Początkiem bieżącego roku w sieci pojawiła się informacja o nowej powłoce Windows 10, nazwanej Composable Shell. Dzięki niej system lepiej dostosuje się do różnych rozmiarów wyświetlacza, tak by jak odpowiednio wykorzystać dostępną przestrzeń roboczą. Nie ulega wątpliwości, że najbardziej skorzysta na tym Windows 10 Mobile, któremu brakuje wielu funkcji znanych z desktopu.

Dzięki niedawnej pomyłce Microsoftu redaktorzy WindowsCentral zyskali dostęp do wczesnego wydania opisywanego CShell. Umożliwiło im to nagranie wideo wczesnej wersji w/w powłoki dostosowanej do smartphonów. Choć wygląd Windows 10 Mobile nie uległ drastycznej zmianie, to jednak zauważyć można kilka różnic. Przede wszystkim z poziomu kafli możemy dostać się do nowego menu podręcznego. Znalazło się tam kilka ciekawych opcji, takich jak usunięcie / ocenienie / udostępnienie aplikacji oraz wyłączenie żywego kafelka. To samo tyczy się zmiany ich rozmiaru – analogicznie do tego, jak wykonujemy to na desktopie. Jeśli chodzi o ciekawostki, to warto odnotować przeniesienie szybkich akcji na dół oraz obecność trybu horyzontalnego.

Nowa powłoka to również znaczące usprawnienia dla trybu Continuum, który wreszcie nie będzie wyglądem odbiegać od normalnego Windows 10. Otrzymamy więc w pełni funkcjonalny pasek zadań oraz pracę na wielu okienkach jednocześnie. Co ciekawe, funkcje te pierwotnie miały trafić już do Redstone 2, czyli niedawno udostępnionego Creators Update.

Przy okazji debiutu Lumii 950 / 950 XL Microsoft mocno promował funkcję o nazwie Continuum. Dzięki niej możemy korzystać z przytoczonych modeli jak z typowych komputerów, wystarczy tylko podpiąć je do zewnętrznego monitora. Otrzymujemy wtedy interfejs wzorowany na desktopowym Windows 10, choć trzeba przyznać, ze jeszcze wiele brakuje do ideału. Firma zamiast go rozwijać jakby o nim zapomniała i od tamtego czasu nie wydała następcy swojej stacji dokującej HD-500.

W miejsce Microsoftu postanowił więc wskoczyć Samsung, który wraz z premierą modelu Galaxy S8 zaprezentował coś podobnego. Sęk w tym, że Koreańczycy wyciągnęli wnioski z porażki Amerykanów i zdecydowanie lepiej przyłożyli się do tego projektu. Stworzony przez nich Samsung DeX, będący stacją dokującą, nie tylko wyposażony został w port Ethernet, ale i dodatkowe chłodzenie dla wpiętego w niego smartphona. Nie to jest w tym jednak najciekawsze, a fakt, że akcesorium to wspiera również Lumię 950 / 950 XL oraz Continuum.

Informacje te pojawiły się na portalu Gizmodo, gdzie na potwierdzenie umieszczono stosowne wideo. Pozostaje jednak pytanie, czy jest to planowane działanie będące wynikiem dotychczasowej współpracy obu firm, czy może efekt uboczny. W końcu może być tak, że oba rozwiązania korzystają z podobnych lub identycznych technologii, co zaowocowało opisywaną kompatybilnością.

Zeszłotygodniowa premiera Samsunga Galaxy S8 odbiła się szerokim echem w mediach. Głównie za sprawą akcesorium mu dedykowanego, czyli stacji dokującej o nazwie DeX. Dzięki niej możemy przemienić smartphone w komputer stacjonarny, podobnie jak przy pracy z trybem Continuum. W związku z tym Koreańczycy nie mogli uciec przed zainteresowaniem Microsoftu, co oczywiście zaowocowało współpracą obu firm.

Galaxy S8

Otóż gigant z Redmond zdecydował się przystosować swoje aplikacje w taki sposób, by zapewniały jak najlepsze, typowo desktopowe, doznania. Chociażby pakiet Office ma zaoferować niedostępne na smartphonach funkcje. Jakby tego było mało, amerykańskie oddziały Microsoft Store niebawem zostaną zaopatrzone w Samsunga Galaxy S8 wyposażonego w dopisek „Microsoft Edition”. Pod względem specyfikacji nie będą się one niczym różnić od klasycznej odsłony, a odróżnimy je patrząc na preinstalowane usługi. Jak nie trudno się domyślić, mowa tutaj o aplikacjach takich jak Outlook, OneDrive, Skype oraz w/w Microsoft Office. Co dodatkowo ciekawe, prócz debiutującego z Galaxy S8 asystenta Bixby znajdziemy tam również Cortanę.

Ruch ten może wydawać się dość dziwny, jednakże nie jest to pierwszy mariaż Samsunga oraz Microsoftu. Już przy okazji Galaxy S6 zdecydowano się na dodanie paczki oprogramowania wprost od amerykanów, co nie spodobało się niektórym użytkownikom. Wszystko wskazuje na to, iż obu firmom się to opłaciło, skoro zdecydowano się znacząco rozszerzyć dotychczasową współpracę.

Od dnia premiery Windows 10 Mobile Microsoft kładzie dość duży nacisk na tryb Continuum. Dzięki niemu, po podłączeniu zewnętrznego monitora, jesteśmy w stanie korzystać ze smartphona jak z klasycznego komputera. Oczywiście mamy tutaj nałożone pewne ograniczenia, jak chociażby wsparcie wyłącznie dla UWP. Dodatkowym mankamentem jest również fakt, że skorzystać możemy z niego jedynie na kilku modelach, w tym tylko na dwóch Lumiach – 950 oraz 950 XL.

Co jednak ciekawe, choć Microsoft twierdzi inaczej, starsze modele również są w stanie uruchomić tryb Continuum. Niedawno udowodnili nam to forumowicze z XDA, którzy za sprawą kilku zmian w systemowym rejestrze zdołali się dobrać do wspomnianej wcześniej funkcji. Sposób ten zadziałać ma z każdą Lumią pracującą pod kontrolą Windows 10 Mobile. Należy mieć jednak na uwadze, że z oczywistych względów nie skorzystamy z przewodowej stacji Display Dock. W zamian pozostaje nam tryb bezprzewodowy działający w oparciu o połączenie Wi-Fi.

Warto pamiętać, że każda ingerencja w oprogramowanie naszego smartphonu może się źle skończyć. Opisywaną procedurę wykonujecie więc wyłącznie na własną odpowiedzialność, gdyż za ewentualne szkody nie będzie nikt odpowiadać.

W ostatnich tygodniach dość często pojawiały się informacje, jakoby na nadchodzących targach MWC miał zadebiutować następca modelu HP Elite x3. Spekulacji na ten temat była cała masa, dlatego też większość była już pewna, że ciągle wspominane urządzenie rzeczywiście się pojawi. Obecnie okazuje się, że wcześniejsze plotki mogły całkowicie mijać się z prawą. Choć początkiem 2017 rzeczywiście ujrzeć mamy nowość od HP, to nie będzie to przedstawiciel najwyższej półki cenowej.

HP Elite x3

Co więc przedstawiają najnowsze informacje? Widnieje w nich typowy średniak, najprawdopodobniej napędzany przez Snapdragona 617 (MSM8952). Dzięki użyciu tegoż procesora możemy być pewni, iż zapewni nam on wsparcie dla trybu Continuum. Co prawda nie wiadomo, czy jego nabywcy zyskają dostęp do tych samych rozwiązań biznesowych co posiadacze Elite x3. Można jednak przypuszczać, że zostaną one na wyłączność droższego modelu.

Pozostała część specyfikacji jest wciąż dla nas nieznana, a i należy mieć na uwadze, że są to wciąż wyłącznie niepotwierdzone plotki. Za jakiś czas może się okazać, że tak jak mylono się wcześniej, tak i tym razem będzie podobnie.

Tryb Continuum jest niewątpliwie dość interesującym rozwiązaniem, jednakże jego wykonanie wciąż pozostawia wiele do życzenia. Choć od dnia premiery wiele rzeczy w nim poprawiono, tak mimo wszystko wciąż pozostało co nieco do zrobienia. Odpowiedzią na niektóre mankamenty ma być nadchodzące uaktualnienie z gałęzi Redstone 2, które przyniesie usprawnione działanie funkcji „Continue App Experiences”.

Continue App Experiences_1

Niestety znów Cortana

Problem jednak w tym, że wydaje się ona być ciut nieprzemyślana, gdyż zostanie na sztywno sprzężona z Cortaną. Niestety, ta nie jest jeszcze dostępna na wielu rynkach, więc chociażby w naszym kraju nie skorzystamy z nowych możliwości. Częściowym rozwiązaniem będzie zmiana regionu w ustawieniach Windows, także nie ma co rozpaczać, choć oczywiście daleko tutaj do ideału.

Continue App Experiences_2

Na czym miałoby to w ogóle polegać i dlaczego wymaga do tego Cortany? Otóż chodzi tutaj o to, że asystent ten na bieżąco analizowałby to z jakich aplikacji korzystamy i co z ich pomocą robimy. W momencie przejścia z desktopu na smartphone otrzymywalibyśmy powiadomienie o możliwości kontynuowania pracy rozpoczętej na poprzednim urządzeniu. Fundamenty pod ten mechanizm zostały już dawno postawione, gdyż w systemie już od kilku miesięcy widnieją odpowiednie, choć niedziałające przełączniki. Ponadto, Cortana mogłaby również wykrywać jakie aplikacje uruchamiamy w konkretnych sytuacjach, co w miarę upływu czasu doprowadziłoby do automatyzacji pewnych czynności.

Jakiś czas temu Microsoft zapowiedział, że w Redstone 2 skupi się przede wszystkim na rozwoju Windows 10 Mobile. Krok ten podjęto dlatego, iż konsumenci byli bardzo niezadowoleni z letniego uaktualnienia (Redstone 1). Nie wnosiło ono żadnych kluczowych nowości, a przy tym sprawiało wiele problemów na niektórych urządzeniach.

Czego więc możemy oczekiwać po nadchodzącym uaktualnieniu? Przede wszystkim uświadczymy więcej opcji personalizacji wspomnianego wcześniej mechanizmu. Ułożenie kafelków w menu start nie będzie już zależne od ekranu domowego naszego smartphonu. Zyskamy możliwość pracy w oknach, przy czym oczywiście dowolnie zmienimy ich rozmiar. Wreszcie wyłączymy ekran naszego telefonu bez obawy o utratę połączenia, a i połączy się on automatycznie oraz bezprzewodowo ze stacją dokującą. Wisienką na torcie jest możliwość przypinania aplikacji do paska zadań, czyli dokładnie tak jak na desktopie.

Widać więc jak na dłoni, że Microsoft usilnie stara się zatrzeć granicę między klasycznym komputerem a smartphonem. Choć początek raczej nie należał do zbytnio udanych, to wraz z upływem czasu Continuum prezentuje się coraz lepiej. Wystarczy spojrzeć na powyższe wideo by przekonać się, że w przyszłości naprawdę ciężko będzie odróżnić Windows 10 od Windows 10 Mobile pracującego w trybie desktopowym.

Początkiem bieżącego roku HP zdecydowało się zaprezentować dość ciekawie zapowiadający się smartphone napędzany przez Windows 10 Mobile. Nazwano go HP Elite X3 i jak się prędko okazało, wyposażono go w dość nieprzeciętną specyfikację, która oferuje wszystkie najnowsze zdobycze techniki. W jego wnętrzu znajdziemy więc nie tylko Snapdragona 820, 4 GB RAM i 64 GB pamięci wbudowanej, ale też baterię o pojemności aż 4150 mAh oraz skanery linii papilarnych i tęczówki oka.capture20160701002945997

Problemem jest jednak jego data premiery, gdyż ta w dalszym ciągu nie jest nam znana. Jedyne co posiadamy to drobne wskazówki pochodzące z urzędów wydających certyfikaty Bluetooth oraz Wi-Fi, ponieważ ich uzyskanie sugerować nam może jego rychłe pojawienie się na rynku. Mimo, iż są to wyłącznie suche spekulacje oparte na skąpych danych, to jednak patrząc przez pryzmat przeszłości można z tak założyć. Więc jeśli ktoś z Was ma chrapkę na opisywany model, to już powoli możecie zaczynać odkładać na niego pieniądze.

Osoby intensywnie korzystające z Windows Phone zapewne z przykrością zauważyły fakt, że po przesiadce na Windows 10 Mobile utracili dostęp do kilku ciekawych funkcji. Jedną z nich są niewątpliwie wygodne gesty przewijania stron internetowych, które wykonywać mogliśmy w mobilnej odsłonie Internet Explorera. Wraz z nadejściem Microsoft Edge musieliśmy się na długi czas z nimi pożegnać, lecz wszystko wskazuje na to, że wraz z Anniversary Update znów z nich skorzystamy.swipeDzięki portalowi WinBeta dowiedzieliśmy się, iż wsparcie dla gestów zostanie dodane już w nadchodzących kompilacjach Windows 10 Mobile. Oczywiście nie zostało do końca sprecyzowane jak długo przyjdzie nam na nie czekać, lecz może stać się i tak, że jeszcze w tym tygodniu, wraz z kolejnym testowym wydaniem, zostaną nam udostępnione. Co ciekawe, działać mają one nie tylko w całkowicie mobilnej wersji Microsoft Edge, ale i w trybie tabletowym z powodzeniem będziemy mogli z nich korzystać – dokładnie tak jak to wcześniej było z Internet Explorerem.

Windows 10 Mobile w oczach wielu konsumentów jest już spisany na straty, a i sam Microsoft przyznaje, że w 2016 roku nie jest on dla niego priorytetem. Choć dopiero teraz przyznano to oficjalnie, to jednak czuć było to od pewnego czasu – bardziej liczą się teraz dla Microsoftu aplikacje i usługo, aniżeli sam system. Ma to oczywiście swoje dobre i złe strony, choć przyznać trzeba, iż nie oznacza to całkowitego braku rozwoju dla ich mobilnej platformy. Już teraz zapowiedziano kilka kluczowych zmian, które to trafią na nasze urządzenia wraz z zaplanowanym na lato uaktualnieniem – Anniversary Update.xbox-one-control-2

O cóż tym razem się rozchodzi? W głównej mierze mowa tutaj o znacznie usprawnionym trybie Continuum, gdyż w obecnej formie jest on daleki od ideału. Na pierwsze miejsce wysuwa się informacja o tym, iż będziemy w stanie uruchamiać aplikacje Win32, choć nie bezpośrednio na naszym urządzeniu. Nasz smartphone ma być jedynie pośrednikiem, który wyświetlać będzie strumieniowane z innego miejsca oprogramowanie – firma posłużyła się tutaj przykładem swojego sztandarowego Visual Studio. Jeśli zaś chodzi o kolejne nowości, to warto wspomnieć chociażby o wsparciu dla kontrolera od Xbox One, którego będziemy mogli podpiąć pod stację dokującą i za jego pomocą prowadzić rozgrywkę w grach zgodnych z UWP. Wisienką na torcie ma być możliwość uruchamiania trybu Continuum na dowolnym urządzeniu pracującym pod kontrolą Windows 10. Do tej pory mogliśmy tak robić jedynie z innym wyświetlaczem, w przyszłości za terminal będzie mógł robić każdy PC spełniający podany wcześniej warunek. Co dzięki temu zyskamy? Przede wszystkim dostęp do swoich aplikacji oraz pewną niezależność od tego, co znajduje się na danym komputerze – wszystkie pliki będą należeć do nas, więc traktować to będzie można jako swego rodzaju nowego użytkownika w obrębie Windows 10.

Z jednej strony cieszy fakt, iż Microsoft mimo zauważalnego zwolnienia tempa dalej ma w planach rozwijanie Windows 10 Mobile. Z drugiej jednak strony wymienione wyżej funkcje powinny zostać zaimplementowane już na samym początku, gdyż po ich poznaniu obecny tryb Continuum wydaje się jakiś niepełnowartościowy.