Windows 10 obecny jest już na 500 milionach aktywnych urządzeń – tak brzmią najnowsze dane przekazane nam przez Microsoft. Wynik ten stanowi kolejny kamień milowy, co udało się osiągnąć po niespełna dwóch latach od dnia jego premiery.

Microsoft

To jednak nie wszystko, gdyż przy okazji udostępniono nam garść innych informacji. Warto przytoczyć chociażby statystyki użycia Cortany, która ma mieć już prawie 140 milionów aktywnych użytkowników. Poza tym, z Office 365 korzysta już 100 milionów konsumentów z całego świata. Przytoczone dane mają być efektem całkowicie nowej strategii, opisywanej słowami „Mobile-first, Cloud-first”. Choć cierpi na tym Windows 10 Mobile („mobile” to również Android i iOS), to jednak trudno nie zgodzić się z tym, że przynosi ona wymierne rezultaty.

Nie ulega wątpliwości, że Windows XP jest jednym z najlepiej rozpoznawalnych systemów w historii, a przynajmniej tych Microsoftu. Choć jego wsparcie zostało zakończone już jakiś czas temu, to nietrudno natknąć się na komentarze, które zachęcają do korzystania z niego. Duża w tym zasługa niezbyt ciepło przyjętego Windows 10, a zwłaszcza gorąco komentowanej, dość nachalnej telemetrii. Niedawno kolejna osoba przypomniała wszystkim o tej legendzie, ponieważ udała jej się emulacja Windows XP na iPhone 7.

Do tego procesu wykorzystano oprogramowanie iBox, będące emulatorem platformy x86 przeznaczonym dla systemu iOS. Chociaż cały czas jest ono w fazie beta, to mimo wszystko program ten spełnił swoje zadanie należycie. Trzeba jednak przyznać, że wydajność wciąż pozostawia wiele do życzenia. Nawet na uruchomienie kalkulatora musimy swoje odczekać, więc ciężko jest mówić o jakiejkolwiek komfortowej pracy. Warto przy tym odnotować fakt, iż iBox nie wymaga posiadania jailbreaka, choć to wcale nie oznacza, że całość jest prosta do wykonania. W końcu wciąż potrzebujemy dostępu do narzędzi deweloperskich, które umożliwią nam załadowanie aplikacji poprzez Xcode.

Jakiś czas temu świat obiegła informacja, jakoby Microsoft miał porzucić wsparcie dla Minecraft: Pocket Edition. Jak nie trudno się domyślić, wywołało to spore niezadowolenie ze strony konsumentów, a zwłaszcza tych, którzy są fanami tej produkcji. Takowy ruch z ich strony byłby jednoznacznym przekazem mówiącym o definitywnej „śmierci” Windows 10 Mobile. Nie ulega wątpliwości, że pociągnęłoby to za sobą masę konsekwencji. W końcu kto chciałby tworzyć aplikacje dla systemu, który został zapomniany przez samego producenta?

Minecraft

Dziś już wiemy, że wspomniane porzucenie było lekkim nieporozumieniem. Co prawda jest w tym wszystkim trochę racji, jednakże wyłącznie dla części użytkowników. Otóż Microsoft zdecydował się wydać spore uaktualnienie dla tej wersji Minecrafta, co zrównało ją z edycją dostępną od dawna na Windows 10. Jak nie trudno się domyślić, wymusiło to zaprzestanie wsparcia dla Windows Phone 8.1, co było źródłem rzeczonego nieporozumienia.

Nowości

Co wiec zyskamy wraz z nowym uaktualnieniem? Przede wszystkim kolejne regularne aktualizacje, identyczne dla desktopów i smartphonów /  tabletów. Pojawiło się wsparcie dla kontrolera wprowadzonego wraz z Xbox One S (bluetooth), a przy tym już wreszcie zagramy z użytkownikami posiadającymi Androida lub iOS. Ponadto, pojawiły się również osiągnięcia Xbox, co dla wielu graczy może być niewątpliwą zaletą.

Niedawno jeden z pracowników Microsoftu potwierdził, iż firma nie ma w planach zaprzestania wydawania aktualizacji dla Windows 10 Mobile. Deklaracja ta uspokoiła wielu fanów tejże platformy, jednakże nie oznacza to, że przy okazji poprawi się jej tragiczna sytuacja. Duża w tym zasługa producentów smartphonów, którzy niespecjalnie kwapią się do tworzenia nowych urządzeń wyposażonych w system od Microsoftu.

Windows 10 Mobile udział w rynku 4Q2016

Potwierdzają to najnowsze statystyki dostarczone nam przez firmę Gartner, które zestawiają ze sobą 4 kwartał 2015 i 2016 roku. Widoczne tam cyfry są bezlitosne dla Windows 10 Mobile, gdyż okazuje się, że odpowiada on za jedynie 0,3% wszystkich smartphonów. Na pierwszym miejscu znajduje się oczywiście Android, który obecny jest na 81,7% urządzeń. Zaraz za nim obecny jest iOS zagarniający 17,9% rynku. Jakby tego było mało, sprzedano zaledwie 1 092 słuchawek opartych o Windows 10 Mobile, gdzie w przypadku systemu od Apple i Google jest to odpowiednio 77 038 oraz 352 669.

Windows 10 Mobile ciągle traci

Zestawiając te dane z analogicznym okresem 2015 roku sytuacja wygląda jeszcze tragiczniej. Mobilny Windows zanotował bowiem przeszło czterokrotny spadek sprzedaży, podczas gdy konkurencja cały czas rosła w siłę. Na 2017 rok zaplanowano jak na razie wyłącznie premierę nowego urządzenia od HP i niestety nie słychać o podobnych ruchach ze strony innych producentów. W związku z tym Windows 10 Mobile niebawem może stracić jeszcze więcej, co na pewno nie wyjdzie na dobre jego posiadaczom, choć sam Microsoft zapewne nie ucierpi z tego powodu.

Niedawno Microsoft zaktualizował swojego klienta usługi Outlook dla iOS, wprowadzając w nim wsparcie dla rozszerzeń. Dzięki niemu deweloperzy są w stanie zwiększyć możliwości tejże aplikacji, chociażby poprzez integrację z Giphy czy Trello. Zapowiedziano przy tym rychłe pojawienie się stosownego uaktualnienia wersji dla Androida, jednakże jak zwykle pominięto Windows 10 Mobile. Zaczęto się nawet obawiać tego, iż firma może całkowicie pominąć swój system, co nie byłoby nawet aż tak zaskakujące.

Microsoft postanowił jednak zająć oficjalne stanowisko w tej sprawie, choć nie jest ono w pełni satysfakcjonujące. Co prawda firma twierdzi, iż rozszerzenia koniec końców pojawią się i na ich platformie, niemniej nie dali nam żadnego konkretnego terminu. Jest to typowe mydlenie oczu, które ma na celu wyłącznie ostudzenie powstałej sytuacji. Swoją wypowiedzią Microsoft dał nam jednoznaczne świadectwo tego, iż ich własny system nie jest dla nich priorytetem. Co prawda nie zapomnieli o nim całkowicie, jednakże nie mamy co liczyć na jakieś większe zaangażowanie z ich strony.

Cortana jest dość prężnie rozwijana na wszystkich systemach z pominięciem tego teoretycznie najbardziej kluczowego, czyli Windows 10 Mobile. Kolejne uaktualnienia udostępniane są regularnie, z czego to ostatnie jest jednym z największych jak do tej pory. Na pierwszy rzut oka wysuwa się całkowicie zreorganizowany interfejs, którego charakteryzuje wszechobecny fiolet. Warto jednak nadmienić, iż w przyszłości mamy otrzymać możliwość zmiany domyślnego motywu.

Poza tym, zaimplementowano również tzw. szybkie akcje mające nam zapewnić bezproblemowy dostęp do najczęściej wykorzystywanych rzeczy. Dzięki temu w wielu przypadkach dostaniemy się do pożądanego miejsca poprzez jedno, góra dwa kliknięcia. Idąc dalej otrzymaliśmy opcję połączenia opisywanej asystentki z kalendarzem, a przy tym usprawniono jej ogólną wydajność.

Jakby tego było mało, zapowiedziano rychłe pojawienie się Cortany na rynku brytyjskim. Co prawda nie podano nam dokładnej daty, aczkolwiek powinno się to stać jeszcze przed końcem roku. Dotychczas była ona dostępna wyłącznie w Stanach Zjednoczonych i to pomimo tego, że wersja przeznaczona dla Windows 10 Mobile z powodzeniem wspiera wiele regionów.

Microsoft swego czasu zaimplementował funkcję Focused Inbox w kliencie poczty Outlook na iOS oraz Androidzie. Opiera się ona na segregowaniu wiadomości w dwóch folderach na podstawie ich potencjalnej ważności. Dzięki temu w teorii możemy być skupieni na istotnych dla nas rzeczach, całą resztę zostawiając na później. Problem jednak w tym, że ograniczono się wyłącznie do dwóch powyższych platform i nawet aplikacje na Windows 10 nie wspierają opisywanego mechanizmu.

Tym bardziej cieszą nas zmiany poczynione przez Microsoft, które zaowocują wdrożeniem Focused Inbox na innych systemach. Co ciekawe, nie zapomniano nawet o webowej odsłonie Outlooka, gdyż i ona z czasem zyska nowe możliwości. Niestety, nie podano nam kiedy dokładnie mielibyśmy otrzymać dostęp do nowej funkcji. Co jednak ciekawe, użytkownicy klienta Outlooka dla Windows 10 oraz Windows 10 Mobile mają czekać ciut dłużej, czyli do listopada. Skoro tak, to cała reszta być może jeszcze przed końcem października cieszyć się będzie z nowych możliwości.

Microsoft Garage raz po raz zaskakuje nas ciekawymi aplikacjami, lecz fani Windows zazwyczaj nie są z tego zbyt zadowoleni. Dzieje się tak dlatego, gdyż większość wydawanego przez nich oprogramowania skupia się wyłącznie na Androidzie czy iOS. Na całe szczęście dział ten całkowicie o Windows nie zapomniał, o czym niedawno nam przypomnieli.microsoft cacheIch najnowsze narzędzie, nazwane po prostu Cache, jest uniwersalnym schowkiem stworzonym na wzór Continuity od Apple. Warto tutaj nadmienić, że w żadnym wypadku nie ma ono zastępować tych bardziej kompleksowych rozwiązań. Ma to być jedynie prosta aplikacja, za pomocą której w przyjemny sposób zsynchronizujemy interesujące nas dane pomiędzy różnymi urządzeniami. Zdjęcia, pliki tekstowe, notatki czy nawet witryny internetowe mają nie stanowić żadnego wyzwania, a przy tym nie zabrakło mechanizmu grupowania poszczególnych elementów.

Zainteresowane Cache osoby powinny udać się na stronę projektu, gdzie zawarty jest prosty formularz, za pomocą którego możemy wyrazić swoją chęć dołączenia do testów.

Już od dłuższego czasu było wiadomo, iż Microsoft jest w trakcie opracowywania dość sporego uaktualnienia dla aplikacji Microsoft Authenticator. Do tej pory nie powalała ona swoimi funkcjami, gdyż jedyne co potrafiła to generować kody jednorazowe dla wspierających ją serwisów. Jakby tego było mało, firma równolegle rozwijała dwie aplikacje o podobnym zastosowaniu, z czego jedna była skierowana do biznesu (Azure Authenticator), natomiast druga już do przeciętnego konsumenta.072516_0354_MicrosoftAu1Microsoft zdecydował jednak wreszcie zrobić coś z tym bałaganem, na czym przy okazji skorzystają wszyscy użytkownicy. Już od 15 sierpnia oba programy zostaną zastąpione przez jeden, łączący i rozwijający funkcje swoich poprzedników. Dzięki temu otrzymamy kompleksowe narzędzie wspierające zarówno konto Microsoft jak i Azure AD, a przy tym działać ono będzie na Androidzie, iOS, Windows 10 oraz urządzeniach opartych o Android Wear i watchOS. Warto mieć jednak na uwadze, że opisywany program zostanie wydany w formie aktualizacji dla Azure Authenticator, dlatego też posiadacze standardowej aplikacji otrzymają stosowny komunikat informujący o potrzebie skierowania się do sklepu w celu nabycia nowego Microsoft Authenticator.

Jakiś czas temu w Internecie pojawiły się informacje jakoby Microsoft miał w niedalekiej przyszłości zaktualizować aplikację Wallet obecną na Windows 10 Mobile. Oczywiście nie byłoby w tym nic zaskakującego gdyby nie fakt, że nadchodząca wersja, wedle przecieków, ma być ogromnym kamieniem milowym, który przyniesie znaczny powiew świeżości. Główne założenia są ponoć takie, by Microsoft Wallet 2.0 działał analogicznie do Passbooka obecnego na iOS i jeśli firmie uda się osiągnąć choć część jego funkcjonalności, to posiadacze mobilnego Windows na pewno będą zadowoleni.microsoft-payments-1Tak sytuacja przedstawiała się ostatnim razem, kiedy to wyciekły pierwsze informacje na jego temat. Do tego wszystkiego niedawno doszła wzmianka o pojawieniu się wsparcia dla mechanizmu NFC Tap to Pay, którego brak odczuwają co bardziej rozeznani konsumenci. Oczywiście sama możliwość płacenia za pośrednictwem telefonu była już dostępna od jakiegoś czasu, lecz wymagała ona pewnego zaangażowania ze strony banku, który to musiał zaimplementować do swojej aplikacji odpowiednią funkcję. W świecie mobilnego Windows zazwyczaj oznacza to, iż wsparcia przez bardzo długi czas nie ma, a niekiedy nie pojawia się nigdy. Dlatego tak cieszy fakt, że w przyszłości wszystko zostanie znacznie uproszczone – cała procedura opierać się ma o standardowy mechanizm HCE, co wyeliminuje konieczność posiadania dodatkowej aplikacji.