzono do takowej sytuacji. Popyt na te urządzenia nie jest na tyle duży, by z dnia na dzień zniknęły wszystkie dostępne sztuki. Być może jest to zwyczajne badanie rynku w celu określenia tego, jak dużą popularnością cieszy się ich mobilna platforma.

Już od dłuższego czasu wiadomo, że Microsoft wstrzymał się z produkcją nowych egzemplarzy smartphonów z rodziny Lumia. Zdecydowano się wyprzedać sztuki zalegające na magazynach, choć i to nie było zbyt prostym zadaniem. W pewnym momencie całkowicie zniknęły z Microsoft Store, choć wciąż dostępne były inne urządzenia pracujące pod kontrolą Windows 10 Mobile.

Microsoft Store

Niedawno i to uległo zmianie, gdyż w jego zasobach znajdziemy już wyłącznie smartphony pracujące pod kontrolą Androida. Ostatnimi na placu boju były HP Elite x3 oraz Alcatel Idol 4S, a ich zniknięcie nie pozostawia żadnych złudzeń. Microsoft nie zamierza zmienić swojej dotychczasowej polityki i wciąż będzie promować konkurencyjne produkty, na których uruchomić można jego autorskie oprogramowanie. Nie ma co ukrywać, że jest to znacznie prostsze i bardziej dochodowe niż rozwijanie, wciąż przynoszącego straty, własnego systemu.

Wczorajsza informacja dotycząca obecności Progressive Web Apps w Microsoft Store ucieszyła wielu fanów mobilnego Windows 10. W końcu ich obsługa mogłaby nieco zniwelować problem braku popularnego oprogramowania na tej platformie. Niestety, jego użytkownicy zapomnieli, że system ten jest daleko w tyle za swoim desktopowym odpowiednikiem. Dopiero jeden z pracowników Microsoftu, w sumie całkowicie przez przypadek, sprowadził ich na ziemię.

Zaczęło się od tego, iż zwrócono uwagę na brak współpracy nowej wersji Twittera (PWA) z Windows 10 Mobile. Okazało się, zarówno powiadomienia Push oraz Service Worker nie działają na obecnie dostępnych urządzeniach pracujących w oparciu o w/w system. Można więc przypuszczać, że zamiast zniwelować problem braku aplikacji ten zostanie jeszcze bardziej pogłębiony. W końcu mało prawdopodobnym jest, by Microsoft nagle zmienił swoje zdanie i wznowił rozwój Windows 10 Mobile.

 

Jakiś czas temu wszystkie modele Microsoft Lumia zniknęły z internetowego sklepu producenta. Dla wielu osób stanowiło to potwierdzenie definitywnego końca tej rodziny urządzeń. Było to tym bardziej jednoznaczne, że firma wciąż sprzedawała smartphony pracujące pod kontrolą Windows 10 Mobile, choć innych producentów.

Microsoft Lumia

Tym większym zaskoczeniem okazał się niespodziewany powrót 4 modeli Lumii – 950, 950 XL, 650 oraz 550. Co jednak ciekawe, nie znajdziemy ich w żadnej dedykowanej zakładce. Aby uzyskać dostęp do stosownej podstrony musimy posiadać bezpośredni odnośnik. W związku z tym nie wiadomo, czy jest to chwilowe, czy też Microsoft planuje na stałe wrócić ze swoją autorską ofertą urządzeń.

Sytuacja mobilnego Windows od dłuższego czasu nie jest do pozazdroszczenia. Wszyscy zaczęli go masowo porzucać – deweloperzy, uzytkownicy, a nawet sam Microsoft. Początkowo jednak twierdzono, że, poza regularnymi łatkami bezpieczeństwa, otrzymywać będzie uaktualniania w ramach programu Windows Insider. Jednak czas nieubłaganie upływał, a te wciąż się nie pojawiały.

Postanowiono więc zapytać o to na Twitterze, by nieco wyklarować sytuację. Okazało się, że nie są planowane żadne testowe kompilacje Windows 10 Mobile. Nie udzielono przy tym jakichkolwiek wyjaśnień, co raczej nie łagodzi powstałego napięcia. Pewnym pocieszeniem dla Insiderów może być fakt, że za jego pośrednictwem w dalszym ciągu mają dostęp do wczesnych wydań systemowych aplikacji. Przynajmniej do grudnia 2019, gdyż właśnie tyle trwa zadeklarowane wsparcie tego systemu.

Windows 10 Mobile od samego początku nie radził sobie nazbyt dobrze. Początkowo jakoś się tego nie odczuwało, jednak w ciągu ostatniego roku sytuacja zmieniła się diametralnie. Jego aktualni użytkownicy w zasadzie nie mają już na co liczyć, czy to ze strony Microsoftu, czy też zewnętrznych deweloperów. O ile ten pierwszy wydaje chociaż poprawki bezpieczeństwa, o tyle znacznie gorzej jest w tym drugim aspekcie.

Starbucks

Twórcy nie tyle nie chcą rozwijać swoich aplikacji, co po prostu usuwają je ze sklepu Windows. Niejednokrotnie nie jest zabierany żaden głos w tej sprawie, w związku z czym często stawiani jesteśmy przed faktem dokonanym. Nie inaczej jest w przypadku klienta Starbucks, który niedawno całkowicie przestał działać. Podczas próby logowania zostajemy uraczeni komunikatem o tym, iż jeśli chcemy wciąż korzystać z aplikacji to musimy udać się na wskazaną witrynę. Niby jest to jakieś rozwiązanie, choć trzeba przyznać, że dość kuriozalne.

Ostatnie targi IFA 2017 były praktycznie pozbawione nowości wykorzystujących mobilną platformę Microsoftu. Jedynym zaprezentowanym urządzeniem opartym o Windows 10 Mobile był Wileyfox Pro. Jego sprzedaż rozpocząć miała się kilka dni temu, lecz wciąż do tego nie doszło. Okazuje się, że nastąpiło nieplanowane przesunięcie wcześniejszego terminu na 18 grudnia.

Wileyfox Pro

Całą reszta pozostała bez zmian i sprzęt wciąż nabędziemy za pośrednictwem Amazonu w cenie 189,99 funtów. W tej kwocie otrzymamy 5” ekran o rozdzielczości HD, mało wydajny procesor Snapdragon 210 oraz 2 GB RAM. Przedni aparat to jednostka posiadająca jedynie 2 MPx, a tylna niewiele więcej, gdyż 8 MPx. Ten niskobudżetowy obraz zwieńcza 16 GB pamięci na dane oraz bateria o pojemności zaledwie 2100 mAh. Najciekawszy w tym modelu jest fakt, iż Amazon deklaruje dwuletnie wsparcie, co w świetle ostatnich poczynań Microsoftu jest trudne do uwierzenia.