Jedną z nowości debiutujących z Creators Update jest mechanizm Compact Overlay. Dzięki niemu aplikacje mogą byś wyświetlane w maleńkim oknie umiejscowionym w prawym górnym rogu, choć wymaga to implementacji stosownego wsparcia. W zeszłym miesiącu odpowiednie uaktualnienie otrzymał systemowy odtwarzacz Movies & TV, zapewniając Insiderom możliwość przetestowania opisywanej nowości. Miniony tydzień przyniósł nam również aktualizację aplikacji Skype, która zyskała jakiś czas temu zapowiedziane funkcje.

By Compact Overlay zaczął działać musimy wyposażyć się w powyższy komunikator (wersja co najmniej 11.12.96.0) oraz system Windows 10 w kompilacji przynajmniej 15048. Po spełnieniu tych warunków będziemy w stanie „przypiąć” okno rozmowy do prawego górnego rogu. Co nam to daje? Chociażby możliwość przeglądania stron internetowych przy jednoczesnym podglądzie na twarz naszego rozmówcy. Nie inaczej jest w przypadku wspomnianego wcześniej odtwarzacza. Uruchomienie poradnika i równoległa praca z dokumentem (czy czymkolwiek) nie będzie stanowić już żadnego problemu.

Jak na razie tylko dwie aplikacje wspierają Compact Overlay, chociaż wiele wskazuje na to, że jego wsparcie pojawi się i w Microsoft Edge.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy dość często przeczytać mogliśmy informacje, że jakaś firma porzuciła wsparcie dla Windowsa XP. Mowa tutaj chociażby o Google, które zdecydowało się całkowicie wstrzymać aktualizacje Google Chrome. Z czasem dojdzie do tego niemożność uruchomienia Gmaila, co dla wielu osób może być dość dotkliwe – no chyba, że zawczasu zmienimy przeglądarkę. Niemniej trend ten jest nieunikniony i raczej nikogo nie powinien on dziwić . W końcu firmy technologiczne nie chcą wspierać, w ich mniemaniu, przestarzałych rozwiązań.

Na podobny ruch zdecydował się również Microsoft, choć mowa tutaj nie o Windows XP, a o starych odsłonach Skype. W kontekście Windows mowa tutaj o wersji 7.16 i wcześniejszych, natomiast w przypadku macOS są to wydania od 7.0 do 7.18. Po 1 marca nie będziemy w stanie zalogować się do w/w klientów. Jeśli więc wciąż chcemy korzystać z tego komunikatora, to powinniśmy go niezwłocznie zaktualizować.

Powodem takiego stanu rzeczy jest stopniowe przechodzenie z infrastruktury peer-to-peer na jej nowszy odpowiednik. Ma on być nowoczesny oraz przyjazny urządzeniom mobilnym, gdyż całość opierać się będzie na chmurze. W tym kontekście dziwi więc fakt, iż Microsoft ani słowem nie wspomniał o wersjach Skype przeznaczonych na smartphony. Niemniej nie należy się spodziewać ich specjalnego traktowania, toteż z czasem i je dotkną wyżej opisywane zmiany.

Skype z dnia na dzień staje się coraz mniej popularnym komunikatorem. Na fakt ten składa się wiele czynników, gdyż Microsoft ewidentnie nie radzi sobie z jego rozwojem. Jakość i stabilność połączenia wideo pozostawiają wiele do życzenia, a nowych funkcji jest jak na lekarstwo. Co prawda klient przeznaczony dla Linuksa wreszcie zaczął być prężnie rozwijany, jednakże to jest wciąż zbyt mało.

Skype

Dlatego też Microsoft postanowił przedsięwziąć pewne kroki, by jakoś załagodzić całą tę sytuację. Zdecydowano się stworzyć specjalne konto gościa, które umożliwi prowadzenie rozmów bez wymogu zakładania własnego. By z tego skorzystać należy udać się na główną stronę Skype, gdzie znajdziemy odnośnik oznaczony jako „Rozpocznij rozmowę”. Po jego wybraniu pojawi się okno służące do wpisania tymczasowego identyfikatora, po czym przerzuceni zostaniemy do konwersacji. Na samej górze znajdziemy specjalny link, który zapewni dostęp do czatu każdej osobie będącej w jego posiadaniu.

Oczywiście nie obeszło się bez pewnych ograniczeń, jednakże nie wydają się one być jakoś szczególnie irytujące. Maksymalny pułap osób dla czatu ustalono na 300, choć w przypadku rozmów głosowych to już zaledwie 25. Niestety, w ten sposób nie będziemy mogli skorzystać z automatycznego tłumacza czy rozmów telefonicznych, co raczej nikogo nie powinno dziwić. Dodatkowo należy mieć na uwadze fakt, iż cała nasza konwersacja znika bezpowrotnie po 24h – wraz z linkiem do niej prowadzącym. Co jednak ciekawe, można temu zapobiec poprzez założenie konta w Skype.

Wraz z premierą Windows 10 Microsoft powołał do życia program Windows Insider. Dzięki niemu entuzjaści systemu tejże firmy otrzymali dostęp do jego przedpremierowych wydań. Mało tego, poprzez informacje zwrotne mają oni, przynajmniej w teorii, realny wpływ na kształt finalnego uaktualnienia. Microsoft jednak uznał, że ten jeden program to zdecydowanie za mało by usatysfakcjonować swoich konsumentów.

windows-insider

Dlatego też zdecydowano się na powołanie do życia dwóch nowych programów – Skype Insider oraz Xbox Insider. Ten pierwszy będzie dostępny dla wszystkich obecnie wspieranych platform, czyli iOS, macOS, Android oraz Windows. Należy mieć jednak na uwadze, że w przypadku tego ostatniego mowa jest o wersji klasycznej, a nie tej UWP – ta dalej będzie rozwijana w ramach Windows Insider. Formularz zgłoszeniowy został umieszczony tutaj, natomiast testową odsłonę Skype pobrać można stąd.

Jeśli zaś chodzi o Xbox Insider, to jest on znany posiadaczom konsoli Xbox One jako Xbox Preview. Nowa nazwa zmienia nieco zasady jego działania, gdyż dotychczas dostęp do niego był oferowany wyłącznie poprzez weryfikowane przez Microsoft zaproszenia. Jak nie trudno się domyślić, wzorem Windows Insider oraz Skype Insider od teraz każdy będzie mógł do niego dołączyć. Niestety, nie obeszło się bez drobnego haczyka. O ile samo przystąpienie do Xbox Insider to żaden problem, o tyle dostęp do wczesnych wydań Windows 10 zachowają wyłącznie użytkownicy starego programu, czyli Xbox Preview. Nowych uczestników zadowolić mają testy gier, aplikacji oraz drobnostek, które nie wymagają uaktualnienia całego systemu. W związku z tym w pierwszej kolejności trafi on do obecnych użytkowników, a cała reszta będzie musiała poczekać nawet kilka tygodni.

W sierpniu bieżącego roku na blogu Skype ogłoszono, że zarzucany jest jego rozwój na niektórych platformach. Na tej liście znalazł się między innymi Windows Phone 8, który wciąż jest wykorzystywany przez dużą liczbę użytkowników. Podyktowane jest to przeskoczeniem z modelu komunikacji peer-to-peer na rozwiązania chmurowe. Warto mieć jednak na uwadze, że stare aplikacje Skype funkcjonować będą jeszcze do początku 2017 roku.

Windows_Phone_8_1

Niemniej Microsoft zdecydował się już teraz usunąć widoczność starego klienta w sklepie Windows. Co jednak ciekawe, o ile z poziomu aplikacji go nie znajdziemy, o tyle w przeglądarce jest on wciąż widoczny. Niestety, nawet jeśli chcielibyśmy cały czas korzystać ze starego rozwiązania, to firma nie pozostawia nam żadnego wyboru. W przyszłym roku będziemy musieli się dostosować lub zmienić komunikator.

Jakiś czas temu Microsoft rozpoczął rozwój całkowicie nowego klienta Skype dla Linuksa. Zdecydowano się porzucić dotychczasowe rozwiązanie, którego rozwój zatrzymał się już jakiś czas temu. Zamiast niego otrzymaliśmy komunikator wykorzystujący protokół WebRTC, będący niczym innym jak webową wersją Skype webową opakowaną w natywną aplikację.

medium

Problem jednak w tym, że bardzo wiele brakuje mu do pełnej funkcjonalności. Pewnym pocieszeniem są tutaj stosunkowo częste aktualizacje, jednakże dopiero w dłuższej perspektywie widać poprawę. Niemniej Microsoft się nie poddaje i w niedawno wydanej wersji zaimplementował eksperymentalne wsparcie dla wideorozmów. Sytuacja ta jest dość komiczna, gdyż jedną z głównych funkcji tego komunikatora są właśnie rozmowy wideo, a wsparcia dla nich do tej pory nie było.

Warto również odnotować, że przy okazji wydania o numerze 1.10 zdecydowano się wyłączyć starsze wersje, począwszy od 1.1, na 1.6 skończywszy.

Microsoft jakiś czas temu zapowiedział możliwość wysyłania SMS za pośrednictwem Skype. Nowy mechanizm miał być kontynuacją i rozwinięciem idei Messaging Everywhere, wcześniej testowanej w całkowicie innej formie. Jak obiecano tak też zrobiono, jednakże z początku dostęp do tejże nowości zyskali wyłącznie Insiderzy korzystający z wczesnych aktualizacji.

capture20161003233124264

Po pomyślnych testach zdecydowano się udostępnić uaktualnioną aplikację Skype wszystkim zainteresowanym. By móc pisać SMS za pośrednictwem komputera wystarczy pobrać Skype Preview i przejść przez cały proces konfiguracji komunikatora. Oczywiście musimy tego dokonać zarówno na naszym smartphonie jak i desktopie, gdyż inaczej to nie zadziała. Gdy już tego dokonamy będziemy mogli bez jakiegokolwiek skrępowania tworzyć wiadomości.

Wciąż pozostaje pytanie, czy Microsoft zdecyduje się na implementację tegoż mechanizmu w klientach przeznaczonych na Androida oraz iOS. Można domniemywać, że to właśnie taki powód stał za chęcią implementacji obsługi SMS w Skype, który to jest multiplatformowym komunikatorem. Poprzednie rozwiązanie na to nie pozwalało, gdyż opierało się ono o systemową aplikację obecną jedynie w Windows 10.

Skype jakiś czas temu uznany został jako multiplatformowy komunikator, gdyż obecny jest w zasadzie na każdej platformie, w tym poprzez okno przeglądarki. Najnowsze przecieki sugerują jednak, że dla Microsoftu jest to wciąż zbyt mało. Dlatego też miałby być w trakcie opracowywania niejakiego „Skype for Life”, który byłby całkowicie nowym, cross-platformowym narzędziem.

skype

Zająłby on miejsce wszystkich obecnie dostępnych klientów, co stanowiłoby niewątpliwe ułatwienie dla firmy. Co dodatkowo ciekawe, rozwój nowej aplikacji do obsługi Skype miałby być powodem niedawnego zamknięcia kilku biur w Londynie. Warto tutaj zwrócić uwagę na to, że nowy klient byłby dla wszystkich platform tym, czym UWP jest dla Windows. Mielibyśmy więc jedną aplikację, zamiast niezależnych programów przygotowywanych z myślą o każdym systemie.

„Skype for Life” byłby jednak skierowany wyłącznie do przeciętnego konsumenta, gdyż Ci biznesowi wciąż mieliby dostęp do Skype for Business. Niemniej należy pamiętać, że dopóki Microsoft nie potwierdzi istnienia opisywanego projektu, dopóty trzeba do tego podchodzić z umiarkowanym entuzjazmem.

Od dłuższego czasu mówiło się o tym, jakoby Messaging Everywhere miał do nas wrócić w lekko zmienionej formie. Pewnym stało się to przy okazji udostępnienia jednego z testowych wydań, gdzie Microsoft zapewnił nas o trwających pracach rozwojowych. Wtedy okazało się, że mechanizm ten zostanie zintegrowany z komunikatorem Skype, a nie z domyślną aplikacją do obsługi wiadomości.

Niestety, do tej pory nie mieliśmy żadnych konkretnych informacji z tego zakresu, a jedyne co pojawiało się w sieci, to pojedyncze i nic nie mówiące zrzuty ekranu. Jednak impas ten niedawno przełamali redaktorzy portalu WindowsBlogItalia, którzy na łamach swojego portalu udostępnili wideo przedstawiające uaktualnionego Skype. Co prawda niewiele z niego możemy się dowiedzieć, aczkolwiek pewnym już się stało, iż komunikator ten będzie mógł stać się domyślną aplikacją do wysyłania SMS.

Obecnie testowane przez Insiderów kompilacje z gałęzi Redstone 2 nie są zbyt obfite w nowości. Co prawda jakieś pomniejsze zmiany się pojawiały, jednakże Microsoft głównie skupił się na eliminowaniu wykrytych błędów. Na szczęście dość obfite przecieki wskazują na to, że któreś z nadchodzących wydań wreszcie odmieni ten trend.W10_PeopleBar_ConceptWczoraj przeczytać mogliśmy o funkcji roboczo nazwanej „Blue Light”, a dzisiaj pochylimy się nad niejakim „People Bar”. Informacje na jego temat zostały nam przekazane przez redaktorów portalu WindowsCentral, którzy podzielili się z nami dość ciekawym zrzutem ekranu. W jego prawym dolnym rogu zauważyć możemy kontakty przypięte do paska zadań, lecz na chwilę obecną nie wiadomo jak miałoby to działać. Zasugerowano nam jednak, iż całość mogłaby współpracować z pakietem Office oraz Skype. Jak nie trudno się domyślić, miałoby to ułatwić nam wspólną pracę nad różnorakimi plikami.

Z drugiej strony mamy spekulacje, jakoby przypięty w ten sposób skrót do kontaktu dawał nam szybki dostęp do oddzielnego panelu, który agregowałby wszystkie wydarzenia i wiadomości związane z daną osobą. Niemniej, niczego konkretnego się nie dowiemy dopóki Microsoft nie udostępni Insiderom opisywanego mechanizmu.