Powszechnie znany jest fakt, że firmy produkujące urządzenia mobilne tworzą wiele prototypów, z których część nigdy nie trafia do sprzedaży. Nie inaczej jest w przypadku Microsoftu, o czym ostatnio przypomniała nam Nokia RX-100. Niedawno okazało się, że wciąż aktualny flagowiec, pamiętający jeszcze 2015 rok, posiada anulowanego następcę. Mowa tutaj, prawdopodobnie, o Lumii 960 (aka Northstar), której zdjęcia wyciekły do sieci.

Lumia 960

Tak naprawdę niewiele wywnioskować można z udostępnionych fotografii, niemniej dostarczyły nam one kilku faktów. Dowiedzieliśmy się, że była wykonana z aluminium, a na jej froncie znalazły się głośniki stereo. Od przodu wygląda bardzo podobnie do swojego poprzednika, jednakże tył to już całkowicie inna bajka. Pozbyto się charakterystycznego, ogromnego kółka, pośrodku którego umiejscowiony był aparat. Jeśli zaś chodzi o specyfikację techniczną, to wiadomo o wykorzystaniu rozdzielczości QHD, Snapdragona 820, potrójnej diody doświetlającej oraz 20 MPx aparatu PureView.

Gigant z Redmond już od dłuższego czasu nie ma zbyt lekkiego życia, gdyż Windows 10 nie zdobył takiego uznania jakiego się spodziewano. Nie dość, że posiada on wiele niedoróbek, to dodatkowo jego mobilna odsłona non stop zalicza kolejne obsuwy wcześniej ustalonych terminów. Żeby daleko nie szukać wystarczy przytoczyć chociażby ostatnią aktualizację z gałęzi Redstone 1 (Anniversary Update), która miała zostać udostępniona 2 sierpnia na obie platformy, lecz jak na razie pojawiła się wyłącznie na desktopach.

Kolejny cios dla firmy nadszedł z być może niespodziewanej strony, gdyż dotychczasowa głowa działu fotograficznego postanowiła zmienić swojego pracodawcę. Co ciekawe, wybór padł na poprzednika Microsoftu, czyli Nokię – to właśnie od niej twórca Windowsa pozyskał cały dział mobilny. Juha Alakarhu pracować ma teraz przy najnowszym projekcie finów z zakresu fotografii, czyli Ozo, będącym kamerą do filmowania ujęć w 360 stopniach. Nie wiadomo przy tym, co stało za takową decyzją i jak to wpłynie na przyszły rozwój technologii PureView znanej z flagowych Lumii, jednakże możemy być pewni, że nie przejdzie to bez żadnego echa.

Microsoft ostatnimi czasy nie bardzo stara się wybić na rynku mobilnym, przez co powoli wszyscy zaczęli tracić pokładaną w Windows 10 Mobile nadzieję. Jego premiera wciąż jest przesuwana, co tylko zwiększa poziom frustracji konsumentów. Tak przynajmniej rysuje się sytuacja działu odpowiedzialnego za oprogramowanie, które kilka ostatnich miesięcy sprawiało ogromne problemy – zarówno firmie, jak i użytkownikom.

http://www.windowscentral.com/microsoft-and-gopro-strike-patent-licensing-deal

http://www.windowscentral.com/microsoft-and-gopro-strike-patent-licensing-deal

Oczywiście zła passa nie oznacza, że Microsoft się poddaje i zaprzestaje rozpaczliwych prób zaistnienia na rynku. Najnowszym tego wyrazem jest niedawno zawiązane porozumienie patentowe pomiędzy firmą GoPro a Microsoft Technology Licensing LLC. Takowa informacja pojawiła się na łamach Microsoft News Center i co ciekawe, w tym temacie wypowiedział się nawet sam prezes wspomnianego wcześniej działu Microsoftu, Nick Psyhogeos:

“This agreement with GoPro shows the incredible breadth of technology sharing enabled through patent transactions”

„Microsoft’s licensing of personal wearable technologies is seeing strong demand as we partner with companies from all industries to optimize solutions for their customers around the globe.”

Oczywiście pozostaje pytanie, co to tak naprawdę oznacza dla przyszłych użytkowników sprzętu tychże firm.  GoPro znane jest z tzw. „action-cam”, czyli kamer przeznaczonych do nagrywania wideo w różnorakich, często ekstremalnych warunkach. Jeśli zaś chodzi o Microsoft, to oni są w posiadaniu technologii PureView, która zauważalnie (choć dla niektórych to sprawa dyskusyjna) poprawia jakość rejestrowanego obrazu. Na podstawie tychże informacji można przypuszczać, iż wspólne korzystanie z posiadanego zaplecza technologicznego może w przyszłości doprowadzić do powstania ciekawych rozwiązań z zakresu fotografii. Z drugiej strony wszyscy znamy Microsoft, więc chyba nikt już w to nie uwierzy – niemniej przyszłość prawdę nam ukaże.