Nie tak dawno zadecydowano o zamknięciu muzycznej usługi o nazwie Groove Music. Powstała ona z myślną o nawiązaniu równej walki z innymi tego typu produktami, jednak nie przyjęła się na rynku. Cała ta sytuacja prawdopodobnie zostałaby bardzo szybko zapomniana, gdyby nie jeden drobny szczegół. Otóż rykoszetem oberwała głosowa asystentka Microsoftu, czyli Cortana.

Rozchodzi się o to, że wspomniana usługa napędzała mechanizm rozpoznawania utworów. Jak nie trudno się domyślić, działanie obu jest ze sobą mocno powiązanie. Dlatego też, choć odpowiedni przycisk wciąż jest obecny, nie skorzystamy już z tej funkcji. Całkowicie zniknie on jeszcze przed premierą Redstone 4, którego udostępnienie przypaść ma w okolicach nadchodzącej wiosny.

Wraz z pojawieniem się informacji o zamknięciu Groove Music Pass Microsoft stwierdził, że nie zostaną wypłacone żadne rekompensaty. Deklaracja ta nie pozostała bez żadnego echa, co raczej nikogo nie powinno dziwić. Wydaje się jednak, że firma postanowiła nieco odejść od pierwotnych założeń. Prawdopodobnie stało się to pod naporem krytyki, niemniej, część użytkowników będzie mogło liczyć na zwrot wydanych środków.

Groove Music Pass

Haczyk polega na tym, że tyczy się to jedynie wirtualnej waluty, tzw. Microsoft Points. By móc ubiegać się o rekompensatę należy spełnić jeden kluczowy warunek. Ich wydanie musiało odbyć się w terminie od 1 lipca do 2 października. Ponadto, każda kwalifikująca się osoba otrzyma dodatkowe 100 punktów zadośćuczynienia. Niby drobny gest, a jednak wystarczył, by nieco uspokoić powstałą burzę.

Prawdopodobnie każdy internauta choć raz w życiu spotkał się z aplikacją Windows Media Player. W końcu bardzo długo, począwszy od 1991 roku, była ona domyślnym odtwarzaczem multimedialnym. Z czasem znacznie straciła na znaczeniu, co spowodowało, że od dawna nie uległa ona żadnej zmianie. Dodatkowo, w Windows 10 wyparły ją aplikacje UWP, przez co uległa jeszcze większej marginalizacji.

Doprowadziło to do sytuacji, w której Microsoft postanowił uczynić z niej opcjonalny (domyślnie wyłączony) składnik systemu. Dokonano tego przy okazji wydania uaktualnienia Fall Creators Update oznaczonego numerem 16299.15. Jeśli z jakiegoś powodu chcielibyśmy jej powrotu, to możemy tego dokonać z poziomu panelu zarządzania funkcjami opcjonalnymi. Znajdziemy go zarówno w klasycznym Panelu Sterowania, jak i w nowych Ustawieniach.

Warto w tym momencie nadmienić, że zmiana ta jest ze szczególną korzyścią dla Microsoftu. Dzięki temu nie będzie musiał utrzymywać odrębnej wersji z dopiskiem „N”, której stworzenie wymusiła Komisja Europejska. Pozbawiona ona była wspomnianego Windows Media Player, co było formą walki z domniemanymi praktykami monopolistycznymi. Teraz nie powinno być już tego problemu, mimo, że jego rolę przejmą wbudowane w Windows 10 aplikacje.

Wraz z premierą Windows 10 powołano do życia Groove Music Pass. Miał on być bezpośrednią konkurencją dla takich usług jak Spotify czy Apple Music. Microsoft starał się go spopularyzować, niestety wszelkie działania spełzły na niczym. Duża w tym zasługa ograniczonej dostępności, gdyż np. w Polsce nigdy nie mieliśmy do niego dostępu. Doprowadziło to do sytuacji, w której Microsoft ogłosił rychłe zamknięcie Groove Music Pass.

Groove Music Pass

Jakby tego było mało, niebawem zniknie również możliwość kupowania muzyki poprzez sklep Windows. Co ciekawe, po wygaszonej usłudze nie zostanie niezagospodarowana luka, gdyż w jej miejsce wskoczy Spotify. Ponadto, użytkownikom zostaną oddane narzędzia, które umożliwią im bezproblemowe przerzucenie dotychczasowych list odtwarzania. Dla niezdecydowanych konsumentów przygotowano 60-dniowy okres próbny, by mogli ocenić, czy Spotify będzie dla nich dobrym zamiennikiem. Warto przy tym nadmienić, iż po ostatniej aktualizacji klient Groove Music wyświetla baner zachęcający do wypróbowania Spotify.

Skoro już o nim mowa, to wypada wspomnieć, że opisywana decyzja jego nie dotyczy. Ten ma być cały czas prężnie rozwijany, choć pozbawiony zostanie integracji z Groove Music Pass.

Podczas zeszłorocznej prezentacji Creators Update Microsoft zaprezentował światu Groove Music Maker. Jest to rozszerzenie muzycznego odtwarzacza Groove Music, które daje nam zaawansowane opcje obróbki dźwięku. Dzięki niemu z biernego konsumenta moglibyśmy się stać aktywnym twórcą. Dla tej firmy powinno to być o tyle kluczowe, że ich bezpośredni konkurent, czyli Apple, od dawna zapewnia tego typu oprogramowanie. Niestety, jak na razie skończyło się wyłącznie na obietnicach, gdyż po zachęcających prezentacjach nie pozostał żaden namacalny ślad.

Groove Music Maker

Dopiero niedawno coś zaczęło się zmieniać w tym temacie, choć jak zwykle brakuje konkretów. Jedyne co mamy to ogłoszenie zamieszczone przez Microsoft, w którym wyrażono chęć zatrudnienia inżynierów dźwięku. Wymagania są spore, gdyż zawierają znajomość dźwiękowych stacji roboczych, teorii muzyki oraz cyfrowego przetwarzania sygnału. Oczekiwane jest również doświadczenie z zakresu tworzenia tego typu oprogramowania.

Nam, konsumentom pozostaje mieć nadzieję, że jest to zapowiedź rozpoczęcia prac nad wdrożeniem Groove Music Maker. Może nie jest to program pierwszej potrzeby, niemniej znajdzie się masa osób, które na pewno chętnie z niego skorzystają.

Microsoft od dłuższego czasu mocno promuje swoje usługi, pośród których znajduje się Groove Music. Jak sama nazwa wskazuje, za jej pośrednictwem uzyskujemy dostęp do ogromnej biblioteki muzycznej. Każdy powinien znaleźć tam coś dla siebie, co sprawia, że jest to łakomy kąsek dla osób preferujących ekosystem Microsoftu. Problem jednak w tym, że klient dla Windows 10 rozwija się bardzo wolno, żeby nie napisać wcale. Ostatnia większa zmiana to dodanie elementów Fluent Design, podczas gdy konsumenci oczekują czegoś zgoła innego.Groove Music - equalizerJak się obecnie okazuje, nie powinniśmy jeszcze tracić na to nadziei. W najbliższej przyszłości Groove Music zyskać ma wachlarz ciekawych nowości, które od dawna dostępne są u konkurencji. Na pierwsze miejsce niewątpliwie wysuwa się korektor graficzny, którego brak spędzał sen z powiek wielu osób. Dodatkowo, zwiększony zostanie zakres możliwości personalizacyjnych oraz pojawią się wizualizacje dla odtwarzanych utworów.

Co prawda brakuje jakichkolwiek szczegółów, niemniej cieszy fakt, że Microsoft jednak nie zapomniał o swoim systemie.

Microsoft przy okazji Creators Update wprowadził do Windows 10 mechanizm Compact Overlay. Umożliwia on uruchamianie wspierających go aplikacji w trybie Picture-in-Picture, dzięki czemu możemy je umieszczać, w formie małego okienka, w dowolnym miejscu. Funkcja ta posiada niemałe grono fanów, którzy lubią jednocześnie oglądać filmiki (w systemowej aplikacji Movies & TV) i przeglądać, np. internet.Groove Music

Niestety, prócz w/w aplikacji jedynie w Skype zaimplementowano wsparcie dla Compact Overlay. Zewnętrzni deweloperzy raczej nie kwapią się do uaktualniania swoich produktów, a sam Microsoft nie grzeszy tutaj przykładem. Będziemy musieli poczekać aż do Redstone 3 (Fall Creators Update) aby z opisywanych możliwości skorzystał odtwarzacz Groove Music. W nadchodzącej aktualizacji otrzymać ma on miniodtwarzacz, który, co oczywiste, będzie cały czas widoczny. Znajdą się na nim jedynie trzy przyciski funkcyjne, a pod nimi umieszczona zostanie nazwa wykonawcy oraz tytuł utworu.

O Groove Music słyszał zapewne każdy, kto choć trochę interesuje się oprogramowaniem tworzonym przez Microsoft. Aplikacja ta jest bezpośrednim spadkobiercą dość średnio przyjętego Xbox Music, który mimo wielkich nakładów oraz stosunkowo znanej marki nie znalazł większego uznania konsumentów. Zmiana nazwy miała zmienić złą passę i choć faktycznie jest lepiej, to jednak szału nie ma. Gdzie w tym wszystkim dziwaczny zbieg okoliczności wspomniany w tytule? Otóż chodzi o to, iż Microsoft niedawno dokonał przejęcia aplikacji rozwijanej przez kanadyjski startup, która zwie się … Groove.groove onedriveJakim cudem przez tak długi czas nikt tego nie zauważył nie wiadomo, lecz firma wreszcie postanowiła coś z tym zrobić, by zabezpieczyć się przez ewentualnym pozwem, a i pozyskać kawał dość ciekawej technologii. W czym więc specjalizuje się wspomniany program? Otóż jego zaletą jest automatyczne budowanie list odtwarzania w oparciu o algorytmy, które uczą się tego jakiej muzyki słuchami i na jej podstawie dobierają nam poszczególne składanki. Co ciekawe, mimo iż korzysta z niego przeszło 1,5 miliona użytkowników to jednak Microsoft postanowił wycofać Groove Music z Apple Store, choć nie zablokował przy tym możliwości korzystania z niego. Więc jeśli ktoś wciąż będzie chciał to robić to nie zostanie od tego odcięty.