Jakiś czas temu Microsoft zdecydował by porzucić biznesowe aplikacje napisane z myślą o Windows Phone. Zamiast nich polecano skorzystać z ich webowych odpowiedników, co użytkownicy Microsoft Teams traktowali jako nieśmieszny żart. Wszystko przez to, że usługa ta posiadała wyłącznie klasyczną witrynę, która uruchamiała się jedynie na desktopowych przeglądarkach. W tamtej chwili brakowało wersji PWA, przez co korzystanie z niej na małych smartphonach było skrajnie niewygodne.

Microsoft Teams

Zdjęcie to pochodzi z Microsoft Store, a mimo to jest niezbyt dobrze wykadrowane.

Sytuacja ta była o tyle dziwna, że jej powstanie zapowiedziano jeszcze na zeszłorocznym Edge Web Summit. Z tym większym entuzjazmem przyjęto ogłoszenie z zeszłotygodniowego BUILD 2018, które dotyczyło udostępnienia poglądowej wersji Microsoft Teams (PWA). Zdecydowano się przy tym na dość dziwny krok i dostęp ograniczono wyłącznie do komputerów z Windows 10 pracujących w trybie S. Prawdopodobnie z chwilą wyłonienia stabilnej odsłony pobrać ją będą mogli wszyscy użytkownicy, choć z drugiej strony, nigdzie tego nie napisano.

Wraz z premierą Spring Creators Update Windows 10 zyska natywną obsługę Progressive Web Applications. Rozwiązanie to stanowi spore ułatwienie dla deweloperów, gdyż niweluje przymus tworzenia oprogramowania na każdą platformę oddzielnie. Wszystko przez to, że do działania wykorzystują niezależne od danego systemu technologie webowe. Oczywiście w przypadku Windows 10, gdy trafią do Microsoft Store, skorzystają z dodatkowych możliwości, np. systemowego mechanizmu powiadomień.

Progressive Web Applications

Premiera wspomnianego uaktualnienia zbliża się nieubłaganie, dlatego Microsoft rozpoczął proces publikacji PWA w swoim sklepie. Co ciekawe, aktualnie odbywa się on całkowicie manualnie i nawet nie wszystkie tego typu aplikacje są dopuszczane. Firma początkowo wybiera jedynie te, które idealnie oddają ideę stojącą za tym projektem, a przez to zostaną jego dobrymi reprezentantami. Tak więc obecna lista nie jest zbyt duża i zawiera jedynie 14 pozycji:

 

Z czasem proces zostanie zautomatyzowany, przez co wszyscy zainteresowani deweloperzy będą mogli publikować swoje własne Progressive Web Apps.

Nie jest żadną tajemnicą, że zasoby Microsoft Store nie powalają na kolana. Wciąż nie znajdziemy tam wielu popularnych aplikacji, a o tych niszowych możemy w zasadzie całkowicie zapomnieć. Sytuacji nie poprawił rozwijany od dawna Universal Windows Platform, ponieważ deweloperzy niechętnie z tego korzystają. Niestety, w świetle ostatnich doniesień, Microsoft musi wykonać zdecydowane kroki, jeśli nie chce skazać się na porażkę. 

Dlatego też nadchodzący Spring Creators Update przyniesie oficjalne wsparcie dla progresywnych aplikacji. Bez problemu pobierzemy je z Microsoft Store i co ciekawe, nie będą one uruchamiane poprzez Microsoft Edge. Podobnie jak w przypadku aplikacji win32, zostaną one zapakowane do paczki APPX, więc zainstalujemy je jak każdy inny program. Całość wygląda mocno zachęcająco, choć nie oznacza to, że deweloperzy zdecydują się skorzystać z nowych narzędzi. 

Nie ulega wątpliwości, że Progressive Web Apps jest bardzo ciekawym rozwiązaniem. Dzięki niemu otrzymujemy w zasadzie w pełni funkcjonalną aplikację, mimo, iż uruchamiamy ją jak zwykłą witrynę internetową. Od jakiegoś czasu korzysta z tego Twitter, co na pewno zauważyli jego mobilni użytkownicy – o ile nie posiadają Windows 10 Mobile. Wszystko przez to, że Microsoft wciąż nie zapewnił wsparcia dla PWA. Co ciekawe, znacznie popularniejszy Windows 10 boryka się z tym samym problemem.

Na szczęście na Edge Web Summit 2017 zapowiedziano, iż obsługa Progressive Web Apps trafi do Microsoft Edge już w przyszłym roku. Co prawda nie powiedziano tego, lecz przypuszcza się, że stanie się to wraz z premierą Redstone 4. Jakby tego było mało, aplikacja Microsoft Teams, mająca zadebiutować w ciągu nadchodzących miesięcy, będzie zbudowana w oparciu o wspomnianą platformę. Nie będzie to jednak „czyste” PWA, gdyż tego typu aplikacje będą musiały być skonwertowane do paczki APPX. Sytuacja ta jest więc analogiczna do oprogramowania win32, jeśli ma być ono umieszczone w Windows Store. Dzięki temu mogą one skorzystać z dobrodziejstw Windows 10, takich jak centrum akcji czy żywe kafelki.