Doniesienia dotyczące ewentualnej współpracy Samsunga i Microsoftu docierały do nas już od dawna. Początkowo mówiono o rozmowach odnośnie stworzenia nowego urządzenia z serii Galaxy opartego o Windows 10. Zaraz po tym wspomniano, iż prawdopodobnie Galaxy S6 i Galaxy S6 Edge otrzymają kilka preinstalowanych aplikacji giganta z Redmond. O ile wciąż nie mamy żadnych pewnych informacji w temacie smartphona pracującego na Windows 10, o tyle przecieki dotyczące Galaxy S6 i jego brata potwierdziły się wraz z dniem ich premiery.knox-microsoftNikt jednak nie spodziewał się, iż współpraca tych dwóch wielkich firm na tym nie poprzestanie i pójdzie o krok dalej. Niedawno wiceprezes Samsunga przekazał nam dość ciekawe informacje wedle których, już niebawem ich autorski pakiet biznesowy Knox Workspace zostanie poszerzony o klienta OneDrive, OneNote oraz Office 365. Jak wiadomo Koreańczycy nie posiadają żadnych rozpoznawalnych usług z tego kręgu, dlatego tez nie dziwi ich chęć współpracy na tym polu. Do tej pory byli wręcz uzależnieni od produktów Google, co raczej nie było im zbyt na rękę. Porozumienie z Microsoftem pozwoli im choć częściowo uniezależnić się od giganta z Mountain View, a przy tym i w Redmond będą zadowoleni z dodatkowych użytkowników dla swoich produktów. Oczywiście Samsung będzie musiał uważać by nie przesadzić w drugą stronę, by przez przypadek zbytnio nie oddać się w ręce Microsoftu – wydaje mi się jednak, że im to przynajmniej na razie nie grozi.cnt1_1_bgMiejmy nadzieję, że to porozumienie wyjdzie na dobre nie tylko wspomnianym firmom. Połącznie bądź co bądź najpopularniejszego pakietu biurowego z usługą Knox, która na niedawnych targach MWC 2015 otrzymała nagrodę w kategorii BEST SECURITY/ ANTI-FRAUD PRODUCT OR SOLUTION powinna zachęcić szczególnie użytkowników biznesowych. To właśnie tej dość specyficznej grupie szczególnie zależy na bezpieczeństwie danych, a na Androidzie może im to zapewnić właśnie produkt Samsunga.

Microsoft do tej pory znany był z tego, że raczej dość mało uwagi przykładał do swoich produktów. O ile rozwiązania biznesowe były oczkiem w głowie tej firmy, o tyle usługi konsumenckie były raczej niechcianym dzieckiem. Ostatnimi czasy na szczęście ta dość niekomfortowa dla niektórych sytuacja ulega znaczącej poprawie, gdyż co rusz można zaobserwować znaczne kroki giganta w zakresie rozwijania dotąd drugorzędnych usług. Co ciekawe, objawia się to nie tylko dodawaniem do nich nowych funkcji, ale też poprzez udostępnianie coraz większej ich liczby całkowicie za darmo. onenote-2013Za idealny przykład może tutaj posłużyć oprogramowanie przeznaczone do tworzenia notatek – OneNote. Ten popularny w niektórych kręgach notatnik początkowo był całkowicie płatny, gdyż wchodził w skład pakietu Office. Jakiś czas temu postanowiono jednak zmienić strategię względem niego i wydano jego darmową wersję na Windows, a przy okazji mocno zmodyfikowano jego mobilne odsłony. Ostatnio jednak Microsoft postanowił zrobić kolejny krok i odblokował kilka funkcji do tej pory zarezerwowanych wyłącznie dla płatnego OneNote. Wśród nich możemy znaleźć bardzo przydatną opcję zabezpieczania swoich notesów przy pomocy hasła oraz możliwość nagrywania notatek głosowych czy wideo. Ponadto w razie poczynionych niezadowalających zmian będziemy mogli w łatwy sposób je cofnąć, dzięki przywróceniu poprzedniej wersji strony. Przy okazji oddano użytkownikom narzędzie do łatwego przeszukiwania nagranych plików audio czy wideo pod kątem konkretnych słów kluczowych, a także nie stanowić już będzie problemu umieszczanie w notatkach plików pochodzących z pakietu Office.

Jak więc widać Microsoft stara się jak może, by zachęcić kolejnych użytkowników do korzystania z jego autorskiego notatnika. Bałagan spowodowany występowaniem różnych darmowych funkcji na różnych platformach powoli jest porządkowany, jednakże firma stawia przy tym jeden warunek. OneNote owszem jest darmowy w przedstawionym wyżej zakresie, jednakże notatki mogą być zapisywane tylko w chmurze, a więc by z niego korzystać musimy zaopatrzyć się w konto Microsoftu. Niby jest to logiczne zagranie, gdyż nie ma nic za darmo i jakoś musimy za to zapłacić (czy bezpośrednio czy pośrednio), jednak właśnie to może stać się wadą w oczach wielu użytkowników, która uniemożliwi im korzystanie z tego bądź co bądź ciekawego notatnika.

Samsung jest od dłuższego czasu na celowniku wielu konsumentów z co najmniej kilku powodów. Choć można by ich wymienić całą masę, to jednak da się wyróżnić dwa główne – słaba optymalizacja, która przyczyniła się do powszechnie znanego mitu lagującego Androida oraz kurczowe trzymanie się tandetnego plastiku nawet we flagowych urządzeniach. Jednak ostatnimi czasy raz za razem możemy usłyszeć o tym, jak to Koreańczycy starają się zmienić swoją politykę wewnętrzną. O ile udało im się znacząco poprawić jakość wykonania swoich urządzeń (seria A), o tyle wciąż mimo obietnic nie zwolnili z produkcją kolejnych modeli. Przy okazji tych wszystkich deklaracji dużo mówiło się również o następcy Galaxy S5, który miałby być pierwszym przedstawicielem odmienionego Samsunga. Aluminiowa obudowa oraz przepisane od nowa oprogramowanie byłoby jasnym sygnałem wskazującym na chęć zerwania z niechlubną opinią, na którą firma pracowała przez lata.thP11C17XTCo ciekawe, nie tak dawno mogliśmy również przeczytać o nowym porozumieniu między Microsoftem a Samsungiem, które ma zaowocować nowymi urządzeniami opartymi o mobilnego Windowsa 10. Nikt jednak nie przypuszczał, iż owa zmowa doprowadzi jeszcze do czegoś innego i to bardzo nieprawdopodobnego. Amerykanie mieliby wesprzeć Koreańczyków przy pomocy swoich aplikacji, wśród których znalazłyby się Office (dodatkowo z roczną licencją na Office 365), OneNote, OneDrive oraz Skype. Całe to oprogramowanie pojawi się prawdopodobnie nie tylko na Galaxy S6, ale i na jego bracie Galaxy S6 Edge – co w sumie nie powinno nikogo dziwić. Można domniemywać, iż będzie ono dublować to dodawane przez Google, którego Samsung nie może usunąć ze względu na licencję. Taka sytuacja tylko niepotrzebnie zwiększy obraz całego systemu, co niekorzystnie wpłynie na ostateczną ilość dostępnej dla użytkownika pamięci. Nie wiadomo ostatecznie jak to wszystko będzie wyglądać, miejmy jednak nadzieję, iż Samsung dobrze to przemyślał – może będzie dostępna możliwość ich łatwego odinstalowania? Najlepsze w tym wszystkim jest to, że wraz z Galaxy S6 otrzymamy roczną subskrypcję na Office 365, która obejmuje nie tylko smartphone, ale i inne urządzenia.office logoCzy taki ruch będzie dobry dla Samsunga? Wszystko zależy od tego, jak rozegra wyżej wspomnianą sprawę dublujących się aplikacji. Jeśli będą cały czas zajmować pamięć urządzenia i użytkownik nie będzie w stanie się ich pozbyć, to raczej nie ma co wróżyć zbytnio dobrej sprzedaży. Niezależnie jednak od tego problemu Koreańczyków trzeba przyznać jedno – Microsoft może na tym tylko zyskać. Nie tracą nic, a w łatwy sposób poszerzają zasięg swoich usług, a więc i liczbę potencjalnych odbiorców. Oczywiście wciąż nie wiadomo czy to wszystko okaże się prawdą, jednakże serwis SamMobile odpowiedzialny za ten przeciek jest raczej wiarygodnym źródłem wszelakich danych na temat Samsunga, gdyż już nie raz zaskakiwał nas posiadanymi przez siebie informacjami.

Wszyscy korzystający z testowych wydań Windows 10 zapewne zauważyli, iż występuje w nich dość irytujący problem. Podczas próby aktualizacji niektórych aplikacji pisanych dla ModernUI każdorazowo otrzymujemy błąd, który uniemożliwia ich uaktualnienie. Całe szczęście znaleziono na tą dolegliwość względnie prosty sposób, który zamyka się w kilku krokach, zależnie od programu objętego w/w dolegliwością.

Przede wszystkim musimy otworzyć powłokę PowerShell w trybie administratora. Potem zależnie od programu wrzucamy odpowiednie komendy (oczywiście bez cudzysłowów):

OneNote

  • „get-appxpackage *microsoft.office.onenote* | remove-appxpackage”
  • „remove-appxprovisionedpackage –Online –PackageName Microsoft.Office.OneNote_2014.919.2035.737_neutral_~_8wekyb3d8bbwe”

 

Mail

  • „get-appxpackage *microsoft.windowscommunicationsapps* | remove-appxpackage”
  • „remove-appxprovisionedpackage –Online –PackageName microsoft.windowscommunicationsapps_17.5.9879.20671_x64__8wekyb3d8bbwe”

 

Reader

  • „get-appxpackage *Microsoft.Reader* | remove-appxpackage”
  • „remove-appxprovisionedpackage –Online –PackageName Microsoft.Reader_6.4.9841.0_x64__8wekyb3d8bbwe”

 

Po tych czynnościach wystarczy zainstalować powyższe aplikacje od nowa. W moim przypadku podczas instalacji znów pojawił się błąd, lecz wystarczyło wszystko anulować i zacząć pobierać od nowa – wtedy już zakończyła się bez żadnych zgrzytów.

Każdy z nas jako student czy uczeń tworzył kiedyś notatki z zajęć. Odręczne przepisywanie wszystkiego z tablicy było nudne i czasochłonne, a w dodatku niejednokrotnie zbyt szybko zmieniane slajdy uniemożliwiały zanotowanie wszystkiego. Właśnie na takie okazje powstały aplikacje takie jak Office Lens, które w prosty i szybki sposób zastępują ten mozolny proces.

Aplikacja ta umożliwi nam przycięcie i poprawienie czytelności zdjęć tablic czy dokumentów, a następnie zapisze je bezpośrednio do OneNote. Tam będą mogły zostać poddane dalszej obróbce, by później udostępnij je dalej. Poszczególne tryby ułatwiały nam wykonywanie zdjęć, dzięki czemu nie musieliśmy się martwić o efekt końcowy. Wraz z niedawną aktualizacją doczekaliśmy się kolejnych ciekawych ulepszeń.

Zapis w naszych notatkach OneNote został wzbogacony o możliwość wybrania lokalizacji do utworzenia nowej strony. Zdjęcia można teraz zapisywać bezpośrednio jako pliki Word lub PowerPoint w usłudze OneDrive. Tak powstałe dokumenty zostaną zapisane w formie zapewniającej swobodną edycję – zdjęcie tekstu zostanie zamienione w czysty tekst, a wszelakie odręczne rysunki w obiekty rysunkowe, które będzie można dowolnie edytować. Poza tym, standardowo poprawiono działanie samej aplikacji, która powinna być teraz znacznie stabilniejsza.