Jedną z większych barier wejścia w świat mobilnego Windows jest niewątpliwie dość mały wybór urządzeń pracujących pod jego kontrolą. Brak różnorodności niejednokrotnie odbił się w Microsofcie czkawką i choć firma stara się jak może by ich system był w stanie obsłużyć możliwie największa ilość różnych specyfikacji, to jednak producenci nie bardzo do niego lgną. Wydaje się jednak, że powoli zła passa zaczyna się odwracać, gdyż wraz z premierą Windows 10 Mobile pojawiło się dużo nowych smartphonów, a jeszcze więcej zostało zapowiedzianych. Alcatel-Ido-Pro-4Jednym z nich jest Alcatel Idol Pro 4, którego specyfikacja techniczna niedawno wyszła na jaw za pośrednictwem portalu NokiaPowerUser. Co jednak bardzo w tym wszystkim ciekawe, jest pochodzi ona z prototypowego egzemplarza, toteż może, choć nie musi się zmienić w produkcyjnym wariancie. Niemniej nie należy się spodziewać zbyt dużych rozbieżności, zatem warto przyjrzeć się temu, co obecnie otrzymaliśmy – tym bardziej, że całość przedstawia się nad wyraz dobrze. Jak przystało na 2016 rok wykorzystano w nim procesor Snapdragon 820, 4 GB RAM oraz 64 GB pamięci wewnętrznej. Zastosowany miałby być 6″ ekran o rozdzielczości „jedynie” FHD, natomiast za zdjęcia odpowiadałaby 22 Mpx jednostka tylna oraz 10 Mpx przednia. Co oczywiste, opisywany Alcatel Idol Pro 4 bez problemu obsługiwałby tryb Continuum i co ciekawe, jest pierwszym urządzeniem, które zostało przyłapane z preinstalowanym uaktualnieniem Redstone.

Wszystkie powyższe dane zamyka informacja dotycząca jego dostępności, która nie jest zbyt zadowalająca. W pierwszej kolejności trafi on do amerykańskiego oddziału T-Mobile, aczkolwiek portal źródłowy otrzymał potwierdzenie, iż z czasem sprzedawana będzie również jego odblokowana wersja, którą nabyć ją będzie można za pośrednictwem Microsoft Store. Na nasze nieszczęście nie ma obecnie żadnych danych dotyczących jego sprzedaży w Europie.

Acer Jade Primo w chwili swojej premiery wywołał niemałe zamieszanie na rynku. Było to w zasadzie pierwsze urządzenie korzystające z dobroci funkcji Continuum, a i sam Microsoft niejednokrotnie korzystał z niego przy jej promowaniu i reklamowaniu. Mimo dość pokaźnego pakietu dodatków, jak I samej mocy urządzenia nie trudno się domyślić, iż niewielu konsumentów mogło sobie na niego pozwolić, choć faktycznie pobudzał ich wyobraźnię. Oczywiście firma Acer to bardzo dobrze rozumie, dlatego też z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy spodziewać się ich nowego urządzenia, z tym, że tym razem będzie to przedstawiciel średniej półki cenowej.Acer-Jade-Primo-DockCo jednak ciekawe, firma nie zamierza porzucać wsparcia dla trybu Continuum, dlatego też zdecydowała się skorzystać ze Snapdragona 617, który to zapewnia dla niej wsparcie. Niestety, cała reszta specyfikacji jest dla nas ogromną niewiadomą, lecz zważywszy na cenę, która ma oscylować w granicach 300 euro to średnia półka jest faktycznie bardzo prawdopodobna. Oczywiście wciąż pozostaje kwestia jego wyglądu I całej niezidentyfikowanej reszty, aczkolwiek gorzej niż w przypadku Lumii być nie powinno. W chwili obecnej to one uchodzą za przykład tego, jak nie powinno się projektować I sprzedawać smartphonów – daje to firmie Acer dość dobrą pozycję już na starcie.

Microsoft wraz z premierą systemów z rodziny Windows 10 zaprezentował jedną dość interesującą funkcję, która choć obecnie wymaga jeszcze kilku szlifów, to jednak ma spory potencjał rozwoju. Mowa tutaj o desktopowym i mobilnym trybie Continuum, który umożliwia korzystanie z jednego urządzenia w dwóch różnych scenariuszach – w pierwszym przypadku mowa tutaj o hybrydach z odczepianymi dotykowymi ekranami, w drugim chodzi o smartphony ze stacjami dokującymi. Dzięki tejże funkcji nasz sprzęt zyskuje znaczne szersze możliwości, co w niektórych przypadkach może okazać się wręcz nieocenione.microsoft-continuumJak to wygląda obecnie nie trzeba raczej nikomu tłumaczyć, co jednak zmieni się w przyszłości? Obecne plotki skupiają się w zasadzie wyłącznie na mobilnej wersji Continuum i trzeba przyznać, że spodziewane zmiany są dość interesujące. Przede wszystkim doczeka się ono kilku bliżej niesprecyzowanych udoskonaleń z zakresu UI oraz UX, lecz niestety nie otrzymaliśmy żadnych konkretów. Ponadto możliwym stanie się wykorzystywanie w tym trybie monitorów posiadających ekran dotykowy, a nawet tych wspierających rozdzielczość 2K. Dotychczas korzystając z Continuum mogliśmy obsługiwać interfejs jedynie przy pomocy myszki, nawet jeśli korzystaliśmy ze wspomnianego wcześniej, rozpoznającego dotyk wyświetlacza.

Ruch ten jest jak najbardziej dobry, choć niezbyt spektakularny. Pozostaje więc mieć nadzieję, iż nie są to jedyne zmiany zaplanowane na drugą połowę bieżącego roku, kiedy to miałaby pojawić się pierwsze uaktualnienie Redstone (RS 1).

Początek bieżącego roku jest dość obfity w informacje jeśli chodzi o zagadnienia dotyczące Microsoftu. Czy to kolejne potknięcia ze strony giganta, czy też zapowiedzi przyszłych nowości – na jakiś szczególny brak danych narzekać nie możemy. Tym razem padło na kolejne niepotwierdzone fotografie przedstawiające nadchodzące urządzenie tegoż producenta, które z racji swoich wymiarów może być przedstawicielem rodziny „XL”.Lumia-850-06Skoro już o nich mowa, to opisywany smartphone prawdopodobnie zostanie wyposażony w 5,4” ekran o rozdzielczości 1920 x 1080 – klasyczne FHD. Inne przecieki wspominają również o wykorzystaniu procesora Snapdragon 617, którego główną rolą miałoby być danie użytkownikom możliwości skorzystania z trybu Continuum. Poza tym, ciężko cokolwiek więcej powiedzieć na temat tegoż urządzenia, tym bardziej, iż nawet nie wiadomo do końca jaką nazwę ono przyjmie – to z kolei oznacza, że nie jest nam znana jego przynależność do konkretnej półki cenowej.Lumia-850-01

Microsoft ostatnimi czasy dość niemrawo radzi sobie na rynku. Windows 10 Mobile wciąż nie jest ukończony i wymaga ciągłych szlifów, o czym na okrągło przypominają nam właściciele urządzeń, na których on się znalazł (vide Lumia 950, 950 XL oraz 550). Podobnie jest w przypadku desktopowego Windows 10, którego również trapią mniejsze lub większe problemy co rusz podsycane przez media. Nawet na polu aplikacji mobilnych Microsoft wyraźnie daje ciała, gdyż pracujące dla tego giganta zespoły znacznie częściej wydają programy czy uaktualnienia dla już obecnych na konkurencyjne platformy, spychając na dalszy plan swój własny system.vaio-phone-biz-4Sytuacja ta budzi zauważalną niechęć ze strony producentów sprzętu mobilnego, którzy nie bardzo kwapią się do tworzenia urządzeń w oparciu o twór Microsoftu. Przełamać to postanowiła firma VAIO, która w zeszłym tygodniu zaprezentowała swój pierwszy smartphone pracujący na Windows 10 Mobile – Phone Biz. Jest on przedstawicielem „średnio-wysokiej” półki technologicznej, w czym niewątpliwie upewnia nas jego specyfikacja. Wbrew obecnie panującej modzie wyposażono go nie w Snapdragona 4xx, a ciut mocniejszego Snapdragona 617, co wydaje się dość dobrym ruchem. Ponadto, znajdziemy w nim aż 3 GB RAM oraz 16 GB ROM, którą bez problemy rozszerzymy kartami microSD do 64 GB. Zastosowano w nim 5,5” wyświetlacz o rozdzielczości FHD (1920 x 1080), natomiast za zasilanie odpowiada ogniwo o pojemności 2800 mAh. Wartym odnotowania jest fakt, że z racji użytego procesora model ten będzie wspierać, jeszcze ciut niedopracowaną, funkcję Continuum – może to być jego niewątpliwa zaleta.

Niestety nie wiadomo, czy Phone Biz w ogóle trafi do Europy, czy tez pozostanie wyłącznie na swoim rodzimym, japońskim rynku. Miejmy nadzieję, iż producent zdecyduje się a tą pierwszą opcję, ponieważ opisywane urządzenie prezentuje się nad wyraz zachęcająco – zwłaszcza na tle najnowszych Lumii od Microsoftu.

O tym, iż mobilny pakiet Office będzie darmowy tylko dla urządzeń do 8” wiemy już od bardzo dawna. Choć informacja ta zelektryzowała fanów produktów Microsoftu, to jednak była ona do przełknięcia – w końcu firma musi na czymś zarabiać, a i tak bardzo często subskrypcja Office 365 dodawana jest do nowych tabletów. Od tamtego czasu wszyscy zdążyli już ochłonąć, lecz firma znów postanowiła o sobie przypomnieć.microsoft-continuumTym razem sprawa rozchodzi się o funkcję Continuum, która zadebiutowała wraz z Windows 10 Mobile obecnym na Lumii 950 oraz 950 XL. O co dokładnie poszło? Oczywiście znów o pakiet Office i wymóg uiszczenia odpowiedniej opłaty. Otóż o ile jest on dostępny w pełnej wersji całkowicie za darmo na naszych smartphonach, o tyle po podpięciu ich do TV by skorzystać ze wspomnianej wcześniej funkcji wszystko ulega nagłej zmianie. Oprogramowanie wykrywa, iż jest używane na większym niż 8” ekranie, toteż zaczyna wymagać od nas opłacenia subskrypcji. Choć jest to dość oczywiste z racji już wcześniej znanych warunków, to jednak wielu konsumentów poczuło się oszukanych takim obrotem spraw.

Microsoft wydaje się być jednak nieugięty w swoich dotychczasowych ustaleniach z tego zakresu, więc raczej nie powinniśmy się spodziewać jakiegokolwiek poluzowania pasa. W zamian za to wszyscy chętni mogą za darmo skorzystać z rzeczonego pakietu w pełnej wersji do 31 marca przyszłego roku. Po tym czasie wymagać on będzie do działania uiszczonej opłaty.

Microsoft wraz z dość kontrowersyjną premierą swoich najnowszych flagowców (Lumia 950 oraz 950 XL) sprezentował światu „ostateczną” wersję opracowywanego przez wiele miesięcy Windows 10 Mobile. Prócz wielu wizualnych zmian zadebiutowało z nim kilka ciekawych funkcji, z czego chyba najbardziej obiecującą jest Continuum. Dzięki niej nasz smartphone w dość ograniczonym zakresie może stać się przenośną stacją roboczą, gdyż po podłączeniu do niego (przewodowo lub bezprzewodowo) wymaganych akcesoriów zyskujemy interfejs podobny do tego obecnego w Windows 10. apps.56247.13510798885074403.6c894b9b-56bb-42a7-9afc-4499d446b3daProblem jednak w tym, że tryb ten obsługują wyłącznie uniwersalne aplikacje napisane z myślą o Windows 10, toteż bardzo dużo oprogramowania dostępnego na nasze smartphony w ogóle nie jest z nim kompatybilne. Jakby tego było mało, nawet wśród aplikacji Microsoftu można znaleźć pełno takich, które nie będą z nim współgrać. Oczywiście gigant sukcesywnie łata braki, aczkolwiek idzie mu to dość powoli. Oczekiwanie umilić ma nam informacja, wedle której firma jest w trakcie przygotowywania zmodernizowanego programu Pulpit Zdalny. W nowej odsłonie miałby zyskać pełne wsparcie dla Continuum, dzięki czemu można by z niego wtedy skorzystać również za pośrednictwem urządzenia mobilnego.

Do czasu premiery stabilnej wersji niestety musimy zadowolić się swego rodzaju półproduktem, gdyż Microsoft Remote Desktop Preview, jak nazwa wskazuje, dostępny jest jedynie w wersji poglądowej. Nie umniejsza mu to jednak w żaden sposób, gdyż już teraz jest dość solidną aplikacją, którą warto samemu przetestować. Miejmy nadzieję, że Microsoft nieco podkręci tempo i weźmie się wreszcie za przepisanie reszty swoich aplikacji – ich brak nie jest zbyt dobrym przykładem dla zewnętrznych deweloperów, gdyż jest to średnio zachęcające do pracy.

Wielu konsumentów marzy o tym, by smartphony mogły w przyszłości całkowicie zastąpić im ich komputery stacjonarne. Wizja ta jest w sumie dość kusząca, gdyż te mobilne urządzenia są małe i poręczne, co pozwala zabrać je wszędzie tam, gdzie nawet laptop jest zbyt duży. Niestety, jak do tej pory nie powstało żadne urządzenie mogące spełnić ten sen i nawet technologia Continuum niewiele tutaj zmienia.


Z tym stanem rzeczy postanowiła jednak zawalczyć firma kierowana przez Drew Mabena, która w 2016 chce wprowadzić na rynek urządzenie pracujące pod kontrolą desktopowego Windows 10. By móc tego dokonać utworzono zbiórkę pieniędzy na portalu Indiegogo i ustalono próg w wysokości 750 tysięcy dolarów. Wydaje się to dość mała kwotą jak na tak wszechstronne (teoretycznie) urządzenie, lecz jak na razie trzeba przyznać, iż idzie im z tym dość miernie. Do końca pozostały jeszcze 22 dni (rozpoczęto od 30), a uzbierano zaledwie 2% wymaganej kwoty – jest to wynik bardzo mizerny.

Pomijając jednak to wszystko warto by się trochę skupić na samym urządzeniu. Przede wszystkim wspomnieć trzeba o tym, iż występować ono ma w 3 wariantach – SyncPhone, SyncPhone S oraz SyncPhone Pro. Wszystkie oczywiście zostaną wyposażone w Windows 10, jednak reszta specyfikacji będzie zauważalnie odróżniać je od siebie. W podstawowej wersji otrzymamy 5,4″ ekran, 2 GB RAM, procesor Intel Atom x5-Z8300 oraz 32 GB pamięci wbudowanej (plus wsparcie dla kart microSD). Każdy z wymienionych aspektów (no prócz ekranu) zostaje ulepszony w wyższych wersjach, co bardzo dobrze widać na dołączonym zrzucie.capture20151209195111237Trudno oczekiwać w przyszłości jakiegoś większego zainteresowania, zwłaszcza, że już sama zbiórka się takim nie cieszy. Ciekawe skądinąd urządzenia już na starcie odrzucają, gdyż Windows 10 nie bardzo przystosowany jest do tak małego ekranu i nawet dołączany rysik niewiele tutaj pomoże. Jedyną ich zaletą może być relatywnie niska cena, która zależnie od wersji wynosi 279, 389 lub 699 dolarów – co ciekawe, pierwsze tysiąc chętnych osób zapłaci odpowiednio 199, 299 lub 499$. Niestety doliczyć do tego trzeba jeszcze koszty ewentualnej wysyłki, która zaplanowana jest na luty przyszłego roku. Niemniej sama idea jest bardzo interesująca i jeśli w przyszłości zostanie dopracowania to jestem pewny, że zyska spore grono zainteresowanych osób.

Pierwsza prezentacja funkcji Continuum bezsprzecznie wywołała małe poruszenie na rynku, aczkolwiek nie było ono ani jednoznacznie pozytywne, a tym bardziej negatywne. Konsumenci bardzo szybko podzielili się na dwa obozy, z czego jeden nie mógł się doczekać dostania jej w swoje ręce, gdy drugi w tym samym czasie zachowywał sceptycyzm. Nawet premiera Lumii 950 oraz 950 XL niewiele w tej materii zmieniła, gdyż bardzo szybko dopatrzono się do pewnych ograniczeń i niedociągnięć podczas pracy przy użyciu tego trybu.microsoft-continuumZresztą, nawet pomijając te wszystkie niedoróbki największą wadą tego rozwiązania nie jest zbyt mała wydajność w niektórych scenariuszach a fakt, iż Continuum ma bardzo wysokie wymagania sprzętowe, przez co z automatu zarezerwowane jest dla najwydajniejszych, topowych konstrukcji. Okazuje się jednak, że Microsoft zdaje sobie sprawę z tego mankamentu i już teraz stara się go wyeliminować. Takowe informacje wyszły na jaw podczas indyjskiej premiery wspomnianych wcześniej Lumii, kiedy to firma potwierdziła pogłoski, jakoby Continuum miało wyjść poza te dwa flagowe urządzenia. Co ciekawe, portal WMPoweruser postanowił wypytać o dodatkowe szczegóły, lecz Microsoft nie chciał zdradzić nic więcej – nie powinno to w sumie dziwić.

Zapowiada się nad wyraz interesująco, aczkolwiek trzeba wciąż pamiętać, że ów gigant lubi zmieniać swoje deklaracje. Należy więc podchodzić do tego z lekką rezerwą, lecz jeśli okaże się to prawdą – cóż, na pewno nie będziemy mieli na co narzekać.

Microsoft podczas pierwszej prezentacji technologii Continuum wywołał niemałe zamieszanie w mediach. Choć pomysł ten nie jest całkowitą nowością na rynku, to jednak dopiero tejże firmie udało się go wprowadzić w życie – wcześniej swoich sił na tym polu próbował Canonical, lecz bez spodziewanego rezultatu. Niestety nie obyło się bez pewnych ograniczeń, które w początkowej fazie tego projektu średnio zachęcają do korzystania z niego. Otóż w chwili obecnej niewiele jest aplikacji wspierających wspomniany tryb, toteż nie można mówić o całkowitym zastąpieniu klasycznego desktopa. Nawet pomijając ten fakt to wciąż mamy pewne wymagania sprzętowe, bez których nawet nie uzyskamy do niego dostępu – warto mieć to na uwadze jeśli planujemy w przyszłości z niego skorzystać.Continuum-wymagania-sprzętowe-850x411By wszystko miało ręce i nogi Microsoft zdecydował się podzielić je na dwie kategorie – minimalne oraz premium. Jak nie trudno się domyślić druga grupa zapewni nam znacznie lepsze doznania, ale i w konsekwencji cena smartphona będzie znacząco wyższa. Patrząc na rekomendowane podzespoły nie trudno oprzeć się wrażeniu, iż idealnie opisują one najnowsze, topowe urządzenia z serii Lumia – model 950 oraz 950 XL. Oczywiście mamy jeszcze Acera Jade Primo, jednak raczej nie zdobędzie on większej popularności pośród konsumentów, choć trzeba przyznać, iż niewątpliwie jest to dość ciekawe urządzenie.

Pozostaje mieć nadzieję, że postępujący wzrost mocy procesorów doprowadzi do sytuacji, w której Continuum bez problemu współgrać będzie ze sprzętem plasowanym na średniej półce cenowej. Bardzo pomogłoby to w jego spopularyzowaniu, które w chwili obecnej może być w zasadzie niemożliwe. Wizja prawdziwie przenośnej stacji roboczej jest bardzo kusząca, więc o ile Microsoft nie zawali tego projektu (co ostatnio często mu się zdarza) to przyszły rok może być nad wyraz ciekawy.