Ostatnia testowa aktualizacja aplikacji Microsoft Launcher przyniosła integrację z cyfrową asystentką Microsoftu. Odbyło się to bez żadnych zapowiedzi, choć spekulowano o tym od dłuższego czasu. Omawiane uaktualnienie posiada numer 4.6 i warto mieć na uwadze, że obsługa Cortany to nie jedyna nowość.

Cortana

Sama asystentka działa dokładnie tak jak na Windows 10 lub w dedykowanej aplikacji. Za jej pomocą wprowadzimy do kalendarza nowe przypomnienie, zmienimy tapetę, a nawet skorzystamy z mechanizmu Continue on PC. Jeśli chodzi o resztę funkcji, to dodano wsparcie dla języków RTL (right-to-left), większą personalizację karty kontaktów oraz możliwość dzielenia się aplikacją poprzez NFC lub kod QR. Integracja z Intune również została uaktualniona, dzięki czemu wreszcie możemy zdalnie usuwać dane.

Już od dłuższego czasu Microsoft sprzedaje w swoim sklepie produkty innych firm. Mowa tutaj chociażby o smartphonach Samsunga, tj. Galaxy S8 Microsoft Edition. Dostępne tam urządzenia posiadają m.in. preinstalowany pakiet Office, co bywało obiektem żywiołowych dyskusji. Firma jednak nie ma zamiaru zbaczać z obranej ścieżki, w czym utwierdzono nas przy okazji niedawnych targów CES 2018.

Huawei Mate 10 Pro

Otóż, począwszy od 18 lutego, w zasobach amerykańskiego Microsoft Store znajdziemy Huawei Mate 10 Porsche Design oraz Huawei Mate 10 Pro. Za tego pierwszego przyjdzie nam zapłacić aż 1225 dolarów, natomiast ten drugi to już wydatek „zaledwie” 799 dolarów. Dodatkowo, wersja Pro dostępna będzie w trzech wariantach kolorystycznych – szarej, niebieskiej i brązowej (widocznych powyżej).

Na koniec warto wspomnieć, że smartphony te będzie wyróżniać jedna, dość szczególna właściwość. Posiadają one integrację z siecią LinkedIn już na poziomie nakładki systemowej (EMUI). Podpięcie swojego konta zaowocuje więc wyświetlaniem kontaktów bezpośrednio w systemowej aplikacji służącej do ich obsługi.

Jakiś czas temu Microsoft zakomunikował, że ich Microsoft Launcher osiągnął pułap miliona aktywnych użytkowników. Nie sposób mu odmówić popularności, za co w dużej mierze odpowiada integracja z usługami tegoż giganta. Niedługo musieliśmy czekać na kolejny kamień milowy, choć tym razem obyło się bez oficjalnych ogłoszeń.

Microsoft Edge_Google Play

Wystarczy jednak wejść do Google Play by się przekonać, że omawiana aplikacja niedawno przekroczyła barierę 10 milionów pobrań. Wydaje się to dość dobrym wynikiem, tym bardziej, że konkurencja na tym polu wcale nie jest mała. Co ciekawe, przed rebrandingiem (wcześniej znany był jako Arrow Launcher) nie cieszył się zbyt dużą popularnością. Dopiero dzięki zdecydowanym krokom Microsoft osiągnął sukces na tym polu.

Pojawienie się Microsoft Edge na Androidzie, choć przez wielu spodziewane, nie przeszło bez ogromnego echa. Na ten temat napisano niezliczoną liczbę artykułów, ponieważ jej ogromny sukces wciąż zadziwia. Od samego początku powodowała spore zainteresowanie użytkowników, na co niewątpliwie wpływają regularnie wydawane aktualizacje. Ostatnia z nich sprawiła, że przeglądarka ta utraciła dopisek „preview”, choć wciąż posiada jeszcze kilka braków względem konkurencji.

Microsoft Edge_Google Play

To jednak nie przeszkadza konsumentom w jej instalacji, co potwierdzają wyniki wyświetlane w Google Play. Microsoft Edge niedawno przekroczył pułap miliona pobrań, choć tak naprawdę nie wiadomo, ilu konsumentów postanowiło regularnie z niego korzystać. Można domniemywać, iż duża w tym zasługa mechanizmu „Continue on PC”, zapewniającego pewną formę integracji z Windows 10. Choć nie każdemu przypadnie do gustu, to mimo wszystko potrafi być bardzo pomocny – zwłaszcza, gdy na desktopie kończymy rozpoczętą na smartphonie pracę.

Kilka tygodni temu, bez większych zapowiedzi, udostępniono Microsoft Edge w wydaniu na Androida oraz iOS. Oczywiście jedynie w wersji beta, co wymagało podjęcia dodatkowych kroków w celu jej pobrania. Mimo początkowych niedociągnięć regularnie ją aktualizowano, dzięki czemu zbiera raczej dobre opinie. Po kilku tygodniach testów zdecydowano się wydać większe uaktualnienie, które jest pierwszym pozbawionym dopisku „preview”.

Microsoft Edge

Wspomniana aktualizacja przyniosła długo wyczekiwaną synchronizację haseł poprzez Microsoft Account oraz ciemny motyw. Byli posiadacze Windows 10 Mobile wciąż zwracają jednak uwagę na pasek adresu umieszczony na górze, co dla nich jest niezrozumiałe. W końcu na wspomnianej platformie od zawsze znajdował się na dolnej krawędzi. Pomijając to można śmiało polecić tę przeglądarkę, gdyż niczym szczególnym nie odstaje od swojej bezpośredniej konkurencji.

Przy okazji premiery Microsoft Edge dla iOS oraz Androida zapowiedziano jeszcze jedną ważną rzecz. Mowa tutaj o znacząco zmodernizowanej wersji ekranu startowego o nazwie Arrow Launcher. Wraz z nowymi możliwościami zmieniono jego nazwę na Microsoft Launcher, co sugeruje, że Microsoft ma co do niego poważne plany. Początkowo był on całkowicie niezależny od swojego poprzednika, ponieważ udostępniono go jako niezależną aplikację. Dzięki temu firma mogła wychwycić ewentualne niedociągnięcia, aby oszczędzić konsumentom niespodzianek.

Testy musiały przebiegać nadzwyczaj dobrze, gdyż po raptem tygodniu uaktualniono Arrow Launcher do nowej wersji. Co to oznacza dla użytkowników? Przede wszystkim pojawią się nowe opcje synchronizacji danych z komputerem wyposażonym w Windows 10 Fall Creators Update. Zaimplementowano bowiem wsparcie dla mechanizmu Continue on PC, dzięki czemu bez większych problemów wyślemy interesujące nas dane wprost na desktop. Poza tym, nieznacznie odświeżono interfejs aplikacji, by był przejrzysty i nowoczesny.

Dwa tygodnie temu rozpisywano się na temat tego, iż Microsoft wreszcie uczynił swoją przeglądarkę multiplatformową. Oczywiście chodzi tutaj o udostępnienie jej poglądowej wersji dla Androida oraz iOS. Nie obyło się jednak bez pewnych zgrzytów, gdyż początkowo pobrać ją mogli wyłącznie posiadacze tej drugiej platformy. Fani zielonego robocika zostali odsunięci na dalszy plan, czego w sumie można się było spodziewać. Tyle dobrego, że nie musieliśmy długo czekać na zmianę tej dziwnej sytuacji.

Microsoft Edge

W związku z tym Microsoft Edge jest już dostępny z poziomu Google Play. Niestety, po raz kolejny pokuszono się o bezsensowne ograniczania, blokując użytkowników spoza USA.  Tyle dobrego, że w chwili obecnej nie występuje już nic takiego, choć ogromny niesmak pozostaje. W każdym razie – by przystąpić do testów należy wyrazić chęć wczesnego dostępu. Potem pozostaje już tylko pobranie opisywanej przeglądarki z zasobów sklepu i zalogowanie się do niej kontem Microsoftu.

Już od dawna zastanawiano się, czy Microsoft Edge kiedykolwiek wyjdzie poza Windows 10. Choć stworzona go z myślą o tym konkretnym systemie, to jednak obecna polityka firmy dawała nadzieję na multiplatformowość. Niestety, przez bardzo długi czas nie było choćby najdrobniejszych przecieków na ten temat, przez co wielu pogodziło się z tym, iż może to nigdy nie nadejść. Tym większym zaskoczeniem był niedawny wpis na blogu Windows, w którym ogłoszono premierę Microsoft Edge na iOS oraz Androidzie. 

Microsoft Edge

Warto mieć przy tym na uwadze, że w obu przypadkach są to jedynie poglądowe wersje. Na pierwszej z wymienionych platform pobierzemy ją już teraz, natomiast w przypadku drugiej możemy jednie wyrazić chęć przystąpienia do testów. W każdym razie – choć większość funkcji jest tożsama z wydaniem dla Windows 10 Mobile, to jednak pokuszono się o pewne zmiany. Przede wszystkim zauważymy, iż pasek adresu został umieszczony na górze, natomiast przyciski nawigacyjne ulokowano na dolnej krawędzi. Ponadto, pośród nich znajdziemy ikonkę dedykowaną mechanizmowi Continue on PC. 

W ciągu ostatnich kilku miesięcy na rynku zadebiutowało sporo inteligentnych asystentów głosowych. Choć idea stojąca za nimi jest pociągająca, to jednak posiadają one kilka istotnych wad, które dyskwalifikują je w oczach wielu osób. Najpoważniejszą jest brak pełnego wsparcia dla wielu języków, gdyż najczęściej ograniczone są one do tego najpopularniejszego (czyli angielskiego). Kolejną, równie istotną, jest przyspawanie do konkretnych urządzeń i brak łączności pomiędzy poszczególnymi asystentami.Alexa and CortanaO ile ten pierwszy mankament jest trudny do wyeliminowania, ponieważ wymaga ogromnych nakładów czasu i pracy, o tyle stosunkowo łatwo naprawić to drugie niedociągnięcie. Prekursorami w tym zakresie stają się Amazon i Microsoft, których produkty, odpowiednio Alexa oraz Cortana, niebawem skomunikują się ze sobą.

Dzięki temu z poziomu Windows 10 (początkowo) uzyskamy dostęp do np. głośnika Amazon Echo. Z czasem wsparcie poszerzy się o klienta Cortany dla Androida i iOS. Oczywiście to samo działać będzie w drugą stronę, co nie powinno nikogo dziwić. Proces integracji zostanie rozłożony w czasie, jednak zakończy się jeszcze przed końcem 2017 roku.

Warto przy tym nadmienić, że dla obu firm nie jest to nic nowego. W końcu ich współpraca na tym polu trwać ma od zeszłego roku. Co dodatkowo ciekawe, Microsoft oraz Amazon chcieliby doprowadzić do sytuacji, w której wszyscy dostępni na rynku asystenci mogliby się ze sobą komunikować. Mowa tutaj o Siri od Apple, Google Assistant od Google oraz Bixby od Samsunga.

Opóźnienie debiutu Windows Timeline na desktopach nie zostało przyjęte zbyt entuzjastycznie. Rozczarowanie użytkowników było tym większe, że mechanizm ten zapowiada się na bardzo użyteczne narzędzie. Choć na Windows 10 nie pojawi się on w najbliższym czasie, to jednak podjęto całkowicie inną decyzję w kontekście Androida oraz iOS.Windows TimelineJak się okazuje, najnowsze testowe wydanie Cortany dla tych platform przynosi w/w funkcję – Recent Activities from PC. W chwili obecnej nie jest ona zbyt rozbudowana, gdyż daje nam wgląd wyłącznie w witryny przeglądane poprzez desktopowego Microsoft Edge. W pewnym sensie można więc traktować to jako substytut tej przeglądarki, która nie jest dostępna na wspomnianych platformach.