Przyszłość Windows 10 Mobile od dłuższego czasu stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Microsoft nabrał wody w usta, a swoimi decyzjami zdecydowanie nie poprawia zaistniałej sytuacji. W programie Windows Insider od dawna nie pojawiło się nic ciekawego, a największą zmianą w aktualnej gałęzi rozwoju są Emoji 5.0. Nie dziwi więc, że fani niejednokrotnie starają się dopytać o przyszłość tego systemu, lecz jak na razie bez większego rezultatu.

Jakby tego było mało, sam Brandon LeBlanc, piastujący stanowisko członka drużyny odpowiedzialnej za Windows Insider, zabrał głos w tej sprawie. Stwierdził jednoznacznie, że Microsoft wyjaśni wszystkie nieścisłości dopiero wtedy, gdy będzie na to gotowy. Jak odpisano mu, że „wtedy może już nie pozostać żaden użytkownik” to odpowiedział, iż „bardzo dobrze rozumieją całą sytuację”. Nie ulega wątpliwości, że słowa te stworzyły jeszcze więcej pytań i nie udzieliły jakiejkolwiek odpowiedzi. Pojawiła się masa spekulacji, przez co naprawdę trudno jest się dziwić mocnemu zawiedzeniu fanów Windows 10 Mobile.

Niedawno Microsoft udostępnił niecierpliwym Insiderom opcję „Skip Ahead”, dzięki której mogą porzucić Redstone 3 i przejść na kolejną gałąź rozwoju. Choć początkowo pojawiło się to wyłącznie na desktopach, to coraz więcej osób donosi o pojawieniu się jej mobilnego odpowiednika. Zaczęto więc spekulować, czy aby Microsoft nie planuje wreszcie przyśpieszyć prace nad Windows 10 Mobile. 

Wszystkie te nadzieje postanowiono bardzo szybko zgasić, czego dokonał, za pośrednictwem Twittera, sam Brandon LeBlanc. Jeśli wierzyć jego słowom, widoczność wspomnianego mechanizmu jest jedynie pomyłką i nie powinien on trafić na smartphony. Potwierdzeniem tego jest fakt, że nawet niczego on nie zmienia i w dodatku nie pojawił się u wszystkich użytkowników. W związku z tym przyszłość mobilnego Windows 10 wciąż stoi pod ogromnym znakiem zapytania. 

W ciągu kilku ostatnich tygodni stosunkowo często dyskutowano na temat systemu Windows 10 on ARM. W sumie nie ma co się temu dziwić, skoro stanowi on niemałą rewolucję. Wszystko przez to, że jest on pełnym, desktopowym wydaniem uruchamianym na typowo mobilnym procesorze. Co prawda Microsoft eksperymentował już nieco na tym polu, jednakże Windows RT, z powodu absurdalnych ograniczeń, nie zdobył dużego uznania. W oczach wielu Windows 10 on ARM jawił się jako druga szansa dla Windows 10 Mobile, lecz nadzieje te zostały niedawno zniszczone.

Podczas trwania Windows Insider Mixer Broadcast (około 47 minuty) stwierdzono jednoznacznie, iż obecna generacja smartphonów nie otrzyma go. Głos w tej sprawie zabrał sam Joe Belfiore, który wytłumaczył wszystkim zainteresowanym dlaczego tak się stało. Mniej więcej chodzi o to, że od samego początku projektowany jest on z myślą o zapewnieniu typowo desktopowych doświadczeń. Nie trzeba przekonywać nikogo, że urządzenia o małej przekątnej nie nadają się do obsługi klasycznego interfejsu. Żeby było ciekawiej, jednym z wymienionych powodów była również nieopłacalność jego dostosowania do smartphonów przez wzgląd na niską popularność Windows 10 Mobile.

LinkedIn jest jedną z popularniejszych platform przeznaczonych pracodawcom i ludziom poszukującym pracy. Jakiś czas temu przejął ją Microsoft, co automatyczne spowodowało pojawienie się wielu wątpliwości. W głównej mierze dotyczyły one jej przyszłego rozwoju. Nikt jednak nie spodziewał się niedawnego obrotu spraw, gdyż zdecydowano się porzucić wsparcie dla Windows 10 Mobile oraz Windows Phone.

 

Informacje te zostały ogłoszone przez rzecznika prasowego i co ciekawe, pokuszono się również o podanie mocno kulawej argumentacji. Wszystko przez to, że przesunięto wszystkie siły w kierunku rozwoju klienta przeznaczonego dla Windows 10. Dlatego też 30 sierpnia bieżącego roku ze sklepu zostanie wycofana mobilna wersja. Osobom korzystającym z LinkedIn nie pozostanie więc nic innego jak używać przeglądarki.

Wraz z Creators Update zadebiutowała mocno zmodernizowana wersja klasycznej aplikacji Paint – Paint 3D. Jak wskazuje nazwa, został on opracowany w zgodzie z aktualnymi trendami, tj. grafiką i drukiem 3D. Nikogo przy tym nie zdziwił fakt, iż firma nie wydawała wtedy jego mobilnej wersji. Powodem takiego stanu rzeczy było to, iż znajdował się on wtedy na zbyt wczesnym etapie rozwoju. Niemniej, za sprawą portalu AggiornamentiLumia dowiedzieliśmy się, że prace nad nią wciąż nie ustały.Paint 3D

Potwierdzili to tamtejsi redaktorzy, którym udało się zainstalować Paint 3D na Lumii 950 XL. Jego możliwości zdają się być identyczne do tych obecnych na desktopie, więc przynajmniej o to nie musimy się martwić. Pewną niewiadomą wciąż pozostaje fakt, kiedy zostanie on udostępniony Insiderom. Raczej mała jest szansa na to, że stanie się to jeszcze przed wydaniem jesiennego uaktualnienia.

Choć desktopowa aplikacja Zdjęcia co rusz dostaje nowe funkcje, to jednak jej mobilny odpowiednik od dawna stoi w miejscu. Jest to o tyle dziwne, że Universal Windows Platform miało temu przeciwdziałać. Niestety, jego założenia nie do końca zostały spełnione i tak naprawdę nie wiadomo nawet dlaczego.ZdjęciaW każdym razie, ostatni wyciek dotyczący wspomnianego programu do przeglądania zdjęć daje szanse na poprawę tej sytuacji. Najnowsze grafiki przedstawiają ponoć nadchodzące nowości, które od dawna są dostępne na desktopach. Mowa tutaj o zaawansowanej edycji zdjęć, tj. nakładaniu filtrów, odpowiednim przycinaniu, dostrajaniu kolorów, a nawet rysowaniu. Ponadto, nieco zmieniono interfejs, wyzbywając się dolnego paska nawigacyjnego. Znajdujące się na nim przyciski przeniesiono na górną belkę i ukryto w rozwijanym menu.

Wraz z Creators Update na desktopach zawitał mechanizm o nazwie Night Light. Jest on odpowiedzią na rosnącą popularność aplikacji redukujących ilość niebieskiego światła wydzielanego przez wyświetlacz. Dzięki niemu nasze oczy mniej się męczą po zmroku, co nie jest bez znaczenia dla ludzi pracujących w nocy.

Night Light

Niestety, Microsoft potwierdził, że funkcja ta nie zawita w mobilnym wydaniu Windows 10. Jest to już kolejny cios wymierzony w stronę użytkowników, co zwiastuje rychłe zakończenie rozwoju tego systemu. Wszystko wskazuje na to, iż firma pragnie skupić się wyłącznie na powłoce CShell. To właśnie ona stanowić ma trzon następcy Windows 10 Mobile, który wyeliminować ma wszystkie dotychczasowe braki. Niedawne przecieki wskazują na to, iż Microsoft może w końcu dopiąć swego i stworzy prawdziwie uniwersalny system.

Choć Microsoft od dłuższego czasu pracuje nad Redstone 3 dla Windows 10, to jednak Windows 10 Mobile wciąż tkwi na innej gałęzi rozwoju. Roboczo nazwano ją Feature2 i niestety nie pojawiły się w niej żadne znaczące nowości. Początkowo mówiło się o tym, iż ma to być jedynie okres przejściowy, przygotowujący system do przejścia na Redstone 3. Niedawno otrzymaliśmy jednak oficjalną informację, jakoby nigdy nie miało do tego dojść.

Windows Insider

Słowa te padły na niedawnym podcaście, podczas którego zapytano o przyszłość Windows 10 Mobile. To właśnie wtedy dowiedzieliśmy się, iż firma nie zamierza przenieść tego systemu na nową gałąź rozwoju. Spekuluje się, iż Feature2 będzie czymś na wzór Windows Phone 7.8, czyli uaktualnieniem oficjalnie kończącym wsparcie dla obecnej generacji urządzeń. Nie zadebiutują w raz z nim żadne konkretne nowości, gdyż głównie postawiono na eliminację dotychczas wykrytych błędów.

Początkiem bieżącego roku w sieci pojawiła się informacja o nowej powłoce Windows 10, nazwanej Composable Shell. Dzięki niej system lepiej dostosuje się do różnych rozmiarów wyświetlacza, tak by jak odpowiednio wykorzystać dostępną przestrzeń roboczą. Nie ulega wątpliwości, że najbardziej skorzysta na tym Windows 10 Mobile, któremu brakuje wielu funkcji znanych z desktopu.

Dzięki niedawnej pomyłce Microsoftu redaktorzy WindowsCentral zyskali dostęp do wczesnego wydania opisywanego CShell. Umożliwiło im to nagranie wideo wczesnej wersji w/w powłoki dostosowanej do smartphonów. Choć wygląd Windows 10 Mobile nie uległ drastycznej zmianie, to jednak zauważyć można kilka różnic. Przede wszystkim z poziomu kafli możemy dostać się do nowego menu podręcznego. Znalazło się tam kilka ciekawych opcji, takich jak usunięcie / ocenienie / udostępnienie aplikacji oraz wyłączenie żywego kafelka. To samo tyczy się zmiany ich rozmiaru – analogicznie do tego, jak wykonujemy to na desktopie. Jeśli chodzi o ciekawostki, to warto odnotować przeniesienie szybkich akcji na dół oraz obecność trybu horyzontalnego.

Nowa powłoka to również znaczące usprawnienia dla trybu Continuum, który wreszcie nie będzie wyglądem odbiegać od normalnego Windows 10. Otrzymamy więc w pełni funkcjonalny pasek zadań oraz pracę na wielu okienkach jednocześnie. Co ciekawe, funkcje te pierwotnie miały trafić już do Redstone 2, czyli niedawno udostępnionego Creators Update.

Patrząc na informacje opublikowane w ciągu ostatnich kilkunastu tygodni nie trudno oprzeć się wrażeniu, iż Microsoft powoli zamyka swój dział mobilny. Pogłębia to fakt, że od 2015 nie ujrzeliśmy żadnych nowych Lumii, a aktualizacje od pewnego czasu zawierają wyłącznie poprawki. Dlatego też tak wielkim zaskoczeniem okazał się niedawny artykuł na portalu Thurrott, wedle którego Microsoft nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Windows 10 Mobile

Tamtejsi redaktorzy otrzymali potwierdzenie z dwóch niezależnych źródeł, iż Amerykanie w tajemnicy testują nowy mobilny sprzęt. Co ciekawe, to nie jedyna zaskakująca informacja, gdyż tworzyć mają system pochodzący z nowego rozgałęzienia. Najbardziej zaskakująca jest ta druga rzecz, gdyż posiada on ponoć inny interfejs niż ten, który jest obecny w Windows 10 Mobile. Zaznaczono przy tym, że jego rozwój wciąż jest na bardzo wczesnym etapie. Oczywiście warto zachować do tego nieco dystansu, gdyż nawet jeśli jest to prawda, nie musi to oznaczać rychłej ofensywy Microsoftu. Być może rozważane są po prostu różne scenariusze, które ostatecznie i tak nie znajdą żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości.