Niedawno Microsoft opracował nowy interfejs dla Skype i stopniowo udostępniał go na wszystkich wspieranych platformach. Średnio przypadł on do gustu konsumentom, ponieważ posiada dużo nawiązań do innych komunikatorów, np. Snapchata. Nie przejęto się tym szczególnie i nie zwolniono tempa, co znalazło swoje odzwierciedlenie w ostatniej aktualizacji wersji poglądowej. Jeśli korzystamy z niej w regionie USA to pojawi nam się nowy czat, w ramach którego porozmawiamy z Cortaną.Skype CortanaCałość działa na podobnej zasadzie co Allo od Google, tak więc dyskutować możemy w miarę naturalnym językiem. Zadanie pytania spowoduje wyświetlenie odpowiedzi, z którą będziemy mogli wejść w interakcję. Dla reszty konsumentów przygotowano oczywiście inne, potencjalnie interesujące nowości. Od teraz za pośrednictwem Skype podzielimy się naszymi panoramicznymi zdjęciami, a także nałożymy ciekawe efekty na nasze fotografie.

Mobilny Windows ma ogromne braki w zasobach dostępnych nań aplikacji, z czego zdaje sobie sprawę w zasadzie każdy jego użytkownik. Przez długi okres brakowało wielu popularnych, a dla niektórych wręcz podstawowych programów – niedogodność ta jest systematycznie niwelowana, lecz jeszcze wiele pozostało do nadrobienia. Wydaje się, że w tym temacie wreszcie zaczęło się coś ruszać, gdyż w zeszłym tygodniu Valve wydało swojego Steam Authenticator, o czym do tej pory mogliśmy tylko marzyć.lumia-support-snapchatDo tego wszystkiego warto dołożyć ostatnie doniesienia pochodzące od hiszpańskiego oddziału Microsoft Lumia, gdyż ten przekazał nam długo wyczekiwaną informację. Otóż jeden z użytkowników systemu Windows 10 Mobile zdecydował się rozwiać swoje wątpliwości dotyczące pojawienia się oficjalnego klienta Snapchata. Odpowiedź okazała się być dość zaskakująca, gdyż według osób stojących odpowiedzialnych za kontakt z konsumentami Microsoft ma pracować z producentem aplikacji nad jej rychłym pojawieniem się na jego platformie. Oczywiście należy brać te informacje z lekkim przymrużeniem oka, gdyż już niejednokrotnie zdarzało się, że dział obsługi klienta podawał mijające się z prawdą informacje. Jeśli jednak okaże się to prawdą, to już niebawem Windows 10 Mobile straci kolejny argument za tym, by się nim w ogóle nie interesować.

O problemie na linii Snapchat – Microsoft słyszał chyba każdy zainteresowany nowymi technologiami, a i można pokusić się o stwierdzenie, że przez zajadłość tego konfliktu wiedzą o nim nawet mniej obeznani użytkownicy. Nie wiadomo o co tak w zasadzie chodzi, niemniej mimo usilnych prób wielu osób Snapchat w dalszym ciągu nie pojawił się na Windows Phone – sam Rudy Huyn swego czasu interweniował w tej sprawie, lecz bezskutecznie.swiftsnapper-620x413W pewnym momencie ktoś wpadł jednak na pomysł, że ratunkiem może być stworzenie całkowicie otwartoźródłowej aplikacji klienckiej, której twórcy oryginału nie będą w stanie zablokować. Postanowił się za to zabrać niejaki Filiph Sandström i specjalnie w tym celu powołał nowy projekt na GitHubie nazwany SwiftSnapper. Oczywiście tworzony on ma być na potrzeby Windows 10, toteż prawdopodobnie nie doczekamy się jego wersji dla Windows Phone – uważam jednak, że jest to krok w dobrą stronę.

Od samego początku istnienia mobilnego Windows boryka się on z problemem stosunkowo małego zainteresowania ze strony deweloperów. Niby z miesiąca na miesiąc pojawia się coraz więcej aplikacji, a i ogólnie sytuacja jest znacznie lepsza niźli jeszcze rok temu, jednak wciąż pozostaje wiele istotnych braków. Wspomnieć tutaj trzeba chociażby o niedoborze w postaci klienta Snapchata, który to swego czasu spędzał sen z powiek wielu użytkowników tejże platformy. Początkowo można było korzystać z niego za pośrednictwem zewnętrznego programu napisanego przez Rudego Hyuna, lecz firma stojąca za tą usługą postanowiła się z nim rozprawić. Autor nieoficjalnego oprogramowania starał się interweniować w tym temacie, aczkolwiek minął już w zasadzie rok od tych wydarzeń, a rozwiązania wciąż nie widać.

Cała ta nieciekawa sytuacja spowodowała, iż niedawny wpis Rudego Hyuna na Twitterze wywołał niemałe poruszenie w sieci. Wszystko zaczęło się od tego, że jeden z użytkowników Windows Phone postanowił dowiedzieć się czegoś na temat aplikacji do obsługi Snapchata. Oczywiście bardzo szybko dostał odpowiedź, która choć do zbytnio konkretnych nie należy, to jednak daje pewien promyk nadziei. Trudno ocenić, czy jego wiadomość powinniśmy traktować jako wiążącą, aczkolwiek deweloper ten jeszcze nigdy nie rzucał słów na wiatr. Pozwala to sądzić, iż być może wreszcie platforma Microsoftu zostanie dostrzeżona przez włodarzy Snapchata, co doprowadzi do pojawienia się ich oficjalnej aplikacji w Windows Store.

Problem dostępności aplikacji dla systemu Windows Phone jest wszystkim bardzo dobrze znany. Choć jest już znacznie lepiej niż kiedyś, to jednak wciąż użytkownicy borykają się z niedostępnością oprogramowania. Pewną niedogodnością są również znacznie rzadsze aktualizacje oraz ich mniejsza jakość w stosunku do platform konkurencji. Oczywiście Microsoft stara się temu przeciwdziałać, choć idzie mu to raczej miernie. +c358a1ac-a92d-4b5f-ac38-a53cbe9e6724

Najnowszym osiągnięciem na tym polu jest wypuszczenie oficjalnej wersji Dropbox na Windows Phone. Co ciekawe, mimo iż jej wydawcą jest Dropbox, Inc. to oficjalnie poinformowano, iż pracował nad nią nie kto inny jak Rudy Huyn – najbardziej zasłużony i aktywny deweloper na tej platformie mobilnej. Zawdzięczamy mu wiele świetnych zamienników aplikacji, których próżno szukać w sklepie Windows. Jest to bardzo miły gest z jego strony, choć trzeba przyznać, że też nie pierwszy. Nie tak dawno zaoferował kod źródłowy swojej aplikacji 6snap, tak by firma odpowiedzialna za komunikator Snapchat była w stanie w łatwiejszy sposób przygotować swojego oficjalnego klienta tej usługi. Jego zaangażowanie w rozwój platformy Windows Phone nie uszło uwadze Microsoftu, który w ramach wdzięczności zaoferował mu swego czasu bliską współpracę.

Szkoda, że tak wielu deweloperów omija szerokim łukiem mobilnego Windowsa. Sporo przydatnych aplikacji do tej pory nie pojawiło się na nim, a te które już są częsta reprezentują sobą dość mierną jakość. Dlatego też dobrze, że są takie osoby jak Rudy Huyn, które nie liczą na łatwy zysk i tworzą oprogramowanie z pasją.

Miesiąc grudzień w ekosystemie Microsoftu minął pod znakiem aplikacji 6snap, która została nagle usunięta ze sklepu. Odpowiedzialna była ona za obsługę popularnego ostatnimi czasy Snapchata, którego to twórca nie chciał wydać w wersji na Windows Phone. Dlatego też ambitny Rudy Huyn postanowił stworzyć jej zamiennik, który w bardzo krótkim czasie zdobył dużą popularność w dedykowanym tej platformie sklepie. Niestety w ramach walki z aplikacjami firm trzecich została ona usunięta, a ponadto osoby z niej korzystające dostały w prezencie permanentną blokadę konta.

Była to bardzo kuriozalna sytuacja, bo nie dość że deweloper oficjalnej aplikacji Snapchat ma w głębokim poważaniu Windows Phone, to przy okazji blokuje jakąkolwiek możliwość załatania tej dziury. By jednak temu zaradzić Rudy Huyn postanowił interweniować i zaoferował kod źródłowy swojej aplikacji, tak by ta oficjalna nie musiała powstać od zera. Oczywiście jak na razie nie otrzymaliśmy żadnego komentarza w tej sprawie od strony ludzi odpowiedzialnych za ten komunikator i nawet nie wiadomo, czy w ogóle się takowego doczekamy.

Miejmy jednak nadzieję, iż deweloper w końcu ugnie się pod naporem użytkowników i wreszcie wyda odpowiedni program na system Microsoftu. Wydaje mi się, iż nie można już dłużej ignorować Windows Phone, gdyż ten system choć wciąż ma stosunkowo małą popularność, to jednak przebił się już do świadomości wielu konsumentów. Na takich zagraniu faktycznie WP trochę ucierpiał, jednak rykoszetem dostało się i Snapchatowi, gdyż rozzłoszczeni użytkownicy trochę się na niego obrazili.