Wraz z premierą Windows 10 S Microsoft opublikował w sklepie Windows swój pakiet biurowy – Microsoft Office. Mimo pewnych ograniczeń był on wybawieniem dla osób posiadających w/w system. W końcu nie są oni w stanie zainstalować innych tego typu narzędzi. Dlatego też w razie jego braku byliby zdani wyłącznie na internetowe odpowiedniki. Na lodzie pozostawiono jednak użytkowników OneNote, gdyż Ci mogli korzystać jedynie z programu napisanego w zgodzie z UWP.
OneNoteNa szczęście Microsoft niedawno wyeliminował to niedopatrzenie, dzięki czemu pełna odsłona OneNote 2016 jest już możliwa do pobrania ze sklepu Windows. Warto jednak odnotować, że w chwili obecnej dostęp do niej mają wyłącznie osoby korzystające z poglądowej wersji pakietu Office 365. Po spełnieniu tego warunku nic nie będzie stać nam na drodze do zapoznania się z opisywanym produktem, będącym kolejną cegiełką w rozwoju Windows Store.

Wraz z premierą Windows 10 S Microsoft zapowiedział, iż już w czerwcu pakiet Microsoft Office trafi do sklepu Windows. Dzięki niemu system ten wreszcie stanie się użyteczny dla swoich grup docelowych, czyli klientów biznesowych oraz szkół. Co równie istotne, ograniczenie dystrybucji oprogramowania wyłącznie do wbudowanego sklepu ma zauważalnie poprawić bezpieczeństwo jego użytkowników.

Obietnicy dotrzymano, dzięki czemu od 15 czerwca posiadacze w/w systemu mogą pobierać Office 365 w wersji poglądowej. Niestety, nie obyło się bez pewnych obostrzeń, o czym wspominano już wcześniej. By wyklarować powstałą sytuację Microsoft zdecydował się stworzyć nową podstronę w dziale wsparcia Office. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, iż wersja dystrybuowana poprzez sklep jest wyłącznie 32-bitowa i nie pozwala na instalację dodatków COM. Ponadto, należy mieć na uwadze fakt, iż zrezygnowano z klasycznego OneNote na rzecz jego wersji napisanej specjalnie dla Windows 10.

Microsoft przeprowadza ostatnie szlify w swoim systemie, którego najnowsze uaktualnienie ma być możliwie najbardziej gotowe na nadchodzący dzień jego udostępnienia. Dlatego też od dłuższego czasu w kanale Insider nie otrzymywaliśmy żadnych konkretnych nowości, a jedynie mniej lub bardziej wymagane poprawki. Nie oznacza to jednak, że podobna posucha panuje pośród aplikacji systemowych aktualizowanych poprzez sklep, gdyż te co rusz zyskują drobne usprawnienia.inkEffectsWarto tutaj wspomnieć chociażby o niedawnej aktualizacji OneNote w wersji dla Windows 10, który otrzymał całkowicie nową i dość ciekawą funkcję – Ink Effects. W chwili obecnej mamy dostęp wyłącznie do czterech, czyli efektu tęczy, galaktyki, srebra oraz złota, i tak naprawdę nie wiadomo czy i kiedy pojawią się kolejne. Według Microsoftu powstały one jako odpowiedź na oczekiwania studentów i co ciekawe, miały one wywoływać uśmiech u każdej osoby, która z nich skorzystała. Żeby nie było nam jednak zbyt dobrze trzeba tutaj nadmienić, iż Ink Effects dostępne są wyłącznie dla subskrybentów Office 365.

Od dłuższego czasu nie jest nam obca współpraca Microsoftu oraz Cyanogen Inc. mająca na celu dostarczenie użytkownikom tej modyfikacji Androida wszystkich aplikacji giganta z Redmond. Do tej pory ograniczono się jednak wyłącznie do kilku programów, wśród których można wyróżnić pakiet Office, OneDrive, Skype, OneNote, Outlook oraz wyszukiwarkę Bing. Jak się aktualnie okazuje obie firmy na tym nie poprzestaną i już niebawem na Cyanogen OS zagości również asystentka głosowa od Microsoftu – Cortana.microsoft-cyanogenWarto tu jednak nadmienić, że jej integracja z systemem będzie dalece bardziej idąca od tej możliwej do osiągnięcia poprzez jej typową instalację ze sklepu. Normalnie nie posiada ona dostępu do wielu elementów, które umożliwiłyby jej większa interakcję z naszym urządzeniem, a w konsekwencji i z nami. Dzięki wspomnianej współpracy stan ten zostanie oczywiście zmieniony, o czym mamy przekonać się w nadchodzącej, nowej odsłonie Cyanogen OS. Jako zaletę opisywanej fuzji CEO Cyanogen Inc. przytacza możliwość integracji Cortany ze Spotify, co docelowo miałoby dawać podobny rezultat do rozwiązania zastosowanego między Siri i Apple Music. Najzabawniejsze jest w tym jednak to, że Kirt McMaster (wspomniany CEO) uznaje Windows Phone za kompletną porażkę i to na całej linii, jednak jednocześnie bardzo ceni sobie usługi Microsoftu i to w nich upatruje szansy dla tego giganta.

Trudno w chwili obecnej wyrokować, czy wspomniana współpraca okaże się jakimś większym sukcesem, jednak jest ona niewątpliwą szansą dla obu firm. Dzięki niej Microsoft będzie w stanie dotrzeć ze swoimi usługami do sporego grona odbiorców, natomiast Cyanogen Inc. przybliży się do swojego celu, którym jest całkowite uniezależnienie się od Google. Bez usług giganta z Redmond raczej by im się to nie udało, ponieważ konsumenci oczekują kompleksowych rozwiązań, a ich opracowanie kosztuje i wymaga sporo czasu. W ten sposób znacznie ułatwiają sobie rozwój, gdyż zajmować będą się jedynie dostarczaniem kompletnego systemu opartego o AOSP, natomiast MS zajmie się wszystkimi przylegającymi do niego usługami.

Microsoft na swojej styczniowej konferencji zaprezentował masę nowych produktów. Obok perełki w postaci gogli HoloLens pojawił się Surface Hub, który jest wielkim dotykowym ekranem mającym ułatwić pracę grupową. Dzięki wsparciu ze strony Windows 10 zapewnia on dostęp do wielu aplikacji, które niewątpliwie przysłużą się w niejednej firmie. Wystarczy tutaj wspomnieć chociażby o Skype oraz opcji tworzenia odręcznych rysunków i notatek w czasie rzeczywistym pomiędzy oddalonymi od siebie rozmówcami.surfaceCo ciekawe, jak dotąd nie znaliśmy jego specyfikacji technicznej, więc trudno było stwierdzić, czy owo urządzenie jest w ogóle warte uwagi. Jak się okazuje, występować będzie ono w dwóch rozmiarach – 55” oraz 84”. Oba warianty mają rozpoznawać aż 100 punktów nacisku jednocześnie, przy czym będą w stanie wyświetlać nam obraz w rozdzielczości 4K. Ma przy tym niesamowicie szybko reagować na nasz dotyk, dzięki czemu rysowanie na nim ma być niezwykle przyjemne i wygodne. Jeśli zaś chodzi do obsługę wideorozmów, to przeprowadzić je będziemy mogli przy pomocy 2 kamer o rozdzielczości FHD, co przy wsparciu nowoczesnych kart sieciowych (zarówno przewodowych jak i bezprzewodowych) zapewnić ma wysokiej jakości połączenia. Wykorzystane w nich będą dyski o pojemności 128 GB, natomiast ilość RAM wyniesie jedynie 8 GB. Jeśli zaś chodzi o różnice, to mniejszy model posiadać będzie procesor zaledwie Intel Core i5 wraz z kartą graficzną Intel HD Graphics 4600. Ten drugi to już mocarny i7 wraz z Nvidia Quadro K2200 – jak więc widać jest to znacznie wydajniejsza konstrukcja.

Choć dla wielu zastosowanie Surface Hub pozostaje sporne to jednak trzeba przyznać, że ich wnętrze robi wrażenie. Oczywiście nie bierze się to znikąd i przyjdzie nam za to słono zapłacić – odpowiedni 6999 oraz 19999 dolarów. W tej cenie otrzymamy nie tylko wspomniane urządzenie, ale i licencję na pakiet Microsoft Office, Skype dla Biznesu oraz OneNote Whiteboard. Jak więc widać Microsoft postarał się, by ów sprzęt był w 100% gotowy do powierzonego mu zdania, czyli wydajnej pracy grupowej.

Najnowsza strategia firmy Microsoft zakłada dojście do jak najszerszego grona odbiorców nie poprzez swój system operacyjny lecz poprzez multiplatformowe usługi, które co rusz wypuszczane są na platformy konkurencji. Początkowo nie było widać w tym żadnego większego sensu, jednak z czasem ten zaczął być dostrzegany. Zdecydowano się zbudować bazę aplikacji mogących bez problemu konkurować z produktami Google (największy rywal), by potem poprzez umowy partnerskie spróbować wyprzeć je z niektórych urządzeń. Na początku efekt takowego obrotu spraw mogliśmy zaobserwować przy okazji premiery najnowszych flagowców Samsunga, które to posiadały preinstalowany pakiet oprogramowania od Microsoftu. Jego zaletą jest fakt, że można go usunąć bez żadnych problemów w przeciwieństwie do aplikacji od Google, które do takiej operacji wymagają zrootowania urządzenia. PowerPoint-Hero-Landscape-2-640x462Oczywiście na Koreańczykach nie poprzestano i właśnie się okazało, że lista partnerów zawiera już przeszło 20 różnych firm. Tak jak w przypadku Samsunga, tak i tutaj otrzymamy dostęp do pakietu Office (Word, Excel, PowerPoint oraz OneNote), OneDrive, a także Skype. Co ciekawe, nie wiadomo dokładnie na jakich zasadach odbywa się wspomniana kooperacja, jednak można podejrzewać, że w jej ramach wspomnianym firmom zostały obniżone opłaty licencyjne / patentowe. Kto wie, czy ma być to zwyczajny prztyczek w nos konkurencji, czy również zachęta dla użytkowników do skorzystania z całej mobilnej platformy Microsoftu.

Pełna lista zawiera następujące firmy:

 

Jak więc widać gigant konsekwentnie realizuje strategię „mobility of the experience, not the device”, która zakłada możliwość korzystania z tych samych aplikacji niezależnie od posiadanego urządzenia czy systemu. Prawdopodobnie w domyśle najlepiej mają one funkcjonować w ekosystemie Microsoftu, jednak w obecnej sytuacji różnie z tym bywa – dopiero Windows 10 coś w tej materii zmieni. Na razie wygląda to tak, że wiele rozwiązań jest dostępnych u konkurencji, gdzie na Windows Phone wciąż są one nieobecne, co skutecznie zniechęca obecnych i potencjalnych nowych użytkowników.

Microsoft wraz z Windows 10 postanowił, iż całkowicie pozbędzie się Windows RT. Takowe informacje docierały do nas już od bardzo dawna, zatem oficjalna zapowiedź nie zdziwiła nikogo. Okazało się, iż Windows 10 Mobile całkowicie go zastąpi na urządzeniach do 7,99″, jednakże jak dotąd nie mieliśmy w tej materii żadnych dodatkowych informacji. StartCałe szczęście Internet nie lubi pustki, dlatego też portal WinBeta sprezentował nam bardzo ciekawe zdjęcia przedstawiające Windows 10 Mobile, który został uruchomiony na tablecie. Jak można by się spodziewać nie różni się on praktycznie niczym od swojego odpowiednika dla smartphonów. Oczywiście zaobserwować możemy różnice wynikające ze znacznie większego ekranu, przez co aplikacje mogą wyświetlać więcej danych – w zasadzie w większości przypadków tyle samo co na desktopie. Ponadto ekran startowy wreszcie doczekał się trybu horyzontalnego, który był od bardzo dawna wyczekiwany przez wielu fanów Windows Phone. VRA-620x349Jak więc widać Microsoft nie ustaje w swoich próbach dostarczenia jak najlepszego środowiska do pracy na małych tabletach (do 7,99″). Niewypał w postaci Windows RT został ostatecznie pogrzebany, a na jego zgliszczach ma wyrosnąć lepszy (przynajmniej w teorii) i przyjaźniejszy dla użytkownika Windows 10 Mobile. Choć pierwotnie stworzony z myślą o smartphonach, to jednak w miarę upływu czasu zyskał wiele funkcji, które znacząco wpłyną na komfort pracy – zwłaszcza w pakiecie Office. Duży ekran w połączeniu z bezprzewodową myszką i klawiaturą dla wielu może się okazać jedynym sprzętem jakiego będą potrzebować do pracy, tym bardziej, że znajdą na nim tak często wykorzystywane przez siebie aplikacje (Word, Excel, PowerPoint oraz OneNote). Oczywiście należy przy tym pamiętać, iż zrzuty ekranu zaprezentowane wyżej pochodzą z wersji testowej, więc nie należy się nimi zbytnio sugerować. Przedstawiają one jedynie ogólną koncepcję interfejsu, jednakże może on się znacząco różnić w swojej finalnej odsłonie – dlatego też nie pozostaje nam nic innego jak czekać.

Microsoft na swojej styczniowej konferencji przedstawił nam przedsmak nowej odsłony autorskiego mobilnego systemu – Windows 10 Mobile. Obiecano wtedy rychłe wypuszczenie pierwszej testowej odsłony, jednakże gdy już się to stało nie obeszło się bez wielkiego niezadowolenia ze strony społeczności. Okazała się ona nad wyraz niestabilna, a i niewiele różniła się od Windows Phone 8.1.1 – w niektórych aspektach była wręcz okrojona względem niego. Nawet niedawna kompilacja 10051 (i kolejna mniejsza 10052) nie wniosła niczego konkretnego – szczególnie, że większość osób oczekiwała sprezentowanego w styczniu nowego Office.

Na całe szczęście już nie będziemy musieli na niego zbyt długo czekać, gdyż takowy pojawić ma się już niebawem – jeszcze przed końcem kwietnia. Oczywiście wciąż nie będzie to ostateczna wersja, jednakże da nam ona pewien pogląd na aktualny postęp prac. Jeśli ktoś pokusił się potestować Office w wersji na Windows 10 to powinien się bardzo szybko odnaleźć w nowym tworze, gdyż owe produkty są w zasadzie jednością – jest to po prostu aplikacja uniwersalna (Windows App). Co ciekawe, w ich przypadku Microsoft postanowił całą wstążkę umieścić w panelu wysuwanym z dołu, przez co aktywni ostatnio bojownicy przeciwko hamburger menu powinni być bardzo zadowoleni.

Miejmy nadzieję, iż gigant dotrzyma tego terminu i nowe aplikacje z pakietu Office (Excel, Word, PowerPoint oraz OneNote) sprezentuje nam już podczas nadchodzącej konferencji BUILD 2015. Nie wiadomo niestety nic odnośnie tego, czy będzie to w ramach nowej kompilacji czy po prostu będzie można je pobrać ze sklepu – chociaż w przypadku pełnego Windows 10 sprawdziła się ta druga opcja.

Jakiś czas temu Microsoft sprezentował nam proste narzędzie nazwane OneNote Clipper, które w łatwy sposób pozwalało wysyłać całe strony internetowe wprost do naszych notatek. Przez długi okres nie doczekało się ono żadnych aktualizacji, przez co w zasadzie od dnia premiery nic się w nim nie zmieniło. Nie mieliśmy żadnych możliwości konfiguracyjnych, dlatego też nie było ono zbyt użyteczne dla niektórych osób. Jedną z jej zalet była prostota użycia, gdyż wystarczy dodać odpowiednią zakładkę do ulubionych. Tak spreparowany odnośnik wystarczyło kliknąć na interesującej nas stronie, po czym była ona wysyłana wprost do domyślnego notesu – szybkich notatek. Jak nie trudno się domyślić, dzięki temu OneNote Clipper był niezależny od przeglądarki i to właśnie był jego największą zaletą.blog-image-webclipper_darkerWraz z wydaniem wersji 2.0 Microsoft postanowił jednak wprowadzić kilka znaczących usprawnień, które powinny spodobać się znacznej grupie użytkowników. Najbardziej wyczekiwana (i wreszcie wprowadzona) możliwość zmiany domyślnego miejsca zapisu wreszcie została dodana do tego narzędzia – nie tylko w obrębie danego notesu (sekcje), gdyż możemy wybrać spośród wszystkich posiadanych. Drugim i równie interesującym udoskonaleniem jest możliwość wydobycia tekstu oraz grafik z zapisywanej witryny, przez co w naszym notesie nie ujrzymy reklam internetowych. Co ciekawe, przygotowano również specjalną wersję  wtyczki dla Google Chrome, która prócz powyższych funkcji umożliwia jeszcze wycinanie dowolnego fragmentu ekranu – jest ona do pobrania na oficjalnej stronie.

Jak więc widać zmiany nie są spektakularne, aczkolwiek powinny przyczynić się do wzrostu komfortu podczas korzystania z tego narzędzia. Do tej pory wręcz oczywiste funkcje były niedostępne, zatem cieszy fakt, iż Microsoft postanowił w końcu coś z tym zrobić. Szkoda tylko, że tak długo musieliśmy czekać na opisywane nowości, a to nie pozwala nam patrzeć zbyt zachęcająco w przyszłość – ile przyjdzie im zwlekać z kolejną aktualizacją? Oby już nie tak długo, gdyż ostatnio zajęło im to przeszło pół roku.

Doniesienia dotyczące ewentualnej współpracy Samsunga i Microsoftu docierały do nas już od dawna. Początkowo mówiono o rozmowach odnośnie stworzenia nowego urządzenia z serii Galaxy opartego o Windows 10. Zaraz po tym wspomniano, iż prawdopodobnie Galaxy S6 i Galaxy S6 Edge otrzymają kilka preinstalowanych aplikacji giganta z Redmond. O ile wciąż nie mamy żadnych pewnych informacji w temacie smartphona pracującego na Windows 10, o tyle przecieki dotyczące Galaxy S6 i jego brata potwierdziły się wraz z dniem ich premiery.knox-microsoftNikt jednak nie spodziewał się, iż współpraca tych dwóch wielkich firm na tym nie poprzestanie i pójdzie o krok dalej. Niedawno wiceprezes Samsunga przekazał nam dość ciekawe informacje wedle których, już niebawem ich autorski pakiet biznesowy Knox Workspace zostanie poszerzony o klienta OneDrive, OneNote oraz Office 365. Jak wiadomo Koreańczycy nie posiadają żadnych rozpoznawalnych usług z tego kręgu, dlatego tez nie dziwi ich chęć współpracy na tym polu. Do tej pory byli wręcz uzależnieni od produktów Google, co raczej nie było im zbyt na rękę. Porozumienie z Microsoftem pozwoli im choć częściowo uniezależnić się od giganta z Mountain View, a przy tym i w Redmond będą zadowoleni z dodatkowych użytkowników dla swoich produktów. Oczywiście Samsung będzie musiał uważać by nie przesadzić w drugą stronę, by przez przypadek zbytnio nie oddać się w ręce Microsoftu – wydaje mi się jednak, że im to przynajmniej na razie nie grozi.cnt1_1_bgMiejmy nadzieję, że to porozumienie wyjdzie na dobre nie tylko wspomnianym firmom. Połącznie bądź co bądź najpopularniejszego pakietu biurowego z usługą Knox, która na niedawnych targach MWC 2015 otrzymała nagrodę w kategorii BEST SECURITY/ ANTI-FRAUD PRODUCT OR SOLUTION powinna zachęcić szczególnie użytkowników biznesowych. To właśnie tej dość specyficznej grupie szczególnie zależy na bezpieczeństwie danych, a na Androidzie może im to zapewnić właśnie produkt Samsunga.