Canonical oraz Microsoft już od jakiegoś czasu ściśle ze sobą współpracują. Dlatego też to właśnie Ubuntu zostało wykorzystane do stworzenia podsystemu Linuksa dla Windows 10. To jednak nie wszystko, co firmy mają do powiedzenia w tym temacie. Niedawno okazało się, że znacząco zostały rozszerzone ich dotychczasowe działania, co zaowocuje powstaniem jądra Ubuntu zoptymalizowanego pod kątem chmury Azure.

Azure

Wyposażono je w szereg funkcji, które sprawią, że korzystanie z niej będzie znacznie przyjemniejsze. Mowa tutaj m. in. o najświeższych sterownikach dla Hyper-V oraz jego najnowszych funkcjach, w tym kontenerach. Nie zapomniano przy tym o obsłudze mechanizmu „Accelerated Networking”, co zapewni najwyższą jakość przesyłu danych, przy możliwie najmniejszych opóźnieniach. Oczywiście nie zabraknie wysokiego poziomu bezpieczeństwa, za co odpowiadać będą cyklicznie wydawane łatki bezpieczeństwa.

Microsoft coraz bardziej nas zaskakuje. Najpierw przyznanie konsumentom racji, jakoby Windows 8 był porażką. Potem zrezygnowanie z unifikacji interfejsu poszczególnych systemów i postawienie na dopasowanie go do poszczególnych urządzeń. Efektem tych zmian jest Windows 10, który ma zerwać złą passę i wprowadzić firmę na nowe, lepsze tory.

Tym razem przyszło nam zobaczyć kolejny i dość nietypowy ruch. Firma z Redmond na swoim blogu poinformowała, iż uruchomiła specjalną platformę nazwaną RemoteIE, która jest realizowana dzięki usłudze Azure RemoteApp. Umożliwia nam ona przetestowanie najnowszej obecnie wersji Internet Explorera, niezależnie od urządzenia jakie akurat posiadamy – OS X, iOS czy Android nie stanowią tutaj żadnego problemu. Jedyne co jest wymagane to „nowoczesna” przeglądarka oraz konto Microsoft. Jeśli spełniamy te warunki, to wystarczy że udamy się pod adres https://remote.modern.ie i tam uzyskamy dostęp do zdalnej aplikacji. W w/w wpisie na blogu zostało zaznaczone, że ów usługa jest kierowana szczególnie do osób zajmujących się tworzeniem witryn internetowych. Tak dostępny Internet Explorer jest zawsze w najnowszej wersji, więc możemy sprawdzić jakie postępy poczyniła firma jeśli chodzi o wsparcie dla technologii webowych.internet-explorer-previewNajbardziej odczuwalną wadą jest brak akceleracji graficznej, dlatego też nie powinno się owego wydania używać do testów wydajnościowych. Poza tym, cieszy udostępnienie takowej wersji, gdyż ułatwi to sprawdzenie witryny przez osoby, które nie posiadają licencji na Windows. Choć chmura narzuca szereg ograniczeń (jak maksymalny czas dla jednej sesji wynoszący 60 minut) to jednak warto korzystać z tego rozwiązania.