Wraz z nadejściem stycznia ze Skype zniknie logowanie poprzez konto Facebooka. Na ruch ten zdecydowano się dlatego, że firma pragnie ujednolicić oraz usystematyzować swoje usługi. Wspieranie wyłącznie Microsoft Account zapewni użytkownikom, z racji powiązania z innymi produktami Microsoftu, zdecydowanie większe możliwości. Wspomniano tutaj chociażby o Office Online, OneDrive, OneNote i wszystkich tych miejscach, do których zalogujemy się za jego pośrednictwem.

Skype

Jedno konto, jedno hasło i wiele różnorakich usług – tak firma widzi obsługę swoich produktów. Nie ma tutaj miejsca dla zewnętrznych rozwiązań, choć niewątpliwie Facebook, dzięki ogromnej popularności, jest znacznie bardziej uniwersalny. Niemniej, od tej decyzji nie ma już odwrotu, dlatego też uaktualniono stronę wsparcia o poradnik, który pomoże przenieść kontakty oraz historię rozmów. Jeśli zaś chodzi o kredyty i subskrypcje, to skorzystać musimy z osobnego narzędzia online.

Facebook poinformował ostatnio na swoim blogu, iż niebawem zamierza zakończyć wsparcie dla starych wersji swoich aplikacji. Tyczy się to zarówno Windows 8.x, Windows Phone 8.x, iOS jak i Androida. Niemniej to w przypadku mobilnego Windows będzie to najbardziej dotkliwe, gdyż system ten jest znacznie popularniejszy niż Windows 10 Mobile. Ten oczywiście nie zostanie pozbawiony dostępu do programów wspomnianej firmy, więc jego nieliczni posiadacze nie mają się czym martwić.

Facebook

Wsparcie zakończone ma zostać wraz z końcem marca, więc użytkownikom nie pozostało już zbyt wiele czasu na reakcję. O ile jeszcze z portalu społecznościowego można bez większego problemu skorzystać poprzez przeglądarkę, o tyle w przypadku komunikatora nie jest już tak łatwo. Zamienników w zasadzie nie ma, w związku z czym duża ilość użytkowników niebawem zostanie na lodzie.

Premiera Windows 10 Anniversary Update zaplanowana jest na nadchodzący wtorek, jednak trzeba pamiętać, iż system ten nie jest jedynym produktem należącym do Microsoftu. Warto tutaj wymienić chociażby OneDrive, który od pewnego czasu stanowi trzon wielu usług tejże firmy. Przytoczony dysk chmurowy otrzymał w ostatnim czasie masę mniej lub bardziej przydatnych nowości, o których warto co nieco napisać.

O zmianach poinformowano nas za pośrednictwem bloga Office i co ciekawe, większość z nich dotyczy przechowywania i wyświetlania naszych fotografii. Na pierwszy plan wysuwają się tutaj nowe możliwości automatycznego kreatora albumów, który ma być teraz prostszy w obsłudze niż kiedykolwiek wcześniej. Jeśli zrobimy kilka zdjęć w krótkim odstępie czasu to algorytmy postarają się o wybranie najlepszych z nich, a następnie stworzą z nich album – po zakończonej procedurze zostaniemy poinformowani stosownym powiadomieniem.OneDrive-photos-experience-2CIdąc dalej należy wspomnieć o ulepszonej wyszukiwarce oraz funkcji „On this day”. Jeśli chodzi o pierwszy aspekt, to tutaj otrzymujemy możliwość przeszukiwania zdjęć poprzez automatycznie nadawane tagi i co ciekawe, nie powinna być problematyczna fraza typu „ostatnie wakacje”. Wspierane są również emoji i choć ja osobiście nie widzę dla tego zastosowania, o tyle wiem również, iż na pewno ktoś z tego skorzysta. Jeśli zaś chodzi o wspomnianą wcześniej funkcję „On this day”, to tutaj otrzymujemy mniej więcej to samo, co od dłuższego czasu jest i na Facebooku. Otóż, każdego dnia będą nam wyświetlane zdjęcia zrobione dokładnie rok wcześniej, co ma być nostalgicznym powrotem do naszej przeszłości.OneDrive-photos-experience-4Jeśli zaś chodzi o pomniejsze zmiany, to warto wspomnieć o nowym, dedykowanym zdjęciom widoku – zawiera on obrazek wyróżniający, większe miniaturki oraz lekko zmienione menu, które ma nam ułatwić zarówno dzielenie się fotografiami jak i tworzenie albumów. Zaktualizowano również wszystkie mobilne aplikacje do przeglądania zdjęć, dzięki czemu albumy utworzone w OneDrive będą widoczne w każdej z nich.OneDrive-photos-experience-5DNo i na koniec mamy pewną ciekawostkę. Automatyczne nadawanie tagów zyskało funkcję „Poké detector” i jak nie trudno się domyślić, ma ona za zadanie wykrywanie obecności pokemonów na naszych fotografiach czy zrzutach ekranu, byśmy mogli je potem łatwiej odnaleźć. By było to możliwe, podjęto współpracę z Microsoft Research, co poskutkowało algorytmem rozpoznającym aż 150 różnorakich stworków, które możemy spotkać w PokemonGO.

Microsoft swego czasu dawał nam złudne nadzieje na to, iż wraz z premierą Windows 10 Mobile sytuacja gier i aplikacji dla niego przeznaczonych ulegnie znacznej poprawie. Wszyscy doskonale wiemy jak skończyły się te deklaracje, tak więc jak oprogramowania było mało, tak dalej jest z tym niemały problem. Oczywiście ciężko jest mówić o całkowitym zastoju, aczkolwiek pojedynczy deweloperzy nie wystarczą do zapełnienia przez lata powstającej luki. Nie byłoby to nawet jakoś szczególnie uciążliwe, gdyby chociaż te popularniejsze aplikacje były na mobilnego Windows 10 dostępne, a tak niestety nie jest.

Dlatego z tak dużym entuzjazmem zostały przyjęte ostatnie informacje dotyczącej nowej wersji Messengera, która tworzona jest z myślą o desktopowej odsłonie okienek. Na chwilę obecną nie wiadomo czy i kiedy zostanie ona ostatecznie udostępniona (w tym również na smartphony), lecz cieszy fakt, że wreszcie się coś w tej materii dzieje. Niestety, w tym całym hurraoptymistycznym szale warto zwrócić uwagę na jeden, dość pesymistyczny akcent tejże informacji. Wspomniany Messenger, jak i niedawno wydany Instagram, dostępny będzie jedynie w wersji „beta”, co niezbyt dobrze rokuje na przyszłość – przypadek tej drugiej aplikacji jest na to idealnym przykłądem.

O próbach przeniesienia Skype wprost do okien naszych przeglądarek słyszymy już od jakiegoś czasu. Przygotowano w tym celu nawet specjalną witrynę, która przedstawiała testową wersję nowego wydania tegoż komunikatora. Początkowo nie pozwalała ona jednak na zbyt wiele, gdyż choć bez problemu mogliśmy przeprowadzić komunikację tekstową, o tyle głosowa rozmowa wciąż wymagała pobierania dodatkowych wtyczek. Oczywiście powoli stan ten ulega stopniowej poprawie, lecz nim do tego dojdzie jeszcze trochę wody upłynie w Wiśle.

W międzyczasie postanowiono sprezentować nam całkowicie nową funkcję, której raczej nikt się nie spodziewał, gdyż nie była ona w żaden sposób zapowiadana. Jak zwykle przedstawiono ją za pośrednictwem bloga Skype i jak się okazuje, może się ona na dłuższą metę stać bardzo użyteczna. Otóż dzięki niej będziemy w stanie wysyłać zaproszenia do rozmowy poprzez maila, Facebooka, Messengera, Twittera oraz WhatsAppa i co ciekawe, nasz rozmówca zostanie pozbawiony wymogu posiadania konta w Skype. Wykorzystano w tym celu wspomnianego wcześniej Skype for Web, który będzie uruchamiany w momencie otworzenia otrzymanego łącza. Jak nie trudno się domyślić znacząco to usprawni komunikację z osobami, które niekoniecznie chcą specjalnie w tym celu zakładać dodatkowe konto – w ten sposób zaprosimy ich do konwersacji bez klasycznego dodania ich z listy kontaktów. Oczywiście warto tutaj wspomnieć o tym, iż w momencie posiadania zainstalowanej aplikacji Skype na tablecie z iOS lub Androidem to właśnie ona zostanie automatycznie uruchomiona i rozmowa odbywać się będzie za jej pośrednictwem.

Niestety jak to zwykle z Microsoftem bywa, tak i tym razem zdecydowano się na ograniczenia terytorialne. Początkowa nowa funkcja zostanie udostępniona jedynie użytkownikom zamieszkującym region USA oraz Wielkiej Brytanii, aczkolwiek z i czasem reszta świata otrzyma do niej dostęp – sęk w tym, że nie wiadomo kiedy. Oby nie przyszło nam na to zbyt długo czekać, gdyż lata świetności Skype ma już za sobą, więc to tak naprawdę już ostatni dzwonek dla Microsoftu na utrzymanie szybko odpływających użytkowników.

Niedawna konferencja Microsoftu okazała się być wyjątkowo udaną. Co ciekawe stało się tak nie tylko przez wzgląd na nowy sprzęt debiutujący na niej (choć to w większości jego zasługa), ale i poprzez wieści z zakresu oprogramowania, które postanowiono nam przekazać. Z tego wszystkiego najbardziej uszczęśliwieni powinni okazać się właściciele urządzeń opartych o Windows Phone, gdyż zdecydowano się zapowiedzieć masę nowych aplikacji zmierzających na tę platformę.image8Przede wszystkim mowa tutaj o uniwersalnej i przebudowanej aplikacji Facebook, Messenger oraz Instagram. Z oczywistych względów zadebiutują one razem (jeden wydawca), lecz niestety nie wiadomo tak naprawdę kiedy miałoby się to wydarzyć. Co ciekawe, pierwsza z nich wreszcie ma być rozwijana bezpośrednio przez osoby stojące za tą usługą, więc powinna rozwijać się znacznie prężniej niż dotychczas. Poza tym wspomniano również o aplikacji do obsługi dysku chmurowego Box, który choć nie jest popularny to jednak posiada swoje wierne grono użytkowników. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że z racji wykorzystania uniwersalnego formatu aplikacji zadziałać one powinny bez żadnego problemu również na naszych tabletach oraz desktopach / laptopach.

Oczywiście ciężko tu mówić o jakimś wybuchu zaangażowania ze strony deweloperów, aczkolwiek sytuacja jak na razie zmienia się na lepsze. Kolejne studia decydują się wydać swoje aplikacje na platformę Windows, przez co przyciąga ona coraz więcej konsumentów. Niemniej wciąż jest to zbyt mało, aby produkt Microsoftu stał się prawdziwe konkurencyjny dla Androida czy iOS.

Wielu znanych I cenionych przez rynek deweloperów jak na razie ignoruje platformę Windows Phone. Dzieje się to w mniejszym lub większym zakresie, gdyż albo oprogramowanie na nią w ogóle się nie pojawia, albo jest znacznie uboższe względem odpowiedników u konkurencji. Cierpią na tym jej użytkownicy, dlatego niejednokrotnie można spotkać się z sytuacją, gdy nawet zagorzali fani Microsoftu korzystają z innych rozwiązań, gdyż po prostu dają im one więcej możliwości.facebook_messanger-1024x576-750x350Właśnie dlatego firma postanowiła wszystko postawić na jedną kartę w postaci Windows 10, z którym wiązane są dość duże nadzieje. Okazuje się, że ich strategia powoli zaczyna przynosić jakieś korzyści, ponieważ wychodzi na to, że sam Facebook będzie starał się znacznie usprawnić swoją aplikację napisaną dla Windows Phone. W tym konkretnym przypadku chodzi o wsparcie dla rozmów VoIP, które na Androidzie oraz iOS zadebiutowały jakiś czas temu. Do tej pory nie mogliśmy oczekiwać od tego społecznościowego giganta zbyt wiele, jednak wychodzi na to, że w tej materii niebawem zajdą dość radykalne zmiany. Takowe informacje pozyskane zostały z niedawno zamieszczonego przez Facebooka ogłoszenia o pracę, które dość jednoznacznie wskazuje na zbliżające się wsparcie dla VoIP – oczywiście jeśli ktoś zdeklaruje swoją chęć pracy.

Pozostaje mieć nadzieję, iż chętny względnie szybko zostanie odnaleziony, gdyż przedłużający się czas zwłoki nie jest zbyt pożądany przez konsumentów. Poza tym, jeśli Microsoft nie chce by jego platforma w najbliższych miesiącach odeszła w zapomnienie, to będzie musiał osobiście poczynić odpowiednie ku temu kroki. Choć rozwój popularnej ostatnimi czasy aplikacji Messenger będzie niewątpliwą zaletą w oczach konsumentów, to jednak nie będzie to żadną kartą przetargową. Gigant z Redmond będzie musiał postarać się jak nigdy dotąd, by jego Windows 10 Mobile wyrósł na godną konkurencję dla iOS oraz Androida – na razie jednak wszystko wskazuje na to, że uda mu się tego dokonać.

Webowa usługa poczty Outlook do tej pory była dość ciekawym rozwiązaniem na tle konkurentów. Pozwalała ona w łatwy sposób podpiąć do niej konto zarówno Google jak i Facebook, dzięki czemu można było w wygodny sposób korzystać z trzech komunikatorów dostępnych w jednym miejscu – Facebook Messenger, Skype oraz Google Talk/Hangouts. Niestety sielanka niebawem zostanie zakończona, gdyż z pewnych powodów niezależnych od Microsoftu funkcja ta musi być usunięta.  g_-_-x-_-_-_61283x20150225090522_0Zarówno Google jak i Facebook niebawem wprowadzą zmiany do swoich usług, które uniemożliwią komunikację z nimi poprzez zewnętrzne oprogramowanie. W przypadku twórcy najpopularniejszej przeglądarki chodzi o zaprzestanie wsparcia dla protokołu, z którego korzystał Google Talk, na rzecz tego obecnego w Hangouts. W przypadku Facebooka prawdopodobnie chodzi o coś podobnego, choć nie do końca znane są powody. Microsoft przy tym postanowił uspokoić swoich użytkowników i zapewnił, że ta niezbyt pozytywna zmiana nie obejmie swoim działaniem aplikacji Kontakty, która wciąż będzie funkcjonować tak jak do tej pory. Wciąż będziemy mieć dostęp zarówno do profili naszych znajomych, jak i naszych aktualności. Gigant z Redmond postanowił wykorzystać tę sytuację by wypromować swój własny komunikator – Skype. Podkreślono jego dobrą integracją z Outlook, która obejmuje czat nie tylko tekstowy, ale i głosowy wraz z wideo.

Jak więc widać nie wszystkie negatywne decyzje Microsoftu wychodzą bezpośrednio od niego. Niektóre są niezależne od tej firmy, więc nie zawsze warto wieszać na niej psy z byle powodu. Brak obsługi w/w komunikatorów będzie dla wielu osób dotkliwy (w tym dla mnie), jednakże nic nie można z tym zrobić. Osobiście nie widzę sensu korzystania z 3 usług niezależnie, zatem trzeba będzie wypracować sobie nową metodę wygodnej interakcji z nimi.

Na rynku można zauważyć pewien trend, który zakłada przenoszenie kolejnych usług do okien naszych przeglądarek. Nikogo już nie dziwi dostęp do pakietu Office z Internetu, a i wiele klientów desktopowych powoli traci rację bytu. Microsoft idąc tą myślą postanowił przenieść swój sztandarowy produkt Skype w całkiem nowe miejsce.sfw1Jest to bardzo dobry ruch, tym bardziej że w ostatnich latach Skype znacząco stracił przychylność ludzi, przez co nie jest już komunikatorem pierwszego wyboru. Facebook czy Google szybko zaczęli wyrywać użytkowników z rąk Skype, przez co w Redmond musieli szybko coś z tym zrobić. Postanowiono wreszcie dorównać konkurencji, więc na blogu Skype poinformowano o uruchomieniu testów jego webowej wersji. Ma obsługiwać zarówno rozmowy wideo jak i wysyłanie standardowych wiadomości tekstowych. Działa ona na wszystkich wiodących przeglądarkach i jest dostępna w witrynie Skype.com – oczywiście tylko dla zaproszonych osób.sfw2Microsoft wykonał kawał dobrej roboty, która znacznie ułatwi korzystanie z tej usługi. Choć już teraz można bez problemu korzystać ze Skype w przeglądarce, to wciąż do rozmów głosowych wymagana jest odpowiednia wtyczka. Natomiast rozmowy tekstowe można prowadzić za pośrednictwem Messengera w ramach konta Microsoft na Outlook, OneDrive jak i całym pakiecie Office Online. Zatem w zasadzie pod względem typowych rozmów niewiele się zmieni, więc pozostaje mieć chociaż nadzieję na inne dodatkowe funkcje, które obecnie są niedostępne, choć w aplikacjach występują.

Wewnętrzna burza w Microsofcie trwa w najlepsze. Po zakupie Nokii poczyniono szereg niezbędnych kroków, ażeby uniezależnić się od tej marki, do której nie posiadają całkowitych praw. Ostatecznym tego wyrazem jest zmiana nazewnictwa nowych modeli smartphonów z Nokia Lumia na Microsoft Lumia. Poza tym przeprowadzono wiele mniejszych, acz potrzebnych metamorfoz, w tym przemianowanie wszystkich portali należących wcześniej do Finów. lumia-conversationsPo facebooku i twitterze przyszła wreszcie kolej na blog Nokia Conversations, który zbierał w jednym miejscu wszystkie osoby zainteresowane tą firmą. Padło na nim wiele ciekawych i trafnych spostrzeżeń wykorzystanych przez Nokię (a w późniejszym czasie Microsoft) w kolejnych odsłonach systemu. Nie obyło się bez zmiany domeny z nokia.com na te należące do giganta z Redmond. Poza tym, w myśl nowej strategii zmieniono jego nazwę na Lumia Conversations, dzięki czemu jednoznacznie wiąże się teraz z Windows Phone i serią Lumia. Przy tej okazji odmieniono również lekko wygląd samej strony, tak by wyglądała nowocześniej i przejrzyściej.

Na całe szczęście sama idea pozostanie nienaruszona i wciąż będzie można na Lumia Conversations spotkać tą samą społeczność co wcześniej. Portal dalej zostanie otwarty na wszelkie sugestie i pytania dotyczące samego Windows Phone, jak i poszczególnych modeli Lumii.