Prawdopodobnie największą nowością, która zresztą będzie jedynym wyróżnikiem Windows 10 Mobile na tle konkurencji jednogłośnie została funkcja Continuum. Początkowo zadebiutowała ona na desktopowej wersji Windows 10, gdzie miała umożliwiać komfortowe korzystanie zarówno z dotyku jak i tandemu mysz + klawiatura. Oczywiście to wszystko przy jednoczesnym możliwie jak największym odseparowaniu tych dwóch środowisk, ponieważ w odróżnianiu od Windows 8 system miał przełączać się między nimi i dopasowywać do danego scenariusza.microsoft-continuumZ czasem zaimplementowano ją również w mobilnej odsłonie okienek i choć wiele osób do tej pory nie potrafi znaleźć dla niej realnego zastosowania, to jednak jest to niewątpliwie bardzo interesująca funkcja. W przypadku smartphonów otrzymujemy stosunkowo wygodną, namiastkę stacji roboczej, gdyż po podłączeniu do urządzenia zewnętrznego monitora, myszy oraz klawiatury otrzymywaliśmy klasyczny pulpit znany z pełnego Windows. Pewną wadą tego rozwiązania był jednak fakt, że początkowo mówiono o wsparciu wyłącznie dla nowych urządzeń, czyli nadchodzących Lumii 950 oraz 950 XL. Jak można się było spodziewać wywołało to niemałe oburzenie ze strony konsumentów, ponieważ na rynku wciąż są bądź co bądź mocne urządzenia w postaci Lumii 930 i Lumii 1520. Obecnie okazuje się, iż mogło to spowodować zamierzony skutek – portal nokiapoweruser.com donosi, iż obie wspomniane Lumie otrzymają wsparcie dla Continuum, lecz w późniejszym terminie. Co ciekawe, nie wyklucza się jeszcze większego rozszerzenia tej listy, aczkolwiek są to jedynie niepoparte niczym domysły.

Gdyby tak faktycznie się stało, to niewątpliwie Microsoft zyskał by w oczach wielu osób. Problem jednak w tym, że reszta urządzeń z jego portfolio jest stosunkowo słaba i nie wiadomo nawet, czy umożliwiłyby nam płynne korzystanie z tejże funkcji. W końcu Snapdragon 400 do najmocniejszych nie należy, a i jego lata świetności są już dawno zanim – niemniej już niebawem prawdopodobnie się o tym przekonamy.

Spekulacjom dotyczącym nowych flagowców ze stajni Microsoftu ostatnimi czasy nie ma końca. Podzespoły, funkcje, cena, dostępność czy ewentualne braki – wszystko to jest obiektem dość gęsto pojawiających się plotek, które szturmem zalewają sieć. W tym całym chaosie pojawiają się jednak raz na jakiś czas bardziej wiarygodne informacje, wśród których znajduje się ta dotycząca prawdopodobnych cen Lumii 950 oraz 950 XL.SPF2015083101Takowe dane przedstawił portal smartphonefrance.info, który powołał się na swoje anonimowe, acz podobno sprawdzone źródła. Przede wszystkim dzięki nim potwierdzono, że nadchodzące flagowce faktycznie będą mieć swoją premierę już 6 października. Ciekawsza jednak wydaje się ich data rozpoczęcia przedsprzedaży, która ruszy jeszcze w tym samym miesiącu – około 28 dnia. Jeśli zaś chodzi o spodziewane kwoty jakie przyjdzie nam za nie zapłacić, to tutaj sprawa nie wygląda już tak optymistyczne. Przyrównano je do poziomu jaki obecnie zajmują najnowsze iPhony, zatem spodziewać się możemy cen zaczynających się od około 600 dolarów – oczywiście za najtańszą wersję. Zbyt zachęcająco nie jest, dlatego też podano jeszcze jedną ciekawostkę, która idealnie nadaje się na otarcie łez. Oba smartphony sprzedawane będą z dodatkowymi akcesoriami (odpowiedzialnymi za działanie Continuum) i to dość drogimi, gdyż ich wartość ma być wyceniona na jakieś 200 dolarów.

Wspomniane dodatki rzeczywiście w jakiś sposób rekompensują cenę, jednak czy okaże się to wystarczającym argumentem za zakupem opisywanych modeli? Już niebawem się tego dowiemy, aczkolwiek wysoka cena to nie jedyny problem z jakim borykać może się Microsoft. Jak dobrze wiadomo Windows 10 Mobile jest jeszcze nieukończony i tak naprawdę nie wiadomo kiedy prace nad nim zostaną w pełni zamknięte. Zaowocowało to sytuacją, w której obie Lumie zaprezentowane mają być ze starszą wersją (10240) od aktualnie dostępnej w programie Windows Insider (10536), by wszystko działało bez choćby najmniejszego błędu. Czy taki ruch przyniesie pożądany skutek? Jeśli nie, to firma będzie w nie lada tarapatach.

Długo wyczekiwana konferencja Microsoftu zbliża się wielkimi krokami – odbędzie się już 6 października. Do tej pory nie wiadomo jednak w 100% co zostanie na niej zaprezentowane a co nie, lecz przecieki z różnych źródeł nie wykluczają się wzajemnie, co daje nam dość klarowny obraz sytuacji. Wiemy już o Lumii 950 oraz 950 XL, Surface Pro 4 i opasce Microsoft Band 2. Teraz dzięki portalowi microsoftinsider.es poznaliśmy co nieco informacji dotyczących tego ostatniego urządzenia.Microsoft-Band-2a-750x421Okazuje się, że jej wygląd ulegnie znacznej poprawie względem tego co mogliśmy obserwować w pierwszej generacji. Ekran zostanie lekko wygięty, dzięki czemu nie tylko będzie lepiej wyglądać, ale i wygoda noszenia zostanie znacznie poprawiona. Co ciekawe, zdecydowano się przenieść baterię z boków na spód urządzenia, co dodatkowo poprawić ma aspekt wizualny – trochę ją to wyszczupli. W nowej odsłonie brzegi zostaną dodatkowo pokryte warstwą metalu, co doda całości jeszcze większego szyku. Warto również przytoczyć bardziej techniczne aspekty opisywanego urządzenia, a dokładniej czujniki jakie zostaną w nim zawarte. Prócz typowego pulsometra, akcelerometru, żyroskopu, modułu GPS czy czujnika światła, znajdą się w nim również czujnik UV, mikrofon, a także moduł odpowiedzialny za rozróżnianie zmian wysokości.Microsoft-Band-2.2-750x291Niestety nie wiemy nic ponadto, z czego najbardziej brakującą informacją jest niewątpliwie ta dotycząca ceny. Spekuluje się jednak, że Microsoft Band 2 nie będzie droższy niż 200 dolarów, gdyż z takiego pułapu cenowego startowała pierwsza generacja. Miejmy nadzieję, że to nie jedyne smaczki jakie szykuje dla nas Microsoft, gdyż opisywane zmiany mogą okazać się niewystarczającym motywatorem do zakupu.