W zeszłym tygodniu potwierdziły się przewidywania traktujące o przemianowaniu Windows Store na Microsoft Store. Choć nie zostało to jeszcze oficjalnie zakomunikowane, to koniec końców Insiderzy mają już dostęp do uaktualnionego Windows Store. Dlatego też ponownie rozgorzały spekulacje dotyczące obecności w nim nie tylko aplikacji, ale i sprzętu. Oliwy do ognia dodali redaktorzy portalu MSPowerUser, którzy przedstawili zdjęcia potwierdzające te rozważania.

Microsoft Store

Jeden z nich odnalazł podstronę desktopowego Microsoft Store, z poziomu której dokonał zakupu Xbox One Media Remote. Do autoryzacji wykorzystano mechanizm Windows Hello, a po jej pomyślnym zakończeniu przeniesiono go do podsumowania. Co ciekawe, całość wygląda niemal identycznie jak webowa odsłona sklepu Microsoftu. Mamy więc już niemal stuprocentowe potwierdzenie tego, że niebawem poprzez dedykowanego klienta dla Windows 10 kupimy sprzęt produkowany przez Microsoft i jego partnerów. Oczywiście mowa o produktach (również akcesoriach) znajdujących się w zasobach oficjalnego sklepu Microsoftu.

Początkiem bieżącego roku w sieci pojawiła się informacja, jakoby Microsoft miał przemianować obecny w Windows 10 sklep na Microsoft Store. Obecnie nazywa się on po prostu Windows Store, co jest dość logiczne z racji miejsca jego występowania. Tak to przynajmniej dotychczas wyglądało, jednakże firma dąży do unifikacji swoich usług i produktów. Jeśli wierzyć plotkom, Microsoft ma w planach sprzedawać poprzez w/w sklep nie tylko oprogramowanie, ale i sprzęt.

Microsoft Store

Od czasu pierwszych przecieków na ten temat nic w zasadzie się nie działo, więc spekulacje prawie całkowicie ucichły. Wszystko zmieniło się w zeszłym tygodniu, kiedy to udostępniono aktualizację klienta Windows Store. Okazało się, że nieoczekiwanie zmieniono jego nazwę oraz logo, choć tylko w kanale Release Preview (Windows Insider). Oczywiście brak jest jakichkolwiek oficjalnych informacji, więc nie wiadomo, czy są to jedynie chwilowe testy, czy zostanie tak już na stałe.

Wraz z premierą Windows 10 S Microsoft zapowiedział, iż już w czerwcu pakiet Microsoft Office trafi do sklepu Windows. Dzięki niemu system ten wreszcie stanie się użyteczny dla swoich grup docelowych, czyli klientów biznesowych oraz szkół. Co równie istotne, ograniczenie dystrybucji oprogramowania wyłącznie do wbudowanego sklepu ma zauważalnie poprawić bezpieczeństwo jego użytkowników.

Obietnicy dotrzymano, dzięki czemu od 15 czerwca posiadacze w/w systemu mogą pobierać Office 365 w wersji poglądowej. Niestety, nie obyło się bez pewnych obostrzeń, o czym wspominano już wcześniej. By wyklarować powstałą sytuację Microsoft zdecydował się stworzyć nową podstronę w dziale wsparcia Office. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, iż wersja dystrybuowana poprzez sklep jest wyłącznie 32-bitowa i nie pozwala na instalację dodatków COM. Ponadto, należy mieć na uwadze fakt, iż zrezygnowano z klasycznego OneNote na rzecz jego wersji napisanej specjalnie dla Windows 10.

Microsoft od dnia premiery Windows 8 dość mocno promuje swój sklep z aplikacjami. Choć początki były trudne i na tle konkurencji wciąż ma on wiele braków, to jednak firma idzie w zaparte. Nawet większość systemowych programów jest aktualizowanych poprzez niego, a wraz z Redstone 3 trafi tam i Microsoft Edge. Mało tego, z racji specyfiki działania Windows 10 S już w czerwcu znajdziemy w nim pakiet Microsoft Office. Nic więc dziwnego, że firma nie zamierza odpuszczać i wciąż rozwija swoja ofertę.

Microsoft Store

Dodatkowo, jak zauważyli redaktorzy portalu MSPowerUser, Microsoft może się powoli przymierzać do jego rebrandingu. Już niebawem miałby zostać nazwany po prostu Microsoft Store, podobnie jak sieć stacjonarnych sklepów tegoż giganta. Pewną wskazówką jest oficjalna dokumentacja Microsoft Store for Business and Education, gdzie zmiana już się dokonała. Choć nie jest to jeszcze pewne, to i w przypadku sklepu przeznaczonego dla typowego konsumenta powinien zostać wykonany podobny ruch.

Krótko po premierze Samsunga Galaxy S8 świat obiegła informacja, iż Microsoft zamierza sprzedawać go w swoich sklepach. Specjalną wersję tego flagowca nazwano Microsoft Edition i nie powinno nikogo dziwić, iż przy okazji preinstalowano na niej większość aplikacji tejże firmy. Oczywiście nie jest to pierwsza tego typu współpraca i jak się okazuje, również nie ostatnia.

Xiaomi Mi 5s Plus

Otóż w Microsoft Store obecnych w Chinach od niedawna znajdziemy urządzenia Xiaomi Mi 5s Plus wyposażone w oprogramowanie Microsoftu. Mowa oczywiście o pakiecie Office, Skype, Outlook czy OneDrive. Jeśli zaś chodzi o sam smartphone, to jest on zeszłorocznym flagowcem od Xiaomi. W związku z tym, w jego wnętrzu znajdziemy Snapdragona 821, 4/6 GB RAM oraz 64 lub 128 GB pamięci wewnętrznej. Na froncie umieszczono 5,7” wyświetlacz FHD, który zasilany jest ogniwem o pojemności 3800 mAh.

Nowa strategia Microsoftu jest niewątpliwie intrygująca, gdyż firma zdaje się jeszcze mocniej stawiać na autorskie aplikacje. Dotychczas próbowano je spopularyzować poprzez własną platformę mobilną, co ostatecznie nie przyniosło spodziewanego rezultatu. Postawienie na Androida jest zdecydowanie bezpieczniejszym i tańszym wyborem, gdyż prościej jest rozwijać pojedyncze programy w zamian za cały system.

Zeszłotygodniowa premiera Samsunga Galaxy S8 odbiła się szerokim echem w mediach. Głównie za sprawą akcesorium mu dedykowanego, czyli stacji dokującej o nazwie DeX. Dzięki niej możemy przemienić smartphone w komputer stacjonarny, podobnie jak przy pracy z trybem Continuum. W związku z tym Koreańczycy nie mogli uciec przed zainteresowaniem Microsoftu, co oczywiście zaowocowało współpracą obu firm.

Galaxy S8

Otóż gigant z Redmond zdecydował się przystosować swoje aplikacje w taki sposób, by zapewniały jak najlepsze, typowo desktopowe, doznania. Chociażby pakiet Office ma zaoferować niedostępne na smartphonach funkcje. Jakby tego było mało, amerykańskie oddziały Microsoft Store niebawem zostaną zaopatrzone w Samsunga Galaxy S8 wyposażonego w dopisek „Microsoft Edition”. Pod względem specyfikacji nie będą się one niczym różnić od klasycznej odsłony, a odróżnimy je patrząc na preinstalowane usługi. Jak nie trudno się domyślić, mowa tutaj o aplikacjach takich jak Outlook, OneDrive, Skype oraz w/w Microsoft Office. Co dodatkowo ciekawe, prócz debiutującego z Galaxy S8 asystenta Bixby znajdziemy tam również Cortanę.

Ruch ten może wydawać się dość dziwny, jednakże nie jest to pierwszy mariaż Samsunga oraz Microsoftu. Już przy okazji Galaxy S6 zdecydowano się na dodanie paczki oprogramowania wprost od amerykanów, co nie spodobało się niektórym użytkownikom. Wszystko wskazuje na to, iż obu firmom się to opłaciło, skoro zdecydowano się znacząco rozszerzyć dotychczasową współpracę.

Niedawno Project Scorpio pojawił się w zasobach Microsoft Store, co na nowo wywołało sporą burzę w sieci. Efekt ten dodatkowo potęguje fakt, że tak naprawdę niewiele o nim wiemy. Dlatego też z tak dużym entuzjazmem przyjęto niedawne informacje zaserwowane nam przez portal Windows Central. Choć dalej nie zapewnią nam one kompletu danych, to mimo wszystko choć trochę przybliżyły nas do finalnej specyfikacji omawianego urządzenia.

Tak więc Project Scorpio zapewni nam wsparcie dla HEVC oraz VP9. Dzięki temu możliwym stanie się obsługa strumieniowania obrazu w rozdzielczości 4K i 60 FPS poprzez Game DVR. Jest to duży skok jakościowy względem obecnego Xbox One S, który obsługuje obraz jedynie 720p w 30 klatkach. Całość idealnie wpisuje się w deklaracje Microsoftu, jakoby Project Scorpio miał być najmocniejszą konsolą rynku. Ważnym odnotowania jest również fakt, że jego zasilacz zostanie ukryty we wnętrzu urządzenia, czego brak jest zmorą Xboxa One.

Wyczekiwany od dawna Project Scorpio raz na jakiś czas daje o sobie znać. Jego oficjalne ogłoszenie nastąpiło już na zeszłorocznym E3 i od tamtej chwili fani niecierpliwie wyczekują jego premiery. Z tą konsolą wiązane są bardzo duże nadzieje, toteż Microsoft zdaje się nie spieszyć z jej wprowadzeniem do sprzedaży. Dlatego też fani stają się coraz bardziej niecierpliwi, tym bardziej, że Microsoft ma w zwyczaju, często bezpodstawne, nagłe zamykanie swoich projektów. W związku z tym duże poruszenie wywołało niedawne pojawienie się Project Scorpio w Microsoft Store.

Prócz możliwości zapisania się do biuletynu nie znajdziemy tam zbyt wielu informacji. Jeśli zdecydujemy się na podać swój adres e-mail, to zostaniemy natychmiast zawiadomieni o rozpoczęciu sprzedaży. Poza tym, znajdziemy tam deklarację, jakoby Project Scorpio miał być pierwszą konsolą będącą w stanie uruchamiać gry w „prawdziwym” 4K. Nie zapomniano przy tym o wsparciu dla wirtualnej rzeczywistości. Niewątpliwie ważną informacją jest pełna obsługa gier i akcesoriów przeznaczonych na Xboxa One, co dla wielu może być niewątpliwą zaletą.

 

Niedawno wypuszczona w sieć kompilacja Windows 10 oznaczona numerem 9901 przynosi szereg konkretnych zmian – zarówno wizualnych, jak i funkcjonalnych. Pomińmy jednak tym razem wygląd i skupmy się na jednej dość istotnej z punktu widzenia konsumentów nowości. Jest to pierwsza odsłona (choć z nieoficjalnego źródła), która zawiera zaczątek łączenia sklepów znajdujących się w Windows i Windows Phone. Obecnie są one odrębnymi bytami z oddzielną bazą aplikacji, jednak w przyszłości ma to ulec zmianie. windiwJuż teraz możemy dostać się do kilku aplikacji (nie wiadomo czy i kiedy otrzymamy dostęp do wszystkich) i jak donosi AngelWZR na Twitterze jedną z nich jest autorskie oprogramowanie HTC – „Make More Space”. Oczywiście na chwilę obecną próba instalacji zwraca błąd, jednakże sam fakt istnienia takiej możliwości daje pewną nadzieję, iż wraz z wersją zapowiedzianą na 21 stycznia otrzymamy już poprawnie działającą namiastkę końcowych możliwości.

Oczywiście istnieje pewna szansa, że jest to po prostu błąd sklepu i omawiana funkcja nie pojawi się w najbliższym czasie. Miejmy jednak nadzieję, iż tak się nie stanie, a póki co nie pozostaje nam nic innego jak czekać na najbliższą, już zapowiedzianą konferencję.