Kinect, wraz z upływem czasu, coraz bardziej traci na znaczeniu. Nigdy nie zdobył zbyt wielkiej popularności pośród graczy, choć osoby go wykorzystujące były z niego zadowolone. Słabnące zainteresowanie spowodowało zakończenie jego produkcji, a teraz przyszła kolej na adapter umożliwiający jego podpięcie do konsoli. Warto przy tym nadmienić, że Xbox One pierwotnie wymagał do działania Kinecta, toteż posiadał stosowny port. Po mocnych protestach graczy wycofano się z tego, więc Xbox One S oraz Xbox One X już go nie posiadają.

Oczywiście pojawiła się spora grupa niezadowolonych osób, które zauważyły, że zauważalnie podniosło to ceny adapterów tworzonych przez inne firmy. Skoro Microsoft zamierza skupić się na innych akcesoriach, to dlaczego miałyby one na tym nie skorzystać? Stawia to w nieciekawej sytuacji wszystkie deweloperskie studia, które mimo wszystko tworzyły gry wspierające Kinecta. W końcu nowi gracze niekoniecznie zechcą dopłacać do adaptera, gdyż jego ceny już teraz potrafią osiągnąć pułap samego Kinecta.

Nie ulega wątpliwości, że Kinect nie został przyjęty tak dobrze jak się tego spodziewano. Owszem, posiada on grono zagorzałych fanów, jednakże nie jest jakoś wybitnie popularnym akcesorium. Co prawda miał swoje lepsze chwile, kiedy to znane podmioty (np. NASA) korzystały z jego możliwości. To jednak nie wystarczyło i wraz z upływem czasu był on coraz bardziej marginalizowany. W pewnym momencie zdecydowano się sprzedawać go niezależnie od konsoli Xbox One, by obniżyć jej cenę. Ruch ten dał wszystkim mocno do zrozumienia, że firma zmieniła swoje pierwotne nastawienie do Kinecta.

Kinect

Teraz już wiemy, iż był to zwiastun nadchodzącego początku końca tego akcesorium. Microsoft zdecydował się całkowicie zakończyć jego produkcję, choć wciąż kupimy egzemplarze obecne w różnorakich sklepach. Jego nabywcy nie pozostaną jednak na lodzie, gdyż firma świadczyć im będzie odpowiednie wsparcie. Niestety, nie będzie on już uaktualniany o nowe funkcje, więc wszelkie braki nigdy nie zostaną załatane.

Od dłuższego czasu obserwować możemy powolne wygaszanie tematu Kinecta, który to przy premierze Xbox One był dość mocno promowany. Wersja przeznaczona dla tej konsoli była zauważalnie lepsza od swojego poprzednika, lecz ostatecznie okazało się, że to nie wystarczyło by choćby zbliżyć się do jego sukcesu. Praktycznie od samego początku zestawy z tym kontrolerem nie cieszyły się zbytnim uznaniem konsumentów i żeby było zabawniej, dopiero po ich zlikwidowaniu (wcześniej były tylko one) znacząco podskoczyła sprzedaż samego Xboxa One.67af9584-2ffc-4fab-826a-a5dc78408f9cDlatego też nie ma co się dziwić, iż Microsoft zachowuje umiarkowany entuzjazm względem tegoż akcesorium, a przez to niezbyt kwapi się, by go w jakiś sensowny sposób wykorzystać. Mało tego, jakiś czas temu zdecydowano się nawet uwolnić rdzeń procesora dotychczas dla niego zarezerwowany, by deweloperzy mogli go wykorzystać do uzyskania większej wydajności w grach. Niedawno postanowiono dołożyć kolejny gwóźdź do trumny przeznaczonej dla Kinecta, ponieważ Microsoft ogłosił termin całkowitego zamknięcia platformy Xbox Fitness – w jej ramach otrzymywaliśmy dostęp do ciekawych zestawów ćwiczeń, które mieliśmy powtarzać pod okiem Kinecta. Cały proces rozłożony ma być na 3 etapy, z czego ostatni zakończy się 1 czerwca 2017 roku.

Co jednak ciekawe, w chwili obecnej nie została przedstawiona żadna forma rekompensaty dla abonentów tejże usługi, co jest dość niepokojące. Zapewne z czasem ujrzymy jakieś propozycje, lecz wątpliwym jest, by stało się to przed ewentualnym bojkotem ze strony internautów.

Microsoft nieustannie rozwija swoje aplikacje UWP oraz wszystkie mechanizmy z tym związane. Wciąż daleka droga przed nimi, jednakże patrząc wstecz na ich początek, zauważyć można ogromny postęp – zwłaszcza w porównaniu do tego co obserwować mogliśmy w Windows 8.x. Jak się obecnie okazuje, wraz z Anniversary Update przeznaczonym dla Windows 10 deweloperzy otrzymają jeszcze większe możliwości, które dotychczas były domeną wyłącznie aplikacji pisanych z myślą o środowisku Win32.120130522145225Mowa tutaj o zaawansowanych funkcjach Kinecta i danych udostępnianych za pośrednictwem jego sensorów, gdyż to właśnie do nich dotychczas nie było dostępu z poziomu UWP. Na szczęście przy okazji letniego uaktualnienia to się zmieni, co zawdzięczać mamy całkiem nowemu interfejsowi programistycznemu – Windows.Media.Capture.Frames API. Dzięki niemu deweloperzy zyskają wgląd w informacje pochodzące z czujnika RGB oraz IR, dane dotyczące naszego szkieletu (śledzenie ruchu) oraz głębi. Należy tutaj również nadmienić, że obecne aplikacje Win32 i ich SDK nie zostaną w żaden sposób naruszone przez wsparcie dla UWP, toteż desktopowe oprogramowanie w żaden sposób nie ucierpi przez wprowadzone nowości.

Wszyscy posiadacze Xbox One na pewno nie raz wykrzykiwali inwektywy w kierunku interfejsu zastosowanego w tejże konsoli. Nie można mu odmówić pewnych ciekawych rozwiązań, jednak na dłuższą metę jest on niewygodny podczas korzystania z pada. Wszystko dlatego, że był on tworzony z myślą o obsłudze przy pomocy głosu i Kinecta, jednak wszyscy wiemy jak to się skończyło. To dość ciekawe akcesorium w zasadzie odsunięte zostało na dalszy plan, a XO pozostał z średnio rozgarniętym interfejsem.

Zmienić to ma nadchodząca aktualizacja do Windows 10, którą to testować mogą wybrane osoby od jakiegoś czasu. Wedle ich słów jest ona kamieniem milowym zauważalnie zwiększającym komfort obcowania z konsolą. Całkowicie przebudowano w zasadzie każdy element i tym razem skupiono się wyłącznie na obsłudze przy pomocy pada – dzięki temu całość jest znacznie wygodniejsza. Do tej pory nie było jednak wiadomo, kiedy rzeczone uaktualnienie trafi do wszystkich posiadaczy Xbox One – na szczęście wreszcie otrzymaliśmy upragnione informacje odpowiadające na to pytanie. Zadebiutuje ono już 12 dnia bieżącego miesiąca i choć budowane jest na bazie Windows 10, to jednak jego nazwa raczej nam tego nie zasugeruje – ochrzczono go mianem „New Xbox One Experience”.

Warto jednocześnie wspomnieć o tym, że wraz z tą aktualizacją otrzymamy od dłuższego czasu zapowiadaną kompatybilność wsteczną, która początkowo przyniesie nam obsługę przeszło 100 gier pisanych z myślą o Xbox 360. Zabraknie jednak wsparcia Windows Store oraz Cortany, które to pojawią się dopiero w przyszłym roku – nie pozostaje nam więc nic innego jak wciąż czekać.

Mimo, iż początkowy entuzjazm względem Microsoft Band był ogromny, to jednak po pierwszych testach znacznie opadł. Pierwsze opinie na jego temat nie były zbyt zachęcające, a wręcz wielu nazywało go zwyczajnym prototypem. Microsoft jednak nie zważając na takie opinie postanowił wydać kolejne tego typu urządzenia i to podobno w wręcz hurtowej ilości. fd3eaebd-edd5-4d50-9e7d-294776d0e93bJoe Officer z firmy Exertis zapewniającej podzespoły do produktów spod marki Xbox jest źródłem owych rewelacji. Oczywiście nie ma tutaj żadnych konkretnych informacji, a jedynie zostaliśmy poinformowani o przyszłym wylewie urządzeń tej klasy. Prócz gadżetów podobnych do Microsoft Band powinniśmy odnaleźć typowe smartwatche czy nawet coś pokroju Google Glass. Oczywiście są to wyłącznie spekulacje, jednakże taki scenariusz nie jest wcale wykluczony.

Przy tej okazji, omówiono troszkę szerzej jedno urządzenie, które stworzone zostanie pod Xbox One – prawdopodobnie specjalną opaskę monitorującą parametry życiowe graczy podczas rozgrywki. Można się też spodziewać, iż będzie ona powiązana z Kinectem oraz grami na niego pisanymi. Już teraz dają nam one ciekawe możliwości interakcji, a gdyby jeszcze dołożyć do tego kolejny gadżet, to moglibyśmy otrzymać całkiem ciekawe połączenie. 2426463-fitnessJak widać Microsoft bardzo chce być liderem w dziedzinie fitnessu i urządzeń dla niego dedykowanych. Pierwszą odsłonę jego opaski można uznać za swego rodzaju badanie rynku oraz chęć wychwycenia wszelakich niedociągnięć. Kolejne modele powinny być odpowiednio lepsze, gdyż nie będą (a przynajmniej nie powinny) powielać błędów poprzedników. Całość jest obudowana dobrym i multiplatformowym oprogramowaniem, które ładnie synchronizuje się pomiędzy iOS, Androidem czy Windows Phone. Dodatkowo jest ono dość otwarte na zewnętrzne rozwiązania, przez co zgrabnie korzysta z danych wielu innych aplikacji czy produktów. Microsoft Health jest niewątpliwie bardzo interesującą platformą i jeśli jej potencjał nie zostanie zaprzepaszczony, to będzie ona dużo bardziej atrakcyjna niż Google Fit czy Health od Apple.

Microsoft przedstawił świąteczne zestawy z konsolą Xbox i nie są to zestawy z konsolą One której premiera miała niedawno miejsce w naszym kraju.

Nie wszyscy mogą pozwolić sobie na zakup konsoli nowej generacji. Są też tacy którzy po prostu z pewnych powodów nie chcą kupić nowego Xboxa. Microsoft Polska przy przygotowywaniu zestawów na Święta wziął też pewnie pod uwagę popularność obu konsol i stwierdził że zainteresowani chętniej sięgną po sprawdzony model 360 z zachęcającymi do kupna dodatkami.

Ceny zestawów nie są jeszcze znane, natomiast poznaliśmy już ich zawartość.

Zestaw 1

  • Konsola Xbox 360 z dyskiem 500GB
  • Bezprzewodowy kontroler
  • FIFA 15
  • Miesięczna subskrypcja usługi Xbox Live Gold

Zestaw świąteczny Xbox 360 nr 1

 

Zestaw 2

  • Konsola Xbox 360 z dyskiem 500GB
  • Sensor Kinect
  • Bezprzewodowy kontroler
  • Forza Horizon
  • Kinect Adventures
  • Kinect Sports
  • Miesięczna subskrypcja usługi Xbox Live Gold

Zestaw świąteczny Xbox 360 nr 3

 

Zestaw 3

  • Konsola Xbox 360 z dyskiem 4GB
  • Sensor Kinect
  • Bezprzewodowy kontroler
  • Forza Horizon
  • Kinect Adventures
  • Kinect Sports
  • Miesięczna subskrypcja usługi Xbox Live Gold

Zestaw świąteczny Xbox 360 nr 2