Nie tak dawno zadecydowano o zamknięciu muzycznej usługi o nazwie Groove Music. Powstała ona z myślną o nawiązaniu równej walki z innymi tego typu produktami, jednak nie przyjęła się na rynku. Cała ta sytuacja prawdopodobnie zostałaby bardzo szybko zapomniana, gdyby nie jeden drobny szczegół. Otóż rykoszetem oberwała głosowa asystentka Microsoftu, czyli Cortana.

Rozchodzi się o to, że wspomniana usługa napędzała mechanizm rozpoznawania utworów. Jak nie trudno się domyślić, działanie obu jest ze sobą mocno powiązanie. Dlatego też, choć odpowiedni przycisk wciąż jest obecny, nie skorzystamy już z tej funkcji. Całkowicie zniknie on jeszcze przed premierą Redstone 4, którego udostępnienie przypaść ma w okolicach nadchodzącej wiosny.

Wraz z pojawieniem się informacji o zamknięciu Groove Music Pass Microsoft stwierdził, że nie zostaną wypłacone żadne rekompensaty. Deklaracja ta nie pozostała bez żadnego echa, co raczej nikogo nie powinno dziwić. Wydaje się jednak, że firma postanowiła nieco odejść od pierwotnych założeń. Prawdopodobnie stało się to pod naporem krytyki, niemniej, część użytkowników będzie mogło liczyć na zwrot wydanych środków.

Groove Music Pass

Haczyk polega na tym, że tyczy się to jedynie wirtualnej waluty, tzw. Microsoft Points. By móc ubiegać się o rekompensatę należy spełnić jeden kluczowy warunek. Ich wydanie musiało odbyć się w terminie od 1 lipca do 2 października. Ponadto, każda kwalifikująca się osoba otrzyma dodatkowe 100 punktów zadośćuczynienia. Niby drobny gest, a jednak wystarczył, by nieco uspokoić powstałą burzę.

Wraz z premierą Windows 10 powołano do życia Groove Music Pass. Miał on być bezpośrednią konkurencją dla takich usług jak Spotify czy Apple Music. Microsoft starał się go spopularyzować, niestety wszelkie działania spełzły na niczym. Duża w tym zasługa ograniczonej dostępności, gdyż np. w Polsce nigdy nie mieliśmy do niego dostępu. Doprowadziło to do sytuacji, w której Microsoft ogłosił rychłe zamknięcie Groove Music Pass.

Groove Music Pass

Jakby tego było mało, niebawem zniknie również możliwość kupowania muzyki poprzez sklep Windows. Co ciekawe, po wygaszonej usłudze nie zostanie niezagospodarowana luka, gdyż w jej miejsce wskoczy Spotify. Ponadto, użytkownikom zostaną oddane narzędzia, które umożliwią im bezproblemowe przerzucenie dotychczasowych list odtwarzania. Dla niezdecydowanych konsumentów przygotowano 60-dniowy okres próbny, by mogli ocenić, czy Spotify będzie dla nich dobrym zamiennikiem. Warto przy tym nadmienić, iż po ostatniej aktualizacji klient Groove Music wyświetla baner zachęcający do wypróbowania Spotify.

Skoro już o nim mowa, to wypada wspomnieć, że opisywana decyzja jego nie dotyczy. Ten ma być cały czas prężnie rozwijany, choć pozbawiony zostanie integracji z Groove Music Pass.