Firmy produkujące zarówno sprzęt i oprogramowanie często tworzą model mający zaprezentować możliwości nowej odsłony systemu. W obozie Microsoftu czymś takim jest linia Surface, o czym przypomniano nam przy okazji wydania Fall Creators Update. Dokładnie w ten sam dzień, bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi, zadebiutował Surface Book 2.

Należy jednak nadmienić, że nie różni się on jakoś diametralnie od swojego poprzednika – ot jest trochę wydajniejszy, czyli nic nadzwyczajnego. Dzięki nietypowym zawiasom pracować może w czterech trybach – laptopa, tabletu, studio oraz wyświetlania. Poza szeroką gamą konfiguracji wewnętrznych znajdziemy go w dwóch głównych wariantach – z matrycą 13,5” o rozdzielczości 3000×2000 pikseli oraz 15” i rozdzielczości 3240×2160 pikseli. Zastosowane ogniwo zapewnić ma do 17 godzin ciągłego odtwarzania wideo. Zainteresowane nimi osoby muszą się jednak uzbroić w cierpliwość, gdyż przedsprzedaż mniejszej wersji (prawdopodobnie tylko ta będzie dostępna w Europie) rozpocznie się dopiero 9 listopada.

Choć nie mieliśmy pewności, to bardzo prawdopodobne było, że październikowa konferencja zostanie poświęcona Surface Pro LTE. Spekulacji na jego temat powstało co niemiara, lecz przyniosły one więcej pytań niż odpowiedzi. Sam Microsoft nabrał wody w usta i przez długi czas nie chciał zabrać oficjalnego stanowiska. Dopiero niedawno firma potwierdziła jego zbliżającą się premierę.

Surface Pro LTE

Dostępny w sklepach będzie już 1 grudnia, dzięki czemu nie ominie go coroczna, świąteczna gorączka zakupów. Microsoft prawdopodobnie liczy, że zagwarantuje mu to sprzedaż na odpowiednim poziomie. Oczywiście wciąż pewną niewiadomą są jego podzespoły, niemniej, nie powinniśmy oczekiwać jakiegoś wyjątkowo wydajnego urządzenia. Mówi się, że wariant z LTE miałby być dostępny wyłącznie z procesorem Intel Core i5 oraz kartą graficzną Intel HD 620. Dodatkowo, występowałby w dwóch konfiguracjach, wyposażonych w 4 GB RAM oraz 128 GB pamięci wbudowanej lub, odpowiednio, 8 GB i 256 GB.

Tak przynajmniej wyglądałoby to na początku. Nie wyklucza się powstanie wersji wyposażonej w procesor Intel Core i7 – podobnie było z Surface Laptop.

Już od dłuższego czasu wiadomo, że końcem października Microsoft zamierza zaprezentować nowe urządzenie z serii Surface. Oczywiście poskąpiono jakichkolwiek konkretów, toteż możemy się jedynie domyślać czym ono będzie. Z racji zbieżności znanych nam terminów, najpewniej ujrzymy tam pierwszego Surface Pro wyposażonego w moduł LTE. Choć jest to najprawdopodobniejszy scenariusz, to równie często wspominano o następcy Surface Book.

Surface Book

Niestety, jego fani na pewno nie będą zadowoleni z treści najnowszych informacji, przekazanych nam przez Mary Jo Foley. Jeśli  wierzyć jej słowom, to urządzenie znane jako „Surface Book 2” nie zadebiutuje przed pierwszym kwartałem 2018 roku. Można przypuszczać, że powodem takiego stanu rzeczy jest Windows 10 Redstone 4, którego przybliżona premiera przypaść ma w tym samy czasie. Być może przyniesie on jakieś kluczowe, z perspektywy nadchodzącego sprzętu, mechanizmy. Niemniej, do czasu oficjalnego stanowiska Microsoftu pozostają nam wyłącznie domysły.

Linia urządzeń Surface, mimo początkowych problemów, zdobyła uznanie konsumentów. Większość jej przedstawicieli należy do segmentu premium, co wcale nie przeszkadza, by znaleźli oni swoich nabywców. Nie ma co się temu dziwić, skoro niedawno zaprezentowane urządzenia, Surface Laptop oraz Surface Pro, wyglądają oszałamiająco. Ostatnie informacje pochodzące z portalu The Verge wskazują jednak, że to nie wszystko co Microsoft ma do powiedzenia w tym roku.Microsoft SurfaceSkontaktować miał się z nimi jeden z pracowników tejże firmy – znany z wielu wystąpień Panos Panay. Stwierdził on, że premiera nowego, bliżej nieokreślonego sprzętu odbędzie się 31 października w Londynie. Oczywiście są to wyłącznie drobne wskazówki, mające podgrzać atmosferę. Cała reszta to wyłącznie spekulacje, oparte na ogromnych oczekiwaniach wobec serii Surface. Na mitycznego Surface Phone nie ma co liczyć, ponieważ na czwarty kwartał zaplanowano coś innego.

To właśnie wtedy swój debiut ma mieć pierwsze urządzenie wyposażone w pełny Windows 10, a przy tym pracujące pod kontrolą procesora ARM. Stąd już teoretycznie niedaleko do smartphonu, niemniej powinniśmy raczej oczekiwać czegoś na wzór Surface Pro. Choć „31 października” i „czwarty kwartał” idealnie do siebie pasują, to są to wciąż jedynie spekulacje – warto mieć to na uwadze.

Windows 10 S został raczej chłodno przyjęty przez konsumentów. Są oni zgodni co do tego, że jego ograniczenia są zbyt duże jak na przyzwyczajenia typowego użytkownika. Nie wydaje się jednak, by Microsoft jakoś wybitnie przejmował się takową opinią. W końcu ostatnimi czasy kładzie mocny nacisk na ten system, co znajdzie swoje odzwierciedlenie w serii Surface. Niedawne uaktualnienie ich oprogramowania układowego zdradziło, że ich wersje z Windows 10 S są co najmniej rozważane.Niestety, brakuje jakichkolwiek konkretnych informacji z tego zakresu. Można jednak przypuszczać, że w najbliższej przyszłości zadebiutują nowe warianty Surface Pro oraz Surface Book. Dodatkowo, burzliwie spekuluje się na temat ich ewentualnej ceny. Powinna być niższa o około 100 dolarów, gdyż mniej więcej właśnie tyle wynosi licencja Windows 10.

Niewiadomą pozostaje to, z czym te urządzenia miałyby rywalizować. Bezpośredni konkurent Windows 10 S, czyli Chrome OS, instalowany jest głównie na bardzo tanich sprzętach. Można więc przypuszczać, że będą one jedynie wyznaczać kierunek, w którym powinni podążać partnerzy Microsoftu.

Windows 10 Mobile oraz smartphony o niego oparte nie radzą sobie na rynku zbyt dobrze. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka, w czym nie pomagają dotychczasowe decyzje Microsoftu. Jakby tego było mało, w ostatnich tygodniach niejednokrotnie pojawiały się plotki, jakoby firma miała zamknąć swój dział mobilny. Choć faktycznie niewiele on oferuje ponad to co produkuje konkurencja, to jednak duopol iOS oraz Androida nie jest zbyt dobry dla konsumentów.

Surface

Niedawno okazało się, że wszystkie te obawy były całkowicie niepotrzebne. Stworzenie nowych telefonów potwierdził sam Satya Nadella, CEO Microsoftu. Zdradzono to podczas wywiadu przeprowadzonego przez MarketPlace, choć z początku miał być dyskusją na temat Minecrafta oraz wiz H1B. Ostatecznie tak się jednak nie stało, gdyż w pewnym momencie temat nieco zboczył z pierwotnego kursu. Dzięki temu wiemy, że przyszłe urządzenia tejże firmy nie będą przypominać obecnie produkowanych telefonów. Co prawda nie wiadomo co to dokładnie oznacza, niemniej spekuluje się, że poszerzą one linię Surface. Być może będzie to w jakiś sposób połączone z Windows 10 on ARM oraz Adaptive Shell.

 

Linia hybryd Surface ostatnimi czasy radzi sobie nadzwyczaj dobrze. Choć nie było tak od samego początku, to mimo wszystko z czasem Microsoft wyeliminował większość wskazywanych błędów. Dziś jest to sprzęt godny polecenia, chociaż jego cena jest dla wielu konsumentów jest nie do zaakceptowania.

Nawet sam Microsoft niedawno stwierdził, że zanotowano zwiększenie migracji z Maków od Apple na ich urządzenia Surface. W listopadzie ich wyniki sprzedaży miały być tak dobre jak nigdy dotąd. Oczywiście Microsoft nie byłby sobą gdyby nie przedstawił samych ogólników, więc nie inaczej jest i tym razem. Zabrakło jakichkolwiek konkretnych danych, toteż niektórzy podchodzą do powyższej informacji z pewną dozą bezpieczeństwa.

Niemniej coś faktycznie musi być na rzeczy, skoro firma zdecydowała się przy tej okazji rozszerzyć swoją sprzedaż na całkowicie nowe rynki. W pierwszym kwartale zbliżającego się roku urządzenia Surface pojawią się w Austrii, Chinach, Francji, Niemczech, Japonii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii oraz Hong Kongu.

Jeszcze w bieżącym miesiącu odbyć się ma wyczekiwana od dawna konferencja Microsoftu. Zaplanowano ją dokładnie na 26 października, a odbyć się ma w Nowym Jorku. Co jednak ciekawe, nie mamy żadnych konkretnych informacji na jej temat. Jedyne co jest pewne to fakt, że ujrzymy na niej jakieś nowości zarówno z zakresu sprzętu, jak i oprogramowania.

Microsoft event

Redaktorzy portalu MSPowerUser sugerują, iż być może odbędzie się wtedy premiera pierwszego Surface z kategorii All-In-One. Ponadto, spodziewana jest prezentacja akcesoriów dla niego przeznaczonych, czyli klawiatury i myszy. Nie jest również wykluczone to, iż na wspomnianej konferencji otrzymamy garść nowych informacji dotyczących uaktualnienia Redstone 2. Kto wie, czy nie zobaczymy wtedy kilku funkcji, o których nie mieliśmy dotychczas pojęcia.

Tak czy siak wszystkiego dowiemy się już niebawem, gdyż Microsoft jak zwykle ma w planach strumieniowanie całego wydarzenia.

Jakiś czas temu internet obeszła informacja, jakoby jeszcze przed końcem bieżącego roku miało pojawić się nowe urządzenie z linii Surface. Niestety, poza tą lakoniczną informacją nie otrzymaliśmy niczego konkretnego, przez co do tej pory ciężko było nawet spekulować o czymkolwiek. Nie ma więc co się dziwić, iż tak duże poruszenie w sieci wywołało zdjęcie udostępnione za pośrednictwem konta Surface na Instagramie.

Your key to success. #Microsoft #Surface #DoGreatThings

A photo posted by Microsoft Surface (@surface) on

Wiele wskazuje na to, że widoczny na nim sprzęt zostanie następcą ciepło przyjętego Surface Booka. Oczywiście Microsoft nie byłby sobą gdyby jak zwykle nie poskąpiła nam informacji, dlatego też niewiele nowego się dowiemy. Na dobrą sprawę widać jedynie kawałek całego urządzenia, jednak i to wystarczy, by wyłapać dwie nowości. Pierwsza z nich dotyczy, dotąd niedostępnego, czarnego koloru, natomiast druga ujawnia wymianę mechanizmu zawiasu. Warto tutaj wspomnieć o tym, że o ile pierwsza została przyjęta z dużym entuzjazmem, o tyle ewentualna rezygnacja z, bądź co bądź, nowatorskiego zawiasu nie bardzo spodobała się fanom.

Linia urządzeń Surface obecnie radzi sobie dość dobrze, choć co ciekawe, nie zawsze tak było. Pierwsza odsłona tych charakterystycznych hybryd została bardzo źle przyjęta przez konsumentów, ponieważ miała ona kilka poważnych mankamentów. Dopiero wraz z drugą generacją zdołano odpowiednio ją wypromować i to właśnie od tej pory mówić możemy o sukcesie. Dlatego też Microsoft zdaje się nie zwalniać tempa, gdyż jest w trakcie opracowywania najnowszego modelu o nazwie Surface Pro 5.surface5823Zanim jednak przejdziemy do informacji dotyczących jego specyfikacji technicznej, to warto odnotować jeden fakt – z racji chęci zastosowania procesorów Kaby Lake od Intela premiera nadchodzącego Surface Pro 5 została przesunięta na wiosnę przyszłego roku. Choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać lekkim rozczarowaniem, to ostatecznie użytkownikom powinno wyjść to na dobre. Idąc dalej mamy informację o rozdzielczości zastosowanego wyświetlacza, która, ku uciesze konsumentów, będzie niższa niż można było się tego spodziewać – postawiono na ekran 2K. Co jednak ciekawe, spekuluje się o tym, iż obsługa 4K może pojawić się jako opcjonalny wybór, do którego będziemy mogli dopłacić. Karta graficzna zastosowana w tejże hybrydzie wciąż jest niewiadomą, aczkolwiek wybór toczy się pomiędzy układem Nvidia Pascal oraz AMD Polaris. W kontekście pamięci operacyjnej znamy jej maksymalną wartość wynoszącą 16 GB, lecz w dalszym ciągu nie wiadomo, ile otrzymają poszczególne wersje cenowe. Nie zabraknie też ulepszonego rysika Surface Pen czy coraz popularniejszego portu USB typu C.

Surface Pro 5 zadebiutować ma oczywiście wraz z Windows 10 Redstone 2, a jego cena zaczynać się ma od 899$ za wersję z i5 i będzie rosła do maksymalnego pułapu 1599$ za wariant z i7. Wydaje się to dość wygórowaną kwotą, aczkolwiek patrząc przez pryzmat poprzednich generacji nie mogliśmy się spodziewać niczego innego.