Skype z dnia na dzień staje się coraz mniej popularnym komunikatorem. Na fakt ten składa się wiele czynników, gdyż Microsoft ewidentnie nie radzi sobie z jego rozwojem. Jakość i stabilność połączenia wideo pozostawiają wiele do życzenia, a nowych funkcji jest jak na lekarstwo. Co prawda klient przeznaczony dla Linuksa wreszcie zaczął być prężnie rozwijany, jednakże to jest wciąż zbyt mało.

Skype

Dlatego też Microsoft postanowił przedsięwziąć pewne kroki, by jakoś załagodzić całą tę sytuację. Zdecydowano się stworzyć specjalne konto gościa, które umożliwi prowadzenie rozmów bez wymogu zakładania własnego. By z tego skorzystać należy udać się na główną stronę Skype, gdzie znajdziemy odnośnik oznaczony jako „Rozpocznij rozmowę”. Po jego wybraniu pojawi się okno służące do wpisania tymczasowego identyfikatora, po czym przerzuceni zostaniemy do konwersacji. Na samej górze znajdziemy specjalny link, który zapewni dostęp do czatu każdej osobie będącej w jego posiadaniu.

Oczywiście nie obeszło się bez pewnych ograniczeń, jednakże nie wydają się one być jakoś szczególnie irytujące. Maksymalny pułap osób dla czatu ustalono na 300, choć w przypadku rozmów głosowych to już zaledwie 25. Niestety, w ten sposób nie będziemy mogli skorzystać z automatycznego tłumacza czy rozmów telefonicznych, co raczej nikogo nie powinno dziwić. Dodatkowo należy mieć na uwadze fakt, iż cała nasza konwersacja znika bezpowrotnie po 24h – wraz z linkiem do niej prowadzącym. Co jednak ciekawe, można temu zapobiec poprzez założenie konta w Skype.

Wraz z premierą Windows 10 Microsoft powołał do życia program Windows Insider. Dzięki niemu entuzjaści systemu tejże firmy otrzymali dostęp do jego przedpremierowych wydań. Mało tego, poprzez informacje zwrotne mają oni, przynajmniej w teorii, realny wpływ na kształt finalnego uaktualnienia. Microsoft jednak uznał, że ten jeden program to zdecydowanie za mało by usatysfakcjonować swoich konsumentów.

windows-insider

Dlatego też zdecydowano się na powołanie do życia dwóch nowych programów – Skype Insider oraz Xbox Insider. Ten pierwszy będzie dostępny dla wszystkich obecnie wspieranych platform, czyli iOS, macOS, Android oraz Windows. Należy mieć jednak na uwadze, że w przypadku tego ostatniego mowa jest o wersji klasycznej, a nie tej UWP – ta dalej będzie rozwijana w ramach Windows Insider. Formularz zgłoszeniowy został umieszczony tutaj, natomiast testową odsłonę Skype pobrać można stąd.

Jeśli zaś chodzi o Xbox Insider, to jest on znany posiadaczom konsoli Xbox One jako Xbox Preview. Nowa nazwa zmienia nieco zasady jego działania, gdyż dotychczas dostęp do niego był oferowany wyłącznie poprzez weryfikowane przez Microsoft zaproszenia. Jak nie trudno się domyślić, wzorem Windows Insider oraz Skype Insider od teraz każdy będzie mógł do niego dołączyć. Niestety, nie obeszło się bez drobnego haczyka. O ile samo przystąpienie do Xbox Insider to żaden problem, o tyle dostęp do wczesnych wydań Windows 10 zachowają wyłącznie użytkownicy starego programu, czyli Xbox Preview. Nowych uczestników zadowolić mają testy gier, aplikacji oraz drobnostek, które nie wymagają uaktualnienia całego systemu. W związku z tym w pierwszej kolejności trafi on do obecnych użytkowników, a cała reszta będzie musiała poczekać nawet kilka tygodni.

W sierpniu bieżącego roku na blogu Skype ogłoszono, że zarzucany jest jego rozwój na niektórych platformach. Na tej liście znalazł się między innymi Windows Phone 8, który wciąż jest wykorzystywany przez dużą liczbę użytkowników. Podyktowane jest to przeskoczeniem z modelu komunikacji peer-to-peer na rozwiązania chmurowe. Warto mieć jednak na uwadze, że stare aplikacje Skype funkcjonować będą jeszcze do początku 2017 roku.

Windows_Phone_8_1

Niemniej Microsoft zdecydował się już teraz usunąć widoczność starego klienta w sklepie Windows. Co jednak ciekawe, o ile z poziomu aplikacji go nie znajdziemy, o tyle w przeglądarce jest on wciąż widoczny. Niestety, nawet jeśli chcielibyśmy cały czas korzystać ze starego rozwiązania, to firma nie pozostawia nam żadnego wyboru. W przyszłym roku będziemy musieli się dostosować lub zmienić komunikator.

Jakiś czas temu Microsoft rozpoczął rozwój całkowicie nowego klienta Skype dla Linuksa. Zdecydowano się porzucić dotychczasowe rozwiązanie, którego rozwój zatrzymał się już jakiś czas temu. Zamiast niego otrzymaliśmy komunikator wykorzystujący protokół WebRTC, będący niczym innym jak webową wersją Skype webową opakowaną w natywną aplikację.

medium

Problem jednak w tym, że bardzo wiele brakuje mu do pełnej funkcjonalności. Pewnym pocieszeniem są tutaj stosunkowo częste aktualizacje, jednakże dopiero w dłuższej perspektywie widać poprawę. Niemniej Microsoft się nie poddaje i w niedawno wydanej wersji zaimplementował eksperymentalne wsparcie dla wideorozmów. Sytuacja ta jest dość komiczna, gdyż jedną z głównych funkcji tego komunikatora są właśnie rozmowy wideo, a wsparcia dla nich do tej pory nie było.

Warto również odnotować, że przy okazji wydania o numerze 1.10 zdecydowano się wyłączyć starsze wersje, począwszy od 1.1, na 1.6 skończywszy.

Microsoft jakiś czas temu zapowiedział możliwość wysyłania SMS za pośrednictwem Skype. Nowy mechanizm miał być kontynuacją i rozwinięciem idei Messaging Everywhere, wcześniej testowanej w całkowicie innej formie. Jak obiecano tak też zrobiono, jednakże z początku dostęp do tejże nowości zyskali wyłącznie Insiderzy korzystający z wczesnych aktualizacji.

capture20161003233124264

Po pomyślnych testach zdecydowano się udostępnić uaktualnioną aplikację Skype wszystkim zainteresowanym. By móc pisać SMS za pośrednictwem komputera wystarczy pobrać Skype Preview i przejść przez cały proces konfiguracji komunikatora. Oczywiście musimy tego dokonać zarówno na naszym smartphonie jak i desktopie, gdyż inaczej to nie zadziała. Gdy już tego dokonamy będziemy mogli bez jakiegokolwiek skrępowania tworzyć wiadomości.

Wciąż pozostaje pytanie, czy Microsoft zdecyduje się na implementację tegoż mechanizmu w klientach przeznaczonych na Androida oraz iOS. Można domniemywać, że to właśnie taki powód stał za chęcią implementacji obsługi SMS w Skype, który to jest multiplatformowym komunikatorem. Poprzednie rozwiązanie na to nie pozwalało, gdyż opierało się ono o systemową aplikację obecną jedynie w Windows 10.

Skype jakiś czas temu uznany został jako multiplatformowy komunikator, gdyż obecny jest w zasadzie na każdej platformie, w tym poprzez okno przeglądarki. Najnowsze przecieki sugerują jednak, że dla Microsoftu jest to wciąż zbyt mało. Dlatego też miałby być w trakcie opracowywania niejakiego „Skype for Life”, który byłby całkowicie nowym, cross-platformowym narzędziem.

skype

Zająłby on miejsce wszystkich obecnie dostępnych klientów, co stanowiłoby niewątpliwe ułatwienie dla firmy. Co dodatkowo ciekawe, rozwój nowej aplikacji do obsługi Skype miałby być powodem niedawnego zamknięcia kilku biur w Londynie. Warto tutaj zwrócić uwagę na to, że nowy klient byłby dla wszystkich platform tym, czym UWP jest dla Windows. Mielibyśmy więc jedną aplikację, zamiast niezależnych programów przygotowywanych z myślą o każdym systemie.

„Skype for Life” byłby jednak skierowany wyłącznie do przeciętnego konsumenta, gdyż Ci biznesowi wciąż mieliby dostęp do Skype for Business. Niemniej należy pamiętać, że dopóki Microsoft nie potwierdzi istnienia opisywanego projektu, dopóty trzeba do tego podchodzić z umiarkowanym entuzjazmem.

Od dłuższego czasu mówiło się o tym, jakoby Messaging Everywhere miał do nas wrócić w lekko zmienionej formie. Pewnym stało się to przy okazji udostępnienia jednego z testowych wydań, gdzie Microsoft zapewnił nas o trwających pracach rozwojowych. Wtedy okazało się, że mechanizm ten zostanie zintegrowany z komunikatorem Skype, a nie z domyślną aplikacją do obsługi wiadomości.

Niestety, do tej pory nie mieliśmy żadnych konkretnych informacji z tego zakresu, a jedyne co pojawiało się w sieci, to pojedyncze i nic nie mówiące zrzuty ekranu. Jednak impas ten niedawno przełamali redaktorzy portalu WindowsBlogItalia, którzy na łamach swojego portalu udostępnili wideo przedstawiające uaktualnionego Skype. Co prawda niewiele z niego możemy się dowiedzieć, aczkolwiek pewnym już się stało, iż komunikator ten będzie mógł stać się domyślną aplikacją do wysyłania SMS.

Obecnie testowane przez Insiderów kompilacje z gałęzi Redstone 2 nie są zbyt obfite w nowości. Co prawda jakieś pomniejsze zmiany się pojawiały, jednakże Microsoft głównie skupił się na eliminowaniu wykrytych błędów. Na szczęście dość obfite przecieki wskazują na to, że któreś z nadchodzących wydań wreszcie odmieni ten trend.W10_PeopleBar_ConceptWczoraj przeczytać mogliśmy o funkcji roboczo nazwanej „Blue Light”, a dzisiaj pochylimy się nad niejakim „People Bar”. Informacje na jego temat zostały nam przekazane przez redaktorów portalu WindowsCentral, którzy podzielili się z nami dość ciekawym zrzutem ekranu. W jego prawym dolnym rogu zauważyć możemy kontakty przypięte do paska zadań, lecz na chwilę obecną nie wiadomo jak miałoby to działać. Zasugerowano nam jednak, iż całość mogłaby współpracować z pakietem Office oraz Skype. Jak nie trudno się domyślić, miałoby to ułatwić nam wspólną pracę nad różnorakimi plikami.

Z drugiej strony mamy spekulacje, jakoby przypięty w ten sposób skrót do kontaktu dawał nam szybki dostęp do oddzielnego panelu, który agregowałby wszystkie wydarzenia i wiadomości związane z daną osobą. Niemniej, niczego konkretnego się nie dowiemy dopóki Microsoft nie udostępni Insiderom opisywanego mechanizmu.

Ulubionym sposobem Microsoftu na zwiększanie dostępności swoich aplikacji mobilnych jest podpisywanie różnorakich umów z producentami smartphonów. Jednym z głośniejszych było partnerstwo z Samsungiem, na mocy którego oprogramowanie giganta z Redmond znalazło się na najnowszych modelach Koreańczyków. To jednak firmie nie wystarcza, gdyż podobna umowa została niedawno zawarta z Lenovo.Android-MicrosoftDo wiadomości publicznej nie podano żadnych szczegółów, aczkolwiek pewnym jest, że nawet ceniona za czystego Androida seria Moto zostanie dotknięta tymże porozumieniem. W ten sposób przyszli użytkownicy otrzymają preinstalowany cały pakiet Microsoft Office, w tym aplikację OneDrive oraz Skype. Nie wiadomo jednak, czy wszystkie modele zostały objęte wspomnianą umową, czy jedynie te droższe.

Wydaje się, że Microsoft nie bardzo wie co zrobić z rozwijaną przez siebie funkcją Messaging Everywhere. Zadebiutowała ona w programie Windows Insider w okolicach wiosny, jednak niedługo później zdecydowano się ją usunąć na rzecz zapowiedzi jej integracji z komunikatorem Skype. Wywołało to spory odzew społeczności, której bardzo spodobała się pierwotna implementacja, przez co nikt nie chciał słuchać jakiejkolwiek argumentacji firmy. Nie trzeba było zbyt długo czekać na odpowiedź ze strony Microsoftu, gdyż okazuje się, że wraz z Redstone 2 powróci Messaging Everywhere w już nam znanej formie.

Ponoć głównym powodem zmiany stanowiska była ilość negatywnych opinii sprezentowanych firmie przez Insiderów, którym bardzo nie spodobało się usunięcie opisywanej funkcji z aplikacji Wiadomości. Nie ma co się dziwić, że dość mało było entuzjastów angażowania Skype w jej obsługę, ponieważ obiegowa opinia na jego temat nie jest zbyt przychylna. Niebezpodstawnie obawiano się stabilności działania proponowanego przez Microsoft rozwiązania, gdyż nie od dziś wiadomo, jakie figle potrafi płatać wspomniany komunikator. Niemniej skoro firma ostatecznie zmieniła zdanie to nie pozostaje nam nic innego, jak wyczekiwać pierwszych kompilacji z gałęzi Redstone 2.