Niedawno Microsoft nieoczekiwanie uruchomił otwarty program testów swojej usługi pocztowej, czyli Outlook. Niestety, skorzystać z niego mogą wyłącznie użytkownicy niekorzystający z płatnej subskrypcji. By wziąć w nim udział wystarczy przestawić odpowiedni przełącznik na „try the beta”. Po tej operacji otrzymamy zmodernizowany interfejs, choć trzeba zaznaczyć, że nie są to jedyne zmiany.Outlook BetaZapewniono nas, że zainteresowane osoby zyskają dostęp do znacznie inteligentniejszej skrzynki odbiorczej. Powinni oni również odczuć ogólne przyśpieszenie działania usługi. Dodatkowo, dzięki rozbudowanym opcjom personalizacyjnym swoją skrzynkę odbiorczą bez problemu przystosujemy do siebie. Znacząco przebudowano podgląd otrzymanych wiadomości, które obecnie wyświetlane są na wzór czatu.

Wypada mieć jednak na uwadze, że w testowej odsłonie portalu w ogóle nie działają dodatki. Jeśli więc będziemy chcieli z nich skorzystać, to nie pozostanie nam nic innego jak ponowne skorzystanie z w/w przełącznika.

Zeszłotygodniowa premiera Samsunga Galaxy S8 odbiła się szerokim echem w mediach. Głównie za sprawą akcesorium mu dedykowanego, czyli stacji dokującej o nazwie DeX. Dzięki niej możemy przemienić smartphone w komputer stacjonarny, podobnie jak przy pracy z trybem Continuum. W związku z tym Koreańczycy nie mogli uciec przed zainteresowaniem Microsoftu, co oczywiście zaowocowało współpracą obu firm.

Galaxy S8

Otóż gigant z Redmond zdecydował się przystosować swoje aplikacje w taki sposób, by zapewniały jak najlepsze, typowo desktopowe, doznania. Chociażby pakiet Office ma zaoferować niedostępne na smartphonach funkcje. Jakby tego było mało, amerykańskie oddziały Microsoft Store niebawem zostaną zaopatrzone w Samsunga Galaxy S8 wyposażonego w dopisek „Microsoft Edition”. Pod względem specyfikacji nie będą się one niczym różnić od klasycznej odsłony, a odróżnimy je patrząc na preinstalowane usługi. Jak nie trudno się domyślić, mowa tutaj o aplikacjach takich jak Outlook, OneDrive, Skype oraz w/w Microsoft Office. Co dodatkowo ciekawe, prócz debiutującego z Galaxy S8 asystenta Bixby znajdziemy tam również Cortanę.

Ruch ten może wydawać się dość dziwny, jednakże nie jest to pierwszy mariaż Samsunga oraz Microsoftu. Już przy okazji Galaxy S6 zdecydowano się na dodanie paczki oprogramowania wprost od amerykanów, co nie spodobało się niektórym użytkownikom. Wszystko wskazuje na to, iż obu firmom się to opłaciło, skoro zdecydowano się znacząco rozszerzyć dotychczasową współpracę.

Microsoft niedawno wydał dość sporą aktualizację wtyczki Skype dla Google Chrome. Po raz kolejny pokazał tym, że potrafi stworzyć kawał przydatnego oprogramowania. Szkoda tylko, że stwierdzenie to jest prawdziwe wyłącznie wtedy, gdy chodzi o konkurencyjną platformę. Niemniej, najważniejszą zmianą nowej odsłony jest możliwość tworzenia linków do rozmowy wyłącznie poprzez jedno kliknięcie – przynajmniej tak twierdzi Microsoft.

Dodatkowo, zaktualizowane rozszerzenie dobrze integruje się z Outlookiem, Gmailem i, co ciekawe, Inboxem. Nie zabrakło przy tym wsparcia dla kalendarza (zarówno Google jak i Microsoftu), co, w odpowiednim czasie, zaowocuje stosownym powiadomieniem. Pojawiła się również obsługa Twittera, dzięki czemu wszystkie obserwujące nas osoby będą mogły się przyłączyć do wideokonferencji.

Choć opisywana aktualizacja nie jest jakoś wyjątkowo przełomowa, to jednak przynosi kilka ciekawych usprawnień. Na pewno sporą jej zaletą jest nieograniczanie się wyłącznie do usług Microsoftu, co być może przysporzy jej kilku nowych użytkowników. Pozostaje jednak pytanie, czy naprawdę potrzebujemy uproszczenia już i tak prostej czynności?

Jakiś czas temu ogłoszono, iż funkcja Focused Inbox trafi do Windows 10 w lutym. Miesiąc ten rozpoczął się już jakiś czas temu, jednakże wciąż nie uświadczyliśmy żadnej zmiany w tym temacie. Co prawda mechanizm ten cały czas jest testowany przez Insiderów, jednakże nie wszyscy dostąpili tego zaszczytu. Już praktycznie połowa lutego za nami, a Microsoft w dalszym ciągu nie uruchomił publicznych testów. Zamiast tego rozszerzył te zamknięte o kolejnych uczestników.

Co jednak ciekawe, portal MSPowerUser wspomina o tym, iż testerami niekoniecznie zostają Insiderzy. Nawet osoby korzystające ze stabilnej odsłony Windows 10 mogli zostać wybrani, ponieważ proces ten wydaje się przebiegać całkowicie losowo. Miejmy nadzieję, że niebawem objęci nim zostaną wszyscy zainteresowani. Focused Inbox zdaje się być niewątpliwie przydatnym mechanizmem w momencie intensywnego korzystania z maila. Automatycznie przenosi on, teoretycznie, mniej interesujące wiadomości do oddzielnego folderu, tak byśmy zajęli się tymi ważniejszymi.

Microsoft ostatnimi czasy lubuje się w uruchamianiu otwartych testów wczesnych wydań swoich aplikacji i usług. Ta swoista moda została zapoczątkowana wraz z pierwszą publiczną kompilacją Windows 10, kiedy to do życia powołano program Windows Insider. Z czasem oczywiście rozszerzono go o smartphony oparte o Windows Phone. Nie musieliśmy długo czekać, by z identyczną inicjatywą firma wyszła w stronę konsumentów korzystających z ich produktów na Androidzie. W tym kontekście warto wspomnieć o asystentce Cortana, której otwarte testy cieszą się dość dużą popularnością.

Co jednak ciekawe, ten asystent głosowy był trochę po macoszemu traktowany jeśli chodzi o wersję przeznaczoną dla iOS. Mimo, iż to właśnie ten system bardzo często ma pierwszeństwo podczas tworzenia nowego oprogramowania, to na testowe wersje Cortany przyszło nam czekać aż do teraz. Niestety, ograniczono się wyłącznie do użytkowników z regionu Stanów Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii. Jakby tego było mało, przewidziano miejsce dla wyłącznie tysiąca testerów, choć nie do końca wiadomo, czy to właśnie kolejność zgłoszeń będzie brana pod uwagę przy ich wybieraniu.

Niemniej, jeśli spełniacie powyższy warunek i chcecie pobrać wczesne wersje Cortany dla iOS, to powinniście się udać tutaj.

Niedawno Microsoft zaktualizował swojego klienta usługi Outlook dla iOS, wprowadzając w nim wsparcie dla rozszerzeń. Dzięki niemu deweloperzy są w stanie zwiększyć możliwości tejże aplikacji, chociażby poprzez integrację z Giphy czy Trello. Zapowiedziano przy tym rychłe pojawienie się stosownego uaktualnienia wersji dla Androida, jednakże jak zwykle pominięto Windows 10 Mobile. Zaczęto się nawet obawiać tego, iż firma może całkowicie pominąć swój system, co nie byłoby nawet aż tak zaskakujące.

Microsoft postanowił jednak zająć oficjalne stanowisko w tej sprawie, choć nie jest ono w pełni satysfakcjonujące. Co prawda firma twierdzi, iż rozszerzenia koniec końców pojawią się i na ich platformie, niemniej nie dali nam żadnego konkretnego terminu. Jest to typowe mydlenie oczu, które ma na celu wyłącznie ostudzenie powstałej sytuacji. Swoją wypowiedzią Microsoft dał nam jednoznaczne świadectwo tego, iż ich własny system nie jest dla nich priorytetem. Co prawda nie zapomnieli o nim całkowicie, jednakże nie mamy co liczyć na jakieś większe zaangażowanie z ich strony.

Microsoft swego czasu zaimplementował funkcję Focused Inbox w kliencie poczty Outlook na iOS oraz Androidzie. Opiera się ona na segregowaniu wiadomości w dwóch folderach na podstawie ich potencjalnej ważności. Dzięki temu w teorii możemy być skupieni na istotnych dla nas rzeczach, całą resztę zostawiając na później. Problem jednak w tym, że ograniczono się wyłącznie do dwóch powyższych platform i nawet aplikacje na Windows 10 nie wspierają opisywanego mechanizmu.

Tym bardziej cieszą nas zmiany poczynione przez Microsoft, które zaowocują wdrożeniem Focused Inbox na innych systemach. Co ciekawe, nie zapomniano nawet o webowej odsłonie Outlooka, gdyż i ona z czasem zyska nowe możliwości. Niestety, nie podano nam kiedy dokładnie mielibyśmy otrzymać dostęp do nowej funkcji. Co jednak ciekawe, użytkownicy klienta Outlooka dla Windows 10 oraz Windows 10 Mobile mają czekać ciut dłużej, czyli do listopada. Skoro tak, to cała reszta być może jeszcze przed końcem października cieszyć się będzie z nowych możliwości.

Microsoft już jakiś czas temu zapowiedział, że stopniowo będzie udostępniać nową odsłonę witryny Outlook. Takowa informacja pojawiła się już początkiem bieżącego roku, lecz jak do tej pory nie wszyscy doczekali odzwierciedlenia w rzeczywistości. Co jednak ciekawe, część osób w zasadzie od samego początku ma dostęp do nowego wyglądu, natomiast reszta w dalszym ciągu czeka – nie ma tutaj żadnej reguły.

Nic więc dziwnego, że co bardziej niecierpliwi konsumenci postanowili zadać stosowne pytanie na profilu Outlook na Twitterze. Bardzo szybko otrzymano odpowiedź, iż migracja pozostałych kont użytkowników zakończy się jeszcze przed końcem wakacji, co jest dla nas bardzo dobrą nowiną. Odnowiony Outlook posiada znacznie więcej opcji niż ten dotychczasowy, wśród których znajdują się nie tylko motywy, ale i nowe algorytmy mające usprawnić naszą pracę z korespondencją pocztową.

Microsoft pod kierownictwem Satyi Nadelli zmienił swoją strategię rynkową o 180 stopni. Zamiast skupiać się wyłącznie na swoim podwórku postanowiono zadbać również o komfort konsumentów obecnych na konkurencyjnych platformach. Wymusiło to napisanie szeregu aplikacji klienckich dla usług tegoż giganta, by zaczęły współpracować z iOS oraz Androidem tak jak dotychczas z Windows Phone. Co ciekawe, działaniem tym objęto nie tylko klasyczne oprogramowanie jak dysk chmurowy OneDrive czy klient pocztowy Outlook, ale i zdecydowano się wynieść Cortanę poza Windows.

Potwierdzenie tego otrzymaliśmy już chwilę temu, gdyż jej wersja przygotowana z myślą o Androidzie dostępna jest w Google Play dla każdego zainteresowanego. Kwestią czasu było pojawienie się klienta napisanego dla iOS i jak się obecnie okazuje, dzień ten właśnie nadszedł. Co prawda nie każdy otrzyma do niej dostęp, gdyż ten przyznawany jest jedynie wąskiej grupie testerów zamieszkujących Stany Zjednoczone – daje nam to jednak potwierdzenie słów, jakoby Cortana zbliżała się do App Store.

Wciąż pozostają jednak dwa pytania – kiedy każdy zainteresowany będzie mógł ją wypróbować oraz jak długo obowiązywać będzie ograniczenie do regionu USA. O ile ten pierwszy mankament zapewne dość szybko zostanie zniwelowany, o tyle nie powinniśmy oczekiwać rychłej ekspansji na inne regiony. Microsoft od zawsze dość opieszale traktuje kwestię wsparcia nowych języków, więc wątpliwym jest, by tym razem postąpił inaczej.

Microsoft wraz z Windows 10 miał zamiar wznieść bezpieczeństwo swoich systemów na zupełnie nowy poziom. W tym celu zawiązał on ścisłą współpracę ze swoimi partnerami, by razem przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wszelkiego rodzaju szkodników. Jakby tego było mało, firma postanowiła powołać do życia kolejny projekt, który miałby działać na zasadzie profilaktyki oraz wczesnego wykrywania podejrzanych zachowań.g_-_608x405_-_-_66092x20150901121854_0Informacje na ten temat zostały pozyskane z ogłoszenia o pracę zamieszczonego przez sam Microsoft, a które skierowane jest do osób na co dzień będących związanych z zabezpieczeniami. Nowa usługa w obecnej fazie projektu została nazwana Project Sonar, a za swój cel miałaby obrać rozwiązania biznesowe, jak i wszystkie usługi oparte o chmurę Azure. Całość ma opierać się na analizowaniu zagrożeń w maszynach wirtualnych, co odbywałoby się poprzez zbieranie wszelkich danych na ich temat, późniejszym izolowaniu i ostatecznie całkowitym wyeliminowaniu. Niestety na chwilę obecna nie mamy żadnych konkretnych informacji dotyczących tego, czy opisywana usługa będzie uruchamiana na żądanie użytkowników, czy też przez sam Microsoft, a ewentualne wyniki zostaną przekazane zainteresowanym osobom. Co ciekawe, mimo ogromu analizowanych przez Sonar danych nie posiada on zbyt licznej grupy pracowników zaangażowanych w tenże projekt. Ich liczba oczywiście rośnie z każdym dniem, jednak firma wciąż poszukuje ludzi o specyficznych umiejętnościach (o czym świadczy wspomniane wcześniej ogłoszenie).

Na chwilę obecną niestety nie posiadamy żadnych szczegółowych informacji dotyczących najnowszej usługi Microsoftu, jednak ze szczątkowych danych można wysnuć jej ogólną wizję. Nie wiadomo również jak bardzo Project Sonar zwiększy nasze bezpieczeństwo w sieci, jednak już teraz możemy poznać tego przedsmak, gdyż firma wewnętrznie testuje go na sklepie Windows oraz usługach Exchange Online. Jak na razie użytkownicy korzystający z tych produktów na nic nie narzekali, więc wydaje się, że nowa usługa Microsoftu przynosi zauważalne korzyści – ewentualnie brak zagrożeń to zwykły przypadek i kwestia czasu.