Przyszłe flagowce Microsoftu zapowiadają się nadspodziewanie dobrze

Microsoft oraz jego platforma Windows Phone spokojnie wegetują sobie na rynku. Powolne wzrosty są dla wielu osób mało satysfakcjonujące, przez co możemy co jakiś czas przeczytać o rychłej śmierci tego projektu. By temu zapowiedz gigant z Redmond postanowił przejąć dział mobilny Nokii, by dzięki niemu móc samemu wziąć sprawy w swoje ręce. Początkowo nie otrzymaliśmy jednak niczego, co mogłoby w choć najmniejszym stopniu uzasadnić takową decyzję – wystarczy chociażby wspomnieć o dość udanym modelu L535, który to jednak długi czas borykał się z problemami dotyczącymi precyzyjnego rozpoznawania dotyku przez ekran. Jak się okazuje, przy okazji Windows 10 Microsoft postanowił pójść na całość i wreszcie wyda długo wyczekiwanego flagowca, który nie będzie musiał wstydzić się niczego na tle swojej konkurencji.microsoft-lumia-535-1-35100771a2,0,750,0,0Ostatnie tego typu urządzenie wydane zostało w zeszłym roku, dlatego też wiele osób było niezadowolonych z zalewania rynku przeciętnymi konstrukcjami, które miały nawiązać walkę w niskiej i średniej półce cenowej. Próżno wyczekiwać było topowego smartphona będącego wzorem do naśladowania przez inne firmy. Wszystko to za sprawą Windows 10, którego premiera zaplanowana jest na 3 kwartał tego roku, gdyż dopiero wraz z nim Microsoft chce sprezentować swoim fanom swój topowy sprzęt. Co ciekawe, w Redmond nie chcą już działać wtórnie względem innych producentów, dlatego też chcą by ich system wspierał szereg sensorów, które uczynią go najbezpieczniejszym na rynku. Podczas jednej z konferencji przedstawiono dość interesujący slajd, przedstawiający szereg modułów jakie Windows 10 będzie w stanie obsługiwać – znajdują się wśród nich nie tylko coraz popularniejsze czytniki linii papilarnych, ale i kamerka Intel RealSense oraz skaner siatkówki oka. Warto przy tym nadmienić, iż na slajdzie podana jest również przybliżona data premiery ostatniej z wymienionych nowości – ma się ona pojawić w ciągu 12 najbliższych miesięcy.Iris-reading-700x409Jak więc widać Microsoft postanowił wreszcie wziąć się ostro do roboty, gdyż jego dotychczasowe działania nie zyskiwały zbyt wielu zwolenników. Choć niewątpliwie dzięki nim udało mu się powoli zdobywać rynek, to jednak brak przedstawiciela z najwyższej półki sprawiał, iż wizerunek firmy na tle pozostałych konkurentów został znacząco osłabiony. Miejmy nadzieję, iż wraz z Windows 10 sytuacja ta ulegnie zmianie i już na wrześniowych targach IFA zobaczymy pierwsze topowe urządzenie z prawdziwego zdarzenia, które będzie posiadać logo Microsoftu na swojej obudowie.