Nie ulega żadnej wątpliwości, iż popularność Windows 10 jest znacznie poniżej oczekiwań Microsoftu. W związku z tym podejmowanych jest masa dziwnych przedsięwzięć, które mocno irytują użytkowników. Na przeciwnym biegunie znajduje się oczywiście Apple, którego sprzęty nigdy nie mają problemów ze sprzedażą. Potwierdzają to niedawno udostępnione wyniki, jakie osiągnęły ich komputery Mac. Okazuje się, że na świecie jest już 100 milionów ich posiadaczy.

Windows 10

Dane te niewątpliwie robią wrażenie, jednakże i dla Microsoftu są one pozytywne. W końcu liczba ta jest czterokrotnie mniejsza od wyniku, jaki osiągnął Windows 10 we wrześniu zeszłego roku. Od tamtego czasu popularność tego systemu cały czas rosła, toteż aktualna różnica może być jeszcze większa. Należy jednak pamiętać, że popularność to nie wszystko, gdyż nadrzędnym celem każdej firmy jest zysk. Ten niestety nie jest zbyt duży w przypadku Windows, czego nie można powiedzieć o komputerach Apple.

Linia hybryd Surface ostatnimi czasy radzi sobie nadzwyczaj dobrze. Choć nie było tak od samego początku, to mimo wszystko z czasem Microsoft wyeliminował większość wskazywanych błędów. Dziś jest to sprzęt godny polecenia, chociaż jego cena jest dla wielu konsumentów jest nie do zaakceptowania.

Nawet sam Microsoft niedawno stwierdził, że zanotowano zwiększenie migracji z Maków od Apple na ich urządzenia Surface. W listopadzie ich wyniki sprzedaży miały być tak dobre jak nigdy dotąd. Oczywiście Microsoft nie byłby sobą gdyby nie przedstawił samych ogólników, więc nie inaczej jest i tym razem. Zabrakło jakichkolwiek konkretnych danych, toteż niektórzy podchodzą do powyższej informacji z pewną dozą bezpieczeństwa.

Niemniej coś faktycznie musi być na rzeczy, skoro firma zdecydowała się przy tej okazji rozszerzyć swoją sprzedaż na całkowicie nowe rynki. W pierwszym kwartale zbliżającego się roku urządzenia Surface pojawią się w Austrii, Chinach, Francji, Niemczech, Japonii, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii oraz Hong Kongu.

Apple w swoim iOS 9.3 zaimplementował funkcję nazwaną Night Shift, która jest wierną kopią programu f.lux. Dzięki niej użytkownicy są w stanie zmniejszyć ilość emitowanego światła niebieskiego, które w nocnych warunkach źle wpływa na nasze oczy. By przekonać się o zbawiennych skutkach ciepłych barw wystarczy zainstalować wspomniane wcześniej oprogramowanie (Android / Windows). Wzrok jest zdecydowanie mniej nadwyrężony, co przy okazji skutkuje lepszym samopoczuciem, a później snem.

Obecnie okazuje się, że podobny mechanizm trafi do Windows 10 wraz z uaktualnieniem pochodzącym z gałęzi Redstone 2. Co prawda na nie wiadomo, czy dotyczyć to będzie wyłącznie desktopów, czy użytkownicy smartphonów również na tym skorzystają. Co dodatkowo ciekawe, wstępne wsparcie dla tejże funkcji zostało już zaimplementowane w kompilacji 14915, choć na razie nie można z niej skorzystać.

Microsoft Garage raz po raz zaskakuje nas ciekawymi aplikacjami, lecz fani Windows zazwyczaj nie są z tego zbyt zadowoleni. Dzieje się tak dlatego, gdyż większość wydawanego przez nich oprogramowania skupia się wyłącznie na Androidzie czy iOS. Na całe szczęście dział ten całkowicie o Windows nie zapomniał, o czym niedawno nam przypomnieli.microsoft cacheIch najnowsze narzędzie, nazwane po prostu Cache, jest uniwersalnym schowkiem stworzonym na wzór Continuity od Apple. Warto tutaj nadmienić, że w żadnym wypadku nie ma ono zastępować tych bardziej kompleksowych rozwiązań. Ma to być jedynie prosta aplikacja, za pomocą której w przyjemny sposób zsynchronizujemy interesujące nas dane pomiędzy różnymi urządzeniami. Zdjęcia, pliki tekstowe, notatki czy nawet witryny internetowe mają nie stanowić żadnego wyzwania, a przy tym nie zabrakło mechanizmu grupowania poszczególnych elementów.

Zainteresowane Cache osoby powinny udać się na stronę projektu, gdzie zawarty jest prosty formularz, za pomocą którego możemy wyrazić swoją chęć dołączenia do testów.

Jakiś czas temu w Internecie pojawiły się informacje jakoby Microsoft miał w niedalekiej przyszłości zaktualizować aplikację Wallet obecną na Windows 10 Mobile. Oczywiście nie byłoby w tym nic zaskakującego gdyby nie fakt, że nadchodząca wersja, wedle przecieków, ma być ogromnym kamieniem milowym, który przyniesie znaczny powiew świeżości. Główne założenia są ponoć takie, by Microsoft Wallet 2.0 działał analogicznie do Passbooka obecnego na iOS i jeśli firmie uda się osiągnąć choć część jego funkcjonalności, to posiadacze mobilnego Windows na pewno będą zadowoleni.microsoft-payments-1Tak sytuacja przedstawiała się ostatnim razem, kiedy to wyciekły pierwsze informacje na jego temat. Do tego wszystkiego niedawno doszła wzmianka o pojawieniu się wsparcia dla mechanizmu NFC Tap to Pay, którego brak odczuwają co bardziej rozeznani konsumenci. Oczywiście sama możliwość płacenia za pośrednictwem telefonu była już dostępna od jakiegoś czasu, lecz wymagała ona pewnego zaangażowania ze strony banku, który to musiał zaimplementować do swojej aplikacji odpowiednią funkcję. W świecie mobilnego Windows zazwyczaj oznacza to, iż wsparcia przez bardzo długi czas nie ma, a niekiedy nie pojawia się nigdy. Dlatego tak cieszy fakt, że w przyszłości wszystko zostanie znacznie uproszczone – cała procedura opierać się ma o standardowy mechanizm HCE, co wyeliminuje konieczność posiadania dodatkowej aplikacji.

Microsoft wraz z wydaniem Windows 10 Mobile znacząco uszczuplił możliwości aplikacji teoretycznie służącej do przechowywania naszych kart płatniczych czy lojalnościowych. W zasadzie przyjście następcy Windows Phone 8.1 zmieniło ją w praktycznie bezużyteczny twór, o czym konsumenci raz po raz dawali znać. Na całe szczęście letnie uaktualnienie tegoż systemu przyniesie znaczącą zmianę w tym zakresie, gdyż na nasze smartphony prawdopodobnie trafi wtedy aktualizacja Wallet 2.0.

wp_ss_20160517_0004-1wp_ss_20160517_0012

Swoją funkcjonalnością będzie bardzo zbliżona do tego, co oferuje Apple i jego Passbook dla iOS. Nowa odsłona bez problemu zapisze zarówno bilety, karty lojalnościowe do różnorakich miejsc, jak i zwyczajne karty płatnicze. Oczywiście nie stracimy przy tym obecnie dostępnej opcji, która umożliwia podpięcie danych pochodzących z zewnętrznych aplikacji pobieranych za pośrednictwem sklepu Windows.

Microsoft obecnie stawia na multiplatformowość – nie ma sensu się z tym sprzeczać. Wychodzi mu to różnie, aczkolwiek większość jego oprogramowania jest dostępna na wszystkich wiodących platformach mobilnych. Idąc tym tokiem bardzo wielu konsumentów zaczęło się zastanawiać, czy firma zdecyduje się wydać swoje aplikacje w wersji na desktopowy system od Apple – głównie sprawa rozchodziła się o skądinąd ciekawy program do obsługi ekosystemu Xbox.

Dlatego tez długo nie trzeba było czekać na zadanie odpowiedniego pytania na Twitterze, które równie szybko otrzymało odpowiedź. Okazuje się, iż Microsoft nie ma w planach stworzenia wersji dla OS X, gdyż nie ma zbyt wielu chętnych na to. Phil Spencer odpowiedzialny za markę Xbox dodatkowo zasugerował stworzenie odpowiedniego tematu na portalu feedback.xbox.com, aby mogli się przekonać o tym, ilu faktycznie osobom na tym zależy – wtedy być może zmieniliby zdanie.

Sytuacja może wydawać się dziwna, gdyż urządzenia Apple mają dość silną pozycję na rynku, więc i teoretycznych użytkowników jest sporo. Problem jednak w tym, że podobna prośba została już umieszczona na wspomnianej witrynie i jak na razie zebrała zaledwie 1,347 głosów – wydaje się to dość śmieszną ilością. Czy nowa głosowanie mogłoby coś zmienić w tej sprawie? Marne na to szanse.

Microsoft jakiś czas temu zapowiedział, że jego personalny asystent będzie obecny na wszystkich trzech, głównych platformach mobilnych – Windows Phone, iOS oraz Android. Ruch ten jest częścią aktualnej strategii tejże firmy, która zakłada dotarcie ze swoimi usługami do jak największego grona użytkowników. Cierpią na tym osoby korzystające z WP, które nierzadko nie mają dostępu do aplikacji obecnych na innych systemach – oczywiście zmieni się to wraz z nadejściem Windows 10 Mobile, jednak nim to nastąpi jeszcze trochę czasu upłynie.CortanaHeroTak czy siak jakiś czas temu ruszyły testy Cortany w wersji przeznaczonej dla zielonego robocika, toteż wielu użytkowników iOS wyczekiwało odsłony dla nich stworzonej. Okazuje się, że dłużej nie będą musieli czekać, gdyż uruchomiono zapisy na nie. Pewną niedogodnością może być jednak fakt, iż ograniczono je wyłącznie do terytorium USA oraz Chin, aczkolwiek z czasem stan ten powinien ulec zmianie.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy krok ten wyjdzie im na dobre, czy też nie. Na pewno zadowoleni będą posiadacze innych niż Windows Phone platform, jednak Ci, którzy wybrali produkt Microsoftu mogą poczuć się odsunięci na dalszy tor. Asystent głosowy miał być swego rodzaju wyróżnikiem na tle konkurencji, a okazuje się, że ostatecznie tak się nie stanie.

Już jakiś czas temu za pośrednictwem Twittera zapytano użytkowników Windows Phone, czy od nadchodzącego Windows 10 Mobile oczekują trybu horyzontalnego. Nie trzeba było długo czekać na dość jednogłośną odpowiedź, wedle której wręcz wymagano pojawienia się takowego. Jest to o tyle pożądana funkcja, gdyż konkurencja zdążyła się już jej dorobić i w zasadzie tylko Microsoft pozostaje w tyle. Jakby tego było mało, praktycznie każdy element systemu Windows wspiera taką pozycję urządzenia, aczkolwiek wciąż pozostał jeszcze ekran startowy (wraz z listą aplikacji) oraz centrum akcji.Bez-tytułu4-624x700Przez bardzo długi okres nie mieliśmy żadnych nowych informacji z tego zakresu, lecz wreszcie zdecydowano się przełamać milczenie. Jak to zwykle bywa, tak i tym razem wszystkiego dowiadujemy się nieoficjalnie, zatem należy zachować pewną dozę ostrożności w ewentualnych osądach. Tak czy siak pojawiły się zdjęcia sugerujące, że Microsoft faktycznie jest w trakcie opracowywania takiego rozwiązania. Widzieć możemy na nich, iż choć cały główny ekran wciąż pracuje w trybie pionowym, o tyle pasek stanu oraz nawigacyjny już działają w poziomie. Nie inaczej jest na liście aplikacji, która mimo przewijania w pionie wyświetla poziome menu kontekstowe. Oczywiście to może być jedynie zwykły błąd systemu (ewentualnie spreparowany zrzut), aczkolwiek nie ulega wątpliwości, że podobne rozwiązanie prędzej czy później się pojawi – oby jak najszybciej.

Microsoft wraz z premierą Windows 10 Mobile zamierza dotrzeć z tymże systemem do jak największej grupy odbiorców. Nie inaczej postąpił przy okazji jego desktopowego odpowiednika, gdyż uaktualnienie do niego udostępnił za darmo wszystkim legalnym użytkownikom Windowsa 7 i nowszych. Oczywiście to jednak nie wystarczy, gdyż niejednokrotnie napotkać możemy na swojej drodze liczne przeszkody, o czym przekonali się swego czasu posiadacze iPhonów w wersji 8 GB. Ilość takowej pamięci okazała się zbyt mała na przyjęcie aktualizacji, dlatego też przez Internet przelała się fala uzasadnionego niezadowolenia. Jak się okazuje Microsoft nie chce popełnić takiego samego błędu, dlatego zawczasu wydał aplikację UpdateAdvisor (Doradca aktualizacji), która ma nam pomóc przygotować nasze urządzenie do nadchodzącego Windows 10 Mobile.updateadvisor_667x556Co więc oferuje opisywane narzędzie? W zasadzie niewiele, jednak wystarczająco dużo, by być użytecznym. W kilku prostych krokach nadamy mu odpowiednie uprawnienia, które umożliwią ewentualne przeniesienie zawartości naszego telefonu na kartę SD, a w przypadku jej nie posiadania wprost na OneDrive. Oczywiście w tym drugim przypadku będzie to się tyczyć wyłącznie naszych prywatnych danych, gdyż oprogramowanie (gry i aplikacje) nie może być tam zapisywane – co innego w przypadku przenośnej pamięci. Nic nie stoi również na przeszkodzie, by za jej pomocą po prostu pozbyć się zbędnych nam plików – kopiowanie ich gdziekolwiek nie jest w żaden sposób narzucone. Co ciekawe, z poziomu powyższego doradcy bez problemu sprawdzimy dostępność uaktualnienia dla naszego urządzenia, więc choć nie zawiera ono zbyt wielu funkcji, to jednak jest ono dość kompleksowe i nie wymusza żonglowania różnymi aplikacjami.

Nie ulega wątpliwości, że jest to bardzo dobry krok ze strony Microsoftu. Uaktualnienie systemu do nowszej wersji jest niekiedy bardzo męczącym procesem, zwłaszcza, że tanie smartphony stanowią większość rynku – a te zazwyczaj wyposażone są w dość skromne pokłady pamięci. Krok ten na pewno przypadnie do gustu użytkownikom, tym bardziej, że wszystkie potrzebne operacje wykonamy w jednym miejscu, co dodatkowo ułatwia cały proces.