Microsoft już jakiś czas temu zaprezentował swoją przeglądarkę Microsoft Edge (pierwotnie znana jako Project Spartan), która ma całkowicie zrywać ze złą sławą Internet Explorera. Jej rozwój ma być znacznie szybszy poprzez jej oddzielenie od systemu, a jako że jest aplikacją uniwersalną może być aktualizowana poprzez sklep. Już teraz w wielu testach wypada znacznie lepiej od swojego poprzednika i nie ustępuje konkurencji, dzięki czemu jej aktualny odbiór przez rynek jest jak najbardziej pozytywny.g_-_-x-_-_-_63304x20150527125226_0Oczywiście firma nie chce spoczywać na laurach i w każdej kolejnej kompilacji dodaje mniej lub bardziej pożądane funkcje, które niewątpliwie przełożą się na jej popularność już po rynkowym debiucie. Niedawno do ich grona dołączyło wsparcie dla Dolby Digital Plus, dzięki czemu podczas korzystania z tej przeglądarki uzyskami znacznie wyższą jakość odtwarzanego dźwięku – przynajmniej w teorii. Co ciekawe, jej konkurencja takowej obsługi nie zapewnia (choć po takim kroku zapewne niebawem ją wprowadzą), zatem na pewno będzie to jego kartą atutową w oczach wielu osób. W ramach ciekawostki warto wspomnieć, iż na potrzeby promocji tej funkcji przygotowano specjalną witrynę, za pośrednictwem której możemy na własne uszy usłyszeć różnicę – oczywiście o ile mamy na tyle dobry sprzęt, by w ogóle móc ją wychwycić.

Mimo wszystko wiele osób uważa tego typu rozwiązania za zwykłe placebo, aczkolwiek odpowiednie logo w specyfikacji potrafi działać na wyobraźnię. Na pewno poprawi to odbiór produktu Microsoftu na dość nieprzychylnym rynku, który to zazwyczaj nie pozostawia na nim suchej nitki. Jeśli w ostatniej chwili nie zawalą sprawy to ich Microsoft Edge ma realne szanse na otwartą walkę z konkurencją, do której Internet Explorer z wielu względów przystąpić nie mógł – a szkoda, bo jego 11 odsłona to już całkiem przyzwoity produkt.

Microsoft wraz z premierą Windows 10 ma w planach wywrócić rynek do góry nogami. Choć wątpliwym jest, iż czegoś takiego dokona, to jednak co nieco ciekawych rzeczy udało mu się wprowadzić. Jedną z nich jest ich nowa przeglądarka Microsoft Edge (w wersji testowej znana jako Project Spartan), która całkowicie zrywa z przeszłością i dość śmiało spogląda w przyszłość.

Raz po raz zasypywani jesteśmy informacjami na temat tego, co pojawi się w kolejnych jej wydaniach. Optymalizacje silnika służącego do renderowania treści już teraz są odczuwalne, o czym świadczy szereg znacznie większych od Internet Explorera (a i niekiedy od konkurencji) wyników w różnorakich benchmarkach. Microsoft zapowiedział nawet, iż choć w dniu premiery nie uświadczymy wsparcia dla rozszerzeń, to jednak pojawi się już po niej. Co ciekawe, postanowiono w tym nie ograniczyć się jedynie do wersji desktopowej, ale i funkcji tej dorobi się również jej mobilne wydanie – ta informacja na pewno ucieszy niejednego fana Windowsa. Niestety Microsoft wyda ją jeszcze później niż pulpitową wersję, lecz dobrze jest w ogóle słyszeć, iż nad takową nieustannie pracują.Microsoft-Edge-Windows10-BrowserMiejmy zatem nadzieję, iż gigant nie każe nam zbyt długo czekać i opisywane nowości pojawią się już początkiem przyszłego roku (na obecny nie ma co liczyć). Jest duża szansa, iż staną się one częścią aktualizacji Redstone, która to właśnie ma łatać wszystkie braki i niedociągnięcia Windowsa 10. Jego premiera zbliża się nieubłaganie (lipiec dla wersji desktopowej, a kilka tygodni później mobilna odsłona), zatem nie ma co się dziwić, że gigant z Redmond nie wyrobił się ze wszystkim. Dobrze, że nie starają się upchnąć wszystkiego na szybko, a zamiast tego wybrali trochę wolniejszy, lecz pewniejszy z perspektywy użytkownika sposób wprowadzania zmian.

 

null
Użytkownicy Windows (Phone) 10 Build 10051 mogą przeglądać swoje ulubione strony internetowe za pomocą nowej, znanej już z Windows 10 dla PC przeglądarki Microsoftu o nazwie „Project Spartan”. Przeglądarka jest ciągle rozwijana, ale już teraz możemy korzystać z „trybu czytania”. Dla tych, którym w „Spartanie” przeszkadzają zacięcia i błędy, Microsoft zostawił sprawdzony IE11 jako domyślną przeglądarkę.

Pasek menu i karty

null
„Project Spartan” to także nowoczesny wygląd. W odróżnieniu od Internet Explorer pasek adresowy znalazł się na górze okna. Po prawej stronie paska znajdziemy ikonkę książki, która otworzy stronę w „trybie czytania” Z poziomu paska menu możemy udostępnić bieżącą stronę, dodać stronę do listy ulubionych lub do „reading list”, wejść do Hub-u lub aktualnie otwartych kart.
Po otwarciu widoku na otwarte karty, możemy dodawać nowe lub je usuwać (pojedynczo lub wszystkie na raz). Jak na razie brakuje tu jeszcze „trybu prywatnego” (w Internet Explorer „Przeglądanie InPrivate”).

Nowy Hub

null
Kolejną nowością w „Project Spartan” jest Hub, który został podzielony na trzy zakładki: Ulubione, „Reading list” i historia. Dzięki zespoleniu tych trzech elementów przeglądanie między stronami jest łatwiejsze. Jednakże, zakładka „History” jeszcze nie działa poprawnie.

Reading Mode i Reading list

null

Największą nowością w nowej przeglądarce Microsoftu jest Tryb Czytania. Według założeń ma on poprawić komfort czytania. Rzeczywiście tak jest, a na dodatek uwalnia od reklam zajmujących połowę wyświetlacza. Aby mieć pod ręką swoje ulubione artykuły, można je dodać do tzw. Reading List, która znajduje się w wyżej przedstawionym Hubie klikając w menu opcję „Add to reading list”. Niestety, jak na razie teksty te są dostępne tylko za dostępem do internetu, więc czekam na automatyczne pobieranie tekstów i czytanie w trybie off-line.

Ustawienia
null
Z poziomu ustawień możemy wybrać rozmiar liter i wygląd Trybu czytania, zadecydować, co zrobić z plikami cookies, wyczyścić historię przeglądania i zadecydować, czy telefon ma wysyłać komunikat do stron „Nie śledź”.
Aktualna wersja „Project Spartan” w komplikacji 10051 wynosi 0.11.10051.1