Jedenastego kwietnia bieżącego roku odbyła się globalna premiera stabilnej odsłony Creators Update. Od tamtej pory minęło już kilka dobrych miesięcy, jednakże wciąż wielu konsumentów nie weszło w jej posiadanie. Wszystko przez to, iż Microsoft udostępnia ją falami i nie każdy od razu mógł ją pobrać. Jednak niedawno ogłoszono, że wspomniana aktualizacja ostatecznie stała się dostępna dla wszystkich użytkowników.Creators UpdateMimo wszystko trzeba mieć na uwadze, że mowa jest jedynie o oficjalnie wspieranych urządzeniach. Dodatkowo, informację tę warto rozpatrzeć również pod kątem klientów biznesowych. Ruch ten oznacza, że Microsoft jest przekonany co do stabilności omawianego uaktualnienia. W końcu to właśnie przedsiębiorstwom najbardziej na tym zależy i głównie tym umotywowane są ich decyzje o ewentualnej migracji. Nie pozostaje więc nic innego jak uwierzyć na słowo i po prostu przekonać się o tym po instalacji.

Microsoft jakiś czas temu zapowiedział, iż Windows 10 otrzymywać będzie regularne aktualizacje. Pierwsza tegoroczna, czyli Creators Update, zaczęła trafiać do konsumentów w marcu. Kolejna, nazwana Fall Creators Update, powinna zostać udostępniona w okolicach września. Tak przynajmniej planowano, choć warto pamiętać, że firmie już nie raz udało się zaliczyć zmianę pierwotnych założeń. Niemniej, wiele wskazuje na to, iż nadchodzące uaktualnienie zyska oznaczenie 1709, co potwierdza wcześniejsze deklaracje.

By się o tym przekonać wystarczy udać się na portal Microsoft’s Windows IT Center, gdzie znajdziemy dokumentację dotyczącą Windows 10. Przeglądając ją możemy znaleźć fragment traktujący o poszczególnych odsłonach tego systemu, pośród których wyszczególniono wersję 1709. Co prawda do września pozostało jeszcze trochę czasu, jednak jak na razie nie przyznano się do żadnych opóźnień.

Uaktualnienie Redstone 3 oficjalnie zadebiutować ma już jesienią bieżącego roku. W związku z tym Microsoft zdecydował się wydać uaktualnione SDK dla Windows 10, które otrzymało oznaczenie 16225. Wprowadza ono szereg usprawnień i poprawek, a także przynosi kilka nowych API. Firma zaznaczyła przy tym, iż jest ono wspierane wyłącznie przez Visual Studio 2017 lub nowsze. Warto przy tym zaznaczyć, że działać ono może w połączeniu z poprzednimi wydaniami. Dzięki temu wciąż będzie możliwe tworzenie aplikacji z myślą o starszych odsłonach Windows 10.Windows 10 SDK

Zainteresowani pobraniem najnowszego SDK powinni udać się na odpowiednią podstronę. Jeśli zaś chodzi o zgłaszanie ewentualnych błędów lub sugestii, to dokonać tego możemy na forum skierowanym do deweloperów.

Wraz z Creators Update na desktopach zawitał mechanizm o nazwie Night Light. Jest on odpowiedzią na rosnącą popularność aplikacji redukujących ilość niebieskiego światła wydzielanego przez wyświetlacz. Dzięki niemu nasze oczy mniej się męczą po zmroku, co nie jest bez znaczenia dla ludzi pracujących w nocy.

Night Light

Niestety, Microsoft potwierdził, że funkcja ta nie zawita w mobilnym wydaniu Windows 10. Jest to już kolejny cios wymierzony w stronę użytkowników, co zwiastuje rychłe zakończenie rozwoju tego systemu. Wszystko wskazuje na to, iż firma pragnie skupić się wyłącznie na powłoce CShell. To właśnie ona stanowić ma trzon następcy Windows 10 Mobile, który wyeliminować ma wszystkie dotychczasowe braki. Niedawne przecieki wskazują na to, iż Microsoft może w końcu dopiąć swego i stworzy prawdziwie uniwersalny system.

Premiera aktualizacji Creators Update odbyła się 11 kwietnia, choć nie wszyscy otrzymali ją w tym samym czasie. Microsoft zdecydował się udostępniać ją falami, by nieco odciążyć swoje serwery i w międzyczasie wykryć oraz załatać ewentualne błędy. Przyrost komputerów w nią wyposażonych jest więc wolniejszy niż mógłby być, na co wskazuje niedawny raport przedstawiony przez AdDuplex.

AdDuplex

Zawarte w nim dane jednoznacznie wskazują na to, iż w zeszłym tygodniu Creators Update znajdował się na niespełna 10% desktopów. Od tamtej pory zapewne nastąpiła zmiana, choć nie powinniśmy oczekiwać znaczącej różnicy. W raporcie wspomniano również, iż tempo wdrażania Anniversary Update było dość podobne, co sugeruje, iż Microsoft trzyma się swojego typowego terminarza. Warto jeszcze nadmienić, iż testowy Redstone 3 odpowiada za 0,4% desktopów. Dodatkowo, sporym zaskoczeniem jest pierwsza odsłona Windows 10, która wciąż nie zniknęła ze statystyk, posiadając 1,8% komputerów wyposażonych w ten system.

W zeszłym tygodniu sporą dyskusję wywołała informacja, jakoby Creators Update miał trafić wyłącznie na 13 modeli smartphonów. Znów pominięto by więc całą masę modeli, nawet tych, które dopuszczone były do programu Windows Insider. Jednak póki była to jeszcze niepotwierdzona plotka, fani wciąż żyli, jak się okazuje złudną, nadzieją.

Niedawny wpis na blogu Microsoftu nie pozostawia nam już żadnych złudzeń – większość użytkowników znów została odcięta od aktualizacji. Oficjalnym tego powodem jest jak zwykle chęć dostarczenia jak najlepszej jakości oprogramowania, czego, podczas testów, nie spełniał Creators Update. Firma jak zwykle poszła na łatwiznę i zamiast naprawić wykryte mankamenty postanowiła po prostu odciąć „zbędny balast”. Użytkownikom nie pozostaje więc nic innego jak pogodzić się z tym faktem lub korzystać z Windows Insider póki jest to jeszcze możliwe. Jest również i trzecia opcja, o którą Microsoft zdaje się mocno zabiegać – porzucenie mobilnego Windows.

Jeśli zaś chodzi o dopuszczone do uaktualnienia urządzenia, to ich lista przedstawia się następująco:

  • HP Elite x3
  • Microsoft Lumia 550
  • Microsoft Lumia 640/640XL
  • Microsoft Lumia 650
  • Microsoft Lumia 950/950 XL
  • Alcatel IDOL 4S
  • Alcatel OneTouch Fierce XL
  • SoftBank 503LV
  • VAIO Phone Biz
  • MouseComputer MADOSMA Q601
  • Trinity NuAns NEO

Niedawne plotki mocno wstrząsnęły użytkownikami Windows 10 Mobile, gdyż według nich Microsoft zamierza zakończyć wsparcie wielu modeli. W obecnej sytuacji tego systemu jest to dość nieoczekiwany ruch, tym bardziej, że ilość obecnych na rynku Lumii jest niewielka. Do uaktualnienia dopuszczonych ma zostać jedynie 13 smartphonów, wśród których znajdują się wyłącznie najnowsze modele.

Creators Update

Mowa tutaj o urządzeniach: Alcatel IDOL 4S, Alcatel OneTouch Fierce XL, HP Elite x3, Lenovo Softbank 503LV, MCJ Madosma Q601, Microsoft Lumia 550, Microsoft Lumia 640/640XL, Microsoft Lumia 650, Microsoft Lumia 950/950 XL, Trinity NuAns Neo, VAIO VPB051. Gdyby informacje pozyskane przez ZDNet okazały się prawdą, to byłby to ogromny cios dla fanów Windows 10 Mobile. W końcu nie trudno spotkać się z opinią, jakoby Creators Update sprawował się zdecydowanie lepiej niż Anniversary Update. Wątpliwym jest, by firmie udało się znaleźć jakieś racjonalne wytłumaczenie takiej decyzji.

Microsoft jakiś czas temu podjął decyzję o usunięciu z Xbox One trybu podzielonego ekranu (Snap Mode). Jego działanie podobno było poniżej oczekiwań, a przy tym mechanizm ten miał powodował niewystarczającą szybkość i wydajność interfejsu konsoli. Właśnie dlatego podjęto taką, a nie inną decyzję i jakby tego było mało, nie zaoferowano użytkownikom żadnego zamiennika. W związku z tym duże nadzieje pokładano w trybie picture-in-picture, który zadebiutował w Windows 10 wraz z Creators Update.

Niedawno okazało się jednak, że były one całkowicie złudne. Brak jakichkolwiek planów dotyczących tego mechanizmu potwierdził Mike Ybarra za pośrednictwem Twittera. Wyrażone zostało jednak zainteresowanie odzewem ze strony użytkowników, przez co zachęcono ich do głosowania na platformie UserVoice. Oczywiście może być to zwyczajne mydlenie oczu i próba udobruchania konsumentów, niemniej nic nie tracimy oddając swój głos na wspomniane wcześniej rozwiązanie.

Patrząc na popularność tego tematu można się spodziewać, iż Microsoft ostatecznie zdecyduje się na implementację picture-in-picture. Wystarczy wejść na podlinkowaną wyżej stronę by zauważyć, że głosowanie dotyczące dodania tego mechanizmu znajduje się obecnie na pierwszym miejscu.

 

Choć w sieci pojawiła się już masa spekulacji dotycząca dnia premiery Creators Update, to jednak sam Microsoft nie chciał zabrać głosu w tej sprawie. Najczęściej wskazywano na 11 kwietnia, gdyż właśnie w ten dzień wypada comiesięczny Patch Tuesday. Osoby regularnie korzystające z Windows zapewne kojarzą, iż udostępniane są wtedy cykliczne aktualizacje dla wspieranych wersji Windows. W związku z tym jest to idealny termin na udostępnienie nowego uaktualnienia, co niedawno ostatecznie potwierdził sam Microsoft.

Należy mieć jednak na uwadze, iż 11 kwietnia Creators Update trafi wyłącznie na desktopy. Mobilni użytkownicy jak zwykle poczekają nieco dłużej, co w tym konkretnym przypadku oznacza dokładnie 14 dni. Ostatecznie może się okazać, że nawet wtedy nie będą oni w stanie pobrać wspomnianej aktualizacji. W końcu w dalszym ciągu wiele zależy od producenta oraz operatora sieci komórkowej, co niekiedy mocno wydłuża cały proces.

Na koniec wypada jeszcze wspomnieć o tym, iż od 5 kwietnia będziemy mogli wejść w posiadanie Creators Update poprzez Asystenta Uaktualnienia. Za jego pomocą będzie również możliwa instalacja „na czysto”, co niektórym użytkownikom może się spodobać.

Dokładna data premiera Windows 10 Creators Update w dalszym ciągu jest wielką niewiadomą. Co prawda pojawiło się pełno przecieków z tego zakresu, jednakże wykluczały się one wzajemnie. Niektóre z nich wspominały o wersji 1703 (wskazującej na marzec), inne o 1704 (analogicznie odnoszącej się do kwietnia) i ciężko był określić, kto tak naprawdę ma rację. Prawda jak zwykle leżała gdzieś pośrodku, o czym, w zasadzie przypadkowo, niedawno przypomniał nam sam Microsoft.

Creators Update

Otóż wydana w zeszłym tygodniu testowa kompilacja zyskała oznaczenie 1703, choć jak wskazuje portal MSPowerUser, premiera stabilnej odsłony odbędzie się dopiero 11 kwietnia. Data ta jest poparta trzema niezależnymi źródłami, do których dotarli redaktorzy tegoż portalu. Mówi się również o tym, iż w okolicach końca marca Microsoft powinien wreszcie oficjalnie ogłosić datę premiery Creators Update. Czy tak się stanie dowiemy się już niebawem, a tymczasem nie pozostaje nam nic innego jak wciąż czekać.