Powrót Nokii na rynek mobilny może się okazać bardziej spektakularny niż się początkowo wydawało

Fakt, iż Nokia opracowuje smartphone pracujący w oparciu o system Android jest chyba dla każdego oczywisty. Jakiś czas temu pojawiły się nawet pierwsze przecieki dotyczące Nokii C1, która to miałaby pojawić się pod koniec przyszłego roku – byłoby to pierwsze urządzenie „odrodzonej” legendy. Jego potencjalna specyfikacja przedstawia się bardzo dobrze, choć trzeba postawić sprawę jasno, iż to co teraz wygląda zadowalająco, w dniu premiery może takie nie być.

Zanim jednak do niej dojdziemy warto jeszcze wspomnieć o dwóch innych, równie interesujących informacjach. Pierwsza z nich wspomina o tym, iż omawiany smartphone dostępny będzie w dwóch wariantach różniących się konfiguracją sprzętową. Druga, ciekawsza dla czytelników tego portalu, mówi zaś o tym, że ujrzymy nie tylko wersję pracującą na systemie Android, ale i w oparciu o Windows 10 Mobile. Byłby to dość zaskakujący krok ze strony Finów, którzy już raz próbowali z Windows Phone i nic dobrego im z tego nie przyszło. Na szczęście dla nich przyszła sytuacja będzie się zauważalnie różnić od tej poprzedniej, gdyż tym razem system ten będzie jednym z możliwych wyborów, a nie wyłącznym.beznazwySkoro całość została mniej więcej nakreślona, to wróćmy się do wspomnianej wcześniej specyfikacji technicznej. Pierwszy jej wariant miałby zawierać 5” ekran FHD, 2GB RAM oraz niezidentyfikowany procesor, który prawdopodobnie zostanie wybrany później – w końcu do czasu ewentualnej premiery Snapdragony (czy też inne układy) mogą się znacząco rozwinąć. Zdjęcia wykonywane byłyby przy pomocy 8 MPx aparatu tylnego, a na ich przechowywanie oddano by użytkownikowi kość pamięci o wielkości 32 GB. Jeśli zaś chodzi o drugi wariant, to będzie to oczywiście mocniejszy model. Przekątna ekranu wzrośnie do 5,5” przy zachowaniu tej samej rozdzielczości, natomiast RAM i pamięć wewnętrzna miałyby wynosić odpowiednio 3 GB oraz 64 GB. Podobnie postąpiono z modułem odpowiedzialnym za wykonywanie zdjęć, którego liczba pikseli wzrośnie do 13. Co ciekawe, oba modele (wedle plotek) mają jedną cechę wspólną, a mianowicie aparat do wideorozmów o rozdzielczości 5 MPx.

Mimo, iż są to jedynie nieoficjalne informacje (jak zazwyczaj), to jednak dobrze by było, gdyby okazały się prawdą. Na rynku bardzo odczuwalny jest niedobór dobrych modeli opartych o mobilną platformę Microsoftu, co powoduje niechęć konsumentów do niej. Brakuje realnej alternatywy dla Lumii, gdyż siłą Windows Phone są urządzenia ze średniej i niskiej półki cenowej – próżno szukać jakiś mocnych, flagowych sprzętów.