Jakiś czas temu zapowiedziano, iż Microsoft Office wreszcie trafi do sklepu Windows. Choć nie podano nam żadnej konkretnej daty, to jednak niedawna premiera Windows 10 S niewątpliwie nie pozwala zbytnio z tym zwlekać. W końcu system ten opiera się wyłącznie na oprogramowaniu dostępnym w Windows Store, w którym jak na razie nie ma żadnego pakietu Office. W kontekście jego przeznaczenia jest to niewątpliwa wada, gdyż kreowany jest on na idealny wybór dla szkół oraz uczelni.

Niedawne odkrycie redaktorów MSPowerUser wskazuje na to, że prawdopodobnie nie będziemy musieli już długo na niego czekać. Udało się im odnaleźć w zasobach sklepu poszczególne aplikacje wchodzące w skład Microsoft Office. Należy jednak nadmienić, że choć można je zobaczyć w wynikach wyszukiwania, to mimo wszystko ich instalacja wciąż jest niemożliwa. Nie ulega żadnej wątpliwości, że zwiastuje to jego rychłą, oficjalną premierę.

Przy okazji premiery modelu Galaxy S8 po raz kolejny zaakcentowano współpracę Samsunga i Microsoftu. Na jej mocy specjalna odsłona w/w urządzenia sprzedawana jest poprzez Microsoft Store. Jej nietypowość tkwi w tym, iż preinstalowano na nim kluczowe aplikacje amerykanów, włącznie z Cortaną. Wiele wskazuje jednak na to, że klient tego asystenta na Samsungach będzie się różnić od tego, do jakiego mają dostęp użytkownicy innych smartphonów.

Takowe spekulacje zostały przedstawione przez redaktorów portalu MSPowerUser, którzy w zasobach sklepu Google Play znaleźli dotąd nieudostępnioną wersję aplikacji Cortana. Co prawda w chwili obecnej nie wiadomo czy jest to zapowiedź czegoś większego, niemniej idealnie pasuje to do wcześniej wspomnianej współpracy. Mówi się, że zapewni ona większą integrację z systemem oraz będzie lepiej dostosowana do nakładki Samsunga niż klasyczna odsłona.

Z drugiej strony, wraz z Galaxy S8 zadebiutował również nowy asystent od Samsunga – Bixby. Do tego dochodzi jeszcze preinstalowana aplikacja Google, również zapewniająca dostęp do podobnego rozwiązania – Google Assistant. Jeśli więc firmy nie rozegrają tego w odpowiedni sposób, to nabywcy urządzeń Koreańczyków skazani będą na trzech różnych asystentów.

Project Neon jawi się jako największa zmiana wyglądu Windows od czasu debiutu ModernUI. Ma on wprowadzić nowe założenia projektowe poszczególnych elementów interfejsu, które mają idealnie trafiać w gusta użytkowników. Co ciekawe, już teraz Insiderzy mogą zobaczyć jego przedsmak, choć w obecnej formie nie są to żadne rewolucyjne zmiany. Niemniej, jeśli plotki okażą się choć w połowie prawdziwie, to pod koniec roku czeka nas niemała rewolucja.

Najnowsze informacje z tego zakresu dotyczą uaktualnionego Menu Start, który zyska znacznie więcej przezroczystości. Wykorzystany ma być do tego komponent znany jako Acrylic, będący częścią Project Neon. Mowa tutaj nie tylko o jego tle, ale i o umieszczonych na nim żywych kaflach – wyglądałoby to podobnie do rozwiązania obecnego na mobilnym systemie. Portal źródłowy dotarł również do zaktualizowanego wyglądu paska zadań, który w przyszłości respektować ma ciemny oraz jasny motyw systemu.

Dokładna data premiera Windows 10 Creators Update w dalszym ciągu jest wielką niewiadomą. Co prawda pojawiło się pełno przecieków z tego zakresu, jednakże wykluczały się one wzajemnie. Niektóre z nich wspominały o wersji 1703 (wskazującej na marzec), inne o 1704 (analogicznie odnoszącej się do kwietnia) i ciężko był określić, kto tak naprawdę ma rację. Prawda jak zwykle leżała gdzieś pośrodku, o czym, w zasadzie przypadkowo, niedawno przypomniał nam sam Microsoft.

Creators Update

Otóż wydana w zeszłym tygodniu testowa kompilacja zyskała oznaczenie 1703, choć jak wskazuje portal MSPowerUser, premiera stabilnej odsłony odbędzie się dopiero 11 kwietnia. Data ta jest poparta trzema niezależnymi źródłami, do których dotarli redaktorzy tegoż portalu. Mówi się również o tym, iż w okolicach końca marca Microsoft powinien wreszcie oficjalnie ogłosić datę premiery Creators Update. Czy tak się stanie dowiemy się już niebawem, a tymczasem nie pozostaje nam nic innego jak wciąż czekać.

Jakiś czas temu ogłoszono, iż funkcja Focused Inbox trafi do Windows 10 w lutym. Miesiąc ten rozpoczął się już jakiś czas temu, jednakże wciąż nie uświadczyliśmy żadnej zmiany w tym temacie. Co prawda mechanizm ten cały czas jest testowany przez Insiderów, jednakże nie wszyscy dostąpili tego zaszczytu. Już praktycznie połowa lutego za nami, a Microsoft w dalszym ciągu nie uruchomił publicznych testów. Zamiast tego rozszerzył te zamknięte o kolejnych uczestników.

Co jednak ciekawe, portal MSPowerUser wspomina o tym, iż testerami niekoniecznie zostają Insiderzy. Nawet osoby korzystające ze stabilnej odsłony Windows 10 mogli zostać wybrani, ponieważ proces ten wydaje się przebiegać całkowicie losowo. Miejmy nadzieję, że niebawem objęci nim zostaną wszyscy zainteresowani. Focused Inbox zdaje się być niewątpliwie przydatnym mechanizmem w momencie intensywnego korzystania z maila. Automatycznie przenosi on, teoretycznie, mniej interesujące wiadomości do oddzielnego folderu, tak byśmy zajęli się tymi ważniejszymi.

Microsoft Office jest jednym z kluczowych produktów należących do Microsoftu. W związku z tym dość dziwny był fakt, że do tej pory nie był on dystrybuowany za pomocą sklepu Windows. W jego zasobach znaleźć możemy jedynie mobilną odsłonę tegoż pakietu, co w przypadku desktopów jest rozczarowujące. Sytuacja ta robi się jeszcze mnie zrozumiała w kontekście nadchodzącego Windows 10 Cloud, który ma wyłącznie oprogramowanie dystrybuowane za pomocą wbudowanego sklepu.

Wszystko wskazuje jednak na to, iż Microsoft nie zamierza dłużej zwlekać z odpowiednim dostosowaniem swojego pakietu biurowego. Do takich informacji dotarł portal MSPowerUser, który przy okazji przypomniał nam, że już dokładnie rok temu zauważono pierwsze do tego przymiarki. Ostatecznie miałoby to nastąpić w okolicach premiery Creators Update, czyli prawdopodobnie już w kwietniu. W podobnym czasie zadebiutować ma również wspomniany wcześniej Windows 10 Cloud, toteż firmie nie pozostało już zbyt wiele czasu.

Kolejna duża aktualizacja Windows 10, czyli Creators Update, rozwijana jest już od dłuższego czasu. Insiderzy najpewniej kojarzą ją pod kodową nazwą Redstone 2, gdyż to właśnie z tej gałęzi pochodzi nadchodzące uaktualnienie. Choć znamy już większość nowości jakie wraz z nim zadebiutują, to jednak wciąż pewną niewiadomą jest data jego udostępnienia. Mimo, że byliśmy już prawie pewni marcowego debiutu, to obecnie okazuje się, że nastąpiło nieznaczne przesunięcie tego terminu.

Przynajmniej tak napisano na portalu MSPowerUser, gdzie wspomniano tym, iż zmieniono oznaczenie systemu z 1703 na 1704. Jak zapewne wszyscy wiecie, za tym numerem kryje się data premiery, co miało swoje odzwierciedlenie np. przy wypuszczeniu Anniversary Update. Nie pozostało już wiele czasu, toteż do końca stycznia Microsoft chce zamknąć etap implementowania nowych funkcji. Po tej dacie testerom udostępniane będą jedynie poprawki na bieżąco wykrywanych błędów.

Już od dłuższego czasu pewnym jest, iż wraz z uaktualnieniem Redstone 3 zadebiutuje niejaki Project NEON. Ma on przynieść spore odświeżenie wyglądu Windows 10, który w swoim obecnym wydaniu pozostawia wiele do życzenia. Aktualnie wykorzystywany Microsoft Design Language 2 niestety w wielu miejscach jest dość niekonsekwentny. Wraz ze wspomnianą wcześniej aktualizacją ma się to diametralnie zmienić, czego przedsmak zapewnił nam portal MSPowerUser.

Patrząc na udostępnione zrzuty zauważyć można zmieszanie Aero Glass znanego z Windows 7 oraz debiutującego wraz z Win8 interfejsu. Jak wspominają redaktorzy MSPU, stworzono przy tym nowy, występujący w wielu formach, komponent o nazwie „Acrylic  – „Side-Nav Acrylic”, „Background Acrylic” oraz „In-App Acrylic”. Project NEON przyniesie również masę animacji mających cieszyć oko użytkowników, tak jak to było za czasów świetności Windows Phone.

Trudno jest wysuwać jakieś daleko idące wnioski na podstawie przedstawionych danych, gdyż są to jednie wczesne projekty. Niemniej już teraz można dojść do wniosku, iż firma zdaje się przeginać w przeciwną niż dotychczas stronę. Obecnie mamy nadmiar płaskiego, jednokolorowego interfejsu z małą ilością przejść, jednakże wraz z Redstone 3 Windows 10 zyska znacznie więcej dynamiki.

Od czasu wydania pierwszej kompilacji z gałęzi Redstone 2 raz po raz pojawia się temat niejakiego Windows Holographic. W jego skład wchodzi specjalna powłoka systemu, za pomocą której obsłużymy gry i aplikacje mając na głowie hełmy do wirtualnej rzeczywistości. Stosowny program wbudowany w Windows 10 jest cyklicznie uaktualniany, jednak jak dotąd nie przyniósł on nam niczego konkretnego.

Stan ten uległ zmianie wraz z wydaniem o numerze 14986, czego dowiedli redaktorzy portalu MSPowerUser. Udało im się uruchomić Windows Holographic w trybie symulacji, co dało nam podgląd na aktualny wygląd w/w powłoki. Niestety, w chwili obecnej zbyt wiele tam nie znajdziemy, a w zasadzie wyłącznie poobserwujemy tamtejsze Menu Start. Możemy się co nieco porozglądać po jego interfejsie, jednakże brakuje jakiejkolwiek interakcji z poszczególnymi elementami.

Można tylko przypuszczać, że większej ilości szczegółów doczekamy się wraz z nadejściem 2017 roku. Do końca obecnego nie ujrzymy żadnych testowych kompilacji, więc i nowych informacji będzie jak na lekarstwo. Niemniej, ostateczne wydanie Windows Holographic powinno rozwinąć skrzydła projektom pokroju gogli Hololens.

Kantar po raz kolejny postanowił podzielić się z nami swoimi statystykami dotyczącymi udziału poszczególnych systemów mobilnych. Jak nie trudno się domyślić, w dalszym ciągu prym wiedzie Android, natomiast na drugim miejscu uplasował się iOS. Fakt ten raczej nikogo nie zdziwi, gdyż stan ten utrzymuje się już od kilku lat. Zaskakujące nie jest również to, iż Microsoft ma coraz więcej powodów do porzucenia produkcji Lumii.kantar-july-2016Wspomniane wyżej statystyki zostały nam przedstawione przez portal MSPowerUser, który pokusił się o ich zebranie oraz interpretację. Szybki rzut oka na powyższą grafikę wystarczy, by rozeznać się w fatalnej sytuacji w jakiej znajduje się mobilny Windows. W zasadzie na każdym rynku notuje on spadki względem lipca zeszłego roku i to niekiedy wręcz ogromne. Co jednak ciekawe, w Japonii udało się osiągnąć nieznaczny wzrost popularności na poziomie 0,5 punktu procentowego.

W sumie nie ma co się dziwić takiemu stanu rzeczy, gdyż ostatnie flagowce nie zachwyciły konsumentów, a nowych urządzeń jest jak na lekarstwo. Nawet partnerzy Microsoftu niezbyt kwapią się do wydawania jakichkolwiek sprzętów opartych o Windows 10 Mobile, a niedawna premiera HP Elite x3 tylko zniechęciła potencjalnych nabywców.