Ostatnimi czasy pojawiało się coraz więcej spekulacji dotyczących dnia wydania Anniversary Update dla Windows 10, najczęściej wskazując 29 lipca. Microsoft miałby wybrać ten termin głównie dlatego, iż wtedy mijałby dokładnie rok od udostępniania pierwszej konsumenckiej wersji Windows 10. Jak się obecnie okazuje, firma ma co do tego trochę inne plany – oficjalnie zapowiedziano, iż to 2 sierpnia będzie tym „wyczekiwanym” od dawna dniem.DownloadAnniversaryUpdate_12mbNie omieszkano nas przy okazji zarzucić garścią informacji, wśród których znaleźć możemy chociażby tą, mówiącą o 350 milionach aktywnych urządzeń pracujących pod kontrolą Windows 10. Co jednak ciekawe, Microsoft bardzo często traktuje wszystkie odsłony tegoż systemu jako jedną całość (mobile, Xbox, desktop), więc warto podchodzić do tej liczy z lekkim dystansem. Ponadto, firma zapewnia nas, że ich najnowszy produkt jest najbezpieczniejszym Windowsem w historii, pełnym innowacji skierowanych do konsumentów oraz przedsiębiorstw, a dzięki Cortane możemy być bardziej produktywni niż kiedykolwiek.

Tak to wygląda z punktu widzenia Microsoftu, lecz z perspektywy konsumentów nie jest już tak różowo. System ten potrafi mieć swoje kaprysy, wciąż wiele osób uskarża się na jego działanie, także od letniego uaktualnienia będzie wiele zależeć. Wtedy okaże się, czy firma wyciągnęła jakieś wnioski z niezbyt udanej gałęzi Threshold i czy ogrom mankamentów wyeliminowany został w linii Redstone.

Jak wszyscy zapewne wiecie, letnie uaktualnienie dla systemów z rodziny Windows swoim zasięgiem obejmie nie tylko desktopowy Windows 10, ale i smartphony oraz konsole Xbox One. O ile za sprawą programu Windows Insider wiemy już w zasadzie wszystko na temat tych dwóch pierwszych, o tyle ta ostatnia grupa była do tej pory stosunkowo dużą niewiadomą. Na całe szczęście Microsoft postanowił wreszcie zając oficjalne stanowisko w tej sprawie, dzięki czemu poznaliśmy nowości jakie przyniesie nam Anniversary Update.

Nie ma sensu każdej rzeczy tutaj opisywać, więc jeśli ktoś chce się wszystkiego dokładnie dowiedzieć, to odsyłam na wyżej podlinkowaną stronę. Zamiast tego skupmy się na kilku wybranych zagadnieniach, które wpłyną na nasz komfort korzystania z Xboxa One.1608-2Na pierwszym miejscu warto postawić Cortanę, gdyż wraz z letnim uaktualnieniem trafi ona w wersji poglądowej na rynek amerykański, brytyjski, francuski, włoski, niemiecki oraz hiszpański. Działać ma identycznie jak ta obecna na desktopach czy smartphonach, a przy tym wspierać będzie komendy głosowe zbierane przez Kinecta czy słuchawki z mikrofonem. Za jej pomocą uruchomimy konsolę, wyszukamy nowe gry, stworzymy drużynę z naszymi znajomymi, a to tylko wierzchołek jej możliwości.1608-3Idąc dalej mamy zaktualizowany interfejs kolekcji gier, który ma być zauważalnie przejrzystszy, co powinno podnieść komfort wyszukiwania oraz uruchamiania posiadanych przez nas produkcji. Zyskamy szybki podgląd na najważniejsze informacje dotyczące tytułów znajdujących się w naszej bibliotece, dzięki czemu w oczekiwaniu na pobranie i instalację będziemy mogli zaczerpnąć nieco danych na ich temat.1608-4Pozostaje jeszcze kwestia udostępniania zdjęć, klipów wideo oraz osiągnięć, co również zostało nieco usprawnione. Zmniejszono liczbę kroków wymaganych do przeprowadzenia tychże operacji, co sprawi, że nie będzie to już tak uciążliwe. Wspomnieć przy tym trzeba jeszcze o funkcji Facebook Friend Finder, która ułatwić ma nam wyszukiwanie znajomych. Oczywiście muszą oni wcześniej połączyć swoje konto Facebook oraz Xbox Live, dzięki czemu będziemy otrzymywać sugestie dotyczące ich dodania oraz grania z nimi za pośrednictwem sieci Xbox Live.

Każdy zainteresowany zapewne zdaje sobie sprawę z tego, jak wygląda sytuacja Windows 10 Mobile na rynku. Nowych urządzeń jest jak na lekarstwo, a te obecnie dostępne nie dość, że większego szału nie robią, to jeszcze potrafią sprawiać problemy. Nie dziwi więc fakt, że wszelkie nowinki przyjmowane są z dość dużą dozą entuzjazmu, z czego w najbliższej przyszłości korzystać będzie firma Alcatel.Idol-4-Pro-T-MobileJej nadchodzący, flagowy model Idol 4 Pro zyskał niedawno certyfikat Wi-Fi, a stąd już niedaleka droga do jego premiery. Oczywiście brak jest tutaj jakichkolwiek konkretów, lecz można śmiało założyć, że jego prezentacja zbiegnie się z czasem udostępniania letniego uaktualnienia dla Windows 10 Mobile. Kiedy by się to nie stało, warto już teraz wspomnieć o jego specyfikacji technicznej, która choć jest mocna, to większego efektu zaskoczenia nie wywołuje. Otóż dostaniemy do dyspozycji standardowy w tym roku zestaw, składający się z Snapdragona 820, 4 GB RAM oraz 64 GB pamięci wbudowanej. Za zdjęcia odpowiadać ma 4 MPx aparat przedni oraz 22 MPx tylny, a całość dopełni wsparcie dla trybu Continuum.

Jak więc widać temu modelowi będzie naprawdę trudno wybić się na rynku zdominowanym przez bardzo podobne konstrukcje. Jakby tego było mało, ma on być początkowo dostępny wyłącznie w amerykańskiej sieci T-Mobile i nie wiadomo nic o jego ewentualnej sprzedaży w Europie, a i cena jest wielką niewiadomą.

Prace rozwojowe nad najnowszym uaktualnieniem dla Windows 10 chylą się ku końcowi, o czym świadczyć może coraz mniejsza ilość nowości obecnych w kolejnych testowych wydaniach. Główne nowinki już dawno zostały zaimplementowane, natomiast teraz firma głównie skupia się na poprawkach dla stabilności oraz wydajności całego systemu. Za tym, że Microsoft powoli finalizuje prace nad Anniversary Update przemawia również fakt, iż w jego wewnętrznych kręgach niedawno pojawiła się wersja 1607, która, tak jak poprzednicy, nawiązuje do daty oficjalnego udostępnienia.version1607Przy tej okazji warto jeszcze wspomnieć o tym, iż numeracja potwierdza nam dotychczasowe informacje dotyczące potencjalnego terminu wypuszczenia letniej aktualizacji dla Windows 10. Tak jak obecnie najnowszy Windows 10 (1511) został wydany w listopadzie zeszłego roku, tak Anniversary Update powinien się pojawić na naszych komputerach już w lipcu bieżącego roku. Wiele wskazuje na to, że przypadnie to na 29 dzień tego miesiąca, kiedy to Windows 10 obchodzić będzie swoją pierwszą rocznicę wydania.

Microsoft stara się jak może, by zachęcić niezdecydowanych użytkowników do przejścia na Windows 10. Firma próbuje osiągnąć to różnymi środkami, niekiedy poprzez nazbyt agresywne zachowania. Wystarczy tutaj wspomnieć chociażby o irytującym konsumentów powiadomieniu znajdującym się w zasobniku systemowym, czy też ustawienie uaktualnienia jako rekomendowanego, co powodowało jego automatyczną instalację. Na całe szczęście nie są to jedyne starania Microsoftu i raz na jakiś czas czymś ciekawym nas zaskoczą.capture20160523124835381Tak się właśnie niedawno stało, gdyż jeden z pracowników firmy zapowiedział nam wydanie dość intrygującego narzędzia, które miałoby nam ułatwić przejście przez proces czystej instalacji systemu. Jak to zwykle bywa, tak i tym razem zabrakło jakichkolwiek konkretów, choć nie obyło się bez pewnych spekulacji. Otóż sugeruje się, że opisywany program miałby być częścią Anniversary Update, a to by z kolei oznaczało, że w najbliższym czasie powinniśmy zostać uraczeni jego testowym wydaniem. Oczywiście to nic pewnego, lecz jest duża szansa na to, iż tak się właśnie stanie.

Windows 10 Mobile nie posiada wsparcia dla zbyt szerokiego wachlarza czujników umieszczanych w dzisiejszych smartphonach. Oczywiście trzeba przy tym przyznać, że wykorzystywany w Lumii 950 XL skaner tęczówki oka robi niemałe wrażenie, to jednak na co dzień nie należy on do zbyt wygodnych rozwiązań zabezpieczających. Znacznie przyjemniejszy w użytkowaniu jest czytnik linii papilarnych, który wbudowany jest w każdym obecnie wydawanym flagowcu, a i coraz częściej pojawia się w tańszych modelach.
Fingerpring-Windows-10-MobileNa całe szczęście Microsoft nie zamierza iść w zaparte i wraz z letnim Anniversary Update zaimplementuje jego wsparcie. Co ciekawe, można się było tego spodziewać spoglądając na nie tak dawną prezentację Elite x3 od HP, który to właśnie posiada czytnik linii papilarnych, lecz z racji pewnych braków w Windows 10 Mobile nie mógł on zostać wtedy wykorzystany. Na szczęście jego ewentualni posiadacze nie zostaną na stałe pozostawieni na lodzie, gdyż ostatecznie system będzie go wspierać bez najmniejszego problemu, choć na tę zmianę jeszcze trochę musimy poczekać.

Wraz z premierą Windows 10 sprezentowano nam następcę Internet Explorera, czyli Microsoft Edge. Zapowiedzi były huczne, lecz jak się z czasem okazało, niewiele z nich wynikło. Zaraz po swojej rynkowej premierze był dość wybrakowanym produktem, gdyż firmie nie udało się wywiązać z wielu obietnic – w tym z zapowiadanego wsparcia dla rozszerzeń. O cały rok obsunęła się implementacja ich obsługi, co w oczach wielu konsumentów całkowicie skreśliło Microsoft Edge w codziennym użytkowaniu.chrome_2016-05-09_18-42-39Co ciekawe, pomimo tego, że nie tak dawno Insiderzy zyskali możliwość zwiększania możliwości tejże przeglądarki w wersji desktopowej, to jednak jej mobilna odsłona była jakby z boku tego wszystkiego. Wszystkie przecieki ją po prostu pomijały i w zasadzie w ogóle się o niej nie wspominało – bardzo źle to wróżyło. Jakby tego było mało, początkowo Microsoft w ogóle nie zamierzał pod tym kątem go rozwijać, lecz jak się obecnie okazuje, firma zdecydowała się na diametralną zmianę. By się o tym przekonać wystarczy przejść na stronę prezentującą postęp prac nad Windows 10, na której opisywana funkcja zyskała status „in development”. Oznacza to ni mniej ni więcej, że choć raczej nie ujrzymy jest wraz z letnim Anniversary Update, o tyle w chwili obecnej Microsoft nie zamierza z niej tak łatwo zrezygnować.

Począwszy od konferencji BUILD 2016 znamy ostateczną nazwę uaktualnienia, które obecnie rozwijane jest pod kodowym oznaczeniem Redstone 1. Mowa oczywiście o Anniversary Update mającym wprowadzić do świata Windows 10 szereg usprawnień eliminujących poważne, funkcjonalne braki. Niestety, na chwilę obecną nie znamy ostatecznej daty jego udostępnienia, lecz jak nie trudno się domyślić, co bardziej zorientowane w temacie osoby postanowiły samodzielnie dociec prawdy.2be554bd78241167d613fe4ef01addeaTak o to dzięki portalowi Thurott wiemy, iż Microsoft planuje wydać wspomniane wcześniej letnie uaktualnienie pod koniec lipca bieżącego roku. Nie mamy co prawda dokładnej daty, lecz z racji jego nazwy możemy przypuszczać, że nastąpi to dokładnie w ten sam dzień, w którym pierwotnie debiutował Windows 10. Mowa tutaj oczywiście o 29 dniu wspomnianego miesiąca, kiedy to minie dokładnie rok od premiery najnowszego systemu ze stajni Microsoftu – nie jest to co prawda oficjalna informacja, aczkolwiek jest ona wysoce prawdopodobna.

Microsoft by nadążyć za stosunkowo szybko postępującym rozwojem podzespołów komputerowych musi raz po raz uaktualniać swoje systemy operacyjne, by producenci mogli je bez problemu wykorzystywać przy projektowaniu nowych urządzeń. Dzieje się tak zarówno w kontekście desktopów jak i świata mobilnego, choć z całą pewnością w tym drugim przypadku jest to bardziej widoczne. Niemniej dotychczas Microsoft był raczej do tyłu ze wsparciem dla wszelkiego typu nowinek, przez co urządzenia pracujące na Windows Phone były do siebie bardzo podobne. Wraz z Windows 10 Mobile sytuacja ta uległa znaczącej poprawie, lecz w dalszym ciągu firma była zmuszona gonić pozostałych graczy.Snapdragon-830-Snapdragon-625Dzięki uprzejmości portalu NokiaPowerUser dowiedzieliśmy się jednak, że Microsoft nie chce być cały czas na końcu stawki i wraz z Anniversary Update zapewni wsparcie dla niewydanego jeszcze Snapdragona 830 (MSM8998). Żeby było zabawniej, układ ten nie pojawił się jeszcze w jakichkolwiek oficjalnych informacjach, więc dodanie dla niego wsparcia jest niejako potwierdzeniem jego istnienia. Czy to oznacza, że to właśnie ten procesor zostanie wykorzystany w nadchodzącym i rozpalającym wyobraźnie fanów Surface Phone? Nigdy do końca nie wiadomo, lecz faktycznie mogłoby tak się stać, gdyż ten mityczny model ma zostać zaprezentowany dopiero w 2017 roku, co zgrałoby się z przybliżoną premierą Snapdragona 830.

Jakiś czas temu świat obiegła informacja, jakoby Microsoft chciał umieszczać aplikacje Win32 w swoim sklepie, który dotychczas umożliwiał pobieranie jedynie „mobilnych” programów. By tego dokonać firma musiała powołać do życia Prot Centennial, za pomocą którego deweloperzy mogliby „opakowywać” swoje klasyczne instalatory w formę wspierającą UWP. Wspierane są zarówno pliki .exe oraz .msi, a efektem wyjściowym ma być gotowa paczka o AppX, co niesie za sobą szereg zalet.Windows-Desktop-App-ConverterPrzede wszystkim tak przygotowane oprogramowanie (nawet to starsze) może przy odrobinie pracy skorzystać z całkiem nowych API, z których chociażby warto wspomnieć o wsparciu dla powiadomień czy żywych kafelków. Dodatkowo proces instalacji, aktualizacji oraz deinstalacji będzie znacznie uproszczony i pozbawiony zbędnych elementów, przez ani nie otrzymamy tony śmiecia na start (typowe klikanie „dalej”), ani tym bardziej po odinstalowaniu aplikacji nie pozostawimy go. Choć w obecnej fazie nie będą one jeszcze umieszczone w Microsoft Store, to jednak docelowo mają się tam znaleźć, a to z kolei ma znacząco ułatwić ich dystrybucję – jedno miejsce skupiające w sobie ogromną bazę oprogramowania.

Osoby zainteresowane powinny mieć jednak na uwadze fakt, iż w obecnym stadium wspierana jest wyłącznie kompilacji 14316, która musi być uruchamiania na 64-bitowym procesorze wspierającym wirtualizację sprzętową, a ponadto musimy dodatkowo zainstalować Windows 10 SDK. Jeśli jednak spełniacie powyższe wymagania i wciąż chcecie spróbować swoich sił, to musicie udać się tutaj w celu pobrania wymaganych plików. Ponadto, Microsoft przygotował również pełną dokumentację opisywanego projektu, którą możemy zobaczyć na tej witrynie.